Jump to content

Dziwny dżwięk przy dodawaniu gazu


gentile
 Share

Recommended Posts

Witam, jak w tytule. Do bogatej palety róznych odgłosów emitowanych przez samochód dołaczył kolejny. Dżwięk pojawia sie w momencie naciskania gazu, jest szczególnie wyraźnie słyszalny na 3, 4 biegu kiedy dodaje gazu na stosunkowo niskich obrotach(wieksze wibracje?) Po wejsciu na wyższe jest już słabiej słyszalny i zanika. Rodzaj brzeczenia, jakby jakiś drucik wpadał w wibracje. Na poczatku myslałem,ze jakiś motorower mnie wyprzedza :) ale rozejrzałem się i nic, odgłos ściśle skorelowany z naciskaniem gazu. Nigdy wczesniej nic podobnego nie słyszałem. Czy to może być cos poważnego? Można z tym jeździć czy poczekać do przegladu(9 maja) i go profilaktyczne nie ruszać?. No i na co im zwrócić uwagę na tym przegladzie?

Z góry dzieki za porady

 

P.S.

Wracałem akurat z wiochy gdzie pokonałem kilka kilometrów po takiej charakterystycznej gruntowej tarce, (rowki na całej długosci drogi, prostopadle do kierunku jazdy) wiec wszystko waucie wpadało w rezonans.

Link to comment
Share on other sites

Miałem dokładnie to samo - dziwne lekko brzęczące wibrujące dźwięki w konkretnym zakresie obrotów przy konkretnych prędkościach. Problem samoczynnie ustąpił po ostrzejszym przejechaniu się po szutrach - wygląda na to, że po paru podskokach "coś" się samo spasowało ;) Też spodziewam się, że to osłona kolektora, ale pewności nie mam.

Link to comment
Share on other sites

Witam, jak w tytule. Do bogatej palety róznych odgłosów emitowanych przez samochód dołaczył kolejny. Dżwięk pojawia sie w momencie naciskania gazu, jest szczególnie wyraźnie słyszalny na 3, 4 biegu kiedy dodaje gazu na stosunkowo niskich obrotach(wieksze wibracje?) Po wejsciu na wyższe jest już słabiej słyszalny i zanika. Rodzaj brzeczenia, jakby jakiś drucik wpadał w wibracje. Na poczatku myslałem,ze jakiś motorower mnie wyprzedza :) ale rozejrzałem się i nic, odgłos ściśle skorelowany z naciskaniem gazu. Nigdy wczesniej nic podobnego nie słyszałem. Czy to może być cos poważnego? Można z tym jeździć czy poczekać do przegladu(9 maja) i go profilaktyczne nie ruszać?. No i na co im zwrócić uwagę na tym przegladzie?

Z góry dzieki za porady

 

P.S.

Wracałem akurat z wiochy gdzie pokonałem kilka kilometrów po takiej charakterystycznej gruntowej tarce, (rowki na całej długosci drogi, prostopadle do kierunku jazdy) wiec wszystko waucie wpadało w rezonans.

 

a brzęczy z okolicy komory silnika czy raczej z tyłu?

Link to comment
Share on other sites

Dla pewności i sprawności samochodu poczekaj do przegladu niech dobrze zobacza.. moze to cos powazniejszego... Ale myśle ze to też bedzie ta osłona jak koledzy wyżej pisali... [edycja moderatora - to nie dział K/S]

Link to comment
Share on other sites

U mnie też była osłona kolektora. 3 małe spawy i było git malina. :)

Po kilku dniach i przejechaniu bardzo kiepskiej drogi zaczęła mi rezonować ta aluminiowa osłona co jest nad ostatnim tłumikiem. Też wymagała dospawania. :wink:

Link to comment
Share on other sites

Mam wrazenie, ze to raczej z przodu po prawej, patrząc z pozycji kierowcy. Ale mogę sie mylić, w czasie jazdy trudno zlokalizować źródło dźwięku.

Link to comment
Share on other sites

u mnie tez w tym samym miejscu dziwnie bzyczalo, myslalem, ze to cos z silnikiem. Sie okazalo ze to te nieszczesne oslony. Spawanko pomoze na jakis czas. Niektorzy demontuja calkowicie oslony w n/a.....

 

Pozdrowionka

Link to comment
Share on other sites

Niektorzy demontuja calkowicie oslony w n/a.....

 

To akurat nie jest zbyt dobry pomysł. Po wjechaniu np. w kałużę może kolektor popękać od różnic temperatury. :roll:

Link to comment
Share on other sites

Mam wrazenie, ze to raczej z przodu po prawej, patrząc z pozycji kierowcy. Ale mogę sie mylić, w czasie jazdy trudno zlokalizować źródło dźwięku.

 

mi też tam brzęczy :) w starym forku brzęczało kiedyś z tyłu i to były oczywiście osłony wydechu, pewnie z brzęczeniem z przodu będzie to samo tylko w innym miejscu. jadę niedługo na przegląd to poproszę o "załatwienie" brzęczyka i napiszę dla pewności co to było

Link to comment
Share on other sites

jadę niedługo na przegląd to poproszę o "załatwienie" brzęczyka i napiszę dla pewności co to było

 

To super, a kiedy masz ten przegląd?, bo ja 9 maja.

Link to comment
Share on other sites

jadę niedługo na przegląd to poproszę o "załatwienie" brzęczyka i napiszę dla pewności co to było

 

To super, a kiedy masz ten przegląd?, bo ja 9 maja.

 

ja się tak szybko nie zbiorę, w takim razie napisz pierwszy co było a ja się będę miał na co powołać :)

Link to comment
Share on other sites

Mam wrazenie, ze to raczej z przodu po prawej, patrząc z pozycji kierowcy. Ale mogę sie mylić, w czasie jazdy trudno zlokalizować źródło dźwięku.

 

 

U mnie kiedyś brzęczał osłona turbiny, ale podjedź jutro na spot, to się z chłopakami obsłucha...

 

Mistral

Link to comment
Share on other sites

Mam wrazenie, ze to raczej z przodu po prawej, patrząc z pozycji kierowcy. Ale mogę sie mylić, w czasie jazdy trudno zlokalizować źródło dźwięku.

 

 

U mnie kiedyś brzęczał osłona turbiny, ale podjedź jutro na spot, to się z chłopakami obsłucha...

 

Mistral

 

w wolnossaku to może być ciężko znaleźć brzęczącą osłonę turbiny :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Mam wrazenie, ze to raczej z przodu po prawej, patrząc z pozycji kierowcy. Ale mogę sie mylić, w czasie jazdy trudno zlokalizować źródło dźwięku.

 

 

U mnie kiedyś brzęczał osłona turbiny, ale podjedź jutro na spot, to się z chłopakami obsłucha...

 

Mistral

 

w wolnossaku to może być ciężko znaleźć brzęczącą osłonę turbiny :mrgreen:

 

he he, faktycznie...

Ja nadal żyję w swoim młodzieńczym przekonaniu, że wszystkie Subaraki mają wiatraki :mrgreen:

Nie wyprowadzajcie mnie z błędu :D

 

Mistral

Link to comment
Share on other sites

No to jestem po przeglądzie, kosztował 200zł więcej niż rok temu(postęp w Tuskolandzie idzie wielkimi krokami). Co do dźwieku to panowie w serwisie zdiagnozowali, ze to "osłony termiczne wydechu". Po opisie i przejazdzce demonstracyjnej z jednym z nich. Natomiast ogledziny nie wykazały żadnych luzów czy innych odstępstw od normy więc nic nie zrobili. Twierdzą, że jak dźwięk zacznie mi bardzo przeszkadzac to wtedy rozkrecą to ustrojstwo, rozbiorą i dokładnie sprawdzą...

Link to comment
Share on other sites

Jakby nie wiedzieli o co chodzi.....

 

Mogli od razu pospawać i miałbyś spokój. A tak dalej będzie wq...ło i bzyczało.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...