Jump to content

Ciągnięcie przyczepy - 2.0D - wrażenia


kotdachowiec
 Share

Recommended Posts

Gdybyście planowali ciągnąć dużą przyczepę swoim dyszlem to podzielę się swoimi wrażeniami. Przytargałem właśnie z CRO dużą przyczepę kempingową (1.300 kg - z tych najdłuższych) - więc blisko górnego limitu dopuszczalnego kat B (zestaw 3.300 vs 3.500 dopuszczalne). Auto zapakowane, 4 os na pokładzie.

 

Samo targanie Forkiem całkiem wygodne. Przyspieszenie z przyczepą lepiej niż niezłe - w każdym razie na tyle niezłe że nie jest się zawalidrogą na trasie. Duże lustra ładnie oddają obraz po bokach i przyczepa ich w całości nie przysłania (oczywiście 2x zestaw luster wymagany). I wszystko jest OK jak trasa jest płaska (w sensie polska czy czeska równina).

 

Ale próba ruszenia z przyczepą na chorwackiej serpentynie pod górkę to absolutna makabra. Żadna metoda z polecanych przez SIP nie jest skuteczna. Auto poprostu nie ma powera na sprzęgle. Udało mi się ruszyć (ze łzami w oczach w obawie o sprzęgło) dopiero za trzecim razem! No absolutna kicha. Za coś takiego SIP powinien wymieniać sprzęgło na gwarancji - auto nie spełnia swojego przeznaczenia!!!

 

Druga rzecz jaką zauważyłem (ale to akurat może być subiektywne) to że po dłuższej drodze z takim obciążeniem i po dłuższym postoju (1h) sprzęgło jak by się nagrzewało podczas postoju i słabiej chwytało przy pierwszym ruszeniu. Później już wszystko OK (pod warunkiem że droga płaska ;-) ).

 

Jeszcze dla ECO oszczędnych - spalanie z przyczepą to 12l/100 km przy prędkości na autobahnie 110 km/h.

Link to comment
Share on other sites

Nie - mam oryginał. A sprzęgło staram się traktować po SIPowemu więc obchodzę się z nim jak z zgniłym jajem... Więc jest raczej w dobrym stanie - ale kto wie. Dużo forumowiczów, też się zarzekało, że szanowało sprzęgło ;-)

 

W każdym razie bierze normalnie, nie ślizga się i jest moc :-)

Link to comment
Share on other sites

No aż tak (jak ze zgniłym jajem) się pieścić nie trzeba. Wystarczy normalnie i też powinno być. Pewnie teraz, po takich ćwiczeniach) już by nie było ani problemów, ani strachu. Z jakich +/- obrotów startowałeś?

 

Ale tak czy owak, takie sprzęgło to wstyd. Miejmy tylko nadzieję, że z czasem pojawią się niedrogie zamienniki, które pozwolą w pełni wykorzystać możliwości tego świetnego samochodu.

Link to comment
Share on other sites

Jest naprawdę słabo. Strach przerysowałem na potrzeby dramaturgi tematu ;-) Ale wkurw był mocny. Po prostu czuć, że się ślizga. Ostatecznie ruszyłem - ale było to ok 3,2-3,5 obr. więc na maksa co może to biedne sprzęgło znieść...

 

Chociaż zgadzam się - teraz pewnie poszło by lepiej. Ale z drugiej strony, gdybym miał łódkę na przyczepie (>3,5t) to byłoby już słabo... Jak kierowca tira na zakopiance który musi się sturlać na płaskie aby ruszyć pod górę ;-) Tym bardziej, że silnik ma olbrzymi potencjał i bardzo dobrze de facto z przyczepą się jedzie. No i taka rysa na honorze :-(

 

 

M

Link to comment
Share on other sites

ciekawe byłem z przyczepą w chorwacji 18l gazu na 100 ale ogólnie katastorfa przyczepa i chorwacja to nie bardzo chyba ze miejsce zaplanowane typu płatnego to wtedy czemu nie

 

My camp covacine na Cres. Bardzo polecam - ale tylko w wypadku jak targa sie ten majdan na dluzej (np - miesiąc). Wtedy warto. A tak – jak bym miał ciągnąć na 2 tygodnie to absolutnie nie. Poniważ Cres=prom to trzeba liczyć 2 dni na dojazd. No wiec przy tak krótkim terminie to się nie opłaca :-(

 

A tak w ogóle to gdyby SUBARU zrobiło jakiegoś fajnego camperka – o to by było coś (tja – już czekam na posty od kolegów z działu WRX ;-) )

 

Pozdrawiam,

Link to comment
Share on other sites

do ciagniecia przyczep najlepszy jest klasyczny hydrauliczny automat w polaczeniu z duzym wolnossacym silnikiem

 

zgadzam się, polecam :wink:

 

Ale nie odmówiłem sobie ciągania łódki swoim dieslem, w trasie nie ma sobie równych, a manewry, cóż kicha :| Ale zacząłem mieć w d... sprzęgło i traktuje auto normalnie, fakt śmierdzi, ale im szybciej zakończy u mnie żywot, tym szybciej zamienię je na jakieś normalne (bezstresowe) :wink:

Link to comment
Share on other sites

Ale zacząłem mieć w d... sprzęgło i traktuje auto normalnie, fakt śmierdzi, ale im szybciej zakończy u mnie żywot, tym szybciej zamienię je na jakieś normalne (bezstresowe) :wink:

 

Ostatnio miałem dokładnie to samo przemyślenie. Ale czy to co wkładają jak już oryginał żywota dopełni jest lepsze?

Link to comment
Share on other sites

do ciagniecia przyczep najlepszy jest klasyczny hydrauliczny automat w polaczeniu z duzym wolnossacym silnikiem
Hehe, patrzyłem z jakim spokojem poruszał się w korku na serpentynach S-klasa coupe (W141 czy jakoś tak) z przyczepą wielkości domku letniskowego. No ale na tylnym słupku miał napisane V12 :mrgreen: BTW Holdener... oni to się rodzą z przyczepami, jak ślimaki.

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Tak robiłem w pierwszych dwóch nieudanych próbach :-( Generalnie wraz z odpuszczaniem sprzęgła i dodawaniem gazu obroty i tak spadały. Więc może i ostatecznie sprzęgło złapało przy 2,5... Przy pierwszych dwóch próbach popełniłem klasyczną żabę bo silnik nie miał już pawera na odpuszonym sprzęgle :oops:

Link to comment
Share on other sites

A ja się pochwalę...

 

Otóż w sobotę i niedzielę wodowałem motorówkę swoim Dieslem (żonka zabrała benzynę AT :P ). Slip jest łagodny ale ma kilka nierówności po drodze. Optymalne obroty 1200 - 1400 rmp i... daje rade :!: Nawet nie zaśmierdziało (no chyba że już nie ma co śmierdzieć :mrgreen: )

 

p.s. na haku 1200 kg, nowy (moim zdaniem lepszy) soft

Link to comment
Share on other sites

A ja się pochwalę...

 

Otóż w sobotę i niedzielę wodowałem motorówkę swoim Dieslem (żonka zabrała benzynę AT :P ). Slip jest łagodny ale ma kilka nierówności po drodze. Optymalne obroty 1200 - 1400 rmp i... daje rade :!: Nawet nie zaśmierdziało (no chyba że już nie ma co śmierdzieć :mrgreen: )

 

p.s. na haku 1200 kg, nowy (moim zdaniem lepszy) soft

 

Ja dokładnie dzisiaj próbowałem zrobić to samo :-) Tyle że nie na slipie a na piaszczystej plaży z dużym wzniesieniem. Na haku też coś koło tego a nawet chyba więcej - bo łódka 1250 + przyczepa pewnie ze 150-200 kg... I nie dałem rady :oops: Ale kolega w SUZUKI VIARZE wolnym ssaku 2.0 też nie dał :D Przenieśliśmy się na inną plażę i tam SUZUKI dała radę. Ja nawet nie próbowałem - wietrzyłem auto ze swątu sprzęgła :roll: No a soft stary.

Link to comment
Share on other sites

 

Ale próba ruszenia z przyczepą na chorwackiej serpentynie pod górkę to absolutna makabra. Żadna metoda z polecanych przez SIP nie jest skuteczna. Auto poprostu nie ma powera na sprzęgle. Udało mi się ruszyć (ze łzami w oczach w obawie o sprzęgło) dopiero za trzecim razem! No absolutna kicha. Za coś takiego SIP powinien wymieniać sprzęgło na gwarancji - auto nie spełnia swojego przeznaczenia!!!

Jeszcze dla ECO oszczędnych - spalanie z przyczepą to 12l/100 km przy prędkości na autobahnie 110 km/h.

 

Mam dokładnie takie same doświadczenia. Sygnalizowałem ten problem dokładnie rok temu. Po zmianie softu jest lepiej, ale nadal ruszanie pod górę nie jest komfortowe. Podtrzymuję swoją opinię, że jeśli ktoś potrzebuje dobrego ciągnika to Forek w dieslu niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem.

Link to comment
Share on other sites

jeśli ktoś potrzebuje dobrego ciągnika to Forek w dieslu niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem.

 

Duża benzyna i automat rozwiązują problem :wink:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...