Jump to content

Lwów, Odessa, ew. Naddniestrze i Mołdawia


Mikad
 Share

Recommended Posts

Cześć!

Za parę tygodni planujemy z kolegami wyjazd na Ukrainę. Trzech gości, plecaki i ograniczony budżet :wink: Najpierw: Lwów. Tam akurat nocujemy u rodziny kolegi, każdy z nas był już też we Lwowie - lajcik :wink: Potem planujemy pojechać pociągiem do Odessy. I tu pytanie: czy ktoś z Was zrobił tę trasę? Jeśli tak, którą klasę pociągu wybrał i ile trwała podróż? W Odessie i okolicach planujemy spędzić kilka dni. W moim przewodniku piszą, że znalezienie taniego noclegu w tym mieście graniczy z cudem, za to poszukiwania internetowe podpowiadają, że nie jest tak źle. Może ktoś z Was coś o tym wie, może polecić jakieś miejsca? Będę wdzięczny.

Prawdopodobnie nasza wyprawa skończy się w Odessie, ale... chcielibyśmy też zaliczyć Mołdawię i Naddniestrze (jak można nie odwiedzić kraju, który ma tak cudowne godło? :mrgreen:) i być może zechcemy to zrobić. I tu pojawiają się wątpliwości. Czy przy przejeździe z Kiszyniowa do Odessy przez Naddniestrze są jakieś problemy z wyjazdem z kraju? (Czytałem o tym trochę, problemy mogą być, bo Naddniestrze nie jest uznawane przez Mołdawię, a więc przy przekraczaniu granicy naddniestrzańsko-mołdawskiej nie otrzymuje się pieczątki wjazdowej, a to będzie pewnie przeszkodą przy wyjeździe). Ktoś z Was był w Mołdawii? Są szanse, że wrócimy cało? :twisted:

Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki, również (a właściwie to przede wszystkim) te dotyczące podróży po Ukrainie. Na co uważać, co koniecznie zrobić, czego nie robić nigdy... 8)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

znalezienie taniego noclegu w tym mieście graniczy z cudem, za to poszukiwania internetowe podpowiadają, że nie jest tak źle. Może ktoś z Was coś o tym wie, może polecić jakieś miejsca?

 

Nocleg znajdzie Cię na dworcu. Babuszki same zaatakują. My mimo, że jechaliśmy autem, to specjalnie na dworzec się wybraliśmy.

Link to comment
Share on other sites

Nie pamiętam dokładnie. Na pewno na cenę ma wpływ ilość dni. Nas w wakacje nikt nie chciał wziąć na 2-3 noce, wszyscy chcieli na tydzień. Ale znalazła się babuszka z polskimi korzeniami i dała dobrą cenę. Za to musiała nam pokazać kościół katolicki.

 

Według mnie Odessa jest przereklamowana. My stamtąd pojechaliśmy na Krym i tam było super. Nowy Świat z winnicami i delfiny w morzu...

Link to comment
Share on other sites

My stamtąd pojechaliśmy na Krym

 

Wlasnie, tez myslalem, ze moze zamiast jechac do Moldawii fajnie byloby podbic Krym. Chociaz kawalek drogi jest.

 

Dzieki za informacje. Będziemy w takim razie liczyc na babuszki z polskimi korzeniami :wink:

Link to comment
Share on other sites

moze zamiast jechac do Moldawii

 

 

Nie, nie. Do Mołdawii musicie jechać. Wybieram się tam od kilku lat i zawsze jakoś gdzie indziej mi wychodzi.

 

Wina mają pod dostatkiem a i ceny niezłe. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

moze zamiast jechac do Moldawii

 

 

Nie, nie. Do Mołdawii musicie jechać. Wybieram się tam od kilku lat i zawsze jakoś gdzie indziej mi wychodzi.

 

Wina mają pod dostatkiem a i ceny niezłe. :mrgreen:

 

I jaki lans! Nikt, kogo znam, tam nie był. Wszyscy jakieś Paryże, Rzymy, Londyny... a my - Kiszyniów! :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

moze zamiast jechac do Moldawii

 

 

Nie, nie. Do Mołdawii musicie jechać. Wybieram się tam od kilku lat i zawsze jakoś gdzie indziej mi wychodzi.

 

Wina mają pod dostatkiem a i ceny niezłe. :mrgreen:

 

I jaki lans! Nikt, kogo znam, tam nie był. Wszyscy jakieś Paryże, Rzymy, Londyny... a my - Kiszyniów! :mrgreen:

 

Ludziki się obawiają często takich miejsc. Jak pierwszy raz do Rumunii jechałem (chyba z 8 lat temu) to wszyscy się dziwili.

A jak na sylwestra jechaliśmy do Kosova to się szczerze żegnali z nami. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

A jak na sylwestra jechaliśmy do Kosova to się szczerze żegnali z nami. :mrgreen:

 

I jak było? Kosowo, podobnie jak Republika Naddniestrzańska to fajne kraje, bo są krajami... tylko trochę :mrgreen:

Mi też się strasznie dziwili, jak leciałem w ferie do Belgradu, a tymczasem, Belgrad to naprawdę świetne miasto i za parę lat będzie naprawdę chętnie odwiedzany 8) za to goście, z którymi jadę na Ukrainę właśnie wrócili z trzytygodniowej wyprawy do Gruzji i Armenii, zazdroszczę im, jak nie wiem co :twisted:

Link to comment
Share on other sites

fajna trasa :)

 

5 lat temu z kumplem zaliczylismy podobne trase: Litwa-Bialorus-Ukraina (w tym Krym)-Moldawia-Naddniestrze-Ukraina (Bukowina)-kawaleczek Rumunii-Ukraina (Lwow)-Bialorus-Litwa

jechalismy terenowka, wiec pozwiedzalismy fajne okolice :)

 

 

p.s. najladniejsze kobiety - na Ukrainie, najgoretsze - w Moldawii... ale to bylo dawno, i nieprawda :P:mrgreen::lol:

Link to comment
Share on other sites

eddie_gt4, jakieś problemy graniczne w Mołdawii i Naddniestrzu?

 

Co do kobiet - pamiętam z wycieczki do Lwowa, że były świetne, a podobno im dalej na wschód Ukrainy, tym lepiej. Tylko gustu im brak... :wink:

Link to comment
Share on other sites

eddie_gt4, jakieś problemy graniczne w Mołdawii i Naddniestrzu?

nasza sytuacja byla troszke inna, bo podrozowalismy majac paszporty dyplomatyczne, wiec granice byly dla nas "open" i "juzer friendli", tak samo drogowka :P (nie wiem, jak jest teraz, ale wtedy z takim pasztortem wiza do Naddniestrza nie byla potrzebna)

 

Co do kobiet - pamiętam z wycieczki do Lwowa, że były świetne, a podobno im dalej na wschód Ukrainy, tym lepiej. Tylko gustu im brak... :wink:

ja bym powiedzial tak: im dalej na Poludnie... najfajniejsze laski widzielismy w Odessie i okolicach :) co do gustu - najwazniejsze, ze gustuja w porzadnych facetach 8) :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

nasza sytuacja byla troszke inna, bo podrozowalismy majac paszporty dyplomatyczne

 

Elyta :mrgreen:

 

A ja wyczytalem na jakims forum okropną wieść. Chyba nic gorszego nas spotkać nie mogło - podobno na Ukrainie wprowadzono zakaz picia w miejscach publicznych :shock: :cry: Wie ktoś, czy to prawda i czy jest egzekwowane? Mam cichą nadzieję, że w Odessie jednak nikt się nie podda...

 

najfajniejsze laski widzielismy w Odessie i okolicach :)

 

A, to z kolei doba wiadomość :wink:

Link to comment
Share on other sites

jechalem kiedyc pociagiem do Doniecka - za czasow ZSRR jeszcze :twisted:

 

dluuuuugo bylo bo z Minska, ale ze Lwowa bedzei krócej :twisted:

 

3 klase polecam- najtaniej, a ze bez przedzialow to bez znaczenia nawiążecie nowe znajomosci :wink: :mrgreen:

wody i wódy nie zapomnijcie do pociagu :twisted::mrgreen:

z tego co slyszalem najtaniej bedzie na prywatnych kwaterach.

Link to comment
Share on other sites

imgw, 3 klasa czyli "plackarta", taka z krótkimi łóżkami na górze i na dole? Czymś takim właśnie pewnie będziemy jechać, zaopatrzymy się odpowiednio :mrgreen:

A że na prywatnych, to też słyszeliśmy. Hosteli jako takich zbyt wiele na Ukrainie nie ma niestety.

Link to comment
Share on other sites

Mikad: z wjazdem do Rep. Naddniestrza najprawdopodobniej będzie kłopot. Problem z reguły rozwiązuje paszport dyplomatyczny ale rozumiem, że macie normalne. Podobno jak się ma w paszporcie wizę rosyjską to jest łatwiej. I na odwrót - wizy amerykańskie i kanadyjskie nie pomagają. Moim zdaniem najlepiej się skonsultować z Ambasadą RP w Kiszyniowie - oni powinni mieć najświeższe informacje dot. ruchu na granicy z Naddniestrzem.

Co do samej Mołdawii to warto zobaczyć największy w Europie skład win pod Kiszyniowem. Sam w końcu tam nie dotarłem ale podobno robi wrażenie bo jest pod ziemią i zwiedza się z samochodu bo tak jest tego dużo :) Trzeba pamiętać, że mołdawskie wina nie są uważane za wybitne i należą raczej do sikaczy :) Kiedyś te wina wozili do ZSRR w cysternach po paliwie i nikt nie dbał o jakoś - chyba tak im zostało. Sam Kiszyniów jest smutny i szary ale to moja subiektywna ocena. Smutne jest też to, że mało jest Mołdawian, którzy się identyfikują z Mołdawią. Z reguły uważają się za Rumunów, Ukraińców albo Rosjan i ich największym marzeniem jest wyjazd z kraju. Jest tez akcent polski - w miejscowości Bielce jest jakaś mała grupka Polaków, którzy prowadzą tam Dom Polski pod patronatem Konsulatu RP w Kiszyniowie.

W każdym razie gratuluje pomysłu - będzie przygoda :) Powodzenia i z ciekawością czekam na relację :)

 

P.S. Dziewczyny ładniejsze niz na Ukrainie :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

imgw, 3 klasa czyli "plackarta", taka z krótkimi łóżkami na górze i na dole? Czymś takim właśnie pewnie będziemy jechać, zaopatrzymy się odpowiednio :mrgreen:

A że na prywatnych, to też słyszeliśmy. Hosteli jako takich zbyt wiele na Ukrainie nie ma niestety.

 

dokladnie :)

ale czy krotkie to nie pamietam... normalne chyba :roll:

na korytarzu z tego co pamietam sa jeszcze luzka skladane.

Jak wyjdziecie z dworca to pewnie bedzie stalo duzo chetnych na wynajem- zazwyczaj pokoj w mieszkaniu ale Wam chyba jest wszystko jedno :wink:

Link to comment
Share on other sites

tarant, wielkie dzięki 8) w takim razie pozostaje nam co najwyżej przejechać do Mołdawii omijając Naddniestrze. Paszporty mamy normalne, ja nie mam ani wizy rosyjskiej (chociaż, może będę wyrabiał, ale nie wiem, czy zdążę przed wyjazdem) ani amerykańskiej, któryś z kolegów ma chyba właśnie amerykańską. Ponurości w Kiszyniowie się akurat spodziewamy - wszystkie relacje, jakie czytałem, podkreślają wyjątkową depresyjność tego miejsca. No cóż, to nie Karaiby :wink:

Co do akcentów polskich - taka grupka jest też w Gruzji. Kumple, którzy tam właśnie byli nie mogli wyjść ze zdziwienia, gdy kiedyś na ulicy zobaczyli... starego VW Transportera na czarnych polskich tablicach :mrgreen:

Skład win zwiedzany z auta (pewnie z Łady :twisted:) brzmi bardzo fajnie, podobnie jak i opinia o dziewczynach :twisted:

 

imgw, te łóżka mają chyba 180 cm długości. Ja mam 184 wzrostu, więc są krótkie :mrgreen:

Co do lokum - fakt, nie mamy specjalnych wymagań 8)

 

Jeszcze jedna sprawa: myślę, że nie będzie to problem, ale na wszelki wypadek spytam: w momencie wyjazdu będzie mi brakowało jakiś dwóch tygodni do osiemnastki. Nie zatrzyma mnie to na granicy, mam nadzieję? :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Mikad: spróbujcie się skontaktować z Ambasadą - może coś doradzą/pomogą bo sumie będąc tam warto zaliczyć Naddniestrze :) A co do Gruzji to... temat rzeka :) W każdym razie jest tam trochę Polaków i to zdecydowanie więcej niż w Mołdawii.

 

W kwestii paszportu to nie powinno być problemu w sytuacji, w której jedzie z Wami osoba pełnoletnia ale to też wyjaśniłbym z placówkami w krajach, do których jedziecie (w tym wypadku chyba bardziej z konsulatami niż z ambasadami).

Link to comment
Share on other sites

Bede jedynym niepelnoletnim w grupie, reszta ma 18-19. Sami nie wiemy jeszcze, czy wyjezdzamy poza Ukraine - ale, jesli do Moldawii, to przeciez tam 18 latkowie maja juz rodziny - wiec nie powinno byc klopotow z przejsciem przez granice :mrgreen:

 

-- 8 lip 2011, o 15:40 --

 

O, tegeso-nieteges: wyjazd się opóźnił, na końcówkę sierpnia. Za to będę już wtedy pełnoletni :twisted: no i mamy teraz czas, by poszwendać się po ambasadach.

Link to comment
Share on other sites

do Odessy, albo Symferpola.Pamiętam (chyba) że z Wawy bilet kosztował 500pln, to w UKeju, znaczy Ukraineju kosztował 70...

Link to comment
Share on other sites

Taki mamy plan: do Lwowa jedziemy autobusem z W-wy i tam spędzamy parę dni, a potem pociąg Lwów-Odessa 8) .

 

A te 70 to pamiętasz, za jaką klasę?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...