Jump to content

pływajaca impreza c.d


czester101

Recommended Posts

Po wizycie w warsztacie okazuje sie, że w mojej subarynce przednie zawieszenie wcale nie pracuje. Przy nacisku na przednią oś uginają się opony a amory ani drgnął. Mam dylemat czy jest to wina sprężyn czy amortyzatorów. Myślałem że sprężyny mają odcięty jeden zwój (jest 4), ale chyba ma tak być. Co wy na to?

 

-- Pn sty 10, 2011 7:40 pm --

Link to comment
Share on other sites

amory ani drgnął

Sam sobie odpowiedziałeś.Ale pływanie w jakim kolwiek znaczeniu to nie wina sztywnych amorów(bardziej zużytych) , prędzej luz na tulejach.

Link to comment
Share on other sites

Nie mogę sobie wyobrazić z jakiego powodu amortyzatory miały by się nie uginać :x Sprężyny raczej nagle nie skamieniały, do amortyzatorów też chyba nikt wody nie wlał. Jeżeli dzieje się tak z obu stron, to będzie pewnie coś co je łączy. Może stabilizator? ;o Auto jest nowym nabytkiem, czy jeździsz nim już jakiś czas i tak się po prostu stało z dnia na dzień?

Link to comment
Share on other sites

Auto kupiłem miesiąc temu. To moja pierwsza subaryna. Kupując nie wnikałem w zawieszenie że jest twarde. (rajdówka ma tak mieć ... pomyślałem). Po trasie do domu (450km) nie przeszkadzało mi to (adrenalina... chyba). Zawieszenie nie jest napewno jakieś super markowe. Sprężyny i reszta, wyglądają na seryjne.

Link to comment
Share on other sites

Nie mogę sobie wyobrazić z jakiego powodu amortyzatory miały by się nie uginać :x Sprężyny raczej nagle nie skamieniały, do amortyzatorów też chyba nikt wody nie wlał. Jeżeli dzieje się tak z obu stron, to będzie pewnie coś co je łączy. Może stabilizator? ;o Auto jest nowym nabytkiem, czy jeździsz nim już jakiś czas i tak się po prostu stało z dnia na dzień?

To nie wina sprężyn tylko amorków.Miałem w astrze amorki które pracowały w obie strony na dodatek były twarde.Przy nacisku bardzo powoli siadały i tak wstawały.Ale w zakręty wszystkie wchodziłem.

Link to comment
Share on other sites

Miałem w astrze amorki które pracowały w obie strony

To tylko świadczyło o tym, że były sprawne. Amortyzator, jak sama nazwa wskazuje, służy do amortyzowania drgań zawieszenia. Tylko gazowe (a w zasadzie olejowo-gazowe) samoczynnie się "rozprężają", ale tłumią drgania w obie strony. Gdyby padły amortyzatory "bujała" by się karoseria przy próbach rozhuśtania auta.

 

Jeśli chodzi o zakręty to maszrację :) nie ma różnicy czy szybko czy wolno. Wchodzisz jak po szynach.

Teraz kompletnie nie rozumiem tematu/problemu? Jeśli dobrze się prowadzi, to znaczy, że jest OK, a kwestia sztywności jest sprawą gustu. Gdzie tu problem "pływającej" imprezy? :shock: Chyba, że zamiast amortyzatorów masz drewniane kołki... choć auto raczej by się nie prowadziło dobrze po takiej modyfikacji.

 

Zażartowałem wcześniej o tej twardości zawieszenia, ale z opisanych objawów na to wygląda: sztywny zawias=dobre prowadzenie i minimalne ugięcie.

Link to comment
Share on other sites

czester101, Weź 2 silnych -niech przycisną auto ,a Ty patrz z boku,albo wjedź i zjedź z jakiejś nierównosci,a ktoś patrzy.Coś mysle że masz twarde dobre amory ,bo gdyby nie działały,to by auto skakało jak głupie.

Link to comment
Share on other sites

Najprościej to podjedź na jakąkolwiek stacje diagnostyczną i zbadaj skuteczność amortyzatorów. Jak dobrze zagadasz to powinni Ci to gratis zrobić (obie imprezy sprawdzałem w różnych stacjach i nigdy nie chcieli złotówki).

Link to comment
Share on other sites

.... (rajdówka ma tak mieć ... pomyślałem). .....

 

ale jaka rajdówka?

 

Seryjne 103 KM + 3 świnki (2 na lusterkach i jedna na klapie) dają po +20KM i +10 do respektu i masz przepis na rajdówkę :lol::P:mrgreen:

 

Ja tak mam. :lol:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mój mechanior miał rację. SPRĘŻYNY były albo cięte albo nie od tego modelu (brakuje 1/2 zwoju). Amortyzatory leżały na odbojach. Po wymianie na nowe sprężyny subarynkę prowadzi się wyśmienicie. Dopiero teraz doceniam to autko na naszych drogach. Nie podbija przodu i super wybiera dziurawe drogi. Zostało mi tylko wymienić rozbite odboje, łożysko MacPhersona, ustawić geometrię i śmigać.

Jeśli chodzi o zbijawkę na temat "rajdówki" miałem raczej na myśli legędę subaru, fenomenalny napęd 4x4 i to z czym ludziska sobie kojarzą SUBARU.

"Świnek" nie posiadam a moje 103Km daję sobie świetnie radę (narazie mi wystarczy, ale kiedyś przyjdzie czas na WRX lub GT :)

Kończąc post przytoczę słowa jednego z forumowiczów JEST SUBARU JEST IMREZA :)

Dziekuję za porady i pozdo.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...