Jump to content

Opóźnienie w dostawie nowego auta


sllew
 Share

Recommended Posts

Zamówiłem auto Subaru Forester XC w benzynie z AT u dilera w Rzeszowie.

Pan w ASO zarzekał się na wszelkie świętości, że auto dotrze do Europy w 24 tyg., a na pytanie co jeśli nie

(chcieliśmy nowym autem jechać na wakacje) - odpowiedział, że dostaniemy auto zastępcze (nie do końca mu uwierzyłem!).

Podpisaliśmy umowę wstępną z terminem odbioru na 5 lipca.

Kiedy zadzwoniłem 20.6 z zapytaniem kiedy mogę odebrać auto, okazało sie że autka nie załadowali na statek

i nikt nie był mi w stanie udzielić informacji na kiedy mogłobybyć w salonie.

Po kilku rozmowach i moim rozczarowaniu bo z nowym autem wiązałem moje plany wakacyjne - otrzymałem odpowiedź,

że nie jestem jedynym, którego auto nie dotarło (w związku z tym nie mogą mi dać auta zastepczego na wyjazd :))

i ewentualnie mogę rozwiązać umowę - albo czekać do połowy września na odbiór auta.

Mam pytanie do użytkowników forum:

- czy to normalna praktyka dilerów SUBARU (wprowadzenie w błąd!)?

- czy ktoś miał podobny przypadek?

- co w tej sytuacji można zrobić?

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Czy wpłacałeś zadatek przy podpisaniu umowy (jak tak to bierzesz 2x zadatek i rozwiązujesz umowę albo czekasz)? Jakie są przyczyny że nie załadowali na statek (może być gadka że z przyczyn niezależnych itp)? Miałem taki przypadek z moim poprzednim samochodem (nie subaru) też się opóźnił, tyle że miałem czym jeździć wiec poczekałem. Nikt nie wprowadzał w błąd celowo widocznie dostawa się opóźniła i jest problem.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie po co diler miałby Cię w błąd wprowadzić jedynym sposobem zarobienia kasy jest dostarczenie Ci auta w terminie.

 

Nie dostarczenie = problemy + straty finansowe kto umyślnie się piszę na coś takiego?

 

Tak jak kolega pisał w Japonii w między czasie były drobne problemy pogodowe:)

Link to comment
Share on other sites

Zamówiłem auto Subaru Forester XC w benzynie z AT u dilera w Rzeszowie.

Pan w ASO zarzekał się na wszelkie świętości, że auto dotrze do Europy w 24 tyg., a na pytanie co jeśli nie

(chcieliśmy nowym autem jechać na wakacje) - odpowiedział, że dostaniemy auto zastępcze (nie do końca mu uwierzyłem!).

Podpisaliśmy umowę wstępną z terminem odbioru na 5 lipca.

Kiedy zadzwoniłem 20.6 z zapytaniem kiedy mogę odebrać auto, okazało sie że autka nie załadowali na statek

i nikt nie był mi w stanie udzielić informacji na kiedy mogłobybyć w salonie.

Po kilku rozmowach i moim rozczarowaniu bo z nowym autem wiązałem moje plany wakacyjne - otrzymałem odpowiedź,

że nie jestem jedynym, którego auto nie dotarło (w związku z tym nie mogą mi dać auta zastepczego na wyjazd :))

i ewentualnie mogę rozwiązać umowę - albo czekać do połowy września na odbiór auta.

Mam pytanie do użytkowników forum:

- czy to normalna praktyka dilerów SUBARU (wprowadzenie w błąd!)?

- czy ktoś miał podobny przypadek?

- co w tej sytuacji można zrobić?

 

Witam.

 

Tragedia jaka miała miejsce w Japonii w marcu br. była zaskoczeniem dla nas wszystkich. Mając na uwadze ten fakt, pewnymi samochodami tj. takim, które wiedzieliśmy, że na pewno opuściły fabrykę przed tragedią) były samochody z produkcji styczniowej i lutowej br.

Fabryka bezpośrednio nie ucierpiała na skutek kataklizmu. Niestety ograniczenia w dostawach prądu nie pozwalały na maksymalną efektywność produkcjyjną. Stąd informacja przekazana oficjalnie przez Subaru Import Polska do Dealerów o możliwym, nawet dwumiesięcznym opóźnieniu. O tym na pewno powinien był Pan zostać poinformowany (taki zapis powinien być z zwarty w Umowie Przedwstępnej, pkt. 2, termin zawarcia Umowy Przyrzeczonej). Dealer ryzykował. Niestety tym razem nie wyszło. Przykrym na pewno jest, że Pańskim kosztem. Jeżeli zależy Panu na tym samochodzie, sugeruję poczekać, ponieważ auto wynagrodzi Panu cierpliwość :) Odrębną kwestią jest fakt czy pojazd zamówił Pan przed czy po tragedii.

Pozdrawiam serdecznie

Link to comment
Share on other sites

- Umowa była podpisana po katakliźmie.

- W momencie podpisywania umowy auto wg. Pana z salonu (po sprawdzeniu w systemie) miało być już na statku płynącym

do Europy.

- Rozumiem, że występują opóźnienia i błędy ludzkie, ale należy o nich niezwłocznie informować klienta wraz z ewentualną propozycją rozwiązania problemu.

 

Nie jest moim celem wzbogacenie się kosztem dilera czy np. SUBARU Polska - lecz uzyskanie informacji czy takie przypadki są częstym zjawiskiem (poinformowano mnie iż moja sprawa nie jest odosobniona). Jak na razie nie spotkałem się z podobnym przypadkiem dot. Subaru.

 

Również dilerzy nie powinni "ryzykować" kosztem klientów oraz dawać obietnic bez pokrycia, bo to rzutuje na wizerunek SUBARU jako całości !!!!.

Link to comment
Share on other sites

- Umowa była podpisana po katakliźmie.

- W momencie podpisywania umowy auto wg. Pana z salonu (po sprawdzeniu w systemie) miało być już na statku płynącym

do Europy.

- Rozumiem, że występują opóźnienia i błędy ludzkie, ale należy o nich niezwłocznie informować klienta wraz z ewentualną propozycją rozwiązania problemu.

Skoro nawet nie rozmawiano z Tobą o rozwiązaniu problemu lub ewentualnym zadośćuczynieniu, to w tej sytuacji zdecydowanie...

bierzesz 2x zadatek

...wycofujesz się z umowy i zamawiasz pojazd u solidnego dilera Subaru.

 

Musi istnieć sprzężenie zwrotne sprzedawca - klient, w przeciwnym przypadku będziemy kupować samochody jak w czasach PRL-u.

 

Nawisem mówiąc, trafiłeś prawdopodobne na najgorszego dilera Subaru w Polsce (nie jest tajemnicą, że u Zasady tylko Mercedes jest oczkiem w głowie).

Link to comment
Share on other sites

 

Musi istnieć sprzężenie zwrotne sprzedawca - klient, w przeciwnym przypadku będziemy kupować samochody jak w czasach PRL-u.

.

 

Ja mysle, ze okres oczekiwania na seryjne Subaru 24 tygodnie to jest powrot do czasow PRL.

Ja swojego odbieralem na drugi dzien po zlozeniu zamowienia.

Link to comment
Share on other sites

A to jest chyba akurat różnica w wolumenie sprzedaży SIP i Subaru Nordic. Subaru Nordic zamawia po prostu bardzo dużo samochodów na stock. SIP dużo mniej i zamówienia muszą iść na produkcje. A potem 3 miechy robienia + 2 płynięcia. Czy jakoś tak... :)

 

Ja zamówiłem 2 tygodnie przed trzęsieniem, z produkcją w maju. Potem zostałem lojalnie poinformowany przez dilera, że majowa produkcja została przez FHI anulowana celem nadrobienia zaległości. Zaproponowano mi zwrot kasy albo wzięcie samochodu w tej samej konfiguracji ale innym kolorze, który akurat był zamówiony do Polski na stock. Zdecydowałem się na to drugie i ściskam kciuki o jak najmniejszą obsuwę (z ostatnich info ok. 2-3 tygodni).

 

DP

Link to comment
Share on other sites

A to jest chyba akurat różnica w wolumenie sprzedaży SIP i Subaru Nordic. Subaru Nordic zamawia po prostu bardzo dużo samochodów na stock. SIP dużo mniej i zamówienia muszą iść na produkcje. A potem 3 miechy robienia + 2 płynięcia. Czy jakoś tak... :)

 

Ja zamówiłem 2 tygodnie przed trzęsieniem, z produkcją w maju. Potem zostałem lojalnie poinformowany przez dilera, że majowa produkcja została przez FHI anulowana celem nadrobienia zaległości. Zaproponowano mi zwrot kasy albo wzięcie samochodu w tej samej konfiguracji ale innym kolorze, który akurat był zamówiony do Polski na stock. Zdecydowałem się na to drugie i ściskam kciuki o jak najmniejszą obsuwę (z ostatnich info ok. 2-3 tygodni).

 

DP

Nie wiem ile zamawia, ale nie przypuszczam zeby zamawial wiecej niz w Polsce - w Norwegii mieszka tylko 4.5 mln ludzi. Generelnie to sprzedaje sie to co sie ma na skladzie, a system przedplat i czekania w nieskonczonosc to na prawde pachnie PRL-em. W Norwegii trzeba czeka po wiele tygodni, ale na model ktory dopiero maja wejsc lub ewentualnie wlasnie wchodzi na rynek i narod sie na nie rzuca i zamawia.

Kazdy normalny sprzedawca przeciez ma zawsze jakies samochody w magazynie, a nie je dopiero zamawia z fabryki - szczegolnie jesli chodzi o seryjne modele.

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem dilerem ani dystrybutorem, tylko klientem, ale akturat troche na dystrybucji i tym podobnych (w innej branży) to się akurat znam. International Motors (Nordic) jest dystrybutorem Subaru (o ilę się nie mylę) na: Szwecję, Norwegię, Finlandię, Estonię, Litwę, Łotwę i Danię. Śmiem twierdzić, że wolumen sprzedaży w tych krajach sumarycznie przekracza sprzedaż w Polsce. I to zdecydowanie. W takim przypadku dystrybutora "stać" na założenie pieniążków i zamawianie samochodów "na stock" - nie wiadomo czy i kiedy się sprzedadzą, trochę wróżenie z fusów jakie konfiguracje zamawiać itp. Jeżeli wolumen sprzedaży czy inaczej obrót jest odpowiednio większy to i zarabia się więcej, więc część z tych pieniędzy można "zamrozić" zamawiając na stock. Podejrzewam, że SIP nie stać po prostu na zamawianie 20 sztuk z każdego samochodu Subaru w każdej możliwej konfiguracji, a dystrybutora na kraje skandynawskie po prostu stać. Znajomy kupował parę miesięcy temu Nissana Kaszkieta czy Kaszkaja i miał podobną sytuację - czas oczekiwania na samochód w odpowiadającej mu konfiguracji to było parę miesięcy - akurat nic nie było takiego na stocku. Czas oczekiwania jest bezpośrednio związany z wielkością stanu magazynowego i po prostu ten SIP ma mały a International Motors ma duży. Ot cała tajemnica - nic wspólnego z PRLem nie ma... :)

 

DP

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj wynegocjować auto zastępcze. Miałem podobną sytuację przy zakupie Miśka. Dealer jednak wyszedł z sytuacji z twarzą oferując małego bo małego, ale na czterech kołach, Colta.

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem dilerem ani dystrybutorem, tylko klientem, ale akturat troche na dystrybucji i tym podobnych (w innej branży) to się akurat znam. International Motors (Nordic) jest dystrybutorem Subaru (o ilę się nie mylę) na: Szwecję, Norwegię, Finlandię, Estonię, Litwę, Łotwę i Danię. Śmiem twierdzić, że wolumen sprzedaży w tych krajach sumarycznie przekracza sprzedaż w Polsce. I to zdecydowanie. W takim przypadku dystrybutora "stać" na założenie pieniążków i zamawianie samochodów "na stock" - nie wiadomo czy i kiedy się sprzedadzą, trochę wróżenie z fusów jakie konfiguracje zamawiać itp. Jeżeli wolumen sprzedaży czy inaczej obrót jest odpowiednio większy to i zarabia się więcej, więc część z tych pieniędzy można "zamrozić" zamawiając na stock. Podejrzewam, że SIP nie stać po prostu na zamawianie 20 sztuk z każdego samochodu Subaru w każdej możliwej konfiguracji, a dystrybutora na kraje skandynawskie po prostu stać. Znajomy kupował parę miesięcy temu Nissana Kaszkieta czy Kaszkaja i miał podobną sytuację - czas oczekiwania na samochód w odpowiadającej mu konfiguracji to było parę miesięcy - akurat nic nie było takiego na stocku. Czas oczekiwania jest bezpośrednio związany z wielkością stanu magazynowego i po prostu ten SIP ma mały a International Motors ma duży. Ot cała tajemnica - nic wspólnego z PRLem nie ma... :)

 

DP

Nie zgodze sie z tym. Jesli mialbym pierw przedplacic za towar, ktorego jeszcze nawet niewyprodukowano, a potem czekac na jakikolwiek towar miesiacami to mnie jako klienta by to odstraszylo. Jesli sprzedawcy nie stac na magazynowanie ilus tam sztuk towaru, ktory sprzedaje, to niech sie za to nie bierze. Nie wazne czy to dotyczy rowerow, czy tez samochodow. Sprzedawca, ktore chce od mnie przedplaty za towar, ktorego w rzeczywistosci nie ma i musialbym na niego czekac miesiacami , bylby dla mnie kompletnie niewiarygodny.

Link to comment
Share on other sites

Nie zgodze sie z tym. Jesli mialbym pierw przedplacic za towar, ktorego jeszcze nawet niewyprodukowano, a potem czekac na jakikolwiek towar miesiacami to mnie jako klienta by to odstraszylo.

 

Ale tu nie chodzi o "towar". Tu chodzi o Subaru! ;) Ja też oczywiście chciałbym mieć mojego OBKa jak najszybciej, ale byłem świadom ile trwa czekanie, jestem na to przygotowany i się z tym godzę :) Inna sprawa, że mówienie, że samochód już płynie a potem powiedzenie "żartowałem" jest dalekie od profesjonalizmu jakiego my jako klienci oczekujemy po dilerach naszej ulubionej marki :)

 

DP

Link to comment
Share on other sites

Nie zgodze sie z tym. Jesli mialbym pierw przedplacic za towar, ktorego jeszcze nawet niewyprodukowano, a potem czekac na jakikolwiek towar miesiacami to mnie jako klienta by to odstraszylo.

 

Ale tu nie chodzi o "towar". Tu chodzi o Subaru! ;) Ja też oczywiście chciałbym mieć mojego OBKa jak najszybciej, ale byłem świadom ile trwa czekanie, jestem na to przygotowany i się z tym godzę :) Inna sprawa, że mówienie, że samochód już płynie a potem powiedzenie "żartowałem" jest dalekie od profesjonalizmu jakiego my jako klienci oczekujemy po dilerach naszej ulubionej marki :)

 

DP

a nie lepiej bylo pojechac do Niemiec i po prostu je kupic? Ja bym nie czekal nawet na nowego OBK-a.

Link to comment
Share on other sites

a nie lepiej bylo pojechac do Niemiec i po prostu je kupic? Ja bym nie czekal nawet na nowego OBK-a.

 

I kupić drożej, pierniczyć się z VATem i akcyzą, wieźć na lawecie, bawić w tłumacza? Wole poczekać...

 

DP

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj wynegocjować auto zastępcze.

Tak i jeszcze przeproś dilera, że śmiałeś sprokurować tudzież postawić go w niezręcznej sytuacji ;)

 

Dajcie spokój, klient podpisuje umowę, wpłaca zaliczkę, dość długi czas czeka na auto by wreszcie otrzymać informację, że pojazdu nie załadowano na statek i...ma jeszcze "żebrać" u dilera o samochód zastępczy ?

 

Z propozycją rozwiązania problemu powinien wyjść diler. Koniec i kropka.

Link to comment
Share on other sites

 

Z propozycją rozwiązania problemu powinien wyjść diler. Koniec i kropka.

 

100% zgoda. U mnie tak się stało - zmień diler'a (fajnie zabrzmiało :) )

 

DP

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem dilerem ani dystrybutorem, tylko klientem, ale akturat troche na dystrybucji i tym podobnych (w innej branży) to się akurat znam. International Motors (Nordic) jest dystrybutorem Subaru (o ilę się nie mylę) na: Szwecję, Norwegię, Finlandię, Estonię, Litwę, Łotwę i Danię. Śmiem twierdzić, że wolumen sprzedaży w tych krajach sumarycznie przekracza sprzedaż w Polsce. I to zdecydowanie. W takim przypadku dystrybutora "stać" na założenie pieniążków i zamawianie samochodów "na stock" - nie wiadomo czy i kiedy się sprzedadzą, trochę wróżenie z fusów jakie konfiguracje zamawiać itp. Jeżeli wolumen sprzedaży czy inaczej obrót jest odpowiednio większy to i zarabia się więcej, więc część z tych pieniędzy można "zamrozić" zamawiając na stock. Podejrzewam, że SIP nie stać po prostu na zamawianie 20 sztuk z każdego samochodu Subaru w każdej możliwej konfiguracji, a dystrybutora na kraje skandynawskie po prostu stać. Znajomy kupował parę miesięcy temu Nissana Kaszkieta czy Kaszkaja i miał podobną sytuację - czas oczekiwania na samochód w odpowiadającej mu konfiguracji to było parę miesięcy - akurat nic nie było takiego na stocku. Czas oczekiwania jest bezpośrednio związany z wielkością stanu magazynowego i po prostu ten SIP ma mały a International Motors ma duży

 

 

 

:roll:

 

 

...chyba jednak nie do końca kolega zna kanały dystrybucji, przynajmniej SIP-u :wink:

Link to comment
Share on other sites

nie twierdziłem, że znam kanały SIPu. Twierdziłem, że wiem jak działa dystrybucja (wprawdzie oprogramowania), ale wyobrażam sobie, że działa podobnie. Pomijam kwestie kredytów kupieckich i tym podobnych bo one nie wpływają na generalną zasadę (przynajmniej w mojej branży). Jeżeli gadam bzdury - to poproszę o sprostowanie, chętnie dowiem się jak działa dystrybucja Subaru. A w szczególności SIP.

 

DP

Link to comment
Share on other sites

Bezpośrednie porównywanie Importerów nie ma większego sensu. Nasz Importer jest Importerem lokalnym w skali Europejskiej i tym samym jako Importer odpowiedzialny za dystrybucję pojazdów po Dealerach, poniosi za to pełną odpowiedzialność, również tą finansową. Z naturalnych wręcz względów, nasz stock jest mniejszy (mamy inne zapotrzebowanie), aczkowliek samochodów tzw. chodliwych i dostępnych od ręki nie brakuje w kraju. Z dugiej strony Subaru w swojej ofercie ma samochody w gotowych kompletacjach wyposażeniowych więc zapewnienie stałej dostępności modeli nie jest problemem. Faktem również jest, że zainteresowanie nowym dwulitrowym silnikiem benzynowym, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania, stąd wybór jest mocno ograniczony, aczkolwiek też nie jest tak, żeby samochodów nie było. Faktycznie, konkretnie Forester z nową jednostką benzynową nie jest dostępny "od ręki" ale nie uważam aby 2 miesiące oczekiwania (aktualnie mając na uwadze możliwe opóźnienie - wrzesień) były czymś nienaturalnym na tle innych marek (abstrahuję od tego, że jako nieliczni, jesteśmy producentem prawdziwych japońskich samochodów :idea: )

 

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

...nie jest tajemnicą, że u Zasady tylko Mercedes jest oczkiem w głowie.
Święte słowa. Subaru zajmują się tam tylko albo z rozpędu, albo dlatego, że nikt inny nie chce. Czasami to mi jest głupio, że przyjeżdżam np. na przegląd z jakimś tam Subaru.

 

Z drugiej strony pamiętajmy, że wszystkie samochody przechodzą przez centralę w Niemczech. Może być, że "położyli łapę" na autach, które miały pójść do Polski? My dostaliśmy samochód z kolei bardzo szybko, bo tam "został zwolniony".

Link to comment
Share on other sites

sllew nie przejmuj się, nie ma tego złego... przynajmniej będziesz miał niepowtarzalny lakier, świeci nawet w garażu :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

 

I to jest dla mnie światełkiem w tunelu :D

 

A co do opinii deptux-a to faktycznie w Niemczech jakoś dziwnie nie mają takiego problemu jak SIP, a wręcz przeciwnie - nadmiar!!!

 

pozdrawiam wszystkich

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...