Jump to content

Forek II kontra Forek III


kubanow
 Share

Recommended Posts

Niestety miałem stłuczkę moim Forkiem (rozbity przód, tył)

Auto jest już u blacharza, dzisiaj oglądałem i porobiłem parę fotek.

Zobaczcie jak wygląda wzmocnienie tyłu w moim Forku a jak wygląda wzmocnienie w nowszym Forku (który też był w naprawie).

Jeśli miałbym takie wzmocnienie u siebie to przy tym uderzeniu nie miałbym pewnie połowy bagażnika.

 

Zdjęcie stłuczki

p1010909am.jpg

 

Forek II i wzmocnienie tylnie

p1010922l.jpg

 

Forek III i wzmocnienie tylnie (no i te słynne tłumiki)

p1010921lk.jpg

 

i jeszcze wzmocnienie z przodu Forka II, niestety nie mam fotki Forka III

p1010924n.jpg

 

Ja rozumiem oszczędności oszczędnościami, ale szkoda że jest to kosztem zdrowia użytkowników (a cena nowego Forka jest na tym samym poziomie co 4 lata temu)

 

Decyzja zapadła, jak naprawię autko i będę troche kasowy zaczynam poszukiwania Forka XT z rocznika 2007-2008

Link to comment
Share on other sites

Na oko wygląda licho ale w nowszym jest stalowy a u ciebie alu ... w honda prelude nie ma wzmocnienia z tyłu dostałem w dupkę i nic tam się nie stało więc dał bym spokój księgowym 8)

Link to comment
Share on other sites

Na oko wygląda licho ale w nowszym jest stalowy a u ciebie alu ... w honda prelude nie ma wzmocnienia z tyłu dostałem w dupkę i nic tam się nie stało więc dał bym spokój księgowym 8)

 

pytanie jak mocno dostałeś w tył, ja do końca nie jestem w stanie powiedzieć jak to wszystko wyglądało bo mój przód dostał na 2 razy, najpierw ja nie wyhamowałem, a potem dostałem tak mocno w tył że uderzenie wepchnęło mnie na to auto z przodu z taką siłą że zniszczenia największe są z przodu no i auto przede mną przywaliło jeszcze w jedno (moje auto było 3 w stłuczce, wina kolesia przede mną wcisnął się na siłę przede mnie i dał mocno po hamulcach)

Link to comment
Share on other sites

kubanow, wybacz, ale takie pisanie i snucie teorii jest bez sensu. Testy IIHS pokazuja co innego - Forester 2011 dostal nagrode "Top Safety Pick" w swojej klasie, a wszystkie modele rocznikowe zawsze dostawały taką samą ocenę: "GOOD".

 

Wielkość/grubość belek niczego nie udowadnia. Parę lat temu, jak wprowadzono Smarta do sprzedaży, przeprowadzono test zderzeniowy jego z bodajże S-Klasą i wyszło, że oba auta są tak samo bezpieczne.

 

 

Znacznie bardziej istotnym jest, że samochody, im są starsze, tym ich konstrukcja bardziej słabnie. Metale i tworzywa poddawane są ciągłym wibracjom i uderzeniom i tak jak każdy materiał, po jakimś czasie i wytrzymałość nie jest już taka sama. Innymi słowy: samochód który jako nówka sztuka dostałby pięć gwiazdek w crash teście, po przejechaniu 150 tys km mógłby tego testu już nie przejść. Dlatego szczerze Ci radzę, jeśli Twoim kryterium wybory ma być bezpieczeństwo - to ZAWSZE lepszą opcją będzie nowe auto.

 

 

http://www.iihs.org/ratings/ratingsbyseries.aspx?id=330

Link to comment
Share on other sites

Parę lat temu, jak wprowadzono Smarta do sprzedaży, przeprowadzono test zderzeniowy jego z bodajże S-Klasą i wyszło, że oba auta są tak samo bezpieczne

 

wierzysz w coś takiego? w S masz ponad metr blachy z przodu, a w smarcie tyle co nic, a tak naprawdę przy większych prędkościach to właśnie ilość żelastwa cie chroni. Sam zdrowy rozsądek to podpowiada

Link to comment
Share on other sites

Parę lat temu, jak wprowadzono Smarta do sprzedaży, przeprowadzono test zderzeniowy jego z bodajże S-Klasą i wyszło, że oba auta są tak samo bezpieczne

 

wierzysz w coś takiego? w S masz ponad metr blachy z przodu, a w smarcie tyle co nic, a tak naprawdę przy większych prędkościach to właśnie ilość żelastwa cie chroni. Sam zdrowy rozsądek to podpowiada

 

Chyba jednak niekoniecznie. Smart z tego co pamiętam ma specjalną budowę i dlatego jak na swoje rozmiary jest bardzo bezpiecznym autem. Po crash testach widać że nie zachowuje się jak jakieś Seicento. Co do ilości żelastwa która chroni to też się nie zgodzę. Nie wiem czy słyszałeś o wypadku który się wydarzył w Dzień Ojca pod Gdańskiem w którym zgineło 6 osób. http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110626/KRAJSWIAT/213710047

Tym Tata Xenon jechali akurat moi klienci. Niby jest to duży terenowy samochód z długim przodem a złożył się jak klocki lego. Na tym zdjęciu nie widać szczegółów jak się w nim wszystko poskładało. Stoi on akurat u mnie na placu i miałem okazję sobie obejrzeć jego konstrukcję. Uwierz że bym wolał jechać małym Smartem niż takim czymś. :|

Link to comment
Share on other sites

Chyba jednak niekoniecznie. Smart z tego co pamiętam ma specjalną budowę i dlatego jak na swoje rozmiary jest bardzo bezpiecznym autem. Po crash testach widać że nie zachowuje się jak jakieś Seicento. Co do ilości żelastwa która chroni to też się nie zgodzę. Nie wiem czy słyszałeś o wypadku który się wydarzył w Dzień Ojca pod Gdańskiem w którym zgineło 6 osób. http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110626/KRAJSWIAT/213710047

Tym Tata Xenon jechali akurat moi klienci. Niby jest to duży terenowy samochód z długim przodem a złożył się jak klocki lego. Na tym zdjęciu nie widać szczegółów jak się w nim wszystko poskładało. Stoi on akurat u mnie na placu i miałem okazję sobie obejrzeć jego konstrukcję. Uwierz że bym wolał jechać małym Smartem niż takim czymś. :|

 

Szkopuł tkwi w pojęciu "jak na swoje rozmiary jest bardzo bezpiecznym autem" bo tak by było jakby po drogach jeździły same Smarty.

Testy zderzeniowe ( dla przykładu weźmy ze ścianą ) są odpowiednikiem zderzenia z autem o tej samej masie. Czyli dla 2 tonowego Mesia będzie to zderzenie z 2 tonowym Mesiem a dla 700kg Smarta zderzenie z 700kg Smartem. Problem w tym, że w ruchu ulicznym możesz trafić na rywala z innej kategorii wagowej i jak jesteś dużo lżejszy to masz duży problem niezależnie od ilości gwiazdek NCAP.

Tutaj widać to bardzo dobrze:

Przyspieszenia działające na kierowcę Smarta są dużo większe od tych działających na kierownika Mesia.

Mówiąc skrajnie wolę być w Starze 266 ( który by pewnie przy zderzeniu ze ścianą dostał 0 gwiazdek ) w przypadku zderzenia z 5cio gwiazdkową limuzyną.

Link to comment
Share on other sites

Smart z tego co pamiętam ma specjalną budowę i dlatego jak na swoje rozmiary jest bardzo bezpiecznym autem

 

Uuuuuuuuu... Tylko zapomnieliśmy że to strefa zgniotu wyhamowuje prędkość. w smarcie nie ma strefy zgniotu więc cała siła idzie na pasy bezpieczeństwa...

Obrażenia ciała niebywale maskryczne. Nikt chyba by tego nie przeżył...

Link to comment
Share on other sites

QbaqBA napisał(a):

Parę lat temu, jak wprowadzono Smarta do sprzedaży, przeprowadzono test zderzeniowy jego z bodajże S-Klasą i wyszło, że oba auta są tak samo bezpieczne

 

nie ja to napisalem :!: 8)

Than_Junior, zbieraj baty :wink:

Link to comment
Share on other sites

Zobaczcie jak wygląda wzmocnienie tyłu w moim Forku a jak wygląda wzmocnienie w nowszym Forku (który też był w naprawie).

Jeśli miałbym takie wzmocnienie u siebie to przy tym uderzeniu nie miałbym pewnie połowy bagażnika.

 

 

Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że nowy Forek z Twojego zdjęcia ma zdemontowane wzmocnienie zderzaka. Po prostu rzeczoznawca już był i zdjęli to co ma iść na śmietnik. Po za tym, ja myślę, że zamontowanie solidnej metalowej sztaby pod zderzakiem, to kiepskie rozwiązanie. Cała energia zderzenia która jakość musi gdzieś się rozejść - nie da rady zdemolować takiej sztaby i pójdzie na podłużnice. Co wolisz? wymianę wzmocnienia za 100-200 złotych, czy wciąganie podłużnic? Ostatnio miałem okazję te wzmocnienia w FIII (przód) widzieć. Specjalnie nie zwracałem uwagi, ale to chyba był jakiś aluminiowy profil wypełniony pianką do okien :mrgreen:

 

A co do konstrukcji Smarta, to kiedyś dawno temu widziałem chyba w Top Gear crash test smarta - już nie pamiętam - albo z cieniasem, albo z czymś dużym. Wnioski nie były zachwycające. Smart jest bardzo twardy, cała energia - jak już tu ktoś napisał - idzie na pasażerów. Mimo, że po teście Smart wyglądał nieźle, to z pasażerami nie byłoby najweselej.

Link to comment
Share on other sites

Parę lat temu, jak wprowadzono Smarta do sprzedaży, przeprowadzono test zderzeniowy jego z bodajże S-Klasą i wyszło, że oba auta są tak samo bezpieczne.

 

 

a tak naprawdę przy większych prędkościach to właśnie ilość żelastwa cie chroni. Sam zdrowy rozsądek to podpowiada

 

Nie jest to aż takie oczywiste... :wink:

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • Dyrekcja SIP
Nie jest to aż takie oczywiste...

Najpierw gratulacje - znalazł Pan znakomity materiał !

 

Natomiast generalna zasada jak najbardziej funkcjonuje - wieksza masa samochodu = mniejesze opóźnienia ( kosztem lżejszego uczestnika ruchu ).

 

Poruszony tutaj, bardzo istotny aspekt, to bezpieczeństwo samochodów starych i nowych ( najogóloniej ).

Otóż w samochodach starszej daty mamy do czynienia z następującymi aspektami negatywnymi:

- gorsze rozwiązania technologiczne ( stały postęp w rozwoju samochodów; czasem mało widoczny "na pierwszy rzut oka" );

- stałe pogarszanie się parametrów struktury samochodu w miarę jego eksploatacji ( nie tylko tak oczywista rzecz jak korozja, ale także pogarszanie się parametrów materiałów jako takich, a szczególnie ich połączeń - zgrzewów; tu następuje klasyczne zmeczenie materiałów );

- w określonym wieku, zazwyczaj po ok. 10 latach, nie ma już gwarancji, że systemy ochronne ( poduszki, napinacze ) będą prawidłowo działały.

 

Dlatego też właśnie w Polsce, gdzie średni wiek samochodów to ok. 15 lat ( ! ) ilość ofiar śmiertelnych w relacji do całkowitej ilości wypadków należy do najwyższych w Europie.

Cytowane filmy jednoznacznie obalają typowy w Polsce mit, iż lepiej w "starym mesiu" niż nowej Pandzie" ( to tylko przykłady ! ).

 

Pozdrowienia

 

PS.tak naprawdę, to temat odbiegł od tytułu - moim zdaniem jak najbardziej zasługuje na oddzielną dyskusję i popularyzację gdyż "życie mamy tylko jedno"

Link to comment
Share on other sites

Na oko wygląda licho ale w nowszym jest stalowy a u ciebie alu ... w honda prelude nie ma wzmocnienia z tyłu dostałem w dupkę i nic tam się nie stało więc dał bym spokój księgowym 8)

 

Ta cała rozkminka jest do dupy. Sorki. Wydaje mi się, że nie ma różnic między modelami, podyktowanych przez ,,księgowych" , tylko technologia budowy aut idzie z generacji w generację do przodu, a konstrukcja nie ma na celu być na maxa pancerna, żeby przy wypadku nic się przypadkiem autku nie stało....w takim przypadku powinniśmy mieć zamiast zderzaków stalowe szyny, na wzór barierek ograniczających autostrady....konstruktorzy pracują nad maksymalnie bezpiecznymi przedziałami pasażerskimi, nad strefami kontrolowanego zgniotu, a nie zajmują tym, żeby auto jak najmniej ucierpiało podczas kolizji. Ważny jest kierowca i pasażerowie, a nie blachy i zderzaki. Akurat Subaru jest coraz bezpieczniejszym autem, i tego typu defetystyczne dywagacje są bez sensu. Także jak wyżej. Amen.

Link to comment
Share on other sites

emotosport, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to masz 102% racji, lecz jeśli chodzi o trwałość, jakość i zakres wyposażenia, komfort itp. to niestety księgowi psują niesamowicie.

 

Przykłady z Forestera III:

- Brak wygłuszenia blach nadwozia.

- Mizerne tworzywa wewnątrz.

- Głośniki z najniższej półki.

- Dywaniki gumowe SUBARU przecierające się po trzech miesiącach.

- Rdzewiejące tłumiki.

- Brak oświetlenia schowka (co ciekawe, są otwory na lampkę i na wyłącznik).

- Jedno światło cofania.

 

To tak na szybko, na pewno można znaleźć jeszcze 1001 innych.

 

Oczywiście nie dotyczy to tylko Subaru. W Tiguanie oszczędnościowe niedoróbki są na oko jeszcze większe. Ale to, że inni robią źle, albo jeszcze gorzej, nie jest specjalnym pocieszeniem.

Link to comment
Share on other sites

Ale to jest ogólna tendencja na świecie, wszystkie marki robią nowe modele coraz oszczędniej, z recyclingowanych materiałów itd. Mnie osobiście nie pasują kombinacje kolorów większości świeżych Subaru importowanych ze Stanów, tak z zewnątrz jak i w środku, oglądałem ostatnio kilka, większość jest albo żółto-sraczkowata albo zielonkawo-rozwodniona, mdłe odcienie szarości wyglądają z tego chyba najlepiej, czarnego czy antracytowego wnętrza nie uświadczysz....ale zdaję sobie sprawę, że jak mi się nie podoba, mogę zamówić sobie kolory, jakie mi się podobają, w nowym aucie, z salonu....widocznie gust Indian jest inny od Europejskiego.... :twisted::)

Link to comment
Share on other sites

debtux, jeśli chodzi o porównanie Forka II z III to wg mnie najbardziej rzucającą się różnicą na korzyść III jest większy komfort związany z wielkością kabiny pasażerskiej oraz nastawów zawieszenia. Auto jest wyraźnie większe od swojego poprzednika. III jest pełnoprawnym SUV-em a nie podniesionym kombi. Twoja lista wad jest jak najbardziej słuszna ale są to drobiazgi i księgowi na pewno na tych elementach oszczędzili ale w zamian masz w aucie więcej blachy, większe okna, większy bagażnik, ESP, ISR, .

 

Jako wadę nowego Forka uznałbym, że zmienił się charakter tego auta. Ze zwinnego, fajnie prowadzącego się auta przeznaczonego przede wszystkim dla kierowcy zamienił się w lekko topornego SUV-a zogniskowanego na zapewnienie komfortu pasażerom.

 

kubanow, w naszego Forka III w podobny sposób wjechała Honda Accord. U nas do wymiany był tylko tylny zderzak. Honda o własnych siłach nie mogła odjechać z miejsca kolizji ze względu na rozbitą chłodnicę. Dodatkowo rozbity był jej zderzak, lampy, wgnieciona maska.

Link to comment
Share on other sites

Jako wadę nowego Forka uznałbym, że zmienił się charakter tego auta. Ze zwinnego, fajnie prowadzącego się auta przeznaczonego przede wszystkim dla kierowcy zamienił się w lekko topornego SUV-a zogniskowanego na zapewnienie komfortu pasażerom.

 

zgadzam się w 100%, nowy forester stał się bratem Tibeki, ale wcale nie młodszym.....i zalety przestronnego, zwinnego wszędołaza na wieś i miasto gdzieś się rozmyły w tej przestronności i luksusie

to już nie jest auto dla myśliwego i leśnika....tylko wygodny i elegancki SUV dla biznesmena chcącego się wyróżniać na tle insygniów i mondełów.... :)

Link to comment
Share on other sites

Jako wadę nowego Forka uznałbym, że zmienił się charakter tego auta. Ze zwinnego, fajnie prowadzącego się auta przeznaczonego przede wszystkim dla kierowcy zamienił się w lekko topornego SUV-a zogniskowanego na zapewnienie komfortu pasażerom.

Faktycznie, Forestera III od początku produkcji charakteryzował zdecydowanie wyższy komfort resorowanie jak w modelu II generacji. Bezpośredni wpływ na to ma zwiększony rozstaw osi, wielowachaczowe zawieszenie. W modelu MY11 zmieniono geometrię kół i usztywniono zawieszenie. Otwarcie mówię, że Forek III powinien mieć właśnie tak zestrojony układ jezdny już w chwili debiutu. Nie lubię tego słowa, ale uzyskano idealny kompromis względem komfortu resorowania a sportowego prowadzenia.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze troszkę offtopu małe vs duże o tej samej ilości gwiazdek

 

 

Najlepiej mieć duże i nowoczesne:)

 

Zobaczcie od 35 do 41 s Audi chciał zjeść małego fiacika :mrgreen:

 

Aż chce się powiedzieć: Om nom nom nom

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...