Jump to content

Zapaszek z okolic kół


Piskoor
 Share

Recommended Posts

No więc Tata swoim nowym nabytkiem wybrał się już w pierwszą podróż bo poleciał na narciochy do Austrii. Samochód ( Forester 2001 automat ) zapakowany na maksa ( tak liczyłem to koło 400 kg wiezie ). Spalanko fajne bo wyszło równo 10 l / 100. Zadzwonił jednak zaniepokojony jednym faktem

 

Jak podjechał na miejsce to po wyjściu z samochodu wyczuł jakis taki lekki smrodek z okolic kół. Oczywiście się zestresował... co to może być...

Dwie ważne uwagi.... Samochód jechał POD GÓRĘ a nie w dół. W dół to jasna sprawa hamulec albo sprzęgło, ale pod górę :?: Samochód to jak pisałem automat.

Droga pod górkę był chyba dosyć długa bo domek jest na wysokości 1500 mnpm

 

A i przy okazji. info dla mieszkańców Cieszyna i okolic. W Czechach w miejscowości Frydek-Mistek jest salon Mitsubishi i Subaru. Oddaliśmy tam samochód na przegląd po 87500. Koszt ..... niecałe 400 pln.

Link to comment
Share on other sites

Jak podjechał na miejsce to po wyjściu z samochodu wyczuł jakis taki lekki smrodek z okolic kół. Oczywiście się zestresował... co to może być...

Automat troche zglupial i zmienial biegi pewnie 1/2/3. Troszke na tym ucierpialo sprzeglo, które ma to do siebie ze czuc przy takim wysiłku. Ja dzisiaj jak manewerowalem w sniegu na 1 i R tez poczułem lekki zapach sprzęgła.

Wydaje mi się że nie ma powodów do niepokoju. Ale jak wróci przydało by się udać do jakiegoś serwisu i sprawdzić sprzęgło.

Link to comment
Share on other sites

W górach często mi się zdarza, że piłując pod góre w śniegu z małą prędkością cyrkulacja powietrza pod maską jest mała wydech i wszystko sie nagrzewa, a po zatrzymaniu czuć w okolicach kół przednich spalenizne, czasami jak miałem jakiś olej na silniku gdy się pocił ( nie w subaru off course) to potrafił dym lecieć z tego co w okolicach wydechu zalegało, w jeździe spokojnej po mieście nic się nie działo a w górach cały syf sie wypalał czasami nawet dym z nadkoli leciał. Tak czy inaczej posprawdzałbym na wszelki wypadek poziomy płynów, czy kabli gdzieś nie przypiekło, czy pasek któryś się nie ślizha albo nie obciera o coś.

Link to comment
Share on other sites

No więc to był taki zapaszek chyba jak sprzęgło lub hamulce bo zapach kloca pewnie odróżnił.

 

Na przeglądzie miał wymienione: filtry powietrza i oleju, żarówkę, olej ( Shell Hellix Ultra ). i olej w skrzyni ale nie wiem dokładnie na jaki bo nie zdążyłem dokładnie wydruku przestudiować. Sprawdzalli też mu hamulce, amortyzatory i zawieszenie

Link to comment
Share on other sites

Możliwe że przywymianie oleju pobrudzili kolektor, śmierdzi teraz, mógł pokatować Tata sprzęgło, hamulce mogły sie zapiec po przeglądzie. Możliwe też że śnieg zabił wloty powietrza i troche silnik podpiekło!!.

Link to comment
Share on other sites

No dla mnie tak :) Bo w automacie to jakoś nie bardzo sobie wyobrażam spalenie tego sprzęgła by śmierdziało. Ale może być zapach też ze skrzyni, która np. zagrzała się - to automat zdaje się potrafi robić :)

Link to comment
Share on other sites

Jako, ze byla mowa o zapachu z okolic kol i Czechach dorzuce swoje 3 grosze...

A wiec jak bylem w Czechach :lol: jezdzilismy sporo subarem po lesnych drogach. Po jakims czasie coraz czesciej bylo czuc smrod z okolic kol. A pozniej pisk. Smrod przypominal rozne "zapachy" m.in. przypalanej plyty wioowej. Pomoglo dopiero zdjecie kol i dokladne wymycie okolic piast, hamulcow itp.

Pozdrawiam,

Slawo

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...