Jump to content

No i wylądował...


Recommended Posts

No ale Ty nie nazywasz się Wrona... Panie Sieklucki... :twisted::P

 

no ale przeciez tez jestem bardzo sympatycznym, skromnym człowiekiem. I potrafię także rozmawiać dłużej na różne tematy. :mrgreen: i wczoraj w ASO tez Plejad nie dostalem :|

Link to post
Share on other sites
  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

(...) W trakcie rozmowy okazało się, że nie otrzymuje Plejad, co zostało natychmiast skorygowane wręczniem dwóch ostatnich dostępnych w delaerstwie numerów. (...)

 

Ja dostałem tylko jeden numer, rozumiem że aby dostać 3 zaległe tez muszę przynajmniej posadzić B767 bez podwozia na EPWA? Bo upomnienia via facebook czy e-mail nic nie dają...

 

Ale wracając do tematu - byłem wtedy przy lotnisku i widziałem na własne oczy. Widziałem też z bliska tego B767 po podniesieniu. Co z tego że kpt.Wrona był do tego szkolony. W sposób jaki on to zrobił i minimalne uszkodzenia maszyny świadczą nie tylko o jego wyszkoleniu ale też o wspaniałym wyczuciu. Talent i tyle - tego nie da się nauczyć :)

Link to post
Share on other sites
rozumiem że aby dostać 3 zaległe tez muszę przynajmniej posadzić B767 bez podwozia na EPWA?

 

EPWA już było - wiec się nie będzie liczyc, lepiej na EPKK - Dyrekcja bedzie miala blizej zeby podjechac zweryfikowac :mrgreen:

Link to post
Share on other sites

No mozna skromnie powiedziec ze ma wprawe w obslugiwaniu samolotu. Pewnie tez nie ma klopotu ze sprzeglem w Forku :twisted:

Link to post
Share on other sites

Z gratulacjami finalnymi to ja bym chwilkę poczekał. Historia lotnictwa zna przypadki, że załoga po mistrzowsku wybrnęła z sytuacji, którą sama sprokurowała.

Będzie raport końcowy to dowiemy się co i jak.

Link to post
Share on other sites
Mam nadzieje, ze nikt nie zrobil panu kapitanowi przy okazji wizyty w serwisie psikusa i nie wyciagnal jakiegos waznego bezpiecznika z samochodu :wink: :mrgreen:

Znasz to samo co wszyscy na hangarze ? :mrgreen:

Link to post
Share on other sites
Z gratulacjami finalnymi to ja bym chwilkę poczekał. Historia lotnictwa zna przypadki, że załoga po mistrzowsku wybrnęła z sytuacji, którą sama sprokurowała.

Będzie raport końcowy to dowiemy się co i jak.

Raport wstępny już jest dostępny na stronie PKBWL. Ponadto Boeing Co przekazał, że procedury diagnostyczne Boeinga 767 nie przewidziały wystąpienie takiej, szczególnej sytuacji (przyznając się do błędu/luki).

Link to post
Share on other sites
Znasz to samo co wszyscy na hangarze ? :mrgreen:

 

Z tego co mi wiadomo, kapitan krążąc nad Warszawą był w stałym kontakcie z tymi "na hangarze" i żaden ze "śmiejących się" nie wpadł na to, że to bezpiecznik...

 

-- 23 gru 2011, o 10:57 --

 

Ja dostałem tylko jeden numer, rozumiem że aby dostać 3 zaległe tez muszę przynajmniej posadzić B767 bez podwozia na EPWA?

 

proszę o podanie adresu korespondencyjnego na PW, załtwimy temat wysyłki Plejad. Jak dobrze kojarzę, samochód był kupiony u nas, tj. w Subaru Koper? Kojarzę kolor 69Z i tablice rej. ERW.... :)

Co z tego że kpt.Wrona był do tego szkolony. W sposób jaki on to zrobił i minimalne uszkodzenia maszyny świadczą nie tylko o jego wyszkoleniu ale też o wspaniałym wyczuciu. Talent i tyle - tego nie da się nauczyć :)

 

I dokładnie o to mi chodziło zakładając wątek.

Link to post
Share on other sites

Co tu dużo pisać ... kapitanowi należy się duży szacunek :idea: Nie często zdarza się lądowanie bez podwozia w takim kolosie jak 767 :shock: Wątpię by wszyscy piloci tak perfekcyjnie dostosowali sie do sytuacji a proszę pamietać (trudno to sobie wyobrazić) o psychologicznym czynniku w tego typu zdarzeniu :idea:

 

Plejady dla Kpt. Wrony dożywotnio proszę :wink:

Link to post
Share on other sites
Z tego co mi wiadomo, kapitan krążąc nad Warszawą był w stałym kontakcie z tymi "na hangarze" i żaden ze "śmiejących się" nie wpadł na to, że to bezpiecznik...

 

bezpieczniki byly sprawdzane przed ladowaniem

ale to w ogole raczej dyskusja nie na to forum :wink:

Link to post
Share on other sites
Z tego co mi wiadomo, kapitan krążąc nad Warszawą był w stałym kontakcie z tymi "na hangarze" i żaden ze "śmiejących się" nie wpadł na to, że to bezpiecznik...

 

Hangar z wieżą Ci się pomylił .

Szacunek za lądowanie ale jakoś mam inna wiedzę i odczucia co do lądownia bez podwozia .

Tyle w tym temacie , bo nie chce stracić zleceń na usługi .

 

-- 23 gru 2011, o 13:23 --

 

bezpieczniki byly sprawdzane przed ladowaniem

ale to w ogole raczej dyskusja nie na to forum :wink:

 

Były sprawdzone przed startem .

To działa tak jak PIN telefonu - trzy próby otwarcia awaryjnego powodują wystrzelenie bezpiecznika .

Link to post
Share on other sites
Hangar z wieżą Ci się pomylił .

 

hangar na "wieży"... :D

 

mam inna wiedzę
...
i odczucia

 

to wiemy nie od dziś :mrgreen:

 

bo nie chce stracić zleceń na usługi

 

no tak...

Link to post
Share on other sites

Rozumiem, że na kolejne Plejady zapraszamy Pana Kapitana z rodziną jako gościa honorowego :mrgreen: . Możnaby konkurs skoków na jakiejś hopce zorganizować - kto pierwszy "posadzi" auto na podwoziu wygrywa :twisted: .

Link to post
Share on other sites

 

Niestety ten felerny nie,bo nie było go w instrukcji pokładowej pilotów :D

 

skad takie info ze sprawdzali zly?

w "instrukcji pokladowej pilotow" nie ma, ale po to w takiej sytuacji jest staly kontakt z MCC

 

az nawet znalazlem fragment wywiadu:

- (...) Nasz Dziennik przyniósł rewelację, że przyczyną nieotwarcia podwozia podwozia systemem elektrycznym był niewyciśnięty bezpiecznik. Co Pan o tym sądzi?

 

- To pytanie do komisji badającej przyczynę zdarzenia. My dopełniliśmy wszelkich procedur. Drugi pilot po otrzymaniu polecenia uruchomienia elektrycznego otwierania podwozia podejmował taką próbę. Analizowaliśmy drogą radiową, co może być przyczyną. Dlatego Jurek Szwarc sprawdzał bezpieczniki sam, a następnie w obecności szefa pokładu, który podążał za ręką pilota i kontrolował reakcję na działanie. Wszystkie bezpieczniki były we właściwej pozycji."

 

ale nie chce mi sie sprzeczac, wiec proponuje poczekac na raport koncowy

zwlaszcza gdy dochodzi do superargumentow a la

wiem, ale nie powiem.

Link to post
Share on other sites

skad takie info ze sprawdzali zly?

Sprawdzali wszystkie bezpieczniki według instrukcji,wielokrotnie.

Problem w tym, że w tym samolocie był jeszcze jeden bezpiecznik główny, nigdzie nie opisany.Piloci o nim w ogóle nie wiedzieli!

Niezłe co? Nie wiedzieli o tym nawet technicy i serwisanci LOTu-podobno,bo jak by wiedzieli, to by im podali przez radio.Przyleciała delegacja z USA i od razu znaleźli przyczynę.Wypięty główny bezpiecznik znajdujący się w zupełnie innym miejscu od pozostałych.

Info od mojego znajomego, który latał tym samolotem.

Link to post
Share on other sites

Tommo, Nie wiem skąd masz takie dane .

Nie wiedzieli o tym nawet technicy i serwisanci LOTu-podobno,bo jak by wiedzieli, to by im podali przez radio.Przyleciała delegacja z USA i od razu znaleźli przyczynę.Wypięty główny bezpiecznik znajdujący się w zupełnie innym miejscu od pozostałych.

 

nie mieli kontaktu z mechanikami , tylko z wieżą i czytali manual z pominięciem mało ważnych punktów . Mechanik lotu wszedł do samolotu i zrobił co swoje bez instrukcji . Zrobił tak jak gdyby odbierał samolot do przeglądu . Trzy ruchy i podwozie wyjechało . Gdyby pilot zrobił tak samo ,to by wylądowali na kołach . Myslę że w panice mogli popełnić błąd .

Link to post
Share on other sites
Problem w tym, że w tym samolocie był jeszcze jeden bezpiecznik główny, nigdzie nie opisany.Piloci o nim w ogóle nie wiedzieli!

Uściślijmy, systemy pokładowe 767 nie informowały o wyłączonym bezpieczniku (brak diagnostyki).

 

Natomiast, ten nieszczęsny bezpiecznik (BUT BUS DISTR), zabezpieczający kilka systemów samolotu znajduje się cyt. "w kokpicie, na panelu P6" razem z innymi bezpiecznikami. Trudno mi sobie wyobrazić, że załoga samolotu nie wie jakie instrumentarium ma w kokpicie :roll:.

 

677ff334-fc9e-488e-995e-da4526d05f74.file

 

Tak czy inaczej wyjaśnienie sprawy trzeba zostawić specjalistom.

Link to post
Share on other sites
]

 

nie mieli kontaktu z mechanikami , tylko z wieżą

bezpośredniego nie,ale pamiętaj że kołowali ponad godzinę nad miastem, czasu było sporo na konsultacje.

 

Trzy ruchy i podwozie wyjechało . Gdyby pilot zrobił tak samo ,to by wylądowali na kołach . Myslę że w panice mogli popełnić błąd .

 

Nieprawda.Pilot wykonuje wszystkie instrukcje opisane w książce pilota.Przy takich awariach są pewne ścisłe procedury, których bezwzględnie należy się trzymać.I tak było w istocie.Niestety instrukcja nie uwzględniała kontroli głównego bezpiecznika który również zabezpieczał obwód wysuwania podwozia.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...