Jump to content

Lekkie koła pasowe


AMI

Recommended Posts

Panie i Panowie

 

tak sobie właśnie pomyślałem o lekkich kołach pasowych do Subaru, niekoniecznie Imprezy, chociaż to jakby akurat najbardziej interesujące mnie pole.

 

Doświadczenia? Plusy/Minusy, warto/niewarto?

 

Czekam na opinie - najlepiej użytkowników takowych.

Co zmieniło się w życiu Waszym/Waszych samochodów po zmianie kół seryjnych na lekkie? :)

 

A może to jedynie nic/niewiele wnoszący tuningowy gadżet dla chcących mieć "błyszcz delux" pod maską?

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

AMI, u mnie było od razu zbyt dużo zmian żebym mógł opisać jakieś różnice ale powiem tylko że jak zważyłem komplet seryjnych kół i lekkich (dodatkowo bez klimy) to różnica wagowa wyszła 1,5kg a więc moim zdaniem zdecydowanie warto bo to 1,5kg masy wirującej.

Link to comment
Share on other sites

Różnice w masie znam - tak jak mówisz. Kwestia, czy da się to realnie odczuć mając powiedzmy te 250-350KM pod maską jako różnicę w stosunku do serii. Odczuwalną różnicę.

Wiesz o co chodzi.

Link to comment
Share on other sites

jakis czas temu dosc mocno sie tym interesowalem. niektorzy producenci podawali przeliczniki kg/km i wygladalo to dosc dobrze. Mi bardziej chodzilo o spool up a to sie znacznie poprawia.

 

Adamus mi kiedys mowil ze przy odelzaniu zamachu, montazu lzejszych, kolek panew moze okazac sie bardziej prawdopodobna. ile w tym prawdy to nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

Koła np. od GT-ków i STI New Age różnią się tylko wieloklinem koła pasowego od pompy wspomagania.

Link to comment
Share on other sites

Koledzy, skoro sa lzejsze, to mamy lepszy/wyzszy/nizej osiagalny moment obrotowy ?

Lżejsze kółka to mniejszy moment bezwładności kółek przy ich rozpędzaniu .

(zwiększaniu obrotów)-silnik lepiej/szybciej się wkręca bo ma łatwiej.Tak jak odelżone koło zamachowe, tylko efekt nie tak widoczny.No i mniejsza masa auta :)

Link to comment
Share on other sites

Koła w teorii poprawiają wkręcanie się silnika na obroty. Mocy raczej nie wygenerują za dużo.

Zainstalowałem komplet w moim aucie do driftu (SR20DET). Nie odczułęm różnicy oprócz kilku punktów lansu i lepszego samopoczucia.

Link to comment
Share on other sites

(zwiększaniu obrotów)-silnik lepiej/szybciej się wkręca bo ma łatwiej.Tak jak odelżone koło zamachowe, tylko efekt nie tak widoczny.No i mniejsza masa auta

Tak bym nie generalizowal. Masa kolek pasowych, czy rozrzadu, to najlepiej jakby wynosila "zero", byle byly wywazone i sie nie rozpadly/zwichrowaly ;) Ori sa ciezkie, bo tak wychodzi taniej.

 

Kolo zamachowe musi miec pewna mase, bo akumuluje energie i pozniej ja oddaje. W 4-suwowym silniku tylko jeden suw to praca, pozostale przygotowawcze pobieraja energie. Biora je wlasnie z 'wirujacej masy'. Jesli za bardzo odelzy sie kolo zamachowe, to pomijajac ze moze wyjsc przez maske/blotnik/podloge obcinajac po drodze czyjas noge :twisted:, silnik bedzie pracowal nierowno. To wplynie i na napedy i na sam silnik. Problemy moga byc zwlaszcza na niskich obrotach. Oczywiscie im wiecej cylindrow, tym wieksze pole do popisu dla tokarza :D

Link to comment
Share on other sites

grzywaczewski, nie całkiem tak i nie takt prosto.Nie możesz rozdzielać mas obrotowych na te co akumulują i nie akumuluja energię,bo wszystkie akumuluja.

Kolo zamachowe musi miec pewna mase, bo akumuluje energie i pozniej ja oddaje

Dokładnie to samo robią(chcąc –nie chcąc)kółka pasowe,tylko tak jak pisałem efekt mniejszy.

 

tylko jeden suw to praca, pozostale przygotowawcze pobieraja energie. Biora je wlasnie z 'wirujacej masy'

Też,ale przede wszystkim z pracy pozostałych cylindrów.

 

Jesli za bardzo odelzy sie kolo zamachowe, to pomijajac ze moze wyjsc przez maske/blotnik/podloge

To nie grozi,bo musiałbyś zostawić koło o grubości paru milimetrów,wtedy wytrzymałość materiału przy tych średnicach i obrotach będzie w zagrożeniu.(np, piły w tartakach spokojnie kręcą z dużym zapasem)

 

Co do reszty masz rację, a co do tematu to jeszcze:

Wszystko jedno,gdzie będzie masa wirująca,byle obracała się proporcjonalnie do obrotów silnika,bo liczy się całkowity moment bezwładności z alternatorem, wałem dyfrem,sprzęgłem,skrzynią i kołami itp. .W celu równomierności obrotów można zastosować koło zamachowe ze styropianu, a koła pasowe z ołowiu/złota :) uwzględniając różnice obrotów,średnic i mas(czyli momentów bezwładności). Koło zamachowe jest do tego najwygodniejsze bo i tak potrzebne do sprzęgła. Lekkie kółka pasowe mają sens w zasadzie po stoczeniu zamachowego , gdy silnik chodzi nierówno na wolnych,ma powera i przy ostrej jeździe (np, hamujesz z blokadą, puszczasz hamulec - silnik szarpie m.in. rozrządem i wtedy zyskujesz mniejsze obciążenie paska i możliwość jego przeskoku( bo mała masa kółek daje łatwość ich rozkręcania i zmniejszania obrotów) i to jest NAJWAŻNIEJSZE w lekkich kółkach.

Szybszego wkręcania nie poczujesz,choć będzie - chyba, że masz całe 23 KM np. w maluchu :) .Z drugiej strony mała masa jest równocześnie ich wadą. Wałki dają opory impulsowe,tzn gdybyś kręcił je ręką poczujesz nierównomierność od sprężyn zaworów. Tu z kolei masa kółek się przydaje - zwiększa równomiernośc obrotów wałków.

Wniosek taki, że trzeba wybrać mniejsze zło, a paski bardziej obciążone od tych wszystkich powyższych czynników w silnikach wysilonych wymieniać częściej.

Odpowiadając koledze gendziowi : nie zwiększysz momentu i mocy ,tylko szybciej osiągniesz konkretne ich wartości(ale niewiele szybciej)

Pozdrówka.

Link to comment
Share on other sites

To nie grozi,bo musiałbyś zostawić koło o grubości paru milimetrów,wtedy wytrzymałość materiału przy tych średnicach i obrotach będzie w zagrożeniu.(np, piły w tartakach spokojnie kręcą z dużym zapasem)

Nie jestem takim optymista.

 

Też,ale przede wszystkim z pracy pozostałych cylindrów.

Owszem, ale przy 4 cylindrach to nadal jest spora fluktuacja 'mocy'.

 

Fajnie ze napisales to o paskach.

 

Ja w kazdym razie nie balbym sie ryzyka zalozenia zbyt lekkich kolek pasowych/rozrzadu, nie wiem czy w ogole istnieje takie ryzyko. Mysle ze warto isc w lekkie elementy silnika, byle byly dobrze wywazone. Natomiast z za lekkim kolem zamachowym moze byc roznie, lacznie z gasnieciem silnika przy hamowaniu.

Link to comment
Share on other sites

Natomiast z za lekkim kolem zamachowym moze byc roznie, lacznie z gasnieciem silnika przy hamowaniu.

Oczywiście -jest wtedy taka tendencja -dlatego przy lekkim kole i innych kręcących się odelżeniach łatwiej silnik wytraca prędkość =łatwiej shamować auto, szczególnie utrzymując dość wysokie obroty silnika (bo wtedy w każdej chwili dostępna moc,coby przyłożyć buta).

I tak mozna związać zamach z hamulcem :) .

 

Temat zaczyna dobijać powoli do struktury molekularnej kółka pasowego

:) masz rację :D - zauważ nie nie było tu o wpływie sztywności wzdłużnej paska i wałków, smarowania,twardości sprężyn zaworów.... :) ,no ale jak ja się doczegoś przychrzanię..... -a lubię takie mechaniczne graty, zwłaszcza gdy da się coś obliczyć-czyli przewidzieć.Ale z tym może być nieraz jak z prognozą pogody :D . NIe bardzo da się przewidzieć np .sprawy wydechowe-i tu będę korzystał z waszych doświadczeń.

AMI ,Kruk Grzywaczewski-od was i podobnych tu paru dużo się nauczyłem,bo dłubiecie,jeździcie,kombinujecie :D -szacun-ja to ino taki teoretyk.No ale nie kazdy ma warunki.

pozdro.

ps.Grzywaczewski-mam też Asterkę seria z C20XE-wiesz ,że fajna.

Link to comment
Share on other sites

Przez 4 lata mialem zainstalowane kolo pasowe Perrina, i glownym plusem bylo poprawienie zmiany biegow w 2002 WRX, biegi wchodzily lzej i jakby szybciej. Zysku mocy/przyspieszenia nie zauwazylem.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...