Jump to content

Outback Diesel - silnik do wymiany - Ratunku!


Recommended Posts

Witam!

 

W maju kupiliśmy Outbacka Diesla, niecałe 100.000 km 3 letni. Gwarancja się skończyła po przejechaniu owych 100.000 km (po kilku tygodniach).

A we wrześniu (na liczniku może 110.000) w czasie jazdy trzask, dym i koniec jazdy.

Serwis (w Dzierżoniowie) stwierdził "upalony tłok" i uszkodzoną gładź cylindra. Do wymiany tzw. "shortblok". Koszt naprawy 29.000 zł. minimum.

To dla mnie ogromna kwota.

Czy ktoś bardziej obeznany wie czy można to jakoś naprawić taniej? albo wie, czy można gdzieś kupić i przełożyć używany silnik?

Ponoć to częsta awaria w dieslach subaru. Ktoś się z tym spotkał?

 

Proszę o informacje...

 

Maciej

Link to post
Share on other sites
  • Replies 369
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

ale miska olejowa zostaje....  istotnie coś tu nie gra.....

dlaczego nie stoi tam gdzie serwisowane...czyli w ASO Krk..?         raczej sbd jest kupowane bo to dobry silnik ale są tacy co bez czytania o "niektórych przypadkach" nie kupią VW....    

SIP wie ile i komu i co sprzedał. Nie chodzi o poinformowanie przy sprzedaży ale w momencie pojawiania się zgłoszeń o awarii silnika z powodu jego wadliwej konstrukcji. Wiadomym jest (sam jestem tego

Serwis (w Dzierżoniowie) stwierdził "upalony tłok" i uszkodzoną gładź cylindra.

Trafiłeś na jedno z najlepszych ASO w Polsce.

 

Czy ktoś bardziej obeznany wie czy można to jakoś naprawić taniej? albo wie, czy można gdzieś kupić i przełożyć używany silnik?

Ze względu na treść pkt. III lit. b Regulaminu: viewtopic.php?f=1&t=115766

innego serwisu nikt Ci raczej nie poleci.

Link to post
Share on other sites
Ze względu na treść pkt. III lit. b Regulaminu: viewtopic.php?f=1&t=115766

innego serwisu nikt Ci raczej nie poleci.

 

PW jeszcze istnieje :wink:

 

 

Co nie zmienia faktu, iż zgadzam się z tezą

Trafiłeś na jedno z najlepszych ASO w Polsce.

 

:)

Link to post
Share on other sites
Witam!

 

W maju kupiliśmy Outbacka Diesla, niecałe 100.000 km 3 letni. Gwarancja się skończyła po przejechaniu owych 100.000 km (po kilku tygodniach).

A we wrześniu (na liczniku może 110.000) w czasie jazdy trzask, dym i koniec jazdy.

Serwis (w Dzierżoniowie) stwierdził "upalony tłok" i uszkodzoną gładź cylindra. Do wymiany tzw. "shortblok". Koszt naprawy 29.000 zł. minimum.

To dla mnie ogromna kwota.

Czy ktoś bardziej obeznany wie czy można to jakoś naprawić taniej? albo wie, czy można gdzieś kupić i przełożyć używany silnik?

Ponoć to częsta awaria w dieslach subaru. Ktoś się z tym spotkał?

 

Proszę o informacje...

 

Maciej

Maciej :arrow: PW

Link to post
Share on other sites
Witam!

 

 

Taka drobniutka sugestia:

 

tu :arrow: http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=1&t=101962&start=10100 się witamy... :wink:

 

może zrozumiesz człowieka,że jak padł mu silnik to nie będzie się bawił w "protokoły dyplomatyczne" typu

tu się witamy a tam np. .......

lepsza będzie jakaś rada z Twojej strony dotycząca tematu :idea:

bez obrazy

pozdrawiam

Tomasz

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
Witam!

 

 

Taka drobniutka sugestia:

 

tu :arrow: http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=1&t=101962&start=10100 się witamy... :wink:

 

może zrozumiesz człowieka,że jak padł mu silnik to nie będzie się bawił w "protokoły dyplomatyczne" typu

tu się witamy a tam np. .......

lepsza będzie jakaś rada z Twojej strony dotycząca tematu :idea:

bez obrazy

pozdrawiam

Tomasz

 

Nie wiesz - nie dyskutuj.

Dla Twojej wiadomości - auto właśnie u nas jest rozebrane.

Link to post
Share on other sites

Taka drobniutka sugestia:

tu :arrow: http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=1&t=101962&start=10100 się witamy... :wink:

może zrozumiesz człowieka,że jak padł mu silnik to nie będzie się bawił w "protokoły dyplomatyczne" typu

tu się witamy a tam...

Tomasz M, moderator elegancko i sympatycznie zaprosił Kolegę do przedstawienia się a tu taka reprymenda z Twojej stronie. W mojej ocenie bardzo nieładnie.

 

Ale ad rem...chyba obecnie jest niewiele osób, które są w stanie pomóc. Konstrukcja jest bardzo młoda, pojazdów na rynku niewiele...trzeba liczyć, że ASO uda się rozwiązać problem przy akceptowalnych kosztach.

Link to post
Share on other sites

Uważam, że awaria takich podzespołów jak blok, tłoki, korbowody, elementy poszycia silnika itp., wskazuje raczej na niedoskonałość konstrukcji lub wady materiałowe. Naprawa takich podzespołów powinna być wykonana nieodpłatnie nawet po okresie gwarancyjnym gdyż wada tych elementów musiała występować już od nowości i ujawniła się dopiero w późniejszym okresie eksploatacji. Innymi słowy klient zakupił towar niezgodny z umową, bo obarczony wadą fabryczną.

Każdy szanujący się producent samochodów załatwiłby taką sprawę szybko, byleby tylko nie została nagłośniona. No chyba, że wszystkie diesle to bubel a producent o tym wie i stara się uniknąć lawiny przyszłych roszczeń.

 

Sokol123,

czy zanim silnik padł były wcześniej jakieś objawy: dziwne odgłosy, nierównomierna praca, drgania przy jakiejś prędkości obrotowej lub inne?

Link to post
Share on other sites

Nie było żadnych niepokojących objawów - ot długa prosta i nagle "pyk".

 

Pan Właściciel ASO (którego pozdrawiam :-)) wyjaśnił, że sprawa ma związek z wyśrubowanymi normami czystości spalin a co za tym idzie wymagań co do paliwa, a z drugiej z obecnością biokomponentów w dostępnych paliwach.

 

Ja też uważam, że silnik mający ok. 110.000 km nie powinien się tak po prostu rozpaść.

Jestem załamany i wysokością kosztów i faktem, że podstawową przyczyną zakupu tego właśnie samochodu była jego legendarna bezawaryjność.

 

Boje się też, że kupując nowy silnik, za 3 lata czeka mnie podobny wydatek... no bo kto mi zagwarantuje, że nie?

więc chyba chcę zrobić i sprzedać.

 

Pozdrawiam

 

Maciek

Link to post
Share on other sites
sprawa ma związek z wyśrubowanymi normami czystości spalin a co za tym idzie wymagań co do paliwa, a z drugiej z obecnością biokomponentów w dostępnych paliwach.

 

I od razu nasuwa się pytanie: Jak żyć??? Co tankować????

 

A wiesz konkretniej co się stało? Bo to chyba nie jest tylko kwestia paliwa?

Link to post
Share on other sites

może poprzedni właściciel się trochę przyczynił do awarii :?:

nie wiesz jak jeździł, co lał itd itp..

tak czy siak - współczuję :|

Link to post
Share on other sites

Szczerze współczuję osobiście pierwszy raz słyszę że się tłok upalił koszt naprawy to także kosmos kasa.......

Ciekawy jestem czy koleś lał do baku na czerwono ......ech te nasze pseudo oszczędzanie

 

 

P,S Swoją drogą kolega ma OTB 2007 klekota przejechane 160 000 i nie zamierza go sprzedawać, zamieniać itd....to jak to jest, że jednemu się coś rozpada a innemu nie, czy to jest wada materiału czy pseudo paliwa, chrzczenie paliwa na stacjach to dziś raczej proceder na małą skalę poza tym ajenci raczej się nie bawią bo nie jest warta skórka wyprawki, czyli zostaję totalne kupowanie różnych oszczędności albo pechowa stacja, lub też wada fabryczna owego diesla wszystkie trzy możliwości prowadzą do tego co się stało.....

 

P.S 2 Z tego co mi wiadomo zupełnie pierwsze diesle powstawały z zamysłem jazdy na rzepakowym.....

Link to post
Share on other sites

Opal ma zmienna liczbe cetanowa - dlatego jest niebezpieczny dla silnika...

Mi sie kiedys takie cos stalo w Oplu - zaledwie po 200 km od zatankowania na ferelnej stacji... Rano juz odpalil na 3 gary - wypalone gniazdo zaworu i nadtopiony tlok... :arrow: no ale to byl stary wolnossak, wiec koszta nie byly az tak duze :|

Wspolczuje szczerze :|

Link to post
Share on other sites

Aby zminimalizować tego typu awarię w dieslach Ktoś kiedyś wpadł na pomysł aby czyścić regularnie wtryski w naszych dieslach , jeśli mowa o wymyślaniu "patentów" do naszych subarynek to wiadomo wszystkim że ich kolebką jest MTS z Dzierżoniowa , sam robię u Marka czyszczenie wtryskiwaczy co każdy przegląd , czy pomaga ? zobaczymy jak przekroczę 150-200 tyś , póki co po czyszczeniu slilnik pracuje zdecydowanie ciszej , równiej i lepiej się zbiera . Z tego co widziałem nie robi się tego wyciorem ani spiralą tylko specjalną maszyną.

 

Takie awarie występują też w innych dieslach i sądzę że główną przyczyną jest kiepskie paliwo (na wybranych stacjach).

Link to post
Share on other sites
... tylko dlaczego ten tłok się stopił ..? co mogło byc przyczyną

Rolą sprawnego wtryskiwacza jest wytwarzanie tzw. mgiełki olejowej ściśle określonego kształtu, na dodatek podawanej do komory wirowej tłoka w kilku fazach zależnie od obrotów silnika.

Uzyskanie zamierzonego "efektu mgiełki" jest możliwe wyłącznie w przypadku wtryskiwaczy sprawnych technicznie, ponieważ każde odchylenie od normy (nawet najmniejsze) powoduje, że skutkiem zaburzeń ciśnienia wtrysku iglica wtryskiwacza otwiera się zbyt późno lub zbyt wcześnie. W wyniku tych zaburzeń zamiast mgiełki olejowej wtryskiwacz zaczyna "pluć" nierozpylonym paliwem (potocznie nazywa się to "lejącymi wtryskami") - co prowadzi wprost do wypalania denka tłoka (denko tłoka w silnikach z bezpośrednim wtryskiem paliwa jest ukształtowane i pełni rolę komory wirowej ściśle dopasowanej do kształtu mgiełki generowanej przez wtryskiwacz).

 

Wypalanie się tłoków w silnikach zasilanych systemem CR zdarza się relatywnie często i praktycznie nie zależy od producenta samochodu tylko przede wszystkim od jakości stosowanego paliwa oraz od sprawności wtryskiwaczy.

Systemy wtryskowe w Subaru (jak sądzę) pochodzą od Denso, a np. w VWAudi od Boscha i Siemensa.

Jak zauważył już Kolega pity - awarie zdarzają się we wszystkich dieslach, a ja bym dopowiedział, że awaryjność systemów "europejskich" ma charakter prawie powszechny - a juz na pewno narastający ... .

Nadto wielu użytkowników odczuwa przez dłuzszy czas narastające problemy układu wtryskowego ale odkłada naprawę z uwagi na (zawsze) bardzo wysokie koszty - pozostając jednocześnie w nieświadomości, że niesprawne wtryskiwacze sukcesywnie "wypalają" tłoki i gniazda zaworowe ... .

 

Tłok się stopił co jest następstwem zanieczyszczenia wtryskiwacza.

Można zapytać skąd wiadomo, że wtryskiwacz uległ zanieczyszczeniu a nie utracił sprawności "samoistnie" od jakiegoś uszkodzenia wewnętrznego ??

 

Pozdrawiam, Piotr

Link to post
Share on other sites

Outback, coś Ci cytowanie nie wyszło... :wink:

 

Można zapytać skąd wiadomo, że wtryskiwacz uległ zanieczyszczeniu a nie utracił sprawności "samoistnie" od jakiegoś uszkodzenia wewnętrznego ??

 

Jest to tylko domniemanie oparte na doświadczeniu. Oczywiście wszystko okazałoby się po złożeniu silnika. Aczkolwiek jeszcze nie spotkaliśmy się z przypadkiem konieczności wymiany wtryskiwacza. Zawsze po procedurze czyszczenia ich parametry wracały do bezpiecznego poziomu.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...