Jump to content

remont czy wymiana silnika?


jano86

Recommended Posts

Liczę na pomoc i porady kolegów z forum. Mam taki dylemat:

 

Przekładam WRX RA po obróconej panewce i mam dwie opcje:

 

1. Kupić w UK używany silnik w dobrym stanie, uzbroić całym osprzętem z mojego auta - nowy olej i jeździć

 

2. Zrobić remont mojego półzamkniętego bloku. Nowy wał, panewki cosworth, uszczelki cometic

 

Co wybrać?

 

ad1. Opcja tańsza i szybsza. Pytanie czy zwykły silnik z WRXa zniesie 320hp? Czy szukać czegoś z STI? Wada tego rozwiązania oczywista - załóżmy że będzie to silnik w dobrym stanie, ale zawsze używany

 

ad2. Drożej chociaż motor i tak składam samemu. Silnik na pewno zniesie taką moc i zawsze to jednak świeży motor.

 

Pierwsza opcja może być nawet połowę tańsza...

 

Opis mojego auta http://www.forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=19&t=133785

Link to comment
Share on other sites

1 Opcja może i tańsza ale masz pewność w jakim stanie kupisz silnik z UK...? Chyba nie ,więc ja osobiście wolał bym dołożyć i jezdzić spokojnie bez StReSa...że moge nie dojechać :wink: :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Kupowanie używanego EJ20, to mega loteria.

Jak zweryfikujesz, czy jest w dobrym stanie?

 

Trafienie na pewny, niezarżnięty silnik jest nie tylko trudne, ale i kosztowne, bo nikt nie sprzeda Ci motoru ze stosunkowo niskim przebiegiem, z udokumentowaną przeszłością serwisową, itd. za sensowne pieniądze.

A skoro tak, to remont będzie bardziej opłacalny i PEWNY, bo będziesz wiedział co masz.

 

Ja też miałem panewę i też dylematy, ale za 2k nie ma dobrych używanych EJ20, za 4k raczej też nie.

 

 

 

Trzymam kciuki za udaną kurację.

Link to comment
Share on other sites

Ja wymieniałem w moim silnik. Fakt że kupiłem podobno zadbany, zalewany motulem itp itd i zrobiłem już na nim kilkanaście tysięcy km ale i tak mam obawy kiedyw końcu zacznie brać olej albo będzie słychac panewkę. A i sama przekładka wyszła mnie zdecydowanie więcej niż planowałem. Pominę już fakt że silnika szukałem pół roku. Jakbym mi teraz silnik padł (tfu tfu tfuu) to napewno bym go remontował zeby bezpiecznie zwiększyć mu pozniej moc i się nie przejmować

Link to comment
Share on other sites

Zakucie od razu też rozważałem, ale powyżej 350km wypadałoby zmienić skrzynię na 6b a tego absolutnie mój budżet nie przewiduje. Natomiast do tych 320km co ma być zakuwania nie trzeba. Fakt że silnik już otwarty itp. ale na razie poskładam go bez zmiany korb i tłoków. Trzebaby pasować tłoki itp. także to odpada. Tym bardziej że i tak cały remont jest nieprzewidzianym wydatkiem, więc budżet ma już sporą dziurę :)

Link to comment
Share on other sites

jeśli budżet już ma sporą dziurę to idź w nie najtańszą ale pewniejszą stronę i remontuj swój. Nie będziesz miał kolejnych niespodzianek a i polatasz zdecydowanie dłużej niż na używce...

Link to comment
Share on other sites

Do tego rozwiązania też się skłaniam. Poza tym zawsze chciałem mieć silnik poskładany samodzielnie i jest do tego okazja.

Dziękuję za sugestie Panowie. Padł taki pomysł i potrzebowałem go przanalizować.

 

Teraz pozostaje pytanie gdzie zawieźć silnik do obróbki. Pierwszy adres to oczywiście Krasnobrodzka w Wwie. Może macie jeszcze jakieś sugestie lub opinie o tym/innych zakładach?

Link to comment
Share on other sites

jano86, lepiej napraw swój silnik, niestety sam przez podobną drogę niedawno przechodziłem i jakby nie liczyć to bardziej opłaca się naprawić, bo nigdy nie wiesz co kupisz i czy za tydzień/miesiąc/rok nie będziesz stał przed podobnym problemem, a tak - jak dobrze naprawisz swój silnik - masz spokój (mam nadzieje na długo ;-) )

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...