Jump to content

Opony w Legacy/OBK MY'04/05


Gal
 Share

Recommended Posts

Nie tak dawno Bluetooth założył wątek na ten temat, ale nie skończył się on żadnym końcowym wnioskiem, więc pozwolę sobie odgrzać temat.

 

Od dawna zauważyłem specyficzne darcie opon w moim OBK; bieżnik w dobrym stanie, a zewnętrzne barki opony zdarte do miękkiej gumy. Przy wymianie opon na zimowe okazało się, że to nie tylko zewnętrzne, ale obie strony wyglądają podobnie; środek - 5-6mm bieżnika, barki zdarte doszczętnie. Ciśnienie w oponach 2.4 bara - czyli powyżej zalecanego.

 

ASO tłumaczy, że za szybko jeżdżę w zakrętach...

 

Przyznam, że trochę mnie to śmieszy - nie jestem kierowcą rajdowym, nie startuję w KJS-ach, nie "upalam" samochodu, nawet nie "kręcę kółek" - normalnie jeżdżę po drogach publicznych. A po 35'000km opony są do wyrzucenia, mimo, że bieżnik ma nadal całkiem sporą głębokość. W/g ASO jest to częsty przypadek w Legacy. Nigdy dotąd się z takim zużyciem opon nie spotkałem, więc stąd pytanie;

czy wiadomo co jest źle z zawieszeniem / oponami Geolandar?

Link to comment
Share on other sites

czy wiadomo co jest źle z zawieszeniem / oponami Geolandar?

 

ASO tłumaczy, że za szybko jeżdżę w zakrętach...

 

Śmieszne, ale chyba prawdziwe - u OGSa jest dokładnie tak samo. Więc to nie tylko przypadłość Legacy.

Link to comment
Share on other sites

Masz moze zdjecie tej opony?

 

Nie mam zdjęcia. Mogę zrobić, ale musiałbym pojechać do serwisu.

Prawdę mówiąc, to zdjęcia nie trzeba robić - zuzycie jest dość proste:

Bieżnik opony jest na całej (prawie) powierzchni równo zużyty (i odpowiednio do przebiegu), za wyjątkiem "barków", czyli miejsca, gdzie bieżnik zagina się na boki opony - te brzegi są całkowicie, równo (nie faliście) zcięte - do miękkiej, spodniej gumy. To zcięcie jest na szerokości ok. 3-4 cm.

 

Bieżnik, który wyglądał tak: [_____], wygląda teraz tak: \____/.

Link to comment
Share on other sites

 

No i nie muszę zdjęć robić... 8)

Moje opony wyglądają dokładnie tak, jak na poniższym obrazku. Problem w tym, że ja zawsze pompuję opony powyżej zalecanego ciśnienia. Nie chodzi mi już o zużycie opon letnich, chodzi mi o to, żeby zimówki nie wyglądały na wiosnę identycznie jak letnie teraz.

 

Reasumując:

- ciśnienie we wszystkich oponach 2.4 bara (przy zalecanych 2.0 - 2.1)

- koła przekładane przód - tył co 10'000km

- 80% przebiegu z obciążeniem 1 osoba + laptop

- geometria sprawdzona po zmianie opon na zimowe - stwierdzone drobne niezgodnośc w zbieżności kół tylnych

- koła wyważane co 10'000 najrzadziej

- normalna jazda drogowa bez "upalania"

A efekt, jak poniżej.

Dlaczego...?

Link to comment
Share on other sites

Gal, czy jak wysiadasz z samochodu - to opony śmierdzą..? Może faktycznie baaardzo ostro jeździsz - i powinieneś zmienić na jakieś gumy o niższym profilu? :)

Tylko zimowe.

Ale zimowe śmierdziały mi w każdym samochodzie.

Taka karma...

Link to comment
Share on other sites

Tylko zimowe.

Ale zimowe śmierdziały mi w każdym samochodzie.

Taka karma...

 

No, mi śmierdzą tylko wtedy, gdy naprawdę dam ognia... Np. na jakimś placyku, albo gdzieś łapa.

 

Więc - bardzo szybko jeździsz.

Link to comment
Share on other sites

Tylko zimowe.

Ale zimowe śmierdziały mi w każdym samochodzie.

Taka karma...

 

No, mi śmierdzą tylko wtedy, gdy naprawdę dam ognia... Np. na jakimś placyku, albo gdzieś łapa.

 

Więc - bardzo szybko jeździsz.

 

Owoc, nie.

 

Jeżdżę dość szybko, ale nie "upalam". Opony zimowe są miękkie, więc przy szybszej jeździe śmierdzą zawsze. Dym z hamulców poszedł mi raz w życiu, jak mnie zdenerwował pewien niegrzeczny kierownik już nie pamiętam czego. Jak na 1.5 mln kilometrów to niewiele, jak sądzę.

 

BTW: Wracałem przedwczoraj ze Słowacji i zepchnął mnie z drogi czarny pickup (duży, wyglądający na amerykański, ale nie rozpoznałem marki), tnący dobrze ponad 200. Ponieważ postanowiłem skorzystać z okazji i podłączyłem się, byłem swiadkiem ciekawych sytuacji potem:

- podłączyło się A6 2.7T - odpadło

- nierozpoznany nowy Passat - odpadł

- Range Rover - urażony w swojej dumie (pickup mrugał światłami, jak dochodził z tyłu) kierownik, siadł na ogonie pickupa i trzymał się "na grubość lakieru" przez następne 100 km. I pickup wymiękł i puścił go przodem. Wnioski dwa:

1. Da się jechać szybko takim pojazdem jak Range Rover (a nie sądziłem)

2. Da się jechać szybko pickupem "typu amerykańskiego" - a też nie sądziłem. Co prawda nie wiem dotąd, jaki to był samochód, ale powyżej 130-150 chłopcy odjeżdżali ode mnie jak chcieli.

 

Może to i OT w tym wątku, ale jeżdżących szybciej ode mnie jest mnóstwo na drogach, a opony im się zdzierają równomiernie.

Więc pytam, dlaczego mnie nie...

Link to comment
Share on other sites

Gal, już na twoim miejscu bałbym się "ścierania" opon zimowych... :roll:

 

2. Da się jechać szybko pickupem "typu amerykańskiego" - a też nie sądziłem. Co prawda nie wiem dotąd, jaki to był samochód, ale powyżej 130-150 chłopcy odjeżdżali ode mnie jak chcieli.

 

To mógł być Dodge Ram z silnikiem jakimś tam - dużym (o tym od Vipera nie wspomnę :wink:).

 

Sprawdziłem właśnie - jeśli masz seryjne opony - to mają wysokość 55.

To wcale nie jest tak dużo (na OBK spodziewałem się ~65).

 

Sprawę pewnie załatwiłyby jakieś półsportowe (jest coś takiego?) opony, o niższym profilu + większa felga. Tylko wtedy OBK straci "trochę" swoich własności - dość cenionych, jak sądze.

 

Wydaje mi się jednak, że musisz wybrać - albo sportowa (czas na Imprezę? Albo przynajmniej Legac Spec B., a nie OBK), albo turystyczna jazda - cokolwiek to znaczy...

Link to comment
Share on other sites

To mógł być Dodge Ram z silnikiem jakimś tam - dużym

 

To był rzeczywiście Dodge Ram SRT10 - taki miał napis z tyłu.

 

Sprawę pewnie załatwiłyby jakieś półsportowe (jest coś takiego?) opony, o niższym profilu + większa felga. Tylko wtedy OBK straci "trochę" swoich własności - dość cenionych, jak sądze.

 

Wydaje mi się jednak, że musisz wybrać - albo sportowa (czas na Imprezę? Albo przynajmniej Legac Spec B., a nie OBK), albo turystyczna jazda - cokolwiek to znaczy...

 

Zostanie OBK i kół na niskoprofilowe zmieniał nie będę. Jeżeli na wiosnę zimówki będą zdarte tak samo jak letnie, to dojdę do wniosku, że ten typ tak ma i tyle.

W tej całej dyskusji chodziło mi o to, że być może coś w ustawieniach zawieszenia/geometrii jest u mnie nie tak. Ale geometria sprawdzona i nic innego już mi do głowy nie przychodzi... :?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam. Po krótkiej nieobecności pojawiam się znowu. Uzbierałem woreczek kasy na nowe OBK i przed wpłatą zaliczki postanowiłem sparwdzić jakie nowe problemy mają koledzy i nie zawiodłem się. Po braku spowalniaczy przyszedł czas na "lekkie " defekty opon. Bardzo dobrze. :P Szkoda tylko, że wczoraj wpłaciłem zaliczkę na OBK MY06.

Jak ja będę miał podobne udogodnienia to będę naprawdę upierdliwy dla SIP. :mrgreen:

 

GAL - czy jest coś dobrego w Twoim H6 :lol: Żartowałem.

Link to comment
Share on other sites

Witam. Po krótkiej nieobecności pojawiam się znowu. Uzbierałem woreczek kasy na nowe OBK i przed wpłatą zaliczki postanowiłem sparwdzić jakie nowe problemy mają koledzy i nie zawiodłem się. Po braku spowalniaczy przyszedł czas na "lekkie " defekty opon. Bardzo dobrze. :P Szkoda tylko, że wczoraj wpłaciłem zaliczkę na OBK MY06.

Jak ja będę miał podobne udogodnienia to będę naprawdę upierdliwy dla SIP. :mrgreen:

 

GAL - czy jest coś dobrego w Twoim H6 :lol: Żartowałem.

 

Wiem, że żartowałeś, bo nudzi mnie powtarzanie, że to jest naprawdę dobry samochód. A, że ma wady? Każdy ma...

Jak ktoś twierdzi, że ma samochód idealny, niezawodny itp., to powinien się zastanowić co brał ostatnio...

 

OBK H6 to dobry samochód. Pisałem i o jego zaletach i o wadach. Różnica była tylko w tym, że stwierdzenia dotyczące zalet przyjmowane były bez zastrzeżeń, a te o wadach wywoływały niekiedy lekki ferment.

 

W chwili obecnej kupiłbym ponownie ten sam samochód. Jeżeli nie będę miał z nim poważnych problemów do 180'000, to pewnie przy nim zostanę.

 

 

Co do zdzierania opon:

Wygląda na to, że to jest cecha opony Geolandar G 900. W nowych (zimowych) oponach Goodyear Ultragrip coś tam, nie obserwuję tego póki co. Ale przejechałem na nich dopiero 7'000km. Na wiosnę będzie raczej jasne, czy to sprawa stylu jazdy, czy opon. Jeżeli masz jakiś wybór w sprawie opon (wątpię), to tych Geolandar nie polecam. Nie tylko ja, bo i na forach (amerykańskich) mają kiepską renomę i w Polsce też nie cieszą się estymą.

Link to comment
Share on other sites

Do GaL.

Na wybór opon nie mam żadnego wpływu. Bedą seryjne czyli Yokohama model ???? Podobno to wielosezonówki czyli lipa. Zimówki bedą bardziej "europejskie" ale tu też nie mam wielkiego wpływu. Życie pokaże. Odbiór mam około 23 stycznia. Pochwalę sie po odbiorze.

CO do zalet OBK to mnie nie trzeba przekonywać. Obawiałem sie tylko słabych parametrów silnika 2,5 ( moc - moment do wagi ) ale coś za coś. Nie ma kasy na H6 a koszty eksplatacji też mają duże znaczenie. Robię ok. 40k rocznie. Czas pokarze.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Nie tak dawno Bluetooth założył wątek na ten temat, ale nie skończył się on żadnym końcowym wnioskiem, więc pozwolę sobie odgrzać temat.

 

Od dawna zauważyłem specyficzne darcie opon w moim OBK; bieżnik w dobrym stanie, a zewnętrzne barki opony zdarte do miękkiej gumy. Przy wymianie opon na zimowe okazało się, że to nie tylko zewnętrzne, ale obie strony wyglądają podobnie; środek - 5-6mm bieżnika, barki zdarte doszczętnie. Ciśnienie w oponach 2.4 bara - czyli powyżej zalecanego.

 

ASO tłumaczy, że za szybko jeżdżę w zakrętach...

 

Przyznam, że trochę mnie to śmieszy - nie jestem kierowcą rajdowym, nie startuję w KJS-ach, nie "upalam" samochodu, nawet nie "kręcę kółek" - normalnie jeżdżę po drogach publicznych. A po 35'000km opony są do wyrzucenia, mimo, że bieżnik ma nadal całkiem sporą głębokość. W/g ASO jest to częsty przypadek w Legacy. Nigdy dotąd się z takim zużyciem opon nie spotkałem, więc stąd pytanie;

czy wiadomo co jest źle z zawieszeniem / oponami Geolandar?

 

Gal

Po co pompujesz koła powyżej zalecanego ciśnienia ?

Ja pompuję poniżej (0.1, 0.2) bo wydaje mi się, że opona ciszej wybiera nierówności. Mówię o profilu 55 lub 60.

Szybka jazda w zakrętach to w polskich warunkach trochę absurd chyba że gdzieś w górach znajoma trasa wtedy może ....

Wewnętrzne zużycie przednich opon miałem w Foresterze 2.0 T po miesięcznym pobycie na południu Francji (boczne drogi, upał, szybka jazda)

Także wewnętrzne krawędzie opon zużywała stara H6

40-50 tyś. przebieg (geometria ok) opony były chyba tej samej marki co w Twoim samochodzie.

Mają one pewne zalety - w każdych warunkach "trochę" trzymają w odróżnieniu od letnich, czy zimowych.

Dla mnie w Polskich warunkach były ok.

Na 17'/55 tej marki nie jeździłem ale może być chyba tylko lepiej... może mniej komfortowo.

Link to comment
Share on other sites

Gal

Po co pompujesz koła powyżej zalecanego ciśnienia ?

Ja pompuję poniżej (0.1, 0.2) bo wydaje mi się, że opona ciszej wybiera nierówności. Mówię o profilu 55 lub 60.

 

To czkawka po Lagunie. Jeżeli nie pompowałem co najmniej 2.7 bara (przy zalecanym 2.1-2.3) na zimnym kole, to po 5'000 miałem felgi do prostowania i przynajmniej jedną oponę skasowaną na dziurze. To był skutek bardzo miękkiego zawieszenia i ciężkiego V6 z przodu - na każdej większej nierówności (kilkucentymetrowej głębokości dziura w asfalcie) przód dobijał "do dna", a przy wyjściu z dziury całe uderzenie przejmowała opona i felga, już bez żadnej amortyzacji ze strony zawieszenia. Naprawdę nabawiłem się lęków od tego i wyćwiczyłem w slalomie między dziurami. Tyle tylko, że przy większych prędkościach trudno omijać każdą dziurę na drodze.

Poza tym, na twardszych oponach mi się lepiej jeździ. Trudno to jakoś racjonalnie uzasadnić, ale mam wrażenie, że samochód się lepiej prowadzi a ja lepiej "czuję" nawierzchnię. No, ale to może tylko moja wyobraźnia.

 

Szybka jazda w zakrętach to w polskich warunkach trochę absurd chyba że gdzieś w górach znajoma trasa wtedy może ....

Wszystko zależy od tego, co kto uważa za "szybko"...

To jest opinia serwisu. Ja nie za bardzo się z nią zgadzam. Jeżdżę dość szybko, w zakrętach pewnie nieco szybciej niż poprzednimi samochodami, ale nie jest to żadne "upalanie" ani permanentna jazda slajdami - a nigdy nie widziałem opon zużytych w ten sposób w żadnym moim samochodzie. Jestem więc przekonany, że to nie jest kwestia prędkości w zakrętach, ale jakaś cecha zawieszenia OBK, albo opon. Jak wspomniałem, podobne zużycie tych opon opisywali użytkownicy na amerykańskich forach.

Wewnętrzne zużycie przednich opon miałem w Foresterze 2.0 T po miesięcznym pobycie na południu Francji (boczne drogi, upał, szybka jazda)

Także wewnętrzne krawędzie opon zużywała stara H6

40-50 tyś. przebieg (geometria ok) opony były chyba tej samej marki co w Twoim samochodzie.

Mają one pewne zalety - w każdych warunkach "trochę" trzymają w odróżnieniu od letnich, czy zimowych.

Dla mnie w Polskich warunkach były ok.

Na 17'/55 tej marki nie jeździłem ale może być chyba tylko lepiej... może mniej komfortowo.

Moim zdaniem Geolandar G900 przyzwoicie trzymają na suchym, słabo na mokrym (naprawdę warto uważać, bo różnica jest bardzo duża), na śniegu nie próbowałem - już zmieniłem na zimówki. Po 35'000 są do wyrzucenia ze względu na kompletnie zcięte oba brzegi.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...