Jump to content

Forester na pewno 4x4?


rafaello
 Share

Recommended Posts

Mam Forysia S-Turbo z 2000 roku.

Ostatnio mialem dwie dziwne akcje. Raz zjechalem na pobocze polnej drogi i prawe kola wpadly w rowek ze sniegiem. Chcialem wyjechac, ale krecily sie tylko kola majace sl;absza przyczepnosc (te na drodze) - mielily w miejscu a kola na poboczu zupelnie staly.

Drugi raz probowalem wyciagnac goscia z zaspy na lince a krecily tylko przednie kola (tyl, chociaz lepiej dociazony i z lepsza przyczepnoscia stal w miejscu).

Mam tez Imprezke z rekuktorem i takie dziwne rzeczy nigdy sie nie dzieja, w Imprezie 4x4 to faktycznie 4x4 i mozna nia orac pole.Nie wiem czy to normalne czy cos padlo?

Podobno w Forysiu 4x4 jest permanentne?

Link to comment
Share on other sites

ugotować wiskozy próbując się wykopac gdzieś.

 

Jak to sprawdzic?

Czy byloby to jakos odczuwalne podczas jazdy? Autko prowadzi sie calkiem przyzwoicie ( chociaz nadal uwazam ze w porownaniu z impreza to zalamka).

 

Z tego co wiem, to przy przegrzewaniu wiskozy zapal się lampka kontrolna. Na pewno tak jest w automacie...

Link to comment
Share on other sites

ugotować wiskozy próbując się wykopac gdzieś.

 

Jak to sprawdzic?

Czy byloby to jakos odczuwalne podczas jazdy? Autko prowadzi sie calkiem przyzwoicie ( chociaz nadal uwazam ze w porownaniu z impreza to zalamka).

 

Z tego co wiem, to przy przegrzewaniu wiskozy zapal się lampka kontrolna. Na pewno tak jest w automacie...

 

W Foresterze '06 (ręczna skrzynia biegów) w dolnej części drzwi kierowcy jest naklejka z informacją, że jeżeli zapali się lampka kontrolna od wiskozy to należy zatrzymać auto i poczekać aż ostygnie i lampka zgaśnie.

 

Pozdrawiam,

Link to comment
Share on other sites

W Foresterze '06 (ręczna skrzynia biegów) w dolnej części drzwi kierowcy jest naklejka z informacją, że jeżeli zapali się lampka kontrolna od wiskozy to należy zatrzymać auto i poczekać aż ostygnie i lampka zgaśnie.

 

W imprezie też jest ta lampka. Czy komuś ona się już zapaliła? Bo mi się zdarzyło już parę razy wykonać próbę wykopania się z zaspy / wjechania w śnieg, trochę pośmierdziało, ale lampka się nie zapaliła :twisted:.

 

No właśnie - korzystając z okazji zadam pytanie: czy Wam też, przy wszelkich próbach wykopania samochodu towarzyszy charakterystyczny smrodek (mówię o smrodku generowanym przez samochód, nie o emocjach kierującgo :mrgreen:)? Już raz o to pytałem, chyba Piskoor, albo Malutki potwierdzili (nie pamiętam dokładnie kto - sorry, pamiętam tylko, że to był właściciel Forestera), że tak jest i że jest to smrodek oleju w dyfrach, ale chciałbym uzyskać jeszcze parę opinii :).

Link to comment
Share on other sites

U mnie w GT podczas wyjeżdżania z zaspy lub wjeżdżania w zaspę (parkowanie) czasami czuję ten charakterystyczny smrodek ale musi to być duża zaspa śniegu :wink: . Tylko nie jestem do końca przekonany skąd ten smrodek (napewno nie od kierującego :mrgreen: )

Link to comment
Share on other sites

Mam Forysia S-Turbo z 2000 roku.

Ostatnio mialem dwie dziwne akcje. Raz zjechalem na pobocze polnej drogi i prawe kola wpadly w rowek ze sniegiem. Chcialem wyjechac, ale krecily sie tylko kola majace sl;absza przyczepnosc (te na drodze) - mielily w miejscu a kola na poboczu zupelnie staly.

To jest niestety absolutnie normalne. Tak się objawia mechanizm różnicowy - jeśli np. lewa strona samochodu cała straciła przyczepność, prawa będzie się kręcić w powietrzu (ew. śniegu, błocie, piachu etc.). Dlatego hardkorowe samochody terenowe mają możliwość totalnego zablokowania dyfra, w Subaru jest zaś najwyżej LSD na tylnej osi, w dodatku nie we wszystkich modelach, z tego co pamiętam nie w starych Foresterach na przykład. LSD też nie blokuje totalnie, więc mogłoby nie wystarczyć (aczkolwiek ja się raz na śniegu wydostałem z takiego rowu przysypanego śniegiem, huśtając autem w przód i w tył).

 

Drugi raz probowalem wyciagnac goscia z zaspy na lince a krecily tylko przednie kola (tyl, chociaz lepiej dociazony i z lepsza przyczepnoscia stal w miejscu).

A to już - faktycznie - dziwne i wymyka się prostym interpretacjom.

Link to comment
Share on other sites

Drugi raz probowalem wyciagnac goscia z zaspy na lince a krecily tylko przednie kola (tyl, chociaz lepiej dociazony i z lepsza przyczepnoscia stal w miejscu).

A to już - faktycznie - dziwne i wymyka się prostym interpretacjom.

 

Jak to dziwne? No chyba właśnie bardzo pasuje do ogólnej teorii. Przód miał mniejszą przyczepność więc się kręcił. Tył miał lepszą, to stał w miejscu. Analogicznie jak z lewym i prawym kołem.

Link to comment
Share on other sites

W Foresterze '06 (ręczna skrzynia biegów) w dolnej części drzwi kierowcy jest naklejka z informacją, że jeżeli zapali się lampka kontrolna od wiskozy to należy zatrzymać auto i poczekać aż ostygnie i lampka zgaśnie.

 

W imprezie też jest ta lampka. Czy komuś ona się już zapaliła? Bo mi się zdarzyło już parę razy wykonać próbę wykopania się z zaspy / wjechania w śnieg, trochę pośmierdziało, ale lampka się nie zapaliła :twisted:.

 

No właśnie - korzystając z okazji zadam pytanie: czy Wam też, przy wszelkich próbach wykopania samochodu towarzyszy charakterystyczny smrodek (mówię o smrodku generowanym przez samochód, nie o emocjach kierującgo :mrgreen:)? Już raz o to pytałem, chyba Piskoor, albo Malutki potwierdzili (nie pamiętam dokładnie kto - sorry, pamiętam tylko, że to był właściciel Forestera), że tak jest i że jest to smrodek oleju w dyfrach, ale chciałbym uzyskać jeszcze parę opinii :).

smrodek bywa niestety jak poupalasz na sliskim to wali zapoconym koniem w podkoszulku :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Przemeq, zapach absolutnie normalny - sprawdzone w Szwecji..

 

He, he - czyli jednak nie sprzęgło 8).

 

A Ty lepiej oczu nam tu nie mydl, tylko foty ze Szwecji prosimy. I relację na 3 strony :wink: :twisted:.

Link to comment
Share on other sites

Mniemam przeto iż stając przednimi na lodzie pod lekką górkę nie podjadę bo bedą się tylko przednie kręciły...

Dobrze sobie wydedukowałem ?

Link to comment
Share on other sites

Źle, szpera międzyosiowa jest na tyle mocna że powinien się wyciągnąć, co inne jak tylne będą do połowy obwodu zakopane w śniegu, wtedy nie przełamie oporów na samej wiskozie raczej.

 

Ledwo przyjechał, a już się mądrzy :lol:.

Link to comment
Share on other sites

Hmmm ... A ja mam jeszcze jedno pytanko. Dzisiaj jak leciałem sobie do pracy po dróżce pełnej świeżo napadanego śniegu... Droga bardzo szeroka równa. Jadę elegancko 60 km/h i wcisnąłem gaz.... Rany ale mi dupa samochod zaczeła latać. Trzeba było zarzucić pomysł ... zahamować a potem wyprać gacie.

Ale generalnie takie poślizgi to normalka ???

Link to comment
Share on other sites

Troszkę dodałem ale zaczeło miotać jeszce bardziej... Niestety obok jechało auto i nie bardzo można było zaszaleć..... Czekam na bemowo :mrgreen: Będę ćwiczył...

Najwyżej włożę sobie pampersa

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...