Jump to content

Szarpie na pełnym skręcie ??


Jaroma
 Share

Recommended Posts

Witajcie

 

Przeszukałem forum forestera i niestety nie znalazłem podobnych objawów...

 

Rano gdy ruszam i manewruję po parkingu jest ok, po przejechaniu kilkunastu km gdy chce zaparkować, na skręconych kołach szarpie, zarówno do przodu jak i do tyłu?

Opony takie same, równe.

Gdzie w gdansku jest jakis kumaty mechanik od subarynek ??

Link to comment
Share on other sites

Tak cos przypuszczałem że to cos z centralnym dyfrem...

Czym grozi zignorowanie problemu :?:

 

wiskoza podnięta

 

nie wiem czym grozi bo wymieniłem :evil:

Link to comment
Share on other sites

Czym grozi zignorowanie problemu :?:

Zabiciem wszelkich przekładni zębatych, a jest ich tam trochę. Powstają naprężenia, które kiedyś w końcu znajdą ujście wyłamując jakieś zęby.

Link to comment
Share on other sites

Jeżdżę z takim samym objawem już ok 50000 km i czekam aż się posypie bo chcę skrzynię z reduktorem i się posypać nie może :wink: Co ciekawe zimą przy mrozach nie jest wstanie nagrzać się na tyle aby te objawy występowały, a szkoda, bo właśnie wtedy przydałby się mocniej spięty centralny dyfer :lol:

Link to comment
Share on other sites

A u mojego brata w Foresterze przy ruszaniu z 1 biegu ze skręconymi w lewo kołami następuje czasami takie pojedyncze pstrykniecie-trzask. TYlko przy ruszaniu i tylko w lewo. Jakieś pomysły?

 

FOrek z lsd z tylu

Link to comment
Share on other sites

O to, to, to - teraz mi przypomniałeś jak miałem kiedyś starego Transportera z tylnim napędem to właśnie tak strzelały przeguby. Powiem bratu żeby sprawdził :)

Link to comment
Share on other sites

Guest zacier
Tak cos przypuszczałem że to cos z centralnym dyfrem...

Czym grozi zignorowanie problemu :?:

Tym że jak bedziesz musiał pojechać trochę dalej , to się rozsypie ze 100km od domu . Jak sie już zagotuje to może zagotować olej w wiskozie . Mało prawdopodobne aby coś więcej się stało . Może jedynie uszczelnienie się zniszczyć . Widziałem taką wiskozę co aż olej straciła i trzeba było nawet skrzynię wymienić na używkę .

Link to comment
Share on other sites

kitewinger, sprawdź

1. ,czy po zatrzymaniu bez użycia hamulca też to jest.Może nakłada się lekki luz łożyska z luzami klocka hamulcowego.

2. mocowanie maglownicy i części tego mocowania

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
A co myślicie o tym???]

 

http://forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=23&t=137923&view=unread#unread

 

 

Zauważyłem większą aktywność na technicznym forum forestera. Może pomożecie właścicielowi legacy no i na pewno mi przy okazji.

Choć jam też świeżynka, to po doświadczeniach z innej marki (Jeep), gdzie w jednym rodzaju skrzynki rozdzielczej zastosowano takie samo rozwiązanie mogę napisać, że objawy wzrostu oporów w przemieszczaniu się auta przy mocnym skręcaniu z niewielką prędkością, pojawienie się efektu przeskakiwania, spinania osi po rozgrzaniu mechanizmów to efekt padającej wiskozy blokującej centralny dyfer. Konkretnie - znajdujący się w niej olej silikonowy traci swoje właściwości i skleja tarczki za wcześnie i zbyt mocno. Niestety nie słyszałem o regeneracji tych sprzęgieł (ten, kto zrobiłby coś takiego miałby sporo klientów :-)), a że to ustrojstwo jest hermetyczne, to wymiana oleju w samej skrzynce nic nie da - pozostaje wymiana wiskozy na nową, lub próba jej unieczynnienia (co niekoniecznie jest dobrym pomysłem patrząc na temat od strony zdolności trakcyjnych samochodu). Czy jeżdżąc z padniętym sprzęgłem można coś uszkodzić? - tak (w końcu następuje wzrost naprężeń w układzie napędowym), ale siedząc parę lat na forum Jeepa nie słyszałem o ukręceniu czegokolwiek na skutek uszkodzenia wisko w reduktorze (a napędy w Grand Cherokee ZJ, bo to tego auta ten problem dotyczy, są trochę "niedowymiarowane" w stosunku do możliwości instalowanych w nim silników :-)).

 

Pozdrawiam,

Piotr.

Link to comment
Share on other sites

witam

podłączam sie do tego tematu mam podobne objawy podczas parkowania na max skreconych kolach mam wrażenie ze moc nie jest przenoszona na mniej obciązone kolo, wyczuwam na kierownicy szarpanie ale zadnych stukow nie ma. ponadto podczas jazdy z okolic skrzyni biegow lub przeniesienia przedniego napedu slychac cos jakby cykanie zalezne od predkosci tzn im szybciej jade tym cześciej cyka - mechanik ocenił to na 3 cykniecia na jeden obrót koła, ale nie potrafil powiedzie cco to jest podejrzewa krzyzak na wale napedowym

czy uszkodzone sprzegło wiskotyczne może tak cykać?

pozdrawiam wszystkich forumowiczów

 

-- 23 lip 2011, o 20:43 --

Link to comment
Share on other sites

Witajcie

 

Przeszukałem forum forestera i niestety nie znalazłem podobnych objawów...

 

Rano gdy ruszam i manewruję po parkingu jest ok, po przejechaniu kilkunastu km gdy chce zaparkować, na skręconych kołach szarpie, zarówno do przodu jak i do tyłu?

Opony takie same, równe.

Gdzie w gdansku jest jakis kumaty mechanik od subarynek ??

 

mam te same objawy,więc nachodzi pytanie -czemu padła wiskoza ?

mam forka rok i dochodze do wniosku że moje użytkowanie doprowadziło do jej padnięcia.

zatem jeżeli nie można holować forka to czy można jeździć nim na "luzie" a często mi się to zdarza,może to jest przyczyną awarii,

a poza tym jeżdżę spokojnie i nie wariuję na drodze ani w terenie

Więc zadaję sobie te pytanie- CZEMU padła ?

Po zakupie nowej nie chcialbym jej wymieniać ponownie bo to nie mały koszt

proszę o podpowiedź na moje pytanie

dzięki z góry

Link to comment
Share on other sites

mam te same objawy,więc nachodzi pytanie -czemu padła wiskoza ?

mam forka rok i dochodze do wniosku że moje użytkowanie doprowadziło do jej padnięcia.

zatem jeżeli nie można holować forka to czy można jeździć nim na "luzie" a często mi się to zdarza,może to jest przyczyną awarii,

a poza tym jeżdżę spokojnie i nie wariuję na drodze ani w terenie

Więc zadaję sobie te pytanie- CZEMU padła ?

Po zakupie nowej nie chcialbym jej wymieniać ponownie bo to nie mały koszt

Niestety - Ten Typ Tak Ma (mam na myśli wiskozę), i to nie tylko w Subaru, ale i w niektórych Jeepach, za parę latek problem dopadnie też obecną generację Grand Vitary i pewnie jeszcze parę innych aut by się znalazło. Po prostu olej w wisko starzeje się tak jak każdy inny (mimo braku bezpośredniego dostępu powietrza) i traci swoje właściwości, więc po nastu latach zaczyna sklejać tarczki sprzęgła. Najbardziej zabójcze i przyspieszające ten proces jest jego przegrzanie (czyli długotrwałe utzymywanie różnicy prędkości obrotowej pomiędzy osiami, np. poprzez posiadanie innej średnicy kół z przodu i z tyłu). Jazda na "luzie" nie ma tu żadnego znaczenia, jeżdżąc z głową w terenie też nic się nie popsuje. Na pocieszenie mogę napisać, że nowe wisko starczy znów na "naście" lat :-).

 

Pozdrawiam,

Piotr.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...