Jump to content
giepa

SUBARU XV

Recommended Posts

Dlatego jest szmatka przy kierownicy jak ktoś  słabo negocjuje :biglol:

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

To się wreszcie wyjaśniło, jaką funkcję pełni szmatka :biglol:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Strusiu72 napisał:

Subaru ma kiepski marketing. ( * )

..........

 Generalnie klient może być lekko sfrustrowany podejściem sprzedawcy, bądź własną nieudolnością :) ( ** )

Dla porównania VW ceny ma z kosmosu (ocierają się o premium) przez co klientowi wydaje się, że kupuje coś lepszego. W drodze negocjacji na starcie dostaje 10 % rabatu, przy droższych autach nawet do 20 %. Na końcu kupuje auto w cenie porównywalnej ze Skodą czy Hyundaiem, wydaje mu się że zrobił interes życia i ma auto "premium" za pół ceny. ( *** )

* No cóż, z pokorą przyjmuję krytykę.

** Gdy przyjedzie na Zlot, czy tez zaloguje się na Forum i przekona, że inni nabywcy byli w podobnej sytuacji, frustracja minie.

*** Wiem, że to trochę niedzisiejsze podejście do tematu, ale nam nie chodzi o to, aby nabywcy Subaru cokolwiek się wydawało. W moim przekonaniu ( prawie ) każdy, któremu się wydawało  w pewnym momencie będzie skonfrontowany z rzeczywistością ( np. z faktem, że ktoś inny zrobił jeszcze lepszy "deal" ) co z kolei doprowadzi do cytowanej ... frustracji. W naszych działaniach staramy się o maksymalizację bezpieczeństwa naszych klientów ( stąd SJS, ISR, pakiety ubezpieczeniowe "bezpieczny kierowca") oraz przyjemność z eksploatacji ( stąd Forum, Zlot czy od kilku lat Subariady ).

 

Doskonale rozumiem, że taka strategia nie każdemu musi odpowiadać. Ale jako mała firma z definicji nie jesteśmy w stanie spełnić wszelkich oczekiwań  ( sądzę, że duże firmy też nie - zbyt wiele oczekiwań jest tak dalece różnych, że wręcz wzajemnie sprzecznych).

 

Pozdrowienia

  • Like 1
  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że ten temat był już wielokrotnie poruszany ale ciagle nie rozumiem właśnie tego trwania z uporem przy cenach w euro.Wydaje mi się ,że z punktu widzenia firmy ceny w złotych mogłyby spowodować wzrost sprzedaży o jakieś 5-10 procent.

A myślę, że przy w miarę niewielkich wahaniach  kursowych jakie są obecnie to ewentualne różnice kursowe znosiłyby się w skali roku.A dla pojedynczego klienta przejrzystość a nie zastanawianie się ,że nie dość ,że słowo rabat to pojęcie czysto geograficzne to jeszcze loteria czy kupi kilkaset złotych drożej czy nie :).I wspomniana już szmatka byłaby mniej potrzebna,używana.

 

Ps. Swoją drogą kilka lat temu w salonie firmy ,która teraz tak szasta rabatami ( padają tu liczby 10-20% ) usłyszałem,że my nie dajemy rabatów bo nie musimy,my jesteśmy...das.....Jak widać to się zmieniło po dieselgate.

:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie Subaru traktuje swoich klientów tak samo. Byłem w dwóch salonach i w dwóch zostałem tak samo olany. W jednym (Kraków) bez straty dla nikogo bo po prostu czekałem w salonie aż sprawdzą mi Forka (gwoli ścisłości po godzinie ktoś się pojawił z zapytaniem czy nie chcę kupić Subaru) a w drugim (Olsztyn) nikt się nie pojawił - zero sprzedawców w salonie. Tutaj niestety z obustronną stratą bo napaliłem się na XV i byłem z gotówką. Nie oczekuję kawek, poczęstunków czy monologów jakie to wspaniałe są ich auta. Chciałbym aby po prostu był sprzedawca. Tylko tyle i jak się okazuje aż tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, RoadRunner napisał:

Byłem w dwóch salonach i w dwóch zostałem tak samo olany.

To bardzo źle - tak nie powinno być.

14 minut temu, RoadRunner napisał:

W jednym (Kraków) bez straty dla nikogo bo po prostu czekałem w salonie aż sprawdzą mi Forka (gwoli ścisłości po godzinie ktoś się pojawił z zapytaniem czy nie chcę kupić Subaru)

Przyznam, że tego nie rozumiem. Naturalnie w przypadku starszych samochodów sprzedawcy starają się wysondować, czy ewentualnie właściciel nie nosi się z zamiarem zakupu nowego auta. Ale z drugiej strony ew. "nachalność" sprzedawców ( odbiór aktywności sprzedawcy jest bardzo indywidualny !) może też być traktowana negatywnie.

Jeżeli natomiast był Pan "napalony", to dlaczego nie przejął Pan inicjatywy ?

Tak z ciekawości pytam - sam, gdy czegoś chcę, z definicji przejmuję inicjatywę ( w innym przypadku pewnie do dziś byłbym kawalerem :)  ).

 

Pozdrowienia

 

 

  • Haha 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Dyrekcja napisał:

To bardzo źle - tak nie powinno być.

Przyznam, że tego nie rozumiem. Naturalnie w przypadku starszych samochodów sprzedawcy starają się wysondować, czy ewentualnie właściciel nie nosi się z zamiarem zakupu nowego auta. Ale z drugiej strony ew. "nachalność" sprzedawców ( odbiór aktywności sprzedawcy jest bardzo indywidualny !) może też być traktowana negatywnie.

Jeżeli natomiast był Pan "napalony", to dlaczego nie przejął Pan inicjatywy ?

W jaki sposób jak nikogo nie było (nie tylko sprzedawcy, ale nikogo) ? Miałem zostawić pieniądze na stole z informacją, że zadzwonię później, wsiąść w auto na wystawie i odjechać ?

Edited by RoadRunner

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, RoadRunner napisał:

W jaki sposób jak nikogo nie było (nie tylko sprzedawcy, ale nikogo) ?

To sytuacja dziwna i niepokojąca, za którą mogę tylko przeprosić . Sam często wstępuję po sąsiedzku do dealerstwa i jeszcze z czymś takim się nie spotkałem. Uprzejmie proszę o przekazanie mi daty zdarzenia ( może być na PW ).

 

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Boryster napisał:

Wiem, że ten temat był już wielokrotnie poruszany ale ciagle nie rozumiem właśnie tego trwania z uporem przy cenach w euro.Wydaje mi się ,że z punktu widzenia firmy ceny w złotych mogłyby spowodować wzrost sprzedaży o jakieś 5-10 procent.

A myślę, że przy w miarę niewielkich wahaniach  kursowych jakie są obecnie to ewentualne różnice kursowe znosiłyby się w skali roku.A dla pojedynczego klienta przejrzystość a nie zastanawianie się ,że nie dość ,że słowo rabat to pojęcie czysto geograficzne to jeszcze loteria czy kupi kilkaset złotych drożej czy nie :)...

Jak widzę aktualny kurs na stronie subaru to jestem 1,6k pln w plecy w porównaniu z kursem z umowy kupna ;( trochę boli (zimówki bym miał za to), ale z drugiej strony byłem zdecydowany na samochód, po prostu go chciałem i znałem cenę.

ps. co do wyboru wycieraczek/dywaników to wybrałem gumowe ;) a... i dostałem 1,5% "rabaciku" czyli lakier za free

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

3 godziny temu, RoadRunner napisał:

Faktycznie Subaru traktuje swoich klientów tak samo. Byłem w dwóch salonach i w dwóch zostałem tak samo olany. W jednym (Kraków) bez straty dla nikogo bo po prostu czekałem w salonie aż sprawdzą mi Forka (gwoli ścisłości po godzinie ktoś się pojawił z zapytaniem czy nie chcę kupić Subaru) a w drugim (Olsztyn) nikt się nie pojawił - zero sprzedawców w salonie. Tutaj niestety z obustronną stratą bo napaliłem się na XV i byłem z gotówką. Nie oczekuję kawek, poczęstunków czy monologów jakie to wspaniałe są ich auta. Chciałbym aby po prostu był sprzedawca. Tylko tyle i jak się okazuje aż tyle.

A co to znaczy,  że żaden sprzedawca się nie pojawił? Ustaliłeś na pewno, czy akurat sprzedawcy byli wolni?  A może była jazda z potencjalnym klientem? A może w boksie (tak, znam ten salon) była rozmowa z klientem.  Itd itp. Moim zdaniem kierownik działu sprzedaży Pan Piotr D. jest najlepszym sprzedawcą,  bardzo kulturalnym, taktownym i stonowanym człowiekiem. I nikt tam akurat nikogo źle nie traktuje. Mniemam że poszedłeś do salonu bynajmniej nie po auto...

I zastanów się proszę, czy takimi wpisami tak po prostu, po ludzku komuś krzywdy nie robisz!  Już też jak pamiętam w grudniu 2017 pisałeś,  że w okolicach Olsztyna nie ma gdzie auta przetestować na porządnej drodze, gdzie prostowalem Ciebie,  że kilka dróg ekspresowych pobudowano. 

3 godziny temu, RoadRunner napisał:

Faktycznie Subaru traktuje swoich klientów tak samo. Byłem w dwóch salonach i w dwóch zostałem tak samo olany. W jednym (Kraków) bez straty dla nikogo bo po prostu czekałem w salonie aż sprawdzą mi Forka (gwoli ścisłości po godzinie ktoś się pojawił z zapytaniem czy nie chcę kupić Subaru) a w drugim (Olsztyn) nikt się nie pojawił - zero sprzedawców w salonie. Tutaj niestety z obustronną stratą bo napaliłem się na XV i byłem z gotówką. Nie oczekuję kawek, poczęstunków czy monologów jakie to wspaniałe są ich auta. Chciałbym aby po prostu był sprzedawca. Tylko tyle i jak się okazuje aż tyle.

I Ty na prawdę chciałeś auto kupić ?

2 godziny temu, Dyrekcja napisał:

To sytuacja dziwna i niepokojąca, za którą mogę tylko przeprosić . Sam często wstępuję po sąsiedzku do dealerstwa i jeszcze z czymś takim się nie spotkałem. Uprzejmie proszę o przekazanie mi daty zdarzenia ( może być na PW ).

 

Pozdrowienia

Odwiedzam ten salon w Olsztynie i nigdy takiej sytuacji nie stwierdziłem.

Edited by FanSub
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, FanSub napisał:

 

 

A co to znaczy,  że żaden sprzedawca się nie pojawił? Ustaliłeś na pewno, czy akurat sprzedawcy byli wolni?  A może była jazda z potencjalnym klientem? A może w boksie (tak, znam ten salon) była rozmowa z klientem.  Itd itp. Moim zdaniem kierownik działu sprzedaży Pan Piotr D. jest najlepszym sprzedawcą,  bardzo kulturalnym, taktownym i stonowanym człowiekiem. I nikt tam akurat nikogo źle nie traktuje. Mniemam że poszedłeś do salonu bynajmniej nie po auto...

I zastanów się proszę, czy takimi wpisami tak po prostu, po ludzku komuś krzywdy nie robisz!  Już też jak pamiętam w grudniu 2017 pisałeś,  że w okolicach Olsztyna nie ma gdzie auta przetestować na porządnej drodze, gdzie prostowalem Ciebie,  że kilka dróg ekspresowych pobudowano. 

I Ty na prawdę chciałeś auto kupić ?

Odwiedzam ten salon w Olsztynie i nigdy takiej sytuacji nie stwierdziłem.

Sytuację wyjaśniam z Dyrekcją na privie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, FanSub napisał:

Moim zdaniem kierownik działu sprzedaży Pan Piotr D. jest najlepszym sprzedawcą

Poznałem Piotra osobiście i przyznaję, że jest to odpowiedni facet na odpowiednim miejscu. 
Pozdrawiam :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W różnych salonach  pracuja różni ludzie i tak różna jest tez obsluga.Ja nigdy bym nie zrezygnowal z zakupu danego auta ze wzgledu na "olewczy" czy "nieprzyjemny"  kontakt ze sprzedawca, w koncu to ja mam  dokonac wyboru a nie ulegac czynnikowi zewnetrznemu.Natomiast "nieprzychylne" podejscie do klienta rodzi u mnie taką obawe, czy przypadkiem po zakupie, w serwisie nie bede  traktowany podobnie i takie ziarno niepewnosci moze wplynac  na decyzje zakupowa.Ja kilkakrotnie i bezskutecznie  osobiscie w salonie  subaru probowalem umowic sie na jazde probna,najpierw mialo byc auto, potem tlumaczenie, ze ktos nim pojechał, a gdy pokazalem, ze przeciez auto stoi gotowe do jazdy, to że teraz nie ma czasu itp.Umówilem sie ponownie na inny dzien,zostawilem nr telefonu bo sprzedawca powiedział, ze zadzwoni by potwierdzic  te "probną jazdę" bym nie przyjechal znowu po próżnicy i..klops, nie zzadzwonił do dziś.Zreszta ta probna jazda to miala byc 40 minutowa jazda, czyli 20 min w korku i 20 min powrotu w korku, naprawde nie zacheca to do zakupowej decyzji.W innych salonach, markach bywa inaczej, lepiej, bez problemu mozna umowic sie na jazde probna, mozna auto przetestowac za miastem.No, ale wedle stawu grobla.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W różnych salonach  pracuja różni ludzie i tak różna jest tez obsluga.Ja nigdy bym nie zrezygnowal z zakupu danego auta ze wzgledu na "olewczy" czy "nieprzyjemny"  kontakt ze sprzedawca, w koncu to ja mam  dokonac wyboru a nie ulegac czynnikowi zewnetrznemu.Natomiast "nieprzychylne" podejscie do klienta rodzi u mnie taką obawe, czy przypadkiem po zakupie, w serwisie nie bede  traktowany podobnie i takie ziarno niepewnosci moze wplynac  na decyzje zakupowa.Ja kilkakrotnie i bezskutecznie  osobiscie w salonie  subaru probowalem umowic sie na jazde probna,najpierw mialo byc auto, potem tlumaczenie, ze ktos nim pojechał, a gdy pokazalem, ze przeciez auto stoi gotowe do jazdy, to że teraz nie ma czasu itp.Umówilem sie ponownie na inny dzien,zostawilem nr telefonu bo sprzedawca powiedział, ze zadzwoni by potwierdzic  te "probną jazdę" bym nie przyjechal znowu po próżnicy i..klops, nie zzadzwonił do dziś.Zreszta ta probna jazda to miala byc 40 minutowa jazda, czyli 20 min w korku i 20 min powrotu w korku, naprawde nie zacheca to do zakupowej decyzji.W innych salonach, markach bywa inaczej, lepiej, bez problemu mozna umowic sie na jazde probna, mozna auto przetestowac za miastem.No, ale wedle stawu grobla.

Co tu dużo pisać żenada

Ale ja nie mogę osobiście złego słowa powiedzieć , nie spotkałem się z czymś takim w salonie i serwisie

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, andrzejek napisał:

W innych salonach, markach bywa inaczej, lepiej, bez problemu mozna umowic sie na jazde probna, mozna auto przetestowac za miastem.No, ale wedle stawu grobla.

 

Hmm..... tak różowo nie ma. Przerobiłem kilka salonów w ostatnim tygodniu i powiem szczerze, że nie wiem o co chodzi. Obsług miła, ale żeby znaleźć kogoś do obsługi to łatwo nie jest. Po około 15-20 minutach nikt nawet nie podejdzie, szukaliśmy sprzedawcę w Hondzie i... nie znaleźliśmy. W Skodzie to samo, a wczoraj w Vw po naszej prośbie dostaliśmy Panią do obsługi. Na moje pytanie o jazdę próbną powiedziała, że możemy się "kiedyś" umówić. Po mojej stanowczej prośbie Pani zgodziła się na jazdę. W Suzuki usłyszałem podobnie, trzeba się umówić bo Pan jest sam w salonie i musi kogoś mieć na zmianę. 

    Natomiast w salonie Subaru z jazdą próbną nie było najmniejszego problemu, dodam jeszcze, że najpierw była jazda z Panem który nam wszystko ładnie pokazał i następnie razem z żoną wykonaliśmy jazdy. Dodam jeszcze, że pojechałem drugi raz po tygodniu, żeby coś sprawdzić i porównać do innego auta i również od ręki mogłem przejechać się autkiem. Pod tym względem duży plus dla Subaru :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, BIG J napisał:

Natomiast w salonie Subaru z jazdą próbną nie było najmniejszego problemu, dodam jeszcze, że najpierw była jazda z Panem który nam wszystko ładnie pokazał i następnie razem z żoną wykonaliśmy jazdy. Dodam jeszcze, że pojechałem drugi raz po tygodniu, żeby coś sprawdzić i porównać do innego auta i również od ręki mogłem przejechać się autkiem. Pod tym względem duży plus dla Subaru :)

Jak jeździłeś to razem z pracownikiem salonu czy samemu ?

 

Btw, jeśli dealerzy nie chcą/boją się/cokolwiek dać auta na cały dzień to może dobrym pomysłem byłoby zrobienie wypożyczalni na normalnych zasadach. 200-300  PLN za dobę, pożyczasz i sprawdzasz. Sam jeździsz, ile chcesz i gdzie chcesz. Można na spokojnie wszystko same obadać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, raju napisał:

Poznałem Piotra osobiście i przyznaję, że jest to odpowiedni facet na odpowiednim miejscu. 
Pozdrawiam :)

Raju, również pozdrawiam! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to i ja wrzucę kamyk do przysłowiowego ogródka. Pojechałem po samochód ponad 200 km od mojego miejsca zamieszkania, pomimo ,że w moim mieście jest salon/serwis Subaru. Umawiałem się dwa razy na jazdę próbną, bez efektu. Za pierwszym razem "Pan " się nie stawił , nikt mnie o tym nie zawiadomił że"Pana" nie będzie a mieli mój nr fona i cały tydzień by mnie powiadomić.Druga próba owszem była , chciałem kupić Forestera a do jazdy próbnej podstawiono mi XV. W końcu się zdenerwowałem i pojechałem do Zielonej Góry, tam podpisałem umowę i złożyłem zamówienie. Bez problemu zakupiłem Forestera w takim kolorze jakim chciałem i w wyposażeniu jakim chciałem.Czekałem + - 2 miesiące, ale bylem poinformowany wcześniej o takich okolicznościach. W sumie to samochód dostałem o 2 tygodnie wcześniej niż planowano. Subaru chciałem kupić w 2010 roku , ale jakoś nie wyszło, kupiłem Volvo. Dzisiaj mam Forestera , mam cichą  nadzieję,że obsługa klienta w moim mieście się poprawiła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, jest wątek o poziomie obsługi danych ASO, pozostańmy przy temacie Subaru XV. 

Miłego dnia!
Pozdrowienia :)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.3.2018 o 18:53, Snuff napisał:

Jak widzę aktualny kurs na stronie subaru to jestem 1,6k pln w plecy w porównaniu z kursem z umowy kupna

Chyba nie. Kurs jest liczony w/g daty faktury.

 

A teraz inny temat ( nie związany z XV, ale tu poruszony ) :

W dniu 6.3.2018 o 19:30, FanSub napisał:
  W dniu 6.3.2018 o 16:21, RoadRunner napisał:

Faktycznie Subaru traktuje swoich klientów tak samo. Byłem w dwóch salonach i w dwóch zostałem tak samo olany.

 

W dniu 7.3.2018 o 12:33, andrzejek napisał:

Ja kilkakrotnie i bezskutecznie  osobiscie w salonie  subaru probowalem umowic sie na jazde probna,najpierw mialo byc auto, potem tlumaczenie, ze ktos nim pojechał, a gdy pokazalem, ze przeciez auto stoi gotowe do jazdy, to że teraz nie ma czasu itp.Umówilem sie ponownie na inny dzien,zostawilem nr telefonu bo sprzedawca powiedział, ze zadzwoni by potwierdzic  te "probną jazdę" bym nie przyjechal znowu po próżnicy i..klops, nie zzadzwonił do dziś.

 

18 godzin temu, mio1 napisał:

Pojechałem po samochód ponad 200 km od mojego miejsca zamieszkania, pomimo ,że w moim mieście jest salon/serwis Subaru. Umawiałem się dwa razy na jazdę próbną, bez efektu. Za pierwszym razem "Pan " się nie stawił , nikt mnie o tym nie zawiadomił że"Pana" nie będzie a mieli mój nr fona i cały tydzień by mnie powiadomić.Druga próba owszem była , chciałem kupić Forestera a do jazdy próbnej podstawiono mi XV.

To są sytuacje ... które nie powinny się zdarzać. W przypadku umawiania się z potencjalnym klientem są to sytuacje, które nie mogą się zdarzać. Brak poszanowania czasu i kosztów ponoszonych przez kogoś tylko dlatego, że nam się nie chce zadzwonić ( gdy sytuacja obiektywna się zmieniła i trzeba zaproponować inny termin ) jest sprzeczny z normami kontaktów międzyludzkich ( o zasadach biznesowych nawet nie wspomnę ).

Jednocześnie proszę o zrozumienie, że bez konkretów nie jestem w stanie nic zmieniać. Rozważałem prośbę o kierowanie takich informacji bezpośrednio do mnie na PW, ale zrezygnowałem gdyż :

1.   Mogłoby to być odczytane jako próba "ukrywania" takich negatywnych zdarzeń;

2.   Mój ograniczony czas mógłby powodować niepotrzebne opóźnienia

3.   Ew. krytyka dotyczyłaby tylko sprzedaży, pomijając serwisy

4.   Brak byłoby bezpośredniej, publicznej presji dla poszczególnych dealerstw / serwisów. 

 

Dlatego też wprowadzamy nowy dział, w którym będzie można krytyczne ( ale i pozytywne :) ) uwagi adresować bezpośrednio do poszczególnych dealerstw  i serwisów.  Prośba, aby takie uwagi w miarę możliwości wpisywać możliwie szybko, podając także datę zdarzenia - to umożliwi dealerom ( a także mnie :evil2: ) precyzyjne określenie kto nie jest w stanie, czy też nie chce stosować ogólnie przyjętych zasad. Wpisy dotyczące takich tematów będą przenoszone do odpowiedniego działu ( dealera / serwisu ).

Mam nadzieję, że z czasem uda nam się wyeliminować te negatywne zjawiska i oprócz klasycznych metod takich SSI czy CSI zdobędziemy nowe narzędzie do poprawy jakości usług -  w interesie i ku zadowoleniu nas wszystkich.

 

Pozdrowienia     

 

 

Edited by Dyrekcja
  • Like 2
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracając do tematu stricte dotyczącego XV a konkretnie mocy silnika a jeszcze konkretniej klimatyzacji. Kiedyś sprawdzali na hamowni Mazdę 3 z silnikiem 150 KM, 190 Nm. Po włączeniu klimatyzacji moc spadła o 15 KM a moment aż o 20 Nm. Ciekawie jak w XV przełoży się to na osiągi / przyjemność z jazdy. W Forku turbo II gen wyraźnie czuć było klimatyzację dopóki turbina nie zaczęła pompować.

 

I jeszcze jedno: XV ma instalację antenową tak aby poprawić jakość rozmów ?

Edited by RoadRunner

Share this post


Link to post
Share on other sites

XV w Genewie 2018

91fb5c96cde92c9404b99b12ce10ea2d.jpg

16cae734ddc47ea0c2ef7165e0c859c5.jpg

4a5327a0eb968e3066069ff22ab5eff7.jpg

c145f5826dd38191f7b9074cadb889e4.jpg

f0e35b16bc7274464e9efe8f8f413393.jpg




Sent from my iPhone using Tapatalk

  • Like 2
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

O... ma pełnowymiarowe koło zapasowe?

Share this post


Link to post
Share on other sites
O... ma pełnowymiarowe koło zapasowe?

Wczoraj miał :)
Byłem z dzieciakami na szybki przegląd, więc nie rozmawiałem z nikim na stoisku. W tygodniu pewnie jeszcze raz się udam. I z normalnym aparatem fotograficznym.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, rafacon napisał:

XV w Genewie 2018

Nie mogę zrozumieć wizji projektanta który ukrywa wydech pod zderzakiem. Zagięcie końcówki wydechu :rolleyes: bez komentarza. Mam nadzieję że ten los nie spotka przyszłego Froka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...