Jump to content

Przestroga przed warsztatem w Zalesiu Dolnym


Recommended Posts

Firma fajki jeśli jest zarejestrowana wogóle, to na młodszego brata indyka, czyli grześka.

Stary w kryminale siedział i wiele mu nie potrzeba żeby tam wrócić. Ale tak naprawdę to on, indyk się tym zajmuje.

Kawał gnoja. Prędzej czy później noga mu się powinie.

Prawo w PL niestety chroni takich palantów jakbyś chciał im coś zrobić, a szkoda...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

o toto!  

Odgrzebuję temat bo... przeglądałem Graciarnię na FACEBOOKU i zgadnijcie kogo tam znalazłem ze swoimi ofertami..??

Na FB występuje pod prawdziwymi danymi Grzegorz Elertowicz.   Grzegorz Elertowicz ul. Słoneczna 9, Piaseczno, Zalesie Dolne, jego starszy brat ma nick na forum fajka81 Marcin Elertowicz, na Allegro

nikko, to jest nas dwóch, ale myślę, że ogółem o wiele więcej - z tego co pamiętam przewinęły się przez to forum auta po przekładce w Zalesiu Dolnym. Myślę, że drut był w każdym tylko może nie każdy o tym wiedział (albo nie chciał wiedzieć...)

Mechanicznie całe szczęście OK, ale elektryka - pełen drut.
u mnie podobnie... a że kabli nie widać na pierwszy rzut oka wielu może nawet nie wiedzieć co się u nich kryje pod deską...
Do dzisiaj mam na pamiątkę dwa połączenia przewodów elektrycznych, które wyglądają jak dwie stare miotły przytknięte główkami na które ognisty ptak wysrał wiadro cyny...

Jak widać na tym foto dokładność w łączeniu przewodów wciąż ta sama

zdjcie0465c.th.jpg

Link to post
Share on other sites

Witam !

Dołączam się do tematu gdyż również mam powazny problem jesli chodzi o tych" mechaników " są to zło.... i oszu... ukradli moje pieniądze i częsci sprawa jest juz tam gdzie powinna być.

Link to post
Share on other sites

U mnie okazało się, że chłodnica jest dziurawa! Mam już dość i coraz częściej myślę o zgłoszeniu sprawy na policję! Umowa słowna jest tak samo wiążąca jak pisemna więc nie widze przeszkód. Mam PW, bilig rozmów tel., niestety nie mam faktury (ale to raczej idzie na niekorzyść fajki)...

Link to post
Share on other sites
U mnie okazało się, że chłodnica jest dziurawa! Mam już dość i coraz częściej myślę o zgłoszeniu sprawy na policję! Umowa słowna jest tak samo wiążąca jak pisemna więc nie widze przeszkód. Mam PW, bilig rozmów tel., niestety nie mam faktury (ale to raczej idzie na niekorzyść fajki)...

 

Sprawe powinieneś zgłośić od razu. Nawet jeżeli policja nie dobierze mu się do dupy to może skarbowy

Link to post
Share on other sites
Umowa słowna jest tak samo wiążąca jak pisemna więc nie widze przeszkód

Masz rację. Tylko udowodnij to przed sądem ....

Link to post
Share on other sites

Sąd już kojarzy kolegę elerotwicza dobrze, bo często bywał, więc z wiarygodnością nie powinno być problemu,

tylko ekspertyzę od biegłego rzeczoznawcy zrób i działaj.

Link to post
Share on other sites
Sąd już kojarzy kolegę elerotwicza dobrze, bo często bywał, więc z wiarygodnością nie powinno być problemu,

tylko ekspertyzę od biegłego rzeczoznawcy zrób i działaj.

 

W takich przypadkach ekspertyza biegłego rzeczoznawcy i papier na nią to podstawa ale żeby cokolwiek zdziałać musiałbyś powołać takiego rzeczoznawcę zaraz po wykryciu drutu zrobionego przez "super fachowca" i przed jego naprawą bo w tym momencie co ma Ci ocenić biegły rzeczoznawca skoro wszystko zostało już poprawione? Rzeczoznawca musi mieć namacalny dowód usługi wykonanej niezgodnie ze sztuką, a to że zostawiłeś sobie kilka kabelków na dowód, czy masz zdjęcia nie jest w tym momencie żadną podstawą do napisania opinii zgodnej z prawdą...

Poza tym gdybyś chciał iść z tym do sądu, to nie mógłbyś nic naprawiać bo po jeżeli sprawa trafiłaby do sądu, to pomimo powołania przez Ciebie rzeczoznawcy sąd i tak powołałby biegłego sądowego, który musiałby ocenić wykonaną usługę ze swojej strony i to dopiero byłby dla sądu argument w tej sprawie...

Link to post
Share on other sites

Sąd to długa i bolesna droga bez gwarancji wygranej, ale złożenie doniesienia na policję, oraz informacja do urzędu skarbowego, że za usługę zapłacono, a nie został wydany żaden dokument potwierdzający zapłatę plus info o nierzetelności wykonania usługi i wyłudzeniu i narażeniu na straty materialne - to wszystko można zrobić. Jeśli takich zgłoszeń będzie wiele, to raczej pewne jest, że ktoś się tym zajmie.

Nadal też pozostaje pozew zbiorowy oszukanych.

Nie sztuką jest uznać sprawę za beznadziejną i zapomnieć. On jednak nadal działa i nacina ludzi...

Link to post
Share on other sites
Sąd to długa i bolesna droga bez gwarancji wygranej, ale złożenie doniesienia na policję, oraz informacja do urzędu skarbowego, że za usługę zapłacono, a nie został wydany żaden dokument potwierdzający zapłatę plus info o nierzetelności wykonania usługi i wyłudzeniu i narażeniu na straty materialne - to wszystko można zrobić. Jeśli takich zgłoszeń będzie wiele, to raczej pewne jest, że ktoś się tym zajmie.

Nadal też pozostaje pozew zbiorowy oszukanych.

Nie sztuką jest uznać sprawę za beznadziejną i zapomnieć. On jednak nadal działa i nacina ludzi...

 

Dokładnie, moja wypowiedź nie miała na celu stwierdzenia, że lepiej nie zawracać sobie głowy i dać spokój. Chciałem tylko poruszyć kwestie powołania rzeczoznawcy i związanych z nią rzeczy ale nic nie zmienia faktu że sprawę należy drążyć i skierować do odpowiednich organów.

Link to post
Share on other sites

Chłopaki, oni robią takie numery, że sprawa klimy i kabelków (z całym szacunkiem) to pikuś, suma za usługę też nie robi wrażenia

w porównaniu do tego co zrobili paru Kolegom z Forum... niezrozumiałe dlaczego do tej pory nikt z tym nic nie zrobił!

Link to post
Share on other sites

Masakra :shock: Widzę, że druciarzy co robią "profesjonalne" przekładki jest sporo. Najczęściej sajgon robią w elektryce, ja myślę nad zakupem nieruszonej wiązki z anglika i NORMALNE przerobienie jej. Nie, że tu ucieli potem zapomnieli co to i zawijka taśmą :/ Plus te wszędobylskie dzikie podłączenia na krótko...

Link to post
Share on other sites

ten wątek jeszcze żyje? z drugiej strony warto może by było dodać, tak dla zachowania zwykłej ludzkiej przyzwoitości, że jak SZANOWNY PAN KLIENT stawia auto do warsztatu na naprawę, przekładkę angola czy montaż dodatkowego wyposażenia, to w 90 % przypadków głównym marzeniem, życzeniem zleceniodawcy i jednocześnie kryterium wyboru warsztatu jest NISKA, JAK NAJNIŻSZA CENA, żeby tanio było, bo przecież auto już wystarczająco duuużo kosztowało...no i żeby szybko było....a potem fachowiec zły, druciarz, szmaciarz i tak dalej....a części do przekładki z łapanki albo ze śmietnika.... :twisted:PAN kazał robić, ograniczeń finansowych nie było....pod warunkiem, żeby cena naprawy nie przekraczała pińcet... :mrgreen::D

 

nie usprawiedliwiam papraków, którzy zdarzają się w każdym zawodzie, ale przestrzegam przed wydawaniem pochopnych i krzywdzących, jednostronnych opinii!

Link to post
Share on other sites
nie usprawiedliwiam papraków, którzy zdarzają się w każdym zawodzie, ale przestrzegam przed wydawaniem pochopnych i krzywdzących, jednostronnych opinii!

Może kolego chcesz się spotkać i posłuchać historii, których na forum nie wypada opisywać.

 

To nie są pochopne i krzywdzące i jednostronne opinie! :evil::evil::evil:

Dziwne, że tak piętnujesz kogoś, kto chce za małe pieniądze zrobić auto. Może Ty śpisz na kasie, większość jednak liczy każdy grosz!

 

Już chyba gdzieś widoczne były Twoje posty w stylu: "liczygrosze winni, bo chcą tanio zrobić".

To fascynujące, że piętnujesz tych, a nie OSZUSTÓW, KRĘTACZY i NACIĄGACZY PO WYROKACH!

Link to post
Share on other sites
To fascynujące, że piętnujesz tych, a nie OSZUSTÓW, KRĘTACZY i NACIĄGACZY PO WYROKACH!

dokładnie o tym pomyślałem :roll:

emotorsport, po przeczytaniu Twojego posta poczułem się jakbym to ja był tym złym...

I dajcie już spokój z tym "robieniem po taniości" bo nudne już to jest. Naprawdę myślicie, że miałem 1000 możliwości i wybrałem tą najtańszą?

Link to post
Share on other sites
Całkowicie zgadzam się z emotorsport'em - kto mało płaci ten dwa razy płaci.

 

nie do konca - jezeli zachodzi umowa i sprzedajacy usluge chce za nia 1 PLN, a warta jest ona 3 PLN to ma tak samo sie z niej porzadnie wywiazac jakby za nia wzial 3 PLN. Czy Ty np idac do salonu samochodowego wchodzisz i kupujesz, czy negocjujesz cene :?: Kazdy chce kupic jak najtaniej - i tutaj nie zwalajmy winy na kogos, kto szuka najkorzystniejszej dla siebie ceny. Wina jest tylko i wylacznie po stronie nierzetelnego wykonawcy. Chyba, ze uczciwie powie, ze bierze niska kase, ale nie licz na jakosc uslugi ;)

 

dzialam w uslugach ponad 11 lat i klientom zawsze daje pare opcji. Uczciwie stawiam sprawe, ze np za niska cene dostanie cos troche gorszego, za wyzsza cos lepszego. Sprawa postawiona jasno i nikt do nikogo nie ma pretensji.

Link to post
Share on other sites

crem, to może powinienem jeszcze przeprosić fajkę, że robię mu antyreklamę i oczywiście zamknąć temat :roll: Bo skoro nie wziął 5 klocków za założenie klimatyzacji to nie ma czego wymagać, tak? Niech chłopaki dalej zarabiają na drutowaniu samochodów innych ludzi, a że w końcu dla kogoś może się to skończyć tragicznie to przecież nic (w końcu nie zapłacił wygórowanej kwoty)...

Dla mnie sprawa jest prosta - chore jest, że ktoś poprzez forum czy allegro proponuje swoje usługi, które wyglądają jak wyglądają i dlatego założyłem ten temat by ostrzeć innych forumowiczów... a niektórzy z Was zachowują się tak jakby dla nich ten warsztat był całkiem ok... robota adekwatna do ceny więc wszystko gra!

Nie obchodzi mnie czy wziął

pińcet

, 1500 czy 5000 - zobowiązał się zrobić, nie wywiązał się z umowy do tego stworzył zagrożenie więc na miłość Boską nie brońcie go!!!

 

-- 30 sie 2011, o 07:53 --

 

adamusmax, i Twoje podejście jest uczciwe!

Jeśli i mi fajka by powiedział "mechanicznie będzie ok tylko chłodnica jest dziurawa, a elektryki nie ogarniam to zrobię na krótko" to napewno bym zrezygnował :twisted:

Miało być wszystko wpiete w oryginalną wiązkę, nawet przy mnie sprawdzał czy są kostki w instalacji... widocznie auto z którego przekładał stało za daleko i po drodze zapominał co i jak... :roll:

Link to post
Share on other sites
ten wątek jeszcze żyje? z drugiej strony warto może by było dodać, tak dla zachowania zwykłej ludzkiej przyzwoitości, że jak SZANOWNY PAN KLIENT stawia auto do warsztatu na naprawę, przekładkę angola czy montaż dodatkowego wyposażenia, to w 90 % przypadków głównym marzeniem, życzeniem zleceniodawcy i jednocześnie kryterium wyboru warsztatu jest NISKA, JAK NAJNIŻSZA CENA, żeby tanio było, bo przecież auto już wystarczająco duuużo kosztowało...no i żeby szybko było....a potem fachowiec zły, druciarz, szmaciarz i tak dalej....a części do przekładki z łapanki albo ze śmietnika.... :twisted:PAN kazał robić, ograniczeń finansowych nie było....pod warunkiem, żeby cena naprawy nie przekraczała pińcet... :mrgreen::D

 

nie usprawiedliwiam papraków, którzy zdarzają się w każdym zawodzie, ale przestrzegam przed wydawaniem pochopnych i krzywdzących, jednostronnych opinii!

I po co się tłumaczysz ?

Czy to nie ciebie nazywają trytytka :?:

Link to post
Share on other sites
Czy to nie ciebie nazywają trytytka :?:

:lol::lol::lol:

Niestety zapewne ziomki z Zalesia mają swoich znajomych, którzy będą ich bronić do upadłego.

 

Ceny za ich usługi były wysokie, auto robione tam, bo było blisko i "miało być pięknie".

Wierzę, że kiedyś się doigrają: "nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka" :wink:

Tych co zamierzają powierzyć auto majstrom ze Słonecznej życzę otrzeźwienia!

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...