Jump to content

Czyszczenie parownika klimy w Legacy IV


walus_legacy
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich. Od pewnego czasu wlaczeniu klimatyzacji (auto/climatronic) towarzyszy nieprzyjemny zapach w moim aucie. Z tego co czytalem to najlepiej jest wyciagnac parownik i potraktowac go jakims plynem czyszczaco/bakterio-bojczym. Wiem, ze aby dobrac sie do parownika trzeba usunac schowek i wiatrak + pare elementow przy parowniku. Nie jestem pewny natomiat tego czy wyciagniecie parownika wiaze sie z rozszczelnieniem/otwarciem ukladu klimy. Robil moze ktos wczesniej podobne czyszczenie parownika? Byl bym wdzieczny za wszelkie wskazowki. Dzieki.

Link to comment
Share on other sites

STOP !!!!

nie roszczelniaj układu jak działa!!! bo później na własne życzenie bedziesz się bujać z problemem uszkodzenia układu klimatyzacji.

Działa to nie rozszczelniamy i nie wymieniamy osuszacza.

Jedynie co musisz zrobić to kupić piankę dezyfenkcyjną do układu A/C i po zdjęciu klapki od schowka i wyjęciu filtra pyłkowego masz dobry dostęp aby spryskać parownik, a nie go demontować.

U mnie klima w 17 letnim subarku śmiga do dziś i chłodzi zajebiście na kratkach osiąga około 6/7 stopni i to tylko dzięki temu ze nikt nie dotykał tego układu i go nie rozszczelniał.

Zatem jak chcesz mieć kłopot to rozszczelniaj a jak nie to nie dotykaj tylko kup piankę i przez kratki oraz przez wejście od filtra popsikaj.

Link to comment
Share on other sites

Dzieki za komentarz ipsx82. Nie mam zamiaru ingerowac w zamkniety uklad klimy a tym bardizej rozszczelniac go. Chodzi mi o to, ze manual dokladnie opisuje co nalezy zrobic by wyciagnac parownik i nic nie wspomina o tym, ze nalezy najpierw pozbyc sie gazu (tak jak to wspomina przy innych czynnosciach zwiazanych z ingerencja w uklad klimy). Zastanawiam sie czy faktycznie nie dochodzi do rozszczelnienia, czy akurat w tym przypadku manual "zapomnial" wspomniec o tym? Dzieki.

Link to comment
Share on other sites

obojętnie co bedziesz chciał wyjąć z układu A/C to musisz go rozszczelnić. I nie słuchaj porad tego typu że osuszacz trzeba wymieniać co 2 lata że olej trzeba wymienić. Jezeli układ jest szczelny to do niego wilgoć się nie dostanie, zatem osuszacz nie ma z czego wyciagać wilgoci , a jak wiadomo zbudowany jest z kuleczek molekularnych które chłoną wilgoć i mają swoją jakąś tam pojemność która po przekroczeniu powoduje ze ulega uszkodzeniu. Tak jak wczesniej pisałem u mnie 17 lat pracuje układ i nic nigdy nie było robione , jedynie co to raz na 2 lata sprawdzane są cisnienia i przegrzanie temperatury na parowniku i na podstawie tego można obliczyć ile gazu brakuje z samoczynnego przenikania z przewodów gumowych. U mnie od nowości ubyło tego gazu około 15 gramów.

Link to comment
Share on other sites

Od siebie napisze, ze u mnie byl grzyb niesamowity, nie polecam pianek bo nic nie daja, u mnie zadzialal dopiero preparat wurth do klimatyzacji lany bezposrednio na ówcześnie umyty szczoteczka do zebow i woda z mydlem parownik :)

Link to comment
Share on other sites

a czy nie prosciej jest pojechac do wyspecjalizowanej i polecanej firmy gdzies w okolicy, ktora zrobi Ci odgrzybianie i kontrole calego ukladu klimatyzacji za jakies 150 max 200 zlotych ?? taka tylko moja sugestia... sam staram sie robic przy aucie jak najwiecej samemu, bo i przyjemnoscie troche to sprawi i jakies nowe doswiadczenie/wiedza... ale samemu bym sie do tego nie zabieral...

Link to comment
Share on other sites

walus_legacy, Ja mam co prawda legacy III, nie wiem czy w IV jest taka sama dmuchawa, ale w moim jak się wyjmie schowek to dostęp jest bardzo dobry.

Co do wyspecjalizowanych zakładów to na potężnego grzyba oni żadnym ozonem ani chemią nic nie wskórają niestety

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Udalo mi sie przeczyscic parownik spray'em dezynfekujacym Wurth. Po usunieciu schowka po stronie pasazera, filtra pylkowego i wentylatora calkiem latwo jest wprowadzic rurke, przez ktora plyn dezynfekujacy moze byc bezposrednio spryskany na parownik. Alternatywnie jest to mozliwe przez gumowa rurke odprowadzajaca wode od parownika - wowczas dostep jest spod auta po stronie pasazera przy kole.

Link to comment
Share on other sites

Udalo mi sie przeczyscic parownik spray'em dezynfekujacym Wurth. Po usunieciu schowka po stronie pasazera, filtra pylkowego i wentylatora calkiem latwo jest wprowadzic rurke, przez ktora plyn dezynfekujacy moze byc bezposrednio spryskany na parownik. Alternatywnie jest to mozliwe przez gumowa rurke odprowadzajaca wode od parownika - wowczas dostep jest spod auta po stronie pasazera przy kole.

 

duzo z tym roboty w kwestii czasu ?

 

albo inaczej, co trzeba poza schowkiem i filtrem zdemontowac (to akurat mam opanowane) ? tylko wentylator ? jest do niego dojscie ?

 

widac bylo parownik ?

Link to comment
Share on other sites

Dmuchawa/wentylator umiejscowiony jest zaraz pod filtrem. Dojscie do niego jest od spodu, mocowany na 3 srubach. Demontaz schowka pasazera jest raczej nieunikniony. Po jego odkreceniu ma sie dostep do duktu doprowadzajacego powietrze do parownika. Sposob ulozenia kanalu i jego dlugosc uniemozliwiaja bezposredni dostep do parownika (parownik jest wciaz zabudowany i go nie widac) i tu z pomoca przychodzi dlugi dozownik (rurka) plynu dezynfekujacego. Latwo jest wprowadzic dozownik do kanalu i pod sam parownik. Robilem to pierwszy raz uwazajac by nie polamac zadnych elementow mocujacych wiec zajelo mi to 1.5 h. Kolejnym razem powinienem sie wyrobic w pol godziny. rezultat jest taki, ze nieprzyjemny zapach sie ulotnil :D a i troche drobnych zostalo w kieszeni. Poza tym nie sadze aby w zadnym zakladzie serwisujacym klimatyzacje byli tak dokladni.

Link to comment
Share on other sites

Guest zacier
Polecam ozonowanie i wymianę filtra :wink:

Teraz to przestarzała metoda . Carfit wklejał lepszą metodę z taką bombą . Uruchamia się silnik i wentylacje ustawia na wewnętrzny obieg . Taka bombę odpala się na tylnym siedzeniu . Jutro poszukam bo mnie to bardzo interesuje i chce zrobić .

Link to comment
Share on other sites

Polecam ozonowanie i wymianę filtra :wink:

Teraz to przestarzała metoda . Carfit wklejał lepszą metodę z taką bombą . Uruchamia się silnik i wentylacje ustawia na wewnętrzny obieg . Taka bombę odpala się na tylnym siedzeniu . Jutro poszukam bo mnie to bardzo interesuje i chce zrobić .

 

Wszystko fajnie ale pamietaj że ta bomba nie usunie grzyba z parownika jedynie powstrzyma jego rozrastanie się.

A po kliku miesiącach (2 lub 3) problem znowu się pojawi. a jak oczyścimy specjalnym płynem w postaci piany (najlepsze efektywność bo nie ścieka odrazu z parownika) to mamy święty spokuj na rok, dobrze by było po spryskaniu pianką powturzyć 3 dnia tą czynność i po 5 godzinach przedmuchać parownik sprężonym powietrzem, jak nie macie kompresora i dostępu do spreżonego powietrza to w sklepie komputerowym można kupić w puszce za 10 zł sprężone powietrze z rurką długą.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

U mnie klima w 17 letnim subarku śmiga do dziś i chłodzi zajebiście na kratkach osiąga około 6/7 stopni i to tylko dzięki temu ze nikt nie dotykał tego układu i go nie rozszczelniał.

 

a jaki masz gaz w klimie u siebie? R134A?

Link to comment
Share on other sites

Teraz to przestarzała metoda . Carfit wklejał lepszą metodę z taką bombą

 

 

Bez przesady :wink: :D

Najlepszy rezultat daje czyszczenie ultradzwiękami :D

Chemicznie najlepiej , jak kolega pisał oczyścić parownik np. środkiem Wurtha, a do tego na koniec "granatem" FORCHA i mamy problem z bani :D i do tego ładnie pachnie :D

Link to comment
Share on other sites

Dmuchawa/wentylator umiejscowiony jest zaraz pod filtrem. Dojscie do niego jest od spodu, mocowany na 3 srubach. Demontaz schowka pasazera jest raczej nieunikniony. Po jego odkreceniu ma sie dostep do duktu doprowadzajacego powietrze do parownika. Sposob ulozenia kanalu i jego dlugosc uniemozliwiaja bezposredni dostep do parownika (parownik jest wciaz zabudowany i go nie widac) i tu z pomoca przychodzi dlugi dozownik (rurka) plynu dezynfekujacego. Latwo jest wprowadzic dozownik do kanalu i pod sam parownik. Robilem to pierwszy raz uwazajac by nie polamac zadnych elementow mocujacych wiec zajelo mi to 1.5 h. Kolejnym razem powinienem sie wyrobic w pol godziny. rezultat jest taki, ze nieprzyjemny zapach sie ulotnil :D a i troche drobnych zostalo w kieszeni. Poza tym nie sadze aby w zadnym zakladzie serwisujacym klimatyzacje byli tak dokladni.

 

Kiedys wprowadzalem rurke poprzez szpare od filtra p.pylkowego, tak sie zastanawiam czy demontaz wentylatora duzo pomoze :?:

Z tego co widze w serwisowce, to od dolu jest wentylator potem filtr, nastepnie mieszacz, a za nim w kierunku przodu jest jakby parownik. Pytanie jak poznac czy rurka dostala sie do porawnika i czy nie pryska sie w jakies komorze tego mieszacza ?

 

Dzieki za info :idea:

Link to comment
Share on other sites

Poznac jest dosc prosto - po dzwieku. Caly dukt powietrza wykonany jest z gladkiego plastiku, natomiast parownik jest troche jak chlodnica - ma nierowna powierzchnie i jak sie przesuwa rurke dozownika w gore i w dol to slychac troche tak jakby skrobalo sie po tarce kuchennej. Sorry za opis, ale nic bardziej zobrazowujacego nie przychodzi mi do glowy.

 

Demontaz wentylatora pomaga w lepszym dosciu i kontroli polozenia koncowki dozownika - tak w kazdym razie ja zaobserwowalem.

 

Pozdro.

Link to comment
Share on other sites

U mnie klima w 17 letnim subarku śmiga do dziś i chłodzi zajebiście na kratkach osiąga około 6/7 stopni i to tylko dzięki temu ze nikt nie dotykał tego układu i go nie rozszczelniał.

 

a jaki masz gaz w klimie u siebie? R134A?

 

Mam to szczęście że jest R134a :D

Mój dupowóż jest jednym z pierwszych w nowej budzie z 1994 z września gdzie już prześli z R12 na R134a :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Poznac jest dosc prosto - po dzwieku. Caly dukt powietrza wykonany jest z gladkiego plastiku, natomiast parownik jest troche jak chlodnica - ma nierowna powierzchnie i jak sie przesuwa rurke dozownika w gore i w dol to slychac troche tak jakby skrobalo sie po tarce kuchennej. Sorry za opis, ale nic bardziej zobrazowujacego nie przychodzi mi do glowy.

 

Demontaz wentylatora pomaga w lepszym dosciu i kontroli polozenia koncowki dozownika - tak w kazdym razie ja zaobserwowalem.

 

Pozdro.

 

ok, dotarlem do niego, jednak wentylator trzeba demontowac, nie jest to duzo roboty, ale jedna srube dosc niewygodnie sie wykreca. Na pewno czesc parownika spryskalem, czy obielem caly nie wiem, ale mysle ze tak, w koncu te preparaty dosc dobrze pryskaja. Dodatkowo popryskalem jeszcze w rurke odprowadzajaca skropliny, co ciekawe wkladajac rurke w rurke na pewnej dlugosci poczulem jakby opor (tj zatkana ..), ale poszla dalej :wink: .

 

W sumie jakies 40-50min roboty na spokojnie wraz z pryskaniem. Potem przez pol dnia walilo chemia, ale to chyba dobrze :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

 

W sumie jakies 40-50min roboty na spokojnie wraz z pryskaniem. Potem przez pol dnia walilo chemia, ale to chyba dobrze :mrgreen:

 

Bardzo dobrze, ja bym proponował za tydzien powtórzyć zabieg pryskania i po 3-4 godzinach przedmuchał sprężonym powietrzem i bedzie spokój na rok :D

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Podjąłem próbę odgrzybienia w swoim OBK. Korzystając z opisów kolegów, zdemontowałem schowek, wykręciłem wentylator i wsunąłem rurkę preparatu Wurth jak tylko się dało głęboko.

Rozpyliłem ok. połowy pojemnika poruszając wężykiem do przodu i do tyłu. Mam nadzieję, że preparat dotarł tam, gdzie powinien :roll:

W każdym razie po psikaniu nadmiar wyleciał przez... nadkole lewego przedniego koła (po stronie kierowcy). Mam nadzieję, że to dobrze?

 

Z całą pewnością jak na razie zniknął specyficzny zapach, który było czuć zaraz po uruchomieniu klimatyzacji :)

Link to comment
Share on other sites

hej romek_l. Nadmiar plynu powinien wyleciec przez rurke odprowadzajaca wode od parownika. Tym sposobem nie tylko masz czysta klime, ale wiesz ze rurka nie jest zablokowana. Alternatywnie mozna wprowadzic rurke Wurtz'a przez ta wlasnie rure - raz na 6 miesiecy powinno wystarczyc, jak smierdzi mocniej - trzeba rozebrac schowek. Mozna pokusic sie o rozebranie wiekszej ilosci elementow po wyciagnieciu wentylatora, ale ja jestem zdania, ze lepiej nie ingerowac w cos co dobrze sie sprawuje - don't fix it if it ain't broken - jak to mowia. Pozdro.

Link to comment
Share on other sites

Alternatywnie jest to mozliwe przez gumowa rurke odprowadzajaca wode od parownika - wowczas dostep jest spod auta po stronie pasazera przy kole

Do tego mam tylko jedną wątpliwość: napisałeś, że dostęp do rurki odprowadzającej wodę jest po stronie pasażera. U mnie nadmiar wyleciał po stronie kierowcy.

Czy to możliwe, żeby Legacy tak różnił się od OBK? :roll:

Link to comment
Share on other sites

Moj typ tak ma, ze pasazer siedzi po stronie kierowcy ;). Mam wersje na UK/Eire - kierownica po prawej stronie. U mnie rurka jest z lewej strony - zalozylem, ze wersje z kierownica po lewej stronie beda mialy wszystko symetrycznie odbite.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...