Jump to content

Wielkanoc, kapeć, dojazdówka i duuuuu.pa .....


malymala
 Share

Recommended Posts

Tytuł sam wszystko mówi, ale go rozwinę, wyjazd na święta, powrót i kapeć w tylnym lewym kole,

więc wymiana na dojazdówkę i dalej jazda z prędkością 60km/h +/- 5 km/h. Udało się z problemami

przejechać ok 60km, aby tylko dotrzeć do rogatek Szczecina, z problemami, bo pierwszy etap jazdy

ok 20 km można powiedzieć bezproblemowy, później większy szum/hałas, później objawy przenoszenia

drgań na skrzynię, co spowodowało zaparkowanie w dogodnym miejscu w oczekiwaniu na taxi.

Dojazd do domu, zapakowanie kompletu zimówek, powrót, zmiana całego kompletu. Powrót na zimówkach

jakby nigdy nic się nie stało, ale pozostały jednak pytania:

1. Czy jest sens wozić dojazdówkę jak może narobić więcej szkód niż pożytku?

opony 205/55/R16 obwód opony ok 197cm, dojazdówka subaru obwód 187cm

(10 cm różnicy na obwodzie, 3 cm na średnicy)

2. Czy mam może niewymiarową dojazdówkę?

3. Skoro skrzynia przenosiła drgania to zapewne wiskoza dostała, pytanie jak się tylni dyfer?

(W tygodniu wymienię olej w tylnym moście, ciekaw jestem co z nim wypłynie)

4. Do maja zrobię ok 3tys. km, więc czy jeździć przepisowo, czy pozwolić sobie na prędkości 150/160km/h

przy których nic nie słychać i ewentualnie co może strzelić, a jak strzeli to w drobny mak :|

5. Czy może zakupić 5 nowych opon, mieć 5 kół i zmieniać je rotacyjnie co 10 kkm,

czy zdać się na preparaty/pianki uszczelniające opony?

Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim dojazdówkę profilaktycznie zakładać na przednią oś - gdzie jest otwarty dyfer (dotyczy samochodów z otwartym dyfrem z przodu ;-)).

Link to comment
Share on other sites

Ojciec w nowym fordzie kuga wcale nie ma dojazdu. W opcji wyposażenia była tylko pełnowymiarowa felga zapasowa, ale i tak nie bardzo byłby gdzie ją schować. Dostał tylko takie psikadło do uszczelniania właśnie. Tylko, że prócz tego trzeba jeszcze pompkę wozić, albo mini kompresorek. No i wiadomo- jak rozerwało oponę gdzieś na boku to najlepsze pianki nic nie pomogą.

1) Ja już ją wywaliłem. Takie małe-żółte-cienkie-niewiadomo-co z ograniczeniem do 80km/h jakoś nie budzi mojego zaufania, a ogranicza i tak mały bagażnik w imprezie, bo butla na podtlenek lpg jest we wnęce na koło

2) wymiary to chyba 125/70/16 dla felg 16" ale pewien nie jestem

3) poczekaj do wymiany, nie ma co pisać czarnego scenariusza ;)

4) nie mam pojęcia, ale skoro producent przewidział stosowanie dojazdówki, to - szczególnie, że nie jechałeś szybko i zakładając, że wszystko w samochodzie było sprawne - to chyba nie powinien się uwalić napęd? Szczególnie, że legac nie spina przecież wszystkiego na sztywno i jakaś tolerancja musi być. Ale niech się i tak wypowie ktoś mądrzejszy...

Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim dojazdówkę profilaktycznie zakładać na przednią oś - gdzie jest otwarty dyfer (dotyczy samochodów z otwartym dyfrem z przodu ;-)).

Hmm

W Subaru jeżeli mamy kapcia na przedniej osi i chcemy założyć dojazdówkę, musimy przekładać koła z tyłu na przód, gdyż dojazdówka może być zamontowana TYLKO na tylnej osi. cytat z: viewtopic.php?p=1118126#p1118126

więc przód czy tył?

Link to comment
Share on other sites

więc przód czy tył?

W wolnossącym Legacy gdzie przedni i tylny dyfer są otwarte to w zasadzie bez znaczenia - zakłada się na tył, by nie pogarszać kierowalności. Ale w OBK tył akurat ma szperę (podobnie jak w Legacy Turbo czy Foresterach albo WRX), tam dojazdówka jest albo pełnowymiarowym kołem, albo montuje się ją na otwartym - przednim - dyferencjale (osi).

Link to comment
Share on other sites

Rok temu miałem podobną przygodę, podobnym autem. Tak samo założyłem zapas na tył. Teraz bym raczej przełożył na przód. Zmieniłem z 195\60R15 na zapas i przejechałem około 90km z prędkością do 70km\h. Po dojechaniu czuć było lekko zapach wizkozy, jednak nic nie stukało, nić nie wyciekało. Po zmianie zapasówki na normalną oponę, nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów.

1. Większa różnica w obwodzie to prędkość lepiej mniejsza niż 60km\h i myślę ze odległość dojazdu lepiej zmniejszyć lub więcej przystanków, aby wiskoza odpoczęła. Szum to pewnie hałas dojazdówki. Myślałem, że mi łożysko padło :)

2. Pewnie,że lepiej. A zimówka taka sama 16"?

3. Olej w dyfer nie pomoże na wizkozę.

4.Twoje auto, znasz je najlepiej. Jak coś się zacznie dziać to będziesz wiedział najlepiej.

5. Większość pianek to początek kolejnego problemu - czyszczenie opony lub na śmietnik.

 

-- 9 kwi 2012, o 20:18 --

 

malymala, ori rozmiar u Ciebie to 205/50R16 i taka jest do nich "dopasowana" dojazdówka.

Z tego co czytam masz założony większy rozmiar,stąd drgania.

 

Też mam 205\55r16 a drgań nie ma.

Link to comment
Share on other sites

ori rozmiar u Ciebie to 205/50R16 i taka jest do nich "dopasowana" dojazdówka.

według manuala powinienm mieć i mam 205/55/R16 dojazdówka zaś T135/70D16 i to muszę sprawdzić, bo szczerze to nie wiem jaka jest

Link to comment
Share on other sites

Legacy MY00 jeździ seryjnie raczej na 205/55/16 a OBK MY 00 seryjnie jeździ na 215/60/16, i ma pełnowymiarowe koło zapasowe, co polecam też innym użytkownikom, lepiej wrzucić normalne koło do bagażnika,

nawet zimówkę w tym samym rozmiarze, zawsze po wymianie można normalnie dalej jechać, a nie kulać się do 80kmh...

ale na pewno Legacy nie jeździ seryjnie na 205/50/16, to jest seryjny rozmiar z Imprezy GT

do 205/55/16 powinien pasować seryjny zapas dojazdowy

 

jak ktoś ma większe koła od seryjnych 16 i chce mieć np. z powodu posiadania zbiornika LPG dojazdówkę,

to polecam 17 cali z STI New Age 2001-2005 w rozstawie 5x100, jest większa...

Link to comment
Share on other sites

sprawdź jakie rozmiary masz wyszczególnione na wnęce drzwi od kierowcy.

Panie Dziedzic zwracam honor, ma Pan rację na drzwiach jak WÓŁ 205/50/R16

i wówczas dojazdówka jaką mam pasuje jak ulał, hmm, pytanie tylko dlaczego w serwisówkach i instrukcjach jest profil opony 55?

Doświadczony przygodą z kapciem, będę woził pełnowymiarowe koło, chyba, że ktoś chce się pozbyć większej dojazdówki?

Link to comment
Share on other sites

jak nie masz butli LPG, poszukaj lepiej pełnowymiarowego koła, w razie awarii nie będziesz musiał jechać wolniej....

i dojedziesz dalej, bo dojazdówka nie styka na kilkaset km...za mało bieżnika, jak sama nazwa wskazuje, jest tylko na dojazd do serwisu...

Link to comment
Share on other sites

... pytanie tylko dlaczego w serwisówkach i instrukcjach jest profil opony 55?

...

 

Pewnie masz serwisowki na rynek amerykanski, tam, nie wiem czemu, maja wieksze rozmiary. Ja mam na rynek europejski i tam napisane jest 205/50R16.

Outback US tez ma wieksze opony niz w EU.

Link to comment
Share on other sites

Legacy MY00 jeździ seryjnie raczej na 205/55/16

 

Owszem,jak 100 użytkowników przejdzie na większy rozmiar,robi się seria

 

ale na pewno Legacy nie jeździ seryjnie na 205/50/16,

 

Na pewno to.....

 

205/50/16, to jest seryjny rozmiar z Imprezy GT

 

I Legacy MY98-03 GX

Link to comment
Share on other sites

Pewnie masz serwisowki na rynek amerykanski, tam, nie wiem czemu, maja wieksze rozmiary. Ja mam na rynek europejski i tam napisane jest 205/50R16.

Outback US tez ma wieksze opony niz w EU.

Sprawdzałem w manualach jakie mam w pdf ale, z ciekawości sprawdzę jak mam w manualu w wersji papierowej, a ta w samochodzie, więc przekonam się dopiero jutro, poza tym wierzę, że tak jak Pan Dziedzic pisał będzie 205/50, choć troszkę nijak wygląda legacy na profilu opony 50, zdecydowanie lepiej według mnie 55. Ostatnie przygody i tak zdecydowały, że już bagażnik wyposażyłem w pełnowymiarowe koło o tym samym rozmiarze.

Link to comment
Share on other sites

malymala, może i wygląda "nijak" ale za to wyśmienicie trzyma się drogi :)

 

Obecnie trzeci sezon mam założone 55-tki i stabilność samochodu podczas jazdy wyszła w/g mnie na niekorzyść,nie zdejmuję tylko dlatego że często zjeżdżam z asfaltu :wink:

Link to comment
Share on other sites

Obecnie trzeci sezon mam założone 55-tki i stabilność samochodu podczas jazdy wyszła w/g mnie na niekorzyść,nie zdejmuję tylko dlatego że często zjeżdżam z asfaltu :wink:

A ja teraz mam parę dylamatów :| , zimówki roczne 8mm profil opony 55, letnie profil 55 wytrzymają do zimy, bo mają jakieś 4mm, i później letnie brać 205/50, czy jednak 205/55, a jak się już zdecyduję na 205/50, to co gdy złapie gumę będąc na zimówkach? a tak to zawsze pełne koło o tym samym rozmiarze w bagażniku będzie ;)

Link to comment
Share on other sites

Mialem podobna sytuacje kiedys tylko u mnie pekla felga z przodu i moja dojazdowka 16 chaczyla o zacisk z przodu... Wiec musialem ja przelozyc na tyl i tak dojechac do domu. Naszczescie dystans byl maly i zadnych objaw nie zauwazylem.

Link to comment
Share on other sites

Może zmieszczę się jeszcze w temacie, bo Wielkanoc była nie dawno, kapeć się zgadza i duuuuu.pa też :) Mianowicie rozwaliłem dziś oponę i nie nadaje się do naprawy. Kapcie mają jeden sezon więc raczej nie uśmiecha mi się kupować całego kompletu. Pytanie brzmi, czy nie będzie żadnych problemów podczas jazdy jeśli jedna opona będzie nówka, a reszta po jednym sezonie? Różnica bieżnika to jakiś 1mm.

 

A I jak to w końcu jest z tą szperą w Turbodziadkach. Bo aflinta pisze, że Turbo Legacy mają szperę, a w innym wątku ktoś mnie poinformował że nie mają.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...