Jump to content

Zakup starowinki


paweusz
 Share

Recommended Posts

Witam.

 

Noszę się z zamiarem zakupu starszego (98-00) subaru forester. Czy może mi ktoś powiedzieć, na co w takiej sytuacji zwrócić uwagę? Przede wszystkim zastanawia mnie czy tzw. przegląd przed zakupem w ASO w przypadku takiego starszego samochodu ma sens (czy są w stanie sprawdzić więcej niż zwykły mechanik pan Zenek w serwisie w swoim garażu).

Link to comment
Share on other sites

(czy są w stanie sprawdzić więcej niż zwykły mechanik pan Zenek w serwisie w swoim garażu).

jeśli pan Zenek w życiu na oczy subaru nie widział, to raczej nie pomoże. Nie jest to statek kosmiczny ale na pewnych rzeczach trzeba się znać.

Zwróć uwagą na standardy takie jak w innych autach + kwestia tylnych amortyzatorów (samopoziomujące czy nie), przeniesienie napędu (wiskoza, generalnie 4x4), hill holder ...

Link to comment
Share on other sites

stan tylnych nadkoli - jeżeli są jeszcze gumki - to pod tymi gumkami pięknie tuda lubi chwycić - więc jest pretekst do negocjacji ceny, oprócz tego co napisał Niedźwiedź, sprawdź działanie - tylnej wycieraczki, ogrzewania, klimatyzacji.

Link to comment
Share on other sites

hill holder - tzn. sprawdzić czy działa?

jeśli chodzi o wiskotyczne przeniesienie napędu oraz samopoziomujące się amortyzatory - jestem trochę zielony. Możecie jaśniej? Albo jakimś linkiem rzygnąć?

 

I jeszcze co myślicie o przeglądzie w ASO? Boję się że mogę kupić forka który będzie miał pierścienie do wymiany... Myślicie że to zauważą w ASO?

Link to comment
Share on other sites

to pod tymi gumkami pięknie tuda lubi chwycić

... tuda ??? to ta ryszawo co blachę wpierdziela ? :mrgreen:

hill holder - tzn. sprawdzić czy działa?

Wjedź na wzniesienie pod górkę, naciśnij hamulec potem wciśnij sprzęgło i puść hamulec .

Auto powinno stać w miejscu, dopiero gdy powoli zaczniesz puszczać pedał sprzęgła, zacznie się toczyć do tyłu .

Link to comment
Share on other sites

hill holder - tzn. sprawdzić czy działa?

jeśli chodzi o wiskotyczne przeniesienie napędu oraz samopoziomujące się amortyzatory - jestem trochę zielony. Możecie jaśniej? Albo jakimś linkiem rzygnąć?

 

I jeszcze co myślicie o przeglądzie w ASO? Boję się że mogę kupić forka który będzie miał pierścienie do wymiany... Myślicie że to zauważą w ASO?

 

W foresterach są fabrycznie montowane tylne amortyzatory samopoziomujące (chyba w rocznikach o których piszesz już tak było). W razie zużycia koszt wymiany na nowe samopoziomy istotny (ze 2,5-3kpln) albo szukasz rozwiązań zastępczych (bez samopoziomowania). Stan takich amorów można ocenić w prosty sposób - po jeździe próbnej z kimś obeznanym, ocenie wysokości tylnego zawieszenia (pięść powinna wchodzić między oponę a nadkole) i ew. sprawdzenie czy nie ma "pocenia" olejem. Standardowe testy sprawności są raczej w tym przypadku zawodne...

 

tu znalazłem z kolei wątek o testowaniu wisko: viewtopic.php?f=22&t=141408&p=1231600&hilit=wiskoza+test#p1231600

 

ja bym na twoim miejscu odżałował i wydał parę złotych na test w ASO przed zakupem, zwłaszcza skoro sam piszesz że jesteś zielony :wink: jak Niedźwiedź już napisał, na parę spraw mogą w ASO zwrócić uwagę i uratować cię od wtopy... jak chcesz sprawdzać w ASO w krakowie to najlepiej chyba w emil frey

Link to comment
Share on other sites

W foresterach są fabrycznie montowane tylne amortyzatory samopoziomujące (chyba w rocznikach o których piszesz już tak było).

 

w rocznikach do 2002 fabrycznie tylko w s-turbo i GX. Ale od tego czasu tj od wyjechania z fabryki sporo się mogło zmienić.

Koszt samopoziomu spory, ale na szczęście są sposoby na tańsze ogarnięcie tematu.

Link to comment
Share on other sites

stan tylnych nadkoli - jeżeli są jeszcze gumki

 

btw, ciekawe dlaczego na przednich seryjnie ich nie montowali. Uznaję to za błąd.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Chciałbym jeszcze odświeżyć temat. Ktoś mnie nastraszył, że w przypadku forestera 2.0T 180kkm to już agonia silnika. Co o tym sądzicie? Czy znacie kogoś kto jeździ z większym przebiegiem i nie pali mu 5l oleju na 100km?

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym jeszcze odświeżyć temat. Ktoś mnie nastraszył, że w przypadku forestera 2.0T 180kkm to już agonia silnika. Co o tym sądzicie? Czy znacie kogoś kto jeździ z większym przebiegiem i nie pali mu 5l oleju na 100km?

 

Zapytaj tego ktosia ile miał foresterów lub ile ich silników naprawiał z przebiegiem 180k.

Mój forek ma w tej chwili 183kkm i oleju nie bierze wcale.

Link to comment
Share on other sites

No dobra - bez urazy - każdy kto się wypowiada na tym forum (z tego co szukałem) + wy - każdy jeździ swoim forkiem 200tys i go sprzedaje :) Każdy też kto sprzedaje forka (poza forum) sprzedaje go ~200-220kkm. Stąd moje pytanie: zastanawiam się czy kupując forka 180-200 przejadę nim kolejne 50k bez robienia remontu silnika. Najchętniej w ogóle przejechałbym 100k :) ale powiedzmy że jeden remont na 50k da się wytrzymać ;) No i jest jeszcze pytanie, czy ten forek którego kupuję ma na prawdę 200kkm bo jeśli ma 300kkm to pytanie ile jeszcze pojeździ.

Link to comment
Share on other sites

Pamiętaj że wiskoza może całkiem sprawnie działać jeżeli samochód stał całą noc w garażu i jest "zimny".

Zrób najpierw kilku kilometrową przejażdżkę (najlepiej daj gościowi na paliwo i zróbcie kilkanaście kilometrów), po rozgrzaniu wszystkich mechanizmów na parkingu skręć maksymalnie koła zrób powoli kółko w jedną stronę potem w drugą, to samo na wstecznym i jeżeli nic sie nie dzieje to wisko jest OK, jeżęli bedzie czuć szarpnięcia to masz do wydania dwa tysie na wisko.

 

Sprawdź czy działają: -spryskiwacze reflektorów,

- elektryczna reg. świateł (obydwóch),

- klima (moja słabo chłodziła i po napełnieniu środkiem okazało sie że pompa nie daje ciśnienia. Ale jeżeli była systematycznie nabijana to musi być ok.

- w jakim stanie są mocowania przednich foteli.

 

Pozdrawiam i napisz o wrażeniach po zakupie.

Link to comment
Share on other sites

- w jakim stanie są mocowania przednich foteli.

 

Nie zdziw się jak śruby będą zardzewiałe. Te mocowania rdzewieją już w dużo młodszych egzemplarzach. Taki feler :mrgreen:

A tak na marginesie, forek to rewelacyjny samochód. Jak znajdziesz jakiś zadbany egzemplarz to będziesz mega zadowolony :)

Link to comment
Share on other sites

dzięki wielkie za porady. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły to niech da znać. Ja ze swej strony sprawdzam olej (czy nie ma konsystencji moto-doktorka), mosty czy są suche i ew.miskę olejową czy sucha (ale czasami mają taką osłonę i nie można się tam dostać). Poza tym mam wrażenie że progi mają osłonki plastikowe (nie wiem czy nie myli mi się z audi*, bo ostatnio sprawdzałem dużo tego i tego) i nie wiem jak sprawdzić czy progi nie rdzewieją.

 

Ostatnio np. jechałem forkiem który po jeździe śmierdział frytkami (to nie był diesel). Jako że mój obecny też tak śmierdzi bo kończy mu się silnik (tylko że mój śmierdzi 3 razy mniej), to nie kupiłem :)

 

P.S. @zento - chyba mnie nie stać :)

 

 

____________

* wiem, zgrzeszyłem, mea culpa.

Link to comment
Share on other sites

 

Ostatnio np. jechałem forkiem który po jeździe śmierdział frytkami (to nie był diesel). Jako że mój obecny też tak śmierdzi bo kończy mu się silnik (tylko że mój śmierdzi 3 razy mniej), to nie kupiłem :)

 

P.S. @zento - chyba mnie nie stać :)

 

 

____________

* wiem, zgrzeszyłem, mea culpa.

 

U mnie też taki zapach oleju ponieważ poci sie skrzynia i krople olej urywają się akurat nad wydechem.

Myśle że kawałek jakiejś dorabianej ekologi w najprostrzy sposób załatwi sprawe, choć uszczelnienie skrzyni również załatwi problem i to na dobre.

Link to comment
Share on other sites

Cieknie z pokryw zaworowych, standard, jak cieknie z prawej, kapie na wydech i śmierdzi, a czasem śmierdzi wręcz okrutnie... :D

 

mój sposób: przy wymianie uszczelki po pokrywą podwójny silikon, z dwóch stron uszczelki, i potem sto lat nic się nie dzieje... :)

Link to comment
Share on other sites

Pod deklem głowicy w mojej Toyocie Previi (silnik leżący) była specjalna oryginalna rynienka odprowadzająca kapiący olej na wydech. Po każdym otwarciu drzwi czuło się ten nieprzyjemny smrodek.

Przerobiłem spływ tak, że kapało na środowisko naturalne.

Może i w Subaru takie rozwiązanie zdało by egzamin :wink:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...