Jump to content

Legacy


capricorn
 Share

Recommended Posts

Witam!

W najblizszym czasie planuje zakup samochodu. Jedna z rozwazanych opcji jest nowe Legacy kombi 2.0. Pytanie to kieruje do osob ktore posiadaja taki samochod badz wiedze techniczna. Chodzi mianowicie o awaryjnosc tego samochodu. Jakie sa jego najczestsze choroby, ktory serwis w warszawie i okolicach polecacie a ktorego stanowczo unikac, czy ktos instalowal instalacje LPG i jak ona sie spisuje, zeczywiste spalanie i najwazniejsze czy kupilibyscie drugi raz ten samochod.

 

Z gory dziekuje za szczere odpowiedzi :roll:

Link to comment
Share on other sites

Zanim ktoś zacznie udzielać odpowidzi to witam na forum i zapraszam do skorzystania z wyszukiwarki - będzie kilka takich tematów, zresztą ostatnio był dylemat czy kupić Forestera czy hondę accord - tam też jest kilka słów o Legacy :)

Link to comment
Share on other sites

Tak,sporo się o tym tu pisało, było to auto tu mieszane z błotem i bardzo chwalone. Po garbie dostawało za różne usterki (tarcze hamulcowe jakieś stuki puki i inne takie) a chwalone bo to fajne auto jest. Silnik dla wielu słabowity (ale jak coś tu nie ma 5 do setki to tym się wyprzedzać nie da hehe) ale w nowym podkręcony jest nieco-nie wiem jak jeździ teraz. Auto bez wahania bym kupił po raz drugi ale,że lubie zmiany to pewnie w wersji OBK 2,5l. Przejrzyj tematy- się bedziesz mógł z Legasia doktoryzować, ja tam polecam :D

Link to comment
Share on other sites

Ja bym kupił, ale moją wersję tylko nowszą.

Pomimo całej sympatii dla marki a najbardziej do tego forum nie kupię już S.

Moze moje, nie trzeszczy, nie stuka, przyśpiesza w miarę powyżej 140km/h i zostanie Ci sporo drobnych na ekstra hamulce?

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Moze moje, nie trzeszczy, nie stuka,

 

ale pierdzi wskaźnik ciśnienia turbo :mrgreen:

 

pozdrawiam!

Moge nawet to "naprawić" na zyczenie klienta na jakiś wskaźnik nie za 12zł :wink:

Acha i rzeczy w bagazniku dziwnie trzeszcza obijając sie o ścianki, ramka radia stuka -chyba wywale i ..... no cos bym znalazł jak bym musiał. A, czasem mi daszek przeciwsłoneczny spadnie "na oczy" sam sie kurna uruchomi-juz 2 razy od zimy tak zrobił.

I jak, sprzedac samochód bo mnie to wkurzyło mocno. :roll: :wink:

Link to comment
Share on other sites

Mojemu się ostatnio poprawiło, przestał mi świerszczyk zapodawać z okolic szyberdachu. Trzeszczy za to fotel skórzany o konsolę przy skęcie (znaczy jak palę sobie sketa w czasie jazdy)- to chyba zamierzone bo w ten sposób dokładniej mogę poczuć samochód w czasie jazdy; gdy nie czuję przez plecy i d... że skęca w prawo to słyszę.ten manewr i reaguję.

Link to comment
Share on other sites

Dzis wpadlem w lekka konsternacje i nie wiem co z tym robic a mianowicie kupnem Legacy. Bylem w warszawskim salonie na Al. Krakowskiej i chcialem zobaczyc samochod. Pierwsze wrazenie daje duzo, gdy wszedlem pan z salonu ktory miesci sie w recepcji salonu ledwo raczyl do mnie podejsc widocznie lektura ciekawsza od potencjalnego klienta. Gdy zaczolem rozmawiac, dostalem suche informacje czyli takie ktore moge sobie przeczytac w broszuze choc w niej nie wiele informacji. gdy powiedzialem ze jestem zainteresowany kupnem Legacy kombi, pan usilnie cprobowal mi wcisnoc sedana. Gdy chcialem sie dowiedziec jakie dodatki moge uzyskac pan wymienil czujnik parkowania i nic poza, z tego co zobaczylem w cenniku sa trzy wersje TRE GX GL ale nawet po przestudiowaniu strony SIP-su czy tez foru nadal nie wiem czym sie roznia, na dodatek pan pokazal z palety kolorow dwa, szary i srebny, koszmar!!!!. Nawet nie zaoferowal jazdy probnej sedanem ktorego mieli na stanie. Po wyjsciu z salonu nasunelo mi sie pytanie "Po kiego h....a mam kupowac samoch skoro w glupim salonie potraktowano mnie jak jakiegos downa????, jesli taki jest salon to co mozna powiedziec o serwisie i tam na podstawowe pytania cen czesci czy tez najczesszych usterek niczego sie nie dowiedzialem.

 

Mam szczera prozbe do osob z okolic warszawy powiedzcie gdzie w okolicy jest jakis normalny salon, gdzie mozna zobaczyc samochod wspomniany, obsluga jest kompetentna i przy okazji mozna sie przejechac testowka.

Link to comment
Share on other sites

Ha ha ha, w Sipie było lepiej nieco,ale jak kupowałem Forysia to w ramach jazdy testowej dali mi Legasia 2.0 sedana, a jak potem kupowałem Legasia 2,0 kombi to się przejechałem Legasiem SPEc B i OBK 3,0 automat. Ale twardy byłem,nie dałem się zniechęcić. Obsługa była za to ok i oprócz tego,że nikt nie wiedział jaki to zielony kolor jest na Legasiu to reszta w zasadzie do przyjecia-a kolor zielony okazał sie ten sam co na Forysiu-widziałem ostatnio takowego w Austrii- fajnie się prezentował O W-wie nic nie wiem, pewnie tam są salony,masz je na stronie SIPu, ale co do ich jakości? Ktoś z W-wy niech coś napisze choć nie liczyłbym na jakieś cuda. Subaru to ciężka marka,problemy zaczynają sie przy kupnie, potem ciężka eksploatacja, chwile grozy w serwisie i mitręga przy sprzedaży, nawet złodzieje nie chcą tego kraść-choć od wszystkiego zdarzają sie wyjątki.

Link to comment
Share on other sites

Dzis wpadlem w lekka konsternacje i nie wiem co z tym robic a mianowicie kupnem Legacy. Bylem w warszawskim salonie na Al. Krakowskiej i chcialem zobaczyc samochod. Pierwsze wrazenie daje duzo, gdy wszedlem pan z salonu ktory miesci sie w recepcji salonu ledwo raczyl do mnie podejsc widocznie lektura ciekawsza od potencjalnego klienta. Gdy zaczolem rozmawiac, dostalem suche informacje czyli takie ktore moge sobie przeczytac w broszuze choc w niej nie wiele informacji. gdy powiedzialem ze jestem zainteresowany kupnem Legacy kombi, pan usilnie cprobowal mi wcisnoc sedana. Gdy chcialem sie dowiedziec jakie dodatki moge uzyskac pan wymienil czujnik parkowania i nic poza, z tego co zobaczylem w cenniku sa trzy wersje TRE GX GL ale nawet po przestudiowaniu strony SIP-su czy tez foru nadal nie wiem czym sie roznia, na dodatek pan pokazal z palety kolorow dwa, szary i srebny, koszmar!!!!. Nawet nie zaoferowal jazdy probnej sedanem ktorego mieli na stanie. Po wyjsciu z salonu nasunelo mi sie pytanie "Po kiego h....a mam kupowac samoch skoro w glupim salonie potraktowano mnie jak jakiegos downa????, jesli taki jest salon to co mozna powiedziec o serwisie i tam na podstawowe pytania cen czesci czy tez najczesszych usterek niczego sie nie dowiedzialem.

 

Mam szczera prozbe do osob z okolic warszawy powiedzcie gdzie w okolicy jest jakis normalny salon, gdzie mozna zobaczyc samochod wspomniany, obsluga jest kompetentna i przy okazji mozna sie przejechac testowka.

Podjedż do Dawoja w Łomiankch, sprzedawcy mili.Inna sprwa to to czy mają coś do jazdy?

Link to comment
Share on other sites

Dzis wpadlem w lekka konsternacje i nie wiem co z tym robic a mianowicie kupnem Legacy. Bylem w warszawskim salonie na Al. Krakowskiej i chcialem zobaczyc samochod. Pierwsze wrazenie daje duzo, gdy wszedlem pan z salonu ktory miesci sie w recepcji salonu ledwo raczyl do mnie podejsc widocznie lektura ciekawsza od potencjalnego klienta. Gdy zaczolem rozmawiac, dostalem suche informacje czyli takie ktore moge sobie przeczytac w broszuze choc w niej nie wiele informacji. gdy powiedzialem ze jestem zainteresowany kupnem Legacy kombi, pan usilnie cprobowal mi wcisnoc sedana. Gdy chcialem sie dowiedziec jakie dodatki moge uzyskac pan wymienil czujnik parkowania i nic poza, z tego co zobaczylem w cenniku sa trzy wersje TRE GX GL ale nawet po przestudiowaniu strony SIP-su czy tez foru nadal nie wiem czym sie roznia, na dodatek pan pokazal z palety kolorow dwa, szary i srebny, koszmar!!!!. Nawet nie zaoferowal jazdy probnej sedanem ktorego mieli na stanie. Po wyjsciu z salonu nasunelo mi sie pytanie "Po kiego h....a mam kupowac samoch skoro w glupim salonie potraktowano mnie jak jakiegos downa????, jesli taki jest salon to co mozna powiedziec o serwisie i tam na podstawowe pytania cen czesci czy tez najczesszych usterek niczego sie nie dowiedzialem.

 

Mam szczera prozbe do osob z okolic warszawy powiedzcie gdzie w okolicy jest jakis normalny salon, gdzie mozna zobaczyc samochod wspomniany, obsluga jest kompetentna i przy okazji mozna sie przejechac testowka.

 

capricorn

 

Musisz bardziej udawać że chcesz kupić !!!

Uczesz się, wyprostuj, bądź uśmiechnięty !!!

Musisz wzbudzać zaufanie u sprzedawcy ... może to twój pierwszy raz ?

Poza Dawojem podobno Jubilerska 6 ....

 

.

.

.

Link to comment
Share on other sites

Musisz bardziej udawać że chcesz kupić !!!

Uczesz się, wyprostuj, bądź uśmiechnięty !!!

Musisz wzbudzać zaufanie u sprzedawcy ... może to twój pierwszy raz ?

Kierpski żart. Jak nie żart to tez kiepsko wyszło.

Moge przyjść nawet z liściem na głowie i wytatuowanym nosem i sprzedawca ma być miły i kompetenty.Co to salon dla wybranych?

Chyba, że obok zakazu wejścia z lodami, psami dokleimy inne naklejki -umyj włosy, uczesz się, ogól. Krawat masz?? Ręce myłeś, perfumy-jakie, a za 500zł to moze byc. Jak nie to nie wchodź. Bedzie jasność. Sprzedawca to wybredny gość, trzeba go cenic, nie każdego musi obsłuzyć jak sie klient nie spodoba.

Wtedy sprzedaż dopiero wzrośnie.

Link to comment
Share on other sites

Musisz bardziej udawać że chcesz kupić !!!

Uczesz się, wyprostuj, bądź uśmiechnięty !!!

Musisz wzbudzać zaufanie u sprzedawcy ... może to twój pierwszy raz ?

Kierpski żart. Jak nie żart to tez kiepsko wyszło.

Moge przyjść nawet z liściem na głowie i wytatuowanym nosem i sprzedawca ma być miły i kompetenty.Co to salon dla wybranych?

Chyba, że obok zakazu wejścia z lodami, psami dokleimy inne naklejki -umyj włosy, uczesz się, ogól. Krawat masz?? Ręce myłeś, perfumy-jakie, a za 500zł to moze byc. Jak nie to nie wchodź. Bedzie jasność. Sprzedawca to wybredny gość, trzeba go cenic, nie każdego musi obsłuzyć jak sie klient nie spodoba.

Wtedy sprzedaż dopiero wzrośnie.

 

na żartach się nie znasz ? sprzedawca też człowiek ......

Link to comment
Share on other sites

Moze na tym żarcie się nie poznałem. Wiem, ze sprzedawca też człowiek, ale jednak to on ma sie starać i pozyskiwać klienta. Do sprzedawcy należy to co opisałeś, uczesanie, strój, uśmiech, zagadnąc, zapytać czy w czymś pomóc. On musi chciec sprzedać, dobra udawać, że chce sprzedać, dobrze udawać. Zbyt często jest na opak.

Link to comment
Share on other sites

Moze na tym żarcie się nie poznałem. Wiem, ze sprzedawca też człowiek, ale jednak to on ma sie starać i pozyskiwać klienta. Do sprzedawcy należy to co opisałeś, uczesanie, strój, uśmiech, zagadnąc, zapytać czy w czymś pomóc. On musi chciec sprzedać, dobra udawać, że chce sprzedać, dobrze udawać. Zbyt często jest na opak.

 

To co napisał krzysiom byc może działa u Kopra - warto spróbować. Mnie skutecznie zniechęcili na etapie rozmowy telefonicznej o szczegółach jazdy próbnej. A byłem pewien czego chcę jak nigdy - chciałem tylko wsadzić rodzinę, foteliki i zobaczyć jak się będę czuł. A po wyjściu złożyć zamówienie. Nie było to niestety możliwe, dlatego kupiłem u Jacka w Grafixie.

Link to comment
Share on other sites

A ja stanę w obronie salonu/hotelu w al. Krakowskiej. Byłem tam dwa razy, za każdym jeździłem tym czym chciałem, wsadziłem dzieciaki w fotelikach , ponarzekałem. Było OK. Bez nachalności ale rzeczowo, trochę ściemniania, ale to przywilej sprzedawcy. Sympatyczny koleś który wozi klientów. Nie dał poprowadzić, ale nie prosiłem, może i lepiej bo sam bym się bał pocisnąć, a on trochę pokazał co auto potrafi. Być może to tylko moja :-) zasługa, bo w każdym salonie jeżdżę czym chcę, choć przychodzę w wyciągniętej koszuli. Salon Pana Kopera/Kopra nie potraktował mnie ani lepiej ani gorzej niż salony innych marek, po prostu poprawnie. Subaru jeszcze nie kupiłem, choć to kwestia czasu, mimo że niektórzy w kilku wątkach tu do tego zniechęcają. Powiedzcie, faktycznie trudno to potem odsprzedać? Sensownych ogłoszeń na Forestera w internecie nie jest za wiele, jeśli już to za spore pieniądze i wiszą niestety długo.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...
Dzis wpadlem w lekka konsternacje i nie wiem co z tym robic a mianowicie kupnem Legacy. Bylem w warszawskim salonie na Al. Krakowskiej i chcialem zobaczyc samochod. Pierwsze wrazenie daje duzo, gdy wszedlem pan z salonu ktory miesci sie w recepcji salonu ledwo raczyl do mnie podejsc widocznie lektura ciekawsza od potencjalnego klienta. Gdy zaczolem rozmawiac, dostalem suche informacje czyli takie ktore moge sobie przeczytac w broszuze choc w niej nie wiele informacji. gdy powiedzialem ze jestem zainteresowany kupnem Legacy kombi, pan usilnie cprobowal mi wcisnoc sedana. Gdy chcialem sie dowiedziec jakie dodatki moge uzyskac pan wymienil czujnik parkowania i nic poza, z tego co zobaczylem w cenniku sa trzy wersje TRE GX GL ale nawet po przestudiowaniu strony SIP-su czy tez foru nadal nie wiem czym sie roznia, na dodatek pan pokazal z palety kolorow dwa, szary i srebny, koszmar!!!!. Nawet nie zaoferowal jazdy probnej sedanem ktorego mieli na stanie. Po wyjsciu z salonu nasunelo mi sie pytanie "Po kiego h....a mam kupowac samoch skoro w glupim salonie potraktowano mnie jak jakiegos downa????, jesli taki jest salon to co mozna powiedziec o serwisie i tam na podstawowe pytania cen czesci czy tez najczesszych usterek niczego sie nie dowiedzialem.

 

Mam szczera prozbe do osob z okolic warszawy powiedzcie gdzie w okolicy jest jakis normalny salon, gdzie mozna zobaczyc samochod wspomniany, obsluga jest kompetentna i przy okazji mozna sie przejechac testowka.

 

No i co i gdzie kupiłeś? :razz:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...