Jump to content

Stuki w przednim zawieszeniu po 35 tys. przebiegu


Recommended Posts

Od tygodnia dochodzą do moich uszu jakieś stuki z przedniego zawieszenia. Pojawiają się po wjechaniu dowolnym

przednim kołem do nawet niewielkiej dziury. Mój samochód, OBK MY09 BoxerDiesel, ma dopiero przebieg 35 tys. km

i raczej jeździł po dobrych drogach. Co może być przyczyną owych stuków po tak niewielkim przebiegu?

Czy jest to typowe dla tego auta, może jakaś typowa część, która zwykle ulega wypracowaniu?

Do końca gwarancji pozostało mi jeszcze 16 miesięcy. Mam nadzieję, że gwarancja obejmuje naprawę zawieszenia.

Przecież użytkownik zawieszenia off-roadowego ma prawo wymagać jego solidniejszej konstrukcji niż np. od

zawieszenia Fiata Pandy?

Macie może jakieś doświadczenia, sugestie, co to może być?

Link to post
Share on other sites

Na polski "off-road" to niestety chyba trzeba jednak inne konstrukcje, jak Nissan Patrol, Land Rover Defender, czy cos w tym stylu. Reszta za delikatna i trzeba sie jednak liczyc z awariami :)

Link to post
Share on other sites
Od tygodnia dochodzą do moich uszu jakieś stuki z przedniego zawieszenia. Pojawiają się po wjechaniu dowolnym

przednim kołem do nawet niewielkiej dziury. Mój samochód, OBK MY09 BoxerDiesel, ma dopiero przebieg 35 tys. km

i raczej jeździł po dobrych drogach. Co może być przyczyną owych stuków po tak niewielkim przebiegu?

Czy jest to typowe dla tego auta, może jakaś typowa część, która zwykle ulega wypracowaniu?

Do końca gwarancji pozostało mi jeszcze 16 miesięcy. Mam nadzieję, że gwarancja obejmuje naprawę zawieszenia.

Przecież użytkownik zawieszenia off-roadowego ma prawo wymagać jego solidniejszej konstrukcji niż np. od

zawieszenia Fiata Pandy?

Macie może jakieś doświadczenia, sugestie, co to może być?

 

 

jeżeli gumy będą całe to może oznaczać, że przekładnia ma lekkie luzy i stuka na nierównościach. Sprawa do "dociągnięcia" w ASO.

Link to post
Share on other sites
jeżeli gumy będą całe to może oznaczać, że przekładnia ma lekkie luzy i stuka na nierównościach. Sprawa do "dociągnięcia" w ASO.
A owo "dociągnięcie" ma zastosowanie do przekładni w poprzednim modelu (pytam bom zainteresowany a ASO... tego :roll: ).

 

Pozdr.

Link to post
Share on other sites

jeżeli stuki pojawiają się zwłaszcza przy powolnym przejeździe po poprzecznych nierównościach - 99% łączniki.

ale tak jak pisano wcześniej, warsztat i diagnoza to najlepsze rozwiązanie.

Link to post
Share on other sites
jeżeli gumy będą całe to może oznaczać, że przekładnia ma lekkie luzy i stuka na nierównościach. Sprawa do "dociągnięcia" w ASO.
A owo "dociągnięcie" ma zastosowanie do przekładni w poprzednim modelu (pytam bom zainteresowany a ASO... tego :roll: ).

 

Pozdr.

 

 

niestety dotyczą obecnego modelu również. Nie są tak częste i tak hałaśliwe ze względu na elektryczny układ i trochę inna budowę maglownicy ale jednak.

Kwestia potwierdzona w ASO.

Link to post
Share on other sites
Od tygodnia dochodzą do moich uszu jakieś stuki z przedniego zawieszenia. Pojawiają się po wjechaniu dowolnym

przednim kołem do nawet niewielkiej dziury. Mój samochód, OBK MY09 BoxerDiesel, ma dopiero przebieg 35 tys. km

i raczej jeździł po dobrych drogach. Co może być przyczyną owych stuków po tak niewielkim przebiegu?

Czy jest to typowe dla tego auta, może jakaś typowa część, która zwykle ulega wypracowaniu?

Do końca gwarancji pozostało mi jeszcze 16 miesięcy. Mam nadzieję, że gwarancja obejmuje naprawę zawieszenia.

Przecież użytkownik zawieszenia off-roadowego ma prawo wymagać jego solidniejszej konstrukcji niż np. od

zawieszenia Fiata Pandy?

Macie może jakieś doświadczenia, sugestie, co to może być?

 

W moim obku przy identycznym przebiegu wymieniono gumy drążka stabilizatora,przez jakiś czas (2tys.km)była cisza,teraz dziwne dźwięki typu skrzypienie znów się pojawiają ale tylko przy mocnym skręcie w lewo (poprzednio też tylko w lewo).

pzdr.

Link to post
Share on other sites

Pojedyncze stuki są przy każdej średnio głębokiej dziurze. Kanonadę stuków słychać przejeżdżając przez tzw. tarkę, która powstaje przed skrzyżowaniami, albo przejeżdżając w poprzek kolein.

Link to post
Share on other sites

No to łączniki. To oczywiście Twoja sprawa i Twoja decyzja, ale ja bym się nie upierał i nie walczył, by naprawiać to na gwarancji - koszt nowych łączników to niewielka kwota, a trudno uznać po 35 tys. kilometrów polskiego off-roadu, że zużycie łączników to wynik wady fabrycznej :twisted:.

Link to post
Share on other sites

U mnie tak samo stukało,tyle że po 45 tyś. km.Wymieniono obejmy gumowe drążka stabilizacyjnego.Pomogło.

Usterkę uznano jako naturalne zużycie (wytarcie), nie podlegające gwarancji.Z racji niewielkich kosztów, przyjąłem to do wiadomości ale osobiście się z tym nie zgadzam.Interpretując w ten sposób przepisy,gdybym przyjechał np. z wybitym wahaczem,luzem drążka kierowniczego itp., można by tak samo stwierdzić-naturalne zużycie przez marny stan dróg itd. :evil:

 

Jeżeli dany element samochodu nie wytrzymuje eksploatacji przewidzianej w gwarancji z powodu słabej jakości materiału,błędach konstrukcyjnych czy montażowych, powinien być wymianiony na sprawny.Uwzględniając prawidłową eksploatację i stosowanie się do instrukcji producenta przez właściciela pojazdu.

Link to post
Share on other sites
Jeżeli dany element samochodu nie wytrzymuje eksploatacji przewidzianej w gwarancji z powodu słabej jakości materiału,błędach konstrukcyjnych czy montażowych, powinien być wymianiony na sprawny.Uwzględniając prawidłową eksploatację i stosowanie się do instrukcji producenta przez właściciela pojazdu.
... zwłaszcza, że problem łączników występuje także przy eksploatacji na "cywilizowanych" drogach.

Niektóre ASO mają swój patent (chyba mogę zdradzić): zakładają tuleje stabilizatora o numer mniejsze. Czyli (legac MY08) 19mm zamiast 20mm. Faktycznie, wytrzymują ze dwa razy dłużej.

 

Pozdr.

Link to post
Share on other sites
Pojedyncze stuki są przy każdej średnio głębokiej dziurze. Kanonadę stuków słychać przejeżdżając przez tzw. tarkę, która powstaje przed skrzyżowaniami, albo przejeżdżając w poprzek kolein.

Próbowałeś "mojego" testu z hamulcem? Pytam, bo wczoraj moje ASO uporało się z podobnym objawem. Najpierw wymienili łączniki, drążki, przykręcili maglownicę, po czym okazało się, że stuki powodowały gumy w prowadnicach hamulców. Zdiagnozowane w końcu przez mechanika, który zaobserwował, że stuki ustają przy lekkim naciśnięciu hamulca.

Tym sposobem mam niemal całe zawieszenie nowe, chociaż winny były małe gumki, które wymienili za free w ciągu 10 minut :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

Bazyli, Słusznie romek gada,zrób test lekko hamując ,tym bardziej , że może być jeszcze prościej : nie tylko prowadnice,ale same klocki w zacisku mogą tłuc.

Link to post
Share on other sites

Próba hamowania negatywna. Stuki pojawiają się niezależnie od wciśniętego pedału hamulca.

Są takie same, obojętnie, czy lewym kołem, czy prawym wjadę w dziurę.

Prawdopodobnie są to łączniki stabilizatora.

Link to post
Share on other sites
  • 8 months later...
Próba hamowania negatywna. Stuki pojawiają się niezależnie od wciśniętego pedału hamulca.

Są takie same, obojętnie, czy lewym kołem, czy prawym wjadę w dziurę.

Prawdopodobnie są to łączniki stabilizatora.

 

Mam podobne objawy w zwykłym legacy.

Stuki się zmniejszają po wciśnięciu pedału hamulca.

Mam rozumiec, że to nie łaczniki stabilizatora?

 

pozdrawiam,

Czarek

Link to post
Share on other sites

Okazało się, że to były gumy drążka stabilizatora. Wymieniono obie. Cena jednej gumy to 20 zł. Podobno to częsta przypadłość w subaru. W przyszłości wymienię na elementy poliuretanowe z dożywotnią gwarancją.

Link to post
Share on other sites
Okazało się, że to były gumy drążka stabilizatora. Wymieniono obie. Cena jednej gumy to 20 zł. Podobno to częsta przypadłość w subaru. W przyszłości wymienię na elementy poliuretanowe z dożywotnią gwarancją.

 

jeśli mogę doradzić to polecam powerflexy, u mnie w Legacu też stukało a odkąd mam powerflexy mam też święty spokój i ciszę ;)

Link to post
Share on other sites
Okazało się, że to były gumy drążka stabilizatora. Wymieniono obie. Cena jednej gumy to 20 zł. Podobno to częsta przypadłość w subaru. W przyszłości wymienię na elementy poliuretanowe z dożywotnią gwarancją.

 

"Podobno" to dziadek zgwałcił babcię.

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

Stuka to stuka od tego to jest ;-)

W przeciwienstwie do zawieszen niemieckich producentów, zawieszenie w Subaru jest tak skonstruowane ze wymienia się tylko gumki drążka stabilizatora co 30 a u innych co 60 tys km, koszt gumki niewielki, więc chyba nie ma co narzekać.

Czy PowerFlex to dobry pomysł?

Zwykłe seryjne gumy wymieniamy a PowerFlexy trzeba czesto smarowac bo piszcza, ponadto trzeba pamietac ze PowerFlex jest wykonany z innej twardosci tworzywa, co zapewne przekłada się na inne elementy zawieszenia.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...