Jump to content

Outback Diesel - silnik do wymiany - Ratunku!


Recommended Posts

Outback, coś Ci cytowanie nie wyszło... :wink:

To prawda - sorry !!

Chociaż jak widać "przesyłka" i tak trafiła do właściwego "Adresata" :) - więc dzięki !!

 

 

Można zapytać skąd wiadomo, że wtryskiwacz uległ zanieczyszczeniu a nie utracił sprawności "samoistnie" od jakiegoś uszkodzenia wewnętrznego ??

 

Jest to tylko domniemanie oparte na doświadczeniu. Oczywiście wszystko okazałoby się po złożeniu silnika. Aczkolwiek jeszcze nie spotkaliśmy się z przypadkiem konieczności wymiany wtryskiwacza. Zawsze po procedurze czyszczenia ich parametry wracały do bezpiecznego poziomu.

I tu właśnie widać (jak sądzę) przewagę Denso nad "resztą świata", bo z tego co napisałeś wydaje się, że większosć awarii wynika jednak z zasyfienia paliwa, a co najważniejsze - odpowiednia higiena przywraca im w pełni utraconą sprawność.

W przypadku "konkurencji" (Bosch. Siemens) czyszczenie rzadko przynosi zadowalające i choćby tylko częściowe efekty, a skutecznie pomaga jedynie wymiana wtrysków ... .

 

Jeśli chodzi o Denso nie mam żadnych doświadczeń praktycznych ale kilka nielicznych przypadków z jakimi się spotkałem - zawsze wynikało wyłącznie z jednego powodu - czyli wody w paliwie ... .

 

Dzięki za szybką odpowiedź Kolego szczur75 :) . Piotr

Link to post
Share on other sites
  • Replies 369
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

ale miska olejowa zostaje....  istotnie coś tu nie gra.....

dlaczego nie stoi tam gdzie serwisowane...czyli w ASO Krk..?         raczej sbd jest kupowane bo to dobry silnik ale są tacy co bez czytania o "niektórych przypadkach" nie kupią VW....    

SIP wie ile i komu i co sprzedał. Nie chodzi o poinformowanie przy sprzedaży ale w momencie pojawiania się zgłoszeń o awarii silnika z powodu jego wadliwej konstrukcji. Wiadomym jest (sam jestem tego

Odpowiadajac zainteresowanym:

 

Od zakupu czyli 10.000 km temu czyli 4 miesiace temu lany byl wylacznie diesel na stacji benzynowej "markowej". Co prawda zaden Vpower-max-hiper-super tylko zwykly, ale nigdy zadnych eksperymentow. Co robil poprzednik - nie wiem :-(

Nie bylo zadnych wczesniejszych objawow - zadnych stuków, mniej lub bardziej metalicznych, naprawdę nic. Jezdze duzo, ok. 50 kkm roczie (swoim hyundaiem santafe) ale w tą "ostatnią" podróż outbackiem wybrałem się osobiście i nie było żadnych efektów wróżących awarię. Za to jak się już wydarzyła... Jak pojawiły się kłęby dymu to ewakuacja dziecka z fotelika była najszybsza na świecie... :-)

 

M.

Link to post
Share on other sites

chyba zartujesz mialem OBK i dwumasa i maglownica. subaru wcale nie jest takie niezawodne jak np. lexus lub mazda.

Link to post
Share on other sites

w moim OBK 2008 Diesel maglownica była robiona na gwarancji - były stuki w układzie kierowniczym, o sprzęgle z dwumasą już nie będę się rozpisywał bo zapomniałem już o dwumasie (mam jednomas).

 

Generalnie sądzę że po modyfikacjach jakie wykonano w moim aucie będzie ono jeździć długo - ile, zobaczymy.

 

 

podsumowując Subaru Diesel:

 

- wywalić dwumas i wstawić koło zamachowe

- max co 15 tyś czyścić wtryski (najlepiej co 7,5 tyś)

- wymiana oleju pomiędzy przeglądami czyli co 7,5 tyś (tak robiłem we wszystkich dieslach jakie miałem - 1.9dci > 300tyś i jeździ)

 

Ktoś zaraz napisze że jak z jajkiem z tym silnikiem - to należało by robić we wszystkich dieslach z CR.

 

mam w OBK najechane 85 tyś , będę stosował w/w zabiegi i zobaczymy jak będzie przy 200 tyś 8)

Link to post
Share on other sites
jak np. lexus lub mazda.

 

Poczytaj o problemach z dieslem Mazdy a potem pisz takie rzeczy, jeśli nie zmienisz jeszcze zdania. :| Tam zatarcia (na panewkach) są znacznie częstsze niż w Subaru. A stopione tłoki przez lejące wtryski też się zdarzają.

Link to post
Share on other sites
Chyba żartujesz. Bezawaryjność DIESLA ? :shock:

 

nie przesadzajmy :wink: po prostu trzeba dbać 8) jak o sti :twisted:

Link to post
Share on other sites

żartujecie, prawda?

 

serwis wtryskiwaczy co 7,5 tys km?

 

robie samochodem przeloty Gdańsk - Góry Stołowe i jazdy po miejscu - ok. 1500 km

Rocznie 50 kkm - cyzli srednio raz na 2 miesiace samochód w warsztacie na ileś czasu, no bo przecież swoje odczekać musi.

 

Kiedyś miałem GAZa 69 - tam średni czas między przeglądowy był ok. 5.000 km

myślałem, że te czasy minęły bezpowrotnie i XXI wiek oznacza co raz mniej wymagające przeglądu samochody...

 

M.

Link to post
Share on other sites

myślę że źle trafiłeś z poprzednim właścicielem..

wiedziony ogólnym pesymizmem (ale też spojrzeniem w przyszłość :wink: ) właśnie umawiam się na serwis wtryskiwaczy 8) ale mam już 135kkm.. także.. wszystko zależy od.. różnych czynników :P :wink:

Link to post
Share on other sites

można olać częstotliwość , skupiamy się wtedy tylko na płaczu wydając kupę kasy na kosztowne naprawy :lol:

 

 

podając liczbę 7,5 tyś nie spisałem jej z instrukcji obsługi , tam nawet nie ma nic na temat czyszczenia wtryskiwaczy , chodzi tu bardziej o zapobieganie niż bolesne leczenie.

Link to post
Share on other sites
jak np. lexus lub mazda.

 

Poczytaj o problemach z dieslem Mazdy a potem pisz takie rzeczy, jeśli nie zmienisz jeszcze zdania. :| Tam zatarcia (na panewkach) są znacznie częstsze niż w Subaru. A stopione tłoki przez lejące wtryski też się zdarzają.

 

japońce jeszcze się uczą robić dobre diesela, chociaż ten subaru jest ok, nic się w nim nie dzieje

mazda only benzyna jak na razie.

 

przeglądy co 7,5 tysia chyba żartujecie

zawsze robię przegląd co roku w każdym samochodzie który miałem czy to benzyna czy to D

nigdy nie miałem kłopotów z autem

poza tym nie mam zamiaru cackać się z żadnym samochodem bo nie mam na to czasu

robię przegląd i jeżdżę sprawdzając od czasu do czasu olej, w moim legacy od dłuższego czasu jest na tym samym poziomie

a mazda nudny samochód jak na razie, zero troski - polecam tę markę

Link to post
Share on other sites
żartujecie, prawda?

 

serwis wtryskiwaczy co 7,5 tys km?

 

Faktycznie często ale trudno odmówić racji, bo profilaktyka zawsze kosztuje taniej i jest mniej kłopotliwa od leczenia ... .

Jasne - gdyby na stacjach paliwowych sprzedawali olej napędowy o parametrach "kalibrola" (czyli oleju stosowanego przez serwisy podczas napraw/regulacji układów wtryskowych diesla) - czyszczenie, a nawet wymiana filtrów paliwa byłaby praktycznie zbędna ... .

Niestety ale w moim odczuciu za większosć awarii wcale nie odpowiadają produzenci samochodów (i systemów wtryskowych) tylko dostawcy paliwa i dlatego właśnie nawet "przesadnie częsta" i wykraczająca poza ramy obowiązkowych przeglądów profilaktyka - w końcowym rozrachunku może się bardzo opłacać ... .

Osobiście nie stosuję az takich rygorów ale trudno odmówić Koledze pity merytorycznej racji i wsparcia ... . To oczywiście tylko moja jednostkowa opinia ... .

 

-- N paź 30, 2011 7:24 am --

 

Nie bylo zadnych wczesniejszych objawow - zadnych stuków, mniej lub bardziej metalicznych, naprawdę nic.

 

Nikt Cię nie ocenia Kolego sokol123 ale dziura w tłoku nie wypaliła się podczas ostatniej podrózy ani (najprawdopodobniej) nawet przez ostatnich kilka tysięcy kilometrów ... .

Jeżeli faktycznie nie było żadnych niepokojących symptomów zbliżającej się awarii to możnaby postawić ostrożną hipotezę, że z silnikiem działo się coś niedobrego już wcześniej - tylko zostało to naprawione i dlatego silnik pracował bez niepokojących objawów pomimo nadpaloego tłoka ... który jednak dopełnił żywota ... niestety już za Twojej kadencji ... .

To wszystko są tylko moje spekulacje ale niedomagania wtryskiwaczy paliwa naprawdę trudno przeoczyć (dymienie, stuki w silniku, etc) a skoro Ty niczego nie zauwazyłeś to można przypuszczać, ze zauważył to poprzedni użytkownik (na ile był potem świadomy trwałych zniszczeń w silniku to już naprawdę nie sposób ocenić).

 

Pozdrawiam, Piotr

Link to post
Share on other sites

japońce jeszcze się uczą robić dobre diesela, chociaż ten subaru jest ok, nic się w nim nie dzieje

mazda only benzyna jak na razie.

Nie zgodzę się z Tobą kolego żoncia ujeżdża Accorda 2,2 diesel 178tys w 2 lata NIC dosłownie NIC się nie dzieje czasami sobie przegląda właśnie forum Subaru, żeby się ze mnie pośmiać mam auto specjalnej troski i mimo to je kocham :-) Co do paliwa nadal powtarzam nie ma możliwości ściemy na stacjach ano dlatego, że kary są naprawdę bolesne oraz dostajesz próbkę paliwa wraz z certyfikatem......

Wymiana oleju co 7 tysięcy moim zdaniem jak jeździsz 20 tys rocznie owszem zgodzę się jak jeździsz 80 tys nie ma to najmniejszego sensu ponadto o ile się bujasz w mieście to także ma sens o ile na trasie sorki sensu brak to tyle

Link to post
Share on other sites
jak np. lexus lub mazda.

 

Poczytaj o problemach z dieslem Mazdy a potem pisz takie rzeczy, jeśli nie zmienisz jeszcze zdania. :| Tam zatarcia (na panewkach) są znacznie częstsze niż w Subaru. A stopione tłoki przez lejące wtryski też się zdarzają.

 

diesel mazdy jest beznadziejny to wiadomo mowie o silnikach benzynowych inaczej nie podalbym przykladu LEXUS. Moj syn ma mazde 323 F 1997 i w niej nie posulo sie nigdy .... nic ! przebieg 160 tk. Wydech tez jest ten sam. Nie cztam forum mazdy bo nie mam czasu ... juz jedno mi wystarczy :D

Link to post
Share on other sites
Nie zgodzę się z Tobą kolego żoncia ujeżdża Accorda 2,2 diesel 178tys w 2 lata NIC dosłownie NIC się nie dzieje

 

To niech się cieszy. Miałem ten silnik w CR-V i bez baniaka 5-litrowego oleju w dłuższą trasę się nie ruszałem. Brał co najmniej litr na 2tys km. Odpowiedź serwisu taka jak i Subaru - norma 1l/1tyś km. Natomiast benzyna w Hondzie - bezawaryjna.

 

Niestety ale w moim odczuciu za większosć awarii wcale nie odpowiadają produzenci samochodów (i systemów wtryskowych) tylko dostawcy paliwa

 

Tu się nie zgodzę. Znajomy mechanik był ostatnio na szkoleniu z wtrysków boscha. Oczywiście padło pytanie dlaczego tak często się psują. Odp. Bo jest złej jakości paliwo - zanieczyszczone. Pyt. Przecież jest filtr paliwa. Odp. Ale on nie wyłapuje tak drobnych zanieczyszczeń. Pyt. To dlaczego nie zrobi się lepszego filtra? Odp. Uśmiech:)

Więc chyba teraz wszystko jasne.

Link to post
Share on other sites

To niech się cieszy. Miałem ten silnik w CR-V i bez baniaka 5-litrowego oleju w dłuższą trasę się nie ruszałem. Brał co najmniej litr na 2tys km. Odpowiedź serwisu taka jak i Subaru - norma 1l/1tyś km. Natomiast benzyna w Hondzie - bezawaryjna.

 

Mamy do dzisiaj Hondę CR-V 2.2 Diesel ma 120 kkm przebiegu i wszystko o'k, co do brania oleju to jest stałe 1l na 20 kkm

Link to post
Share on other sites
Moj syn ma mazde 323 F 1997 i w niej nie posulo sie nigdy .... nic ! przebieg 160 tk. Wydech tez jest ten sam. Nie cztam forum mazdy bo nie mam czasu ... juz jedno mi wystarczy :D

 

Znajdziesz pewnie czas na forum Mazdy bo w porównaniu do Subaru mało się tam dzieje :wink: M 323 to nieskomplikowane auto nie ma co się w nim popsuć :)

Mazdy jednak trzymają poziom i już po detalach widać że są bardzo dopracowane :idea:

 

Niemniej widziałem kilku zdesperowanych użytkowników diesla w ASO Mazdy :evil:

Link to post
Share on other sites
Tu się nie zgodzę. Znajomy mechanik był ostatnio na szkoleniu z wtrysków boscha. Oczywiście padło pytanie dlaczego tak często się psują. Odp. Bo jest złej jakości paliwo - zanieczyszczone. Pyt. Przecież jest filtr paliwa. Odp. Ale on nie wyłapuje tak drobnych zanieczyszczeń. Pyt. To dlaczego nie zrobi się lepszego filtra? Odp. Uśmiech:)

Więc chyba teraz wszystko jasne.

Nie do końca.

 

Rozumiem, że BOSCH i inni producenci powiązani z producentami układów wtryskowych nie zrobią lepszego filtra. Ale co powstrzymuje tzw. aftermarket? Czemu nie znajduje się, choć jeden :!:, producent który zrobi "porządny" filtr?

Link to post
Share on other sites
Niestety ale w moim odczuciu za większosć awarii wcale nie odpowiadają produzenci samochodów (i systemów wtryskowych) tylko dostawcy paliwa

 

Tu się nie zgodzę.

To naturalnie Twoje prawo ...

 

Znajomy mechanik był ostatnio na szkoleniu z wtrysków boscha. Oczywiście padło pytanie dlaczego tak często się psują. Odp. Bo jest złej jakości paliwo - zanieczyszczone. Pyt. Przecież jest filtr paliwa. Odp. Ale on nie wyłapuje tak drobnych zanieczyszczeń. Pyt. To dlaczego nie zrobi się lepszego filtra? Odp. Uśmiech:)

Więc chyba teraz wszystko jasne.

... tylko, że problemy jakościowe paliwa dieslowskiego nie kończą się na granulacji zanieczyszczeń ... a dotyczą przede wszystkim własności smarnych - szczególnie w wysokich temperaturach, kiedy z ropy robi się (umownie) "woda" i wtryskiwacze (a w starszych konstrukcjach również pompy wtryskowe) tracą życiodajne samrowanie oraz wewnętrzne ciśnienie niezbędne do prawidłowego utrzymania funkcji życiowych ... . temat naprawdę rzeka - dla pasjonatów wart zgłębienia ... ale skoro się nie zgadzasz ... to trudno :D ... .

 

Pozdrawiam 8) ... .

 

PS: Co do filtrów dyskutowałbym czy mogą być jeszcze dokładniejsze wobec problemu zwanego "zimną blokadą " ... . Także jak dla mnie nonsensem jest kierowanie ("zastępcze"?) uwagi na filtr ... .

Poza tym gdyby paliwo na stacjach zawsze spełniało wymagane parametry, to serwisy diesla nie kupowałyby Kalibrola za 300% ceny zwykłego ON ... .

Link to post
Share on other sites
A jaka jest wasza opinia na temat różnych dodatków do ON, które dolewane do zbiornika paliwa mają ponoć, między innymi, czyścić wtryskiwacze? Stosował ktoś takie cuda?

 

Mechanicy zawsze mi odradzali dolewania dodatków do ON. Miałem A4 tdi na pompowtryskach którym jeździ teraz znajomy z przebiegiem ponad 200 tys.km. Silnik śmiga jak nowy , nawet przy turbinie nie było nic robione no ale teraz diesle są już inne :?

Link to post
Share on other sites

Ale co cena? Sądzisz, że nie znaleźliby się chętni na zakup filtra, który uchroni przed wydatkiem kilku tysięcy na naprawę układu wtryskowego we współczesnym dieslu? :shock:

Chyba, że ta cena stanowiłaby znaczący procent takiej naprawy. Jednak wtedy odpowiedź szkoleniowca powinna być znacznie prostsza niż wymowny uśmiech.

Link to post
Share on other sites
Ale co cena? Sądzisz, że nie znaleźliby się chętni na zakup filtra, który uchroni przed wydatkiem kilku tysięcy na naprawę układu wtryskowego we współczesnym dieslu? :shock:

 

Sądzę, że wątpię. Na pewno nie flotowcy, bo mają to w pompie, czyli w leasingu. Zostaje grupka prywatnych użyszkodników second-handów po gwarancji.

Dobrze wiesz, że wskaźnik cena/jakość tylko do pewnego momentu jest liniowy. Żeby cokolwiek zagwarantować, jakość (a co za tym idzie cena) musi być niestandardowo wysoki.

Link to post
Share on other sites
Na pewno nie flotowcy, bo mają to w pompie, czyli w leasingu.

Chyba wynalazłeś nową metodę produkcji pieniądza dla przedsiębiorstw. Skoro użytkownik auta leasingowanego w żadnej formie i w żadnej mierze nie płaci za naprawę uszkodzeń tego auta, to jest to zdecydowanie lepsze niż darmowy kredyt na KK. :twisted:

 

Wracając do meritum - nie wykluczam, że wyprodukowanie takiego filtra (jeśli przyjąć, że to faktycznie wina filtra) rzeczywiście nie jest opłacalne Ale patrząc na to ile ludzie wydają kasy na wsporniki pomp hamulcowych, pompowanie kół azotem, przedłużenie gwarancji i inne mniej lub bardziej potrzebne usprawnienia, to nie wierzę, że wszystkie firmy, które mogłyby wyprodukować taki filtr zrobiły pełne badania rynku, z których wyszło, że to faktycznie jest nieopłacalne...

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...