Jump to content

Spray do łatania i pompwania kół


panklex
 Share

Recommended Posts

Od jakiegoś czasu bujam się bez zapasówki i zastanawiam się nad takim rozwiązaniem w sprayu. Pompował ktoś z was lub łatał koło zadziałało? Jeśli zadziałało lub nie to proszę podać markę preparatu.

Link to comment
Share on other sites

Od jakiegoś czasu bujam się bez zapasówki i zastanawiam się nad takim rozwiązaniem w sprayu. Pompował ktoś z was lub łatał koło zadziałało? Jeśli zadziałało lub nie to proszę podać markę preparatu.

Bujało się kiedyś w moim cienkim do czasu aż nie złapałem gumy poprzez najechanie na studzienkę z której to koło zabrało kilka kawałków asfaltu - nie ma to jak zima na naszych drogach. Zgodnie z instrukcją zabrałem się za pompowanie i po chwili już widziałem, że nie ma to sensu bo bok opony był rozporuty na długości 1cm. Taki spray jest może i dobry jak się na gwoźdź jakiś najedzie (lub podobne), ale to podobno połowa takich przypadków (przynajmniej tak sądził Kleber w swoich reklamach). W nich ratuje zarówno ten spray jak i jakieś opony Klebera, co się same zasklepiały. Drugą połowę stanowią inne przypadki przedziurawienia opony i po nich raczej nic oprócz wymiany nie pomoże, nie mówiąc już, ze felgę też można tak solidnie skrzywić, ze powietrze z koła zejdzie. Daltego zapas grzecznie leży w bagażniku :) Podobno w niemczech kilka lat temu statystycznie gumę łapało się raz na 150 tys km (dane podane przez mercedesa jako uzasadnie braku koła zapasowego w smartach i CLK).

Link to comment
Share on other sites

Bujało się kiedyś w moim cienkim do czasu aż nie złapałem gumy poprzez najechanie na studzienkę z której to koło zabrało kilka kawałków asfaltu - nie ma to jak zima na naszych drogach. Zgodnie z instrukcją zabrałem się za pompowanie i po chwili już widziałem, że nie ma to sensu bo bok opony był rozporuty na długości 1cm. Taki spray jest może i dobry jak się na gwoźdź jakiś najedzie

 

Mam podobne odczucie, kiedy wpakowalem sie w dziure opona o profilu 45 na feldze OZeta (koncetrowo przecielo bok opony tak na 5 mm) Kupilem preparat na Statoil zabralem sie za procedure i niestety na nic sie nie zdala, nie udalo sie zalatac. Dodatm tylko ze potem wrzucilem ta dziurawa opone do bagarznika, a to chorerstwo zaczelo sie wylewac przez w/w dziure i zapaskudzilo mi pol bagarznika jakims klejosilikonem ;) Madry polak po szkodzie :?

Link to comment
Share on other sites

Podobno w niemczech kilka lat temu statystycznie gumę łapało się raz na 150 tys km (dane podane przez mercedesa jako uzasadnie braku koła zapasowego w smartach i CLK).

 

I tam nie rozcina się opon tak czeto jak u nas o drogi ! Na polskich drogach dojazdówka, albo jak się da to zapasówka full :) Za wschodnią granicą najlepiej dwie :)

Link to comment
Share on other sites

Mnie sie jeszcze nie przydażyło rozcięcie opony.

A nie powiem żebym był jakos specjalnie wyczulony.

Jak znam życie to pewnie jak tylko wywalił bym zaps i zapakował spray to napewno gdzies by mi sie udało rozciąć.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...