Jump to content

Ile na rezerwie


darek603

Recommended Posts

Może podzielicie się swoimi spostrzeżeniami o dystansie jaki udało Wam się przejechać po zaświeceniu się kontrolki rezerwy???. I w jakim momencie mniej więcej się zaczyna świecić? U mnie był wskaźnik poniżej połowy ostatniej części i jeszcze się nie zaświeciła, jednak musiałem tankować bo miałem wyjazd.

Link to comment
Share on other sites

A ja nie czekam na zaświecenie się rezerwy bo to może się zakończyć wizytą na stacji z kanisterkiem w ręku, po wcześniejszym przebyciu kilku kilometrów pieszo:P

 

Tak poza tym to podobno te wskaźniki paliwa w Subaru nie słyną z doskonałych wskazań:P

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem jak w 2.0D, ale w benzynie to nie ma żartów, szybko :!: tankować jak się zapali rezerwa. Po latach się nauczyłem, ale kilka razy pokonywałem ostatnie metry do dystrybutora na rozruszniku. No i wożę kanisterek 5L. Zauważyłem też takie zjawisko, że silnik już nie zaskakiwał (niby zero paliwa) a do baku nie weszło więcej jak 58L.

Link to comment
Share on other sites

U mnie zapala się jak wskazówka jest prawie dokładnie na ostatniej kresce. Ostatnio trochę testowałem i po przejechaniu 65 km wskazówka była kilka milimetrów poniżej kreski, jak wlałem 7 litrów to rezerwa nie zgasła wiec obstawiam jakiś 10 litrów na rezerwie :?:

Link to comment
Share on other sites

u mnie zaswieca sie przewazne jak kreska jest na zero, wtedy tankuje-wchodzi ok 50 litrow(bak ma 64), komputer pokazuje roznie ale przewaznie 90-120 km ktore pozostalo do przejechania. raz jezdzilem ze pokazywal 50km to weszlo do baku 55 litrow, instrukcja mowi ze zapalac sie ma jak w baku jest 10 litrow.

Link to comment
Share on other sites

2.0 N/A zapala sie rezerwa gdy w baku jest mniej niż 10 litrów. Moment zapalenia jest też uzależniony np.: od gwaltowego skrętu. Wtedy lubi się zapalać wcześniej i nie gaśnie mimo spokojnej jazdy. Na rezerwie zakładam, że mogę zrobić 50km spokojnej jazdy. Staram się jednak tankować możliwie szybko po zapaleniu.

Link to comment
Share on other sites

Ja stosuję zasadę że na 100 km powinno starczyć ...

Też mi się tak wydaje, ale nigdy nie miałem odwagi sprawdzić czy to prawda. Ostatnio dotarłem do momentu aż wskaźnik spadł poniżej dna :wink: czyli pierwszej kreski. Zdziwiłem się na stacji, gdy do zbiornika weszło tylko 54 litry.

Link to comment
Share on other sites

komputer pokazuje roznie ale przewaznie 90-120 km ktore pozostalo do przejechania.

 

Szkoda że w Foresterze MY10 komputer nie pokazuje ile zostało do przejechania. To trochę dziwne, bo za ta kasę to już chyba powinien, tym bardziej, że w starszych modelach subaru jak widać to jest. Wiem że nie można na tym polegać na 100% ale powinno to być....

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe kto zatankował na stacji najwięcej :P:mrgreen: . 60,5l do odbicia 8) .

 

U mnie rezerwa się zapala przy 10l w baku, wystarcza różnie, raz przejechałam prawie 100km w trasie, ale ledwo muskałam gaz i patrzyłam na dystans, jaki mi pozostał oraz chwilowe zużycie, zatankowałam wówczas 60l :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe kto zatankował na stacji najwięcej :P:mrgreen: . 60,5l do odbicia 8) .

 

U mnie rezerwa się zapala przy 10l w baku, wystarcza różnie, raz przejechałam prawie 100km w trasie, ale ledwo muskałam gaz i patrzyłam na dystans, jaki mi pozostał oraz chwilowe zużycie, zatankowałam wówczas 60l :mrgreen:

Ja miałem maksa 56l...

I raz przytrafiła mi się dolewka... :lol:

Link to comment
Share on other sites

U mnie jak zaświeci się kontrolka to zaraz na stację i do pierwszego odbicia przeważnie "wchodzi" 49-50l Pb. Zbiornik mam 64l. Komputer pokazuje zwykle, że mogę ok. 70 mil przejechać ale wolę tego nie sprawdzać :wink:

 

Najwięcej weszło mi podczas pierwszego tankowania w PL, kiedy zgasł mi silnik podczas zjazdu z lawety pod domem - było bardzo mało paliwka, na stacji weszło coś ok. 58-59l.

Link to comment
Share on other sites

... Chyba że w Australii tam chyba nie :lol:

 

Może być trudno.

 

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2a4 ... a8ff2.html

 

U mnie w Legacy D rezerwa zapala się, gdy w zbiorniku jest około 10 l paliwa. Potem komputer bardzo szybko pokazuje, że zasięg jest zerowy, zbyt mnie tym stresując, żebym sprawdzał ile jeszcze dam radę przejechać. Najwięcej udało mi się wlać coś koło 59 l po dość długiej jeździe bez zasięgu na wyświetlaczu.

Link to comment
Share on other sites

... Chyba że w Australii tam chyba nie :lol:

Może być trudno.

A ja się dziwiłem, że do niedawna na drodze autostrado-podobnej między Koninem i Strykowem nie było stacji benzynowej na odcinku kilkudziesięciu kilometrów :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Ja stosuję zasadę że na 100 km powinno starczyć ...
Też mi się tak wydaje, ale nigdy nie miałem odwagi sprawdzić czy to prawda.

Zgadza się, taką zasadą kieruje się producent skalują wskaźnik. Rezerwa oznacza, że w baku pozostało paliwo na przebycie około 100km, ze średnim spalaniem katalogowym. :) A ile kto przejedzie zależy od odwagi i ciężaru nogi :)

 

O ile benzyniak raczej negatywnie nie reaguje na zassanie powietrza o tyle w dieslu bym tego unikał. W szczególności z Common-Rail'em !

Link to comment
Share on other sites

widze że nie tylko mnie zdarzyło sie biegać z kanistrem na stacje :lol:

U mnie to w ogóle była nieco śmieszna sytuacja. Dzień wcześniej żona jeździła forkiem, rano jechałem do Głogowa i widzę rezerwa. No to się pytam czy dawno się zaświeciła, żona mówi, że nie, raptem wczoraj jak wróciła... Aha... Pojechałem do Głogowa i w drodze powrotnej (było tego ze 25km) jakieś 5km przed domem poczułem szarpnięcie, ostre i krótkie, spoglądam na wskaźnik, a tam dno kompletne... Myślę sobie, qrew, nie dojadę :twisted: Na ale jadziem :mrgreen: Zjeżdżam z głównej (czyli 4km dalej), do domu prowadzi prościutka droga jak drut, 1.1 km, delikatny spadek (dom znajduje się ok. 100m przed jej końcem). Ledwo skręciłem, wrzuciłem luz i kilkadziesiąt metrów dalej :arrow: system shut down... :lol: Żeby było śmieszniej, to forek jakoś nie kwapił się do zjeżdżania pod wpływem grawitacji... Co było robić, wysiadłem i dawaj popych... Zjechałem pod dom, a tam żonka wychodzi i z nieznośną lekkością pyta: Dzwoniłam do ciebie 10 min. temu i mówiłeś, że już zjeżdżasz do nas, co tak długo?... :twisted::twisted::twisted:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...