Jump to content

Rajdóweczka


krazek1221

Recommended Posts

Witam serdecznie. Latałem co nieco po forum i nie bardzo wiedziałem gdzie umieścić ten post, ale trudno. Umieszczę go tutaj.

Od września chciałbym rozpocząć działalność w sporcie samochodowym. Wiadomo, że trzeba zacząć od kjs'ów w których właściwie można startować każdym autem, ale nie chcę łączyć auta do jazdy na co dzień ze sportem. Na koniec września będę miał około 10-12 tysięcy na podstawowe auto do sportu. Zdaję sobie sprawę jak duże koszta ponosi za sobą ten sport i moja kwota to kropla w morzu potrzeb, ale wiem, że np. astrę gotową do rajdów sprzedano nie daleko mojej miejscowości za 10 tys. co prawda nie wiem w jakim była stanie... Z tond też powstają kolejne pytania. Przygotowanie auta od podstaw do rajdów kosztuje dużo czasu i pieniędzy i wiadomo, że przy sprzedaży się tego nie odzyska. Więc kupić taniej lekko skatowaną rajdówkę, czy przerabiać auto cywilne pakując w nią walizkę kasy... Wiem, że na razie będą tylko kjs'y, ale chcę mieć już auto z klatką aby poczuć chociaż namiastkę rajdowych odcinków. Jakiego auta szukać na początek i co w nim zrobić? Każda porada zarówno na temat auta jak i samych rajdów ma dla mnie wielkie znaczenie, może ktoś miał z tym już kontakt? Piszcie swoje doświadczenia, uwagi, wszystko. Dziękuję, pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

ja mam SUBARU N12 gotową rajdówkę do sprzedania , na początek bedzie w sam raz :twisted: . Jedynie 150 tys. i jest Twoja :lol:

Link to comment
Share on other sites

Na poczatek cinkłaczento (ale nie w gazie :mrgreen: ) lub sejczento. Mozesz kupic gotowa - tylko jak chcesz w KJSach (zalezy jeszcze jakich) to zwracaj uwage na zgodnosc z zalacznikiem J - wiadomo, ze BK potrafia przejsc rozne druciarskie wozy, ale jak masz z zal J, to nie masz stresu, ze Cie moga na czyms uwalic.

 

Jak chcesz samemu cos budowac, to na poczatek polecam w takim seju czy cienkocienko zmienic zawias (zeby nie bujalo i polepszyla sie trakcja - najlepiej jakis bilstein b6 - jak sie zuzyje/popsuje, to w zerkopolu naprawiaja/regeneruja) oraz jakies fotele kubelkowe (bimarco?) i dobre pasy szelkowe (3 cale 4pkt) - wtedy kierownice trzymasz, a nie trzymasz sie kierownicy :) - a poza tym sztywno przypiety do sztywnego fotela duzo lepiej czyjesz auto. A no i po drodze wywalasz kanape i inne zbedne pierdoly i juz masz rajdowke :)

A kazda zmiane poprzedzasz lektura zal J i wsparciem w interpretacji na forach internetowych :)

Link to comment
Share on other sites

krazek1221 - jeśli byś się sprężył z $$$,to lada dzień będę miał super auto dla Ciebie - pucharowe KIA Picanto.

Auto bez wypadkowej przeszłości,miało jakieś tam obcierki ale nic poważnego.Klatka,kubły,kiera,pasy i reszta z homologacją i jest to dobry sprzęt.

Moim zdaniem super sprawa na początek rajdowej przygody.Jest naprawdę szybki.

Jeśli jesteś zainteresowany to dzwoń do mnie - 793633444 - Grzesiek.

Oddam go w dobre ręce z czystym sumieniem,bo jestem pewien tego auta i znam jego przeszłość.

Link to comment
Share on other sites

krazek1221, cinquecento/seicento na dobrym zawiasie to świetna szkoła rajdowej jazdy. Utrzymanie kosztuje niewiele, a we wprawnych rękach potrafią być naprawdę szybkie. 3 sezony jeździłem jako pilot z mocnym magikiem za kierownicą i laliśmy takie auta, że nie masz pojęcia. Auto było pucharówką na gwincie bilsteina z klatką i seryjnym motorem.

Kolejna sprawa - cc/sc prowadzą się strasznie nerwowo. Są podsterowne mocno ale jak już nauczysz się prowokować poślizg to będziesz musiał mieć rączki szybkie jak japoński drifter żeby tego nerwusa na drodze utrzymać :)

Ma to ten plus, że jak już zaczniesz porządnie ogarniać i przesiądziesz się na coś większego (astra gsi, a może Subaru :wink:) to zauważysz, że w porównaniu do fiata, tutaj na reakcje i wyprowadzanie auta z poślizgu masz chyba z miesiąc. Każde auto będzie się prowadziło dużo spokojniej :)

 

Generalnie polecam. Mam nawet (a w zasadzie moja żona :razz:) sej sportinga spec lpg. Miałem teraz okazje polatać nim po górach w sylwestra i cholera znowu mi się zachciało kupić takiego zaklatkowanego :)

Link to comment
Share on other sites

co do klasy to może poczytaj najpierw regulaminy, to będziesz wiedział :wink: :mrgreen:

 

pamiętaj też, że koszt zakupu samochodu do rajdowania, to tylko niewielka część wydatków, które musisz ponieść

Link to comment
Share on other sites

Jak już mówiłem zdaję sobie sprawę z kosztów jakie trzeba ponieść startując w rajdach. Ale również pisałem, że na razie są kjs'y i poza autem i pobocznymi kosztami jak składki, czy wpisowe nie interesują mnie takie rzeczy jak kombinezony, najnowsze rozwiązania spełniające wymogi FIA. I właśnie paradoks polega na tym, że mała prosta rajdówka często jest dużo mniej warta niż koszty związane z wystartowaniem w rajdzie. W związku z czym chcę, aby auto którym będę startował w kjs'ach miało klatkę, kubełki, może "oflokowaną'' deskę roździelczą po to aby dać mi uczucie, namiastkę prawdziwego startu. Jest to dla mnie ważne, bo nie mam pewności, że kiedyś uda mi się wystartować na prawdziwym oesie, a najbardziej bym chciał wystartować w rajdzie polski, oraz przejechać się na karowej (marzenia).

 

Wracając do tematu, moją uwagę przykuł post PABLONAS'A. Zmienił on moje podejście do cc/sc i faktycznie może mieć rację z tym panowaniem nad autem. Jednak obawiam się trochę, że przy większej prędkości i gwałtownym skręcie auto zwyczajnie wydachuje, ale to pewnie tylko moje odczucie. :shock:

Link to comment
Share on other sites

Więc Seicento lub CC już zbudowane na Hoga.pl można wyrwać w niezłych pieniadzach (6-8 tys) i to takie nie bardzo złochane :P :wink: :lol::D A jesli chodzi o ceny czesci to jak ktoś słusznie zauważył sa śmieszne :D:D wiec to chyba rozsądna alternatywa zeby zacząć sie bawic w KJS-ach , sam tak zaczynałem wiec jakieś nie duże pojecie mam o tym co mówie :P :wink: Ewentulanie jakiegos Peugeota 106 np 1.3 Rally tylko koszta utrzymania nieporównywalne i cześci ...no i zakupa auta tez jakies 200% wiecej ale byś leciał w tej samej kalsie co Sejcento czyli do 1.3 cm.... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Jak już mówiłem zdaję sobie sprawę z kosztów jakie trzeba ponieść startując w rajdach. Ale również pisałem, że na razie są kjs'y i poza autem i pobocznymi kosztami jak składki, czy wpisowe nie interesują mnie takie rzeczy jak kombinezony, najnowsze rozwiązania spełniające wymogi FIA. I właśnie paradoks polega na tym, że mała prosta rajdówka często jest dużo mniej warta niż koszty związane z wystartowaniem w rajdzie. W związku z czym chcę, aby auto którym będę startował w kjs'ach miało klatkę, kubełki, może "oflokowaną'' deskę roździelczą po to aby dać mi uczucie, namiastkę prawdziwego startu. Jest to dla mnie ważne, bo nie mam pewności, że kiedyś uda mi się wystartować na prawdziwym oesie, a najbardziej bym chciał wystartować w rajdzie polski, oraz przejechać się na karowej (marzenia).

 

nie pisałem o załącznikach FIA, kombinezonach ani najnowszych rozwiązaniach ;)

raczej o oponach, hamulcach, paliwie, oleju - nawet najbardziej amatorska pojeżdżawka to koszt kilkuset złotych

 

sejak to fantastyczne auto w tym budżecie, chyba, że jesteś mechanikiem - wtedy możesz porywać się na puga 106

Link to comment
Share on other sites

wiem, wystarczy spojrzeć na oferty na hodze

jednak nawet w kjs-ach nie jeździ się za free

 

 

Wiem, że na razie będą tylko kjs'y, ale chcę mieć już auto z klatką aby poczuć chociaż namiastkę rajdowych odcinków.

 

BTW, do KJSów wystarczy sprawny, seryjny samochód, klatka chyba do lansu – chyba, że to klatka na chomika w bagażniku ;):mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

lukki, trochę popłynąłeś :wink: starty w kjs to jednak dużo niższe kwoty :roll:

 

Ja startowałem kilka razy w KJS-ach i koszty były takie:

-samochód powiedzmy sobie średni w stawce (ale za to subaru z avatara) - 3 tys.

-paliwo na start i dojazd, i "trening" pod M1 kilka wieczorów przed kjs-em - 100-200zł

-wpisowe ~100zł

-olej, opony ~50-100zł/kjs. (komplet nowych opon - 400zł)

 

Tak więc średnio 300-400zł/start, i to jest absolutne minimum, poniżej którego nie da się chyba zejść, ale jest jak najbardziej osiągalne, o ile zakładamy, że jeździmy na najtańszych, bylejakich oponach, nie mamy stłuczki, nie walimy w krawężniki i nic nam się nie psuje. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...