Jump to content

Dla przedsiebiorców-filozofia kupowania nowych samochodów


Subus

Recommended Posts

Zakladam ten watek jako przedsiebiorca, placacy VAT. Ciekawia mnie wasze doswiadczenia ma temat zakupu samochodow na wasze firmy (leasing, kredyt), tzn. jak czesto i dlaczego zmieniacie samochody, oplacalnosc takich transakcji, czy zaoszczedzenie na podatkach jest az tak oplacalne kupujac po ukonczeniu leasingu nastepne auto w swietle ztraty przy sprzedazy "starego" auta itd. Zastanawiam sie jako przedsiebiorca, czy ma sens po ukonczeniu leasingu wchodzic w nowy, czy jezdzic autem nastepnych pare lat. Spadek ceny nowego samochodu jest w dzisiejszych czasach tak wielki, wiec zastanawiam sie czy ma sens auto zmieniac, aczkolwiek firma dobrze prosperuje.

Link to comment
Share on other sites

Zakladam ten watek jako przedsiebiorca, placacy VAT. Ciekawia mnie wasze doswiadczenia ma temat zakupu samochodow na wasze firmy (leasing, kredyt), tzn. jak czesto i dlaczego zmieniacie samochody, oplacalnosc takich transakcji, czy zaoszczedzenie na podatkach jest az tak oplacalne kupujac po ukonczeniu leasingu nastepne auto w swietle ztraty przy sprzedazy "starego" auta itd. Zastanawiam sie jako przedsiebiorca, czy ma sens po ukonczeniu leasingu wchodzic w nowy, czy jezdzic autem nastepnych pare lat. Spadek ceny nowego samochodu jest w dzisiejszych czasach tak wielki, wiec zastanawiam sie czy ma sens auto zmieniac, aczkolwiek firma dobrze prosperuje.

 

Powiem Ci szczerze, jako że bardzo często zmieniam auta , i korzystam z leasingu,i z finansowego punktu widzenia to nie ma za dużo korzyści, są zupełnie inne / lepsze rozwiązania aby robić koszty, ale jest coś takiego w człowieku ( przynajmniej u mnie ) że popyt konsumpcyjny jest na tyle wysoki, że pomimo że wiem że nie jest to rozsądne , i tak sobie kupie następne zabawki w postaci auta. Poprostu ja kocham auta, lubie je zmieniać , lubie nowe modele, i m. in. dlatego ciezko pracuje . Owszem priorytetem jest rodzina i zabezpieczenie ich potrzeb, ale nie umiem sobie odmówić nowego auta :twisted: , pomimo że tak do końca go nie potrzebuje :roll:

Wiec moja odpowiedź brzmi , kupuj :twisted:

Link to comment
Share on other sites

No tak, tez jestem fanem samochodow, dlatego wlasnie kupilem na firme nowe Subaru, aczkolwiek mialem sprawny starszy woz. W USA niedawno sobie kupilem swietna ksiazke "Total money makeover" (Dave Ramsey), ktora jest doradca w sprawach kredytow, aut, ubezpieczen itd. I wlasnie autor przypomina, ze bogaci sie dorobili bogactwa wlasnie dlatego, ze jezdza w autach po 15-20 lat :D Rowniez ciezko pracuje i poswiecam sie swej firmie na 100%, ale czy akurat mam to robic dla auta :D ? Teraz serio, jasne, ze wymiana samochodu za nowy zawsze zrealizuje strate, ale zeby ta strata byla co najmniejsza, po ilu latach powinno sie sprzedac auto, 3-4-5 lat? Istnieje jakis sposob by zaplacic przy sprzedazy auta co najnizszy VAT?

Link to comment
Share on other sites

Spadek ceny nowego samochodu jest w dzisiejszych czasach tak wielki, wiec zastanawiam sie czy ma sens auto zmieniac, aczkolwiek firma dobrze prosperuje.

 

jednym z argumentów jaki decyduje o sprzedaży jest wzrost kosztów jego utrzymania, wiadomo przez pierwsze 3 lata masz gwarancje, a potem musisz płacić sam, np w forku na 105kkm masz wydatek ponad 2kpln na rozrząd no i w tych okolicach przebiegu również mogą paść/padają amorki tylne z samopoziomowaniem - koszt grubo ponad 2kpln, więc może się okazać że lepiej sprzedać auto, kupić nowe i mieć znów 3 lata spokoju

 

Istnieje jakis sposob by zaplacic przy sprzedazy auta co najnizszy VAT?

 

VAT który odliczyłeś przy kupnie auta, a który musisz oddać do US przy sprzedaży maleje propocjonalnie z każdym miesiącem przez 5 lat, po 5 latach sprzedajesz auto bez zwracania kasy do US z tytułu VAT (tak mi tłumaczyła księgowa)

Link to comment
Share on other sites

Spadek ceny nowego samochodu jest w dzisiejszych czasach tak wielki, wiec zastanawiam sie czy ma sens auto zmieniac, aczkolwiek firma dobrze prosperuje.

 

jednym z argumentów jaki decyduje o sprzedaży jest wzrost kosztów jego utrzymania, wiadomo przez pierwsze 3 lata masz gwarancje, a potem musisz płacić sam, np w forku na 105kkm masz wydatek ponad 2kpln na rozrząd no i w tych okolicach przebiegu również mogą paść/padają amorki tylne z samopoziomowaniem - koszt grubo ponad 2kpln, więc może się okazać że lepiej sprzedać auto, kupić nowe i mieć znów 3 lata spokoju

 

Istnieje jakis sposob by zaplacic przy sprzedazy auta co najnizszy VAT?

 

VAT który odliczyłeś przy kupnie auta, a który musisz oddać do US przy sprzedaży maleje propocjonalnie z każdym miesiącem przez 5 lat, po 5 latach sprzedajesz auto bez zwracania kasy do US z tytułu VAT (tak mi tłumaczyła księgowa)

 

a to ciekawa teoria :D . Nie jestem ekspertem podatkowym ale na chłopski rozum wydaje mi się, że Twoja księgowa nie odróżnia amortyzacji (standardowo 5 lat) od spraw podatku VAT. Jej teoria sprawdzi się, jeśli po pięciu latach sprzedasz całkowicie "zamortzowany" samochód za kwotę 0 zł netto :) . Jeśli kwota netto na fakturze będzie większa niż 0 zł to od tej kwoty naliczysz VAT, który zapłaci Tobie ten co kupił samochód od Ciebie, a potem Ty grzecznie zapłacisz go do US (no chyba że sobie coś innego odliczysz i VAT się znetuje). Mam nadzieję, że znawcy tematu to potwierdzą lub jeśli się mylę wyprowadzą mnie z błędu ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja mam filozofię taką, że jak samochód jest dobry - jak mój Foryś - to nie ma sensu go sprzedawać, bo i po co? Nie psuje się, jest wystarczająco szybki, wystarczająco wygodny, wystarczająco pojemny. Nowy zawsze zdążę kupić, jak będzie potrzebny.

Link to comment
Share on other sites

a to ciekawa teoria :D . Nie jestem ekspertem podatkowym ale na chłopski rozum wydaje mi się, że Twoja księgowa nie odróżnia amortyzacji (standardowo 5 lat) od spraw podatku VAT. Jej teoria sprawdzi się, jeśli po pięciu latach sprzedasz całkowicie "zamortzowany" samochód za kwotę 0 zł netto :) . Jeśli kwota netto na fakturze będzie większa niż 0 zł to od tej kwoty naliczysz VAT, który zapłaci Tobie ten co kupił samochód od Ciebie, a potem Ty grzecznie zapłacisz go do US (no chyba że sobie coś innego odliczysz i VAT się znetuje). Mam nadzieję, że znawcy tematu to potwierdzą lub jeśli się mylę wyprowadzą mnie z błędu ;)

 

nie mówię że księgowa się nie myli bo nie wiem, a zdarzały się jej już małe wpadki z moją działalnością

ale mówiła też że jak się kupi środek trwały o jednorazowej amortyzacji to po pół roku można go sprzedać też w ten sposób że nie odprowadzasz VAT'u

ja w te tematy się nie zagłębiam, bo mi się nie chce i nie mam na to czasu

 

tutaj jest coś szerzej na ten temat i okazuje się że chyba ma rację ale dotyczy to tylko działalności gospodarczej

 

http://www.vat.pl/zbycie_i_likwidacja_srodki_trwale_1633.php

 

Warto podkreślić, że przy darowiźnie samochodu osobowego nabytego po 30 kwietnia 2004 r. i użytkowanego ponad pół roku nie wystąpi VAT przy darowiźnie, a jedynie obowiązek skorygowania VAT odliczonego przy zakupie (w przypadku darowizny w przeciągu 5 lat od nabycia). Z tego też powodu przekazanie takiego pojazdu na cele prywatne może być opłacalne:

 

Na przykład:

 

Podatnik zakupił samochód osobowy za 50'000zł + 11'000zł VAT. Odliczył 60% VAT czyli 6'600zł. W ciągu 5 lat zamortyzował samochód w pełni (50'000zł w kosztach). Przekazując samochód na cele prywatne korzysta ze zwolnienia z VAT dla towarów używanych, pomimo odliczenia VAT przy zakupie (dotyczy jedynie samochodów objętych ograniczeniami w odliczeniu VAT). Gdyby podatnik przekazał go na cele prywatne przed upływem 5 lat, byłby zobowiązany do korekty VAT naliczonego. Sprzedaż takiego pojazdu, dokonana przed lub po takim przekazaniu, również będzie zwolniona z VAT, będzie jedna w ciągu 6 lat podlegać opodatkowaniu PIT w ramach działalności gospodarczej.

więcej o przychodach

 

Uwaga! Dokumentowanie

 

Fizyczną likwidację majątku trwałego można udokumentować protokołem , czyli pismem zawierającym informacje kto, kiedy, w jaki sposób, zniszczył jaki majątek jakiej firmy, podpisanym przez uczestników zniszczenia. Zniszczenie powinno być faktyczne, a pozostałości powinny zostać wyrzucone (ewentualnie powinna zostać rozliczona opłata za gospodarcze korzystanie ze środowiska).

 

Wycofanie z firmy nie podlega żadnemu udokumentowaniu. W części przypadków będzie jednak potwierdzone fakturą wewnętrzną VAT naliczającą VAT od przekazania majątku na cele osobiste.

Darowizna

 

W zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych darowizna spowoduje jedynie zaprzestanie naliczania odpisów amortyzacyjnych, bez żadnych innych konsekwencji podatkowych.

 

W zakresie podatku VAT darowizna środka trwałego stanowić będzie czynność opodatkowaną VAT tylko wtedy, gdy przy nabyciu podatnikowi przysługiwało prawo do odliczenia VAT (nawet jeżeli z tego prawa nie skorzystał). W takiej sytuacji darowiznę należy opodatkować stawką taką, jak przy sprzedaży, a podstawą opodatkowania będzie cena zakupu czy koszt wytworzenia.

 

Darowizna samochodu związanego z ograniczeniami w odliczeniu VAT również będzie zwolniona z VAT, na takich samych zasadach, jak przy przekazaniu do majątku prywatnego.

Podatnicy VAT zwolnieni

 

Oczywiście w przypadku odsprzedaży środków trwałych przez podatników VAT zwolnionych z VAT podmiotowo (do 10\'000 euro rocznie) takie transakcje nie będą podlegały opodatkowaniu VAT, jednak będą wliczane do limitu 10\'000 euro.

 

Darowizna czy przekazanie do majątu prywatnego majątku używanego - ruchomości powyżej 6 miesięcy - nie będzie w ogóle podlegała opodatkowaniu VAT (nie będzie też wliczana do limitu zwolnienia podmiotowego 10\'000 euro), gdyż w braku prawa do odliczenia VAT nie wystąpi opodatkowanie takich czynności.

Link to comment
Share on other sites

Podobnie jak znany polski biznesmen Zygmunt Solorz, nie wchodze w interesy, ktorych nie rozumiem.

 

A nie rozumiem w jaki sposob moze mi sie oplacac kupno samochodu za 100 tys w leasingu, ktory sumarycznie kosztuje mnie 125 tys jesli odpowiadajacy mi samochod uzywany moge kupic na rynku wtornym za 60 tys.

 

Uwazam, ze oplacalnosc kredytow, leasingow i innych kombinacji jest ogranicza sie do firm, ktore udzielaja kredytu.

Link to comment
Share on other sites

Uwazam, ze oplacalnosc kredytow, leasingow i innych kombinacji jest ogranicza sie do firm, ktore udzielaja kredytu.

Nie aż tak drastycznie. Leasing jak i kredyt - daje możliwość posiadania czegoś, na co w danej chwili nie masz pieniędzy. A że pieniądz kosztuje, to normalne.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Podobnie jak znany polski biznesmen Zygmunt Solorz, nie wchodze w interesy, ktorych nie rozumiem.

 

A nie rozumiem w jaki sposob moze mi sie oplacac kupno samochodu za 100 tys w leasingu, ktory sumarycznie kosztuje mnie 125 tys jesli odpowiadajacy mi samochod uzywany moge kupic na rynku wtornym za 60 tys.Uwazam, ze oplacalnosc kredytow, leasingow i innych kombinacji jest ogranicza sie do firm, ktore udzielaja kredytu.

 

rozumiem, że kobietę też masz po kimś :mrgreen:, spodnie kupujesz na kg a papier toaletowy suszysz....bo tak taniej :D - zrozum, że nie każdy ma ochotę na kupno używanego auta a po to wymyślono instrumenty finansowe np leasing żeby zoptymalizować płynność finansową w firmie - poprostu prowadząc firmę i mając ochotę lub konieczność zakupu nowego auta wolę wydać 100 tys na maszynę a auto wziąć w leasing - jeźdzę autem a maszyna pracuje mi na ratę leasingu i na waciki dla żony /nówki nie po kimś :D / ps. sądzę, że wspomiany Pan Solorz zrozumiał to dużo szybciej niż my dlatego jest w tej sytuacji finansowej jakiej jest :lol:

Link to comment
Share on other sites

Podobnie jak znany polski biznesmen Zygmunt Solorz, nie wchodze w interesy, ktorych nie rozumiem.

 

A nie rozumiem w jaki sposob moze mi sie oplacac kupno samochodu za 100 tys w leasingu, ktory sumarycznie kosztuje mnie 125 tys jesli odpowiadajacy mi samochod uzywany moge kupic na rynku wtornym za 60 tys.Uwazam, ze oplacalnosc kredytow, leasingow i innych kombinacji jest ogranicza sie do firm, ktore udzielaja kredytu.

 

rozumiem, że kobietę też masz po kimś :mrgreen:, spodnie kupujesz na kg a papier toaletowy suszysz....bo tak taniej :D - zrozum, że nie każdy ma ochotę na kupno używanego auta a po to wymyślono instrumenty finansowe np leasing żeby zoptymalizować płynność finansową w firmie - poprostu prowadząc firmę i mając ochotę lub konieczność zakupu nowego auta wolę wydać 100 tys na maszynę a auto wziąć w leasing - jeźdzę autem a maszyna pracuje mi na ratę leasingu i na waciki dla żony /nówki nie po kimś :D / ps. sądzę, że wspomiany Pan Solorz zrozumiał to dużo szybciej niż my dlatego jest w tej sytuacji finansowej jakiej jest :lol:

 

 

AKOW brawo :idea: , podobało mi się to :lol:

 

100% racji, do tego dochodzi taki specyficzny miesiąc jak listopad ( podwójny dochodowy ) to ja wole wpłacić 20 czy 30 % wpłaty własnej do leasingu na auto, jak wpłacić to do U.S. :roll: i nie mieć nic, oprócz wkur...... :twisted:

Link to comment
Share on other sites

rozumiem, że kobietę też masz po kimś :mrgreen:

Akurat, najwyraźniej inaczej niż u Ciebie, dla mnie tematy: "pieniądze" i "kobiety" są całkowicie rozdzielne.

Link to comment
Share on other sites

Akurat, najwyraźniej inaczej niż u Ciebie, dla mnie tematy: "pieniądze" i "kobiety" są całkowicie rozdzielne.

:shock: :D:mrgreen:

 

To gdzie w dzisiejszych czasach "kupuje" się pełnoletnie dziewice?

 

Występują takowe jeszcze w naturze?

Sorki za OT :roll:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...