Jump to content

Niedogrzane diesle - prośba o oficjalne stanowisko.


spawalniczy

Recommended Posts

Szanowna Dyrekcjo,

 

w związku z brakiem odpowiedzi ze strony Działu Technicznego, bardzo proszę o zajęcie oficjalnego stanowiska w sprawie permanentnie nieogrzanych silników diesla w naszych samochodach.

viewtopic.php?f=13&p=1203777

Jak widać problem nie dotyczy tylko mojego egzemplarza i występuje w temperaturach otoczenia, które trudno uznać za ekstremalne (kilka stopni poniżej zera) i w których to większość samochodów konkurencji wyposażonych w silniki z zapłonem samoczynnym radzi sobie lepiej.

 

Rodzą się następujące pytania:

 

1) Czy taki stan rzeczy rzeczywiście należy uznać za normalny?

2) Co zrobić aby było lepiej (cieplej)?

3) W jaki sposób permanentnie niedogrzanie silnika wpływa na trwałość jednostki napędowej?

 

Będę zobowiązany za potraktowanie sprawy jako pilnej.

Link to comment
Share on other sites

Szanowna Dyrekcjo,

 

w związku z brakiem odpowiedzi ze strony Działu Technicznego, bardzo proszę o zajęcie oficjalnego stanowiska w sprawie permanentnie nieogrzanych silników diesla w naszych samochodach.

viewtopic.php?f=13&p=1203777

Jak widać problem nie dotyczy tylko mojego egzemplarza i występuje w temperaturach otoczenia, które trudno uznać za ekstremalne (kilka stopni poniżej zera) i w których to większość samochodów konkurencji wyposażonych w silniki z zapłonem samoczynnym radzi sobie lepiej.

 

Rodzą się następujące pytania:

 

1) Czy taki stan rzeczy rzeczywiście należy uznać za normalny?

2) Co zrobić aby było lepiej (cieplej)?

3) W jaki sposób permanentnie niedogrzanie silnika wpływa na trwałość jednostki napędowej?

 

Będę zobowiązany za potraktowanie sprawy jako pilnej.

 

 

Nie jestem bynajmniej Dyrekcją :D ale odpowiem , niestety problemy z dogrzewaniem Diesla w zimie niestety dotyczą praktycznie każdej marki , ze względu na to że silnik wysokoprężny ma bardzo wysoką sprawność a przez to oddaje mniej ciepła. Problem poraz pierwszy pojawił w VW z silnikami TDI , gdzie silnik nigdy nie mógł osiągnąć opt. temp. w warunkach zimowych. Zaczęto wprowadzać elektrycznie grzałki w obieg, czesto w korzystnej cenie webasto , lub inne sztuczki :roll:

W tej chwili w większości marek też jest ten problem niestety, są wyjątki ale tylko dlatego że są wyposażone w elektryczne grzałki, lub webasto w serii ( np. Volvo )

Podejrzewam niestety , że Twojego problemu nie da sie rozwiązać inaczej, jak zamontowac dodatkowe Webasto , tak to już niestety jest

Link to comment
Share on other sites

  • Ojciec Założyciel

Przez ostatnie tygodnie eksploatowałem Forstera D ( przebieg 25.000 km).

Niestety samochód nie jest wyposażony we wskaźnik temperaturym więc moje praktyczne doświadczenie jest po tym katem nieco ograniczone.

Niemniej - parkowany na zewnątrz, przy temperaturach -7 / -10 stopni :

- kilka minut na postoju gdy szyby zamarznięte ( podgrzewanie szyby tylnej itp. włączone, nadmuch na szybę przednią, włączona recyrkulacja powietrza w kabinie, ja na zewnątrz odśnieżając samochód ) - kontrolka temperatury gaśnie po ok. 4 km, letnie powietrze krótko po starcie, ciepłe po ok 6 - 7 km );

- jazda do Warszawy ( tempo zgodnie z tradycję + 20 na liczniku ), tempertury do - 16, oparzyć się nie można, lecz ogrzewanie wystarczające, kontrolka się nie pojawia.

 

Ponieważ samochody w tej samej specyfikacji ( "cold" ) są eksploatowane także w Szwecji, czy Norwegii zakładam, że "optyczne" nieodogrzanie na wskaźniku nie ma znaczenia.

Pamiętam, że kiedyś był już z FHI omawiany temat "stabilizacji" wskaźnika ( większość producentów unijnych stosuje zasadę - gdy nie dzieje się nie niezwykłego wskaźnik stoi "zamurowany" na środku skali bez względu na faktyczną temperaturę silnika - oczywiście w ramach tolerancji ). Wówczas jednak żadna konkretna zmiana chrakterystyki nie została podjęta ( tzn w międzyczasie w większości nowych modeli wskaźnik niestety zlikwidowano :| ).

Occzywiście mogę zapytać DT, lecz :

- wątpię, czy na ten temat wiedzą więcej niż powyzej napisane;

- zapytanie może nastąpić dopiero w drugim tygodniu 2011 ( w pierwszym praktycznie wszyscy biorą udział w inwentaryzacji ).

 

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Podejrzewam niestety , że Twojego problemu nie da sie rozwiązać inaczej, jak zamontowac dodatkowe Webasto , tak to już niestety jest

 

Webasto mam zainstalowane i znacząco podnosi ono komfort użytkowania samochodu, zwłaszcza w mroźny poranek, jednak nie rozwiązuje do końca problemu. Webasto nagrzewa układ tylko do konkretnej zadanej temperatury, niższej od standardowej temperatury silnika. Potem się wyłącza, a silnik przy temperaturach ujemnych nie osiąga temperatury roboczej.

 

-- 3 sty 2011, o 14:16 --

 

- jazda do Warszawy ( tempo zgodnie z tradycję + 20 na liczniku ), tempertury do - 16, oparzyć się nie można, lecz ogrzewanie wystarczające, kontrolka się nie pojawia.

 

Faktycznie na trasie nie ma problemu, pod warunkiem, że nie wyląduje się w korku.

 

Ponieważ samochody w tej samej specyfikacji ( "cold" ) są eksploatowane także w Szwecji, czy Norwegii zakładam, że "optyczne" nieodogrzanie na wskaźniku nie ma znaczenia.

 

Niestety "optyczne" niedogrzanie skutkuje tym, że wewnątrz trudno jest uzyskać komfortową temperaturę jeśli na zewnątrz panują temperatury poniżej -10. Kilka dni temu na zewnątrz było - 12, po przejechaniu 26 km ustawiłem temperaturę na max. i nawiew na 2 stopień - temperaturę powietrza lecącego z kratek można określić jako lekko ciepłe.

 

Dziś na zewnątrz było -2. W tych warunkach po wcześniejszym odpaleniu webasto silnik osiągnął "optyczną" temperaturę roboczą dosyć szybko i po jej osiągnięciu ogrzewanie działa bardzo dobrze!

Link to comment
Share on other sites

Mam w tej chwili nowe 2.0 TDI made by Audi ... i o ile mamy do czynienia z temperaturami do -10 stopni jest OK, to znaczy nagrzanie faktycznie trochę trwa (odpalony, zostawiony na chwilę + do 10 km jazdy i jest 90 stopni). Ale kiedy było -20 stopni, jechałem w sznurku ze stałą prędkością (60 km/h), nie dał rady się nagrzać przez 30 km drogi :!: Wskazówka maksymalnie osiągnęła 70 stopni, spadając ostatecznie do 50 stopni (czyli dół skali). Co ciekawe, dopiero stojąc w mega korku (45 minut prawie w miejscu) nagrzał się do 90 stopni ... dzwoniłem dla pewności do ASO - niestety, tak ma być.

 

Natomiast jeżeli chodzi o ciepełko w aucie, po 2 minutach od odpalenia zaczyna płynąć ciepły wietrzyk.

 

spawalniczy, wyczekuj wiosny, jak ja :roll:

Link to comment
Share on other sites

JEżdziłem ostatnio nowym Audi A1 1,6 TDi 105 KM - przy ok. -12 odpalał z trudem i przez chwilę nierówno pracował - bardzo długo się nagrzewał.

 

Następne kilka dni jeżdziłem w podobnych temperaturach BMW 123d - 2,0 TD 204 KM - odpał od razu, ładnie pracował od początku, (nie ma wskaźnika temperatury ani nawet niebieskiej lampki jak w Forestrze Dieslu) i po chwili czuć było ciepłe powitrze - zapewne z jakiejś elektrycznej nagrzewnicy (raczej niee miał Webasto)

 

W zeszłą zimę jeżdziłem też przy mrozach w okolicach -12 stopni Toyotą Auris 1,4D 90KM - ona ma guzik włączający podgrzewanie silnika diesla - jeżdziłem cały czas z włączonym podgrzewaniem - bardzo dobrze to działało.

Kiedyś stojąc w korku, kiedy była śnieżyca i strasznie wiało od przodu wyłączyłem to podgrzewanie - nie uwieżycie - w ciągu dwóch minut temperatura wskazywana spadła z 90 do 50 stopni i momentalnie zaczeło lecieć zimne powietrze z nawiewów.

Link to comment
Share on other sites

Niestety "optyczne" niedogrzanie skutkuje tym, że wewnątrz trudno jest uzyskać komfortową temperaturę jeśli na zewnątrz panują temperatury poniżej -10. Kilka dni temu na zewnątrz było - 12, po przejechaniu 26 km ustawiłem temperaturę na max. i nawiew na 2 stopień - temperaturę powietrza lecącego z kratek można określić jako lekko ciepłe.

U mnie temperatura ustawiona na 17C. Temperatura na zewnatrz -10C. Nawiew ustawiony na szyby, wentylator na pozycji Auto i po przejechaniu ok. 1km juz dmucha letnim powietrzem, a po 2-3 km calkiem goracym - bez recyrkulacji powietrza.

Link to comment
Share on other sites

U mnie temperatura ustawiona na 17C. Temperatura na zewnatrz -10C. Nawiew ustawiony na szyby, wentylator na pozycji Auto i po przejechaniu ok. 1km juz dmucha letnim powietrzem, a po 2-3 km calkiem goracym - bez recyrkulacji powietrza.

 

 

Oj tam, oj tam

W Norwegi jest inne powietrze :roll: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nie narzekajcie.

 

 

Taki urok Diesla. Kto chce oszczędzać na paliwie to dopłaca za webasto lub mu tyłek marznie.

 

Diesle starszej konstrukcji lepiej sobie radziły z racji mniejszej sprawności i tym samym większej ilości wytwarzanego ciepła, które używane było w ogrzewaniu.

 

W Toyocie miałem seryjny dogrzewacz i działał wyśmienicie.

 

W Legacy musiałem dokupić. Musi pracować ciągle aby temperatura nie spadała i było ciepełko w środku.

 

Wniosek? Następne auto to będzie benzyna. Mimo posiadania w swoim życiu kierowcy kilku diesli (lub bardzo dopracowany diesel jak takiego znajdę).

 

 

Wychodzi taniej !!!

 

Pobawcie się tutaj http://www.autocentrum.pl/benzyna-czy-diesel/ wynik końcowy czasem zaskakuje.

 

Nie dokupuję webasto; tańsze przeglądy, a do tego większy komfort i w wypadku Subaru bulgotanie.

 

Nie ma problemu z odpalaniem zimą; kiepskiej jakości ropą.

 

Zmartwienia z sprzęgłem (chociaż sprzęgło u mnie wytrzymało 120 tys km i wymieniłem tylko dla świętego spokoju).

Nie ma stresu z silnikiem, który padł mi przy 96 tys km. Teraz jest nowy ale obawa pozostała; szczególnie, że już po gwarancji jest auto.

 

 

SIP będzie szczęśliwsze i będzie miało czas dopracować Diesla zamiast traktować m. in. mnie i Was jak królika doświadczalnego za własne pieniądze.

 

Może Subaru stworzy coś mocniejszego niż 150km?

 

Poradzą sobie z normami spalin w mocniejszych benzynach - będę szczęśliwy.

 

Poprawią dostępność części; standard obsługi to będę dalej ich klientem. Chyba nie najgorszym bo robiącym bez mała 100tys km rocznie.

 

Wprowadzą dłuższa gwarancję – ma BMW; VW; Toyota; Lexus i kilka innych marek.

 

W kwietniu koniec leasingu i poszukiwania nowego auta.

 

Nie zapominajmy o jednym – klient jest dobrem.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Dawno tu nie zaglądałem, dostałem maila z prośbą o udzielenie odpowiedzi w ankietach, więc jestem i przy okazji nadrabiam zaległości :)

Wtrące swoje trzy grosze w tym temacie.

Mam Imprezę 2.0GX i Legacy 2.0D. Impreza grzeje się błyskawicznie, jazda Legacy to porażka. Specjalnie robię dłuższe trasy, żeby nie jeździć wciąż niedogrzanym autem.

Mam też porównanie z samochodami grupy VW z silnikiem TDI. Faktycznie jest podobnie, ale tylko w samochodach niższych klas - Caddy, Golf.

W Sharanie i Passacie są SERYJNIE montowane okrojone wersje Webasto - tzw. zuheizer, czyli dogrzewacz. Nie jest to pełne ogrzewanie postojowe, tylko dogrzewcz silnika, aby w czasie jazdy

miał zapewnione odpowiednie parametry. Upgade "zuheizer'a" do "stanheizung" jest możliwy za dopłatą, czyli wychodzą z założenia - "jak chcesz mieć wygodę, to zapłać tak, jak inni, ale kupiłeś

samochód więc należy Ci się pełna funkcjonalność".

W Subaru myślą inaczej - robimy (w zasadzie - ROBILIŚMY) zaje...fajne samochody, więc i tak kupią to co im wciśniemy. Szkoda, ponieważ gwiazdki Subaru świecą coraz słabszym blaskiem...

Przypomnę, że Legacy Diesel do tanich samochodów nie należy, więc chciałbym żeby o mnie należycie zadbano.

Niestety w salonie miło było tylko do odbioru auta, później porażka. Serwis też się nie spisuje :(

Głośne problemy ze sprzęgłem na razie mnie nie dotyczą, ale co to za auto, które do "setki" ma 8.7s tylko w danych technicznych, a jak zechce się skorzystać, to powiedzą, że to twoja wina?

Teraz problemy z ogrzewaniem - nie tylko jest zimno w kabinie, ale ogólnie silnik jest niedogrzany. Jak coś padnie, też zwalą na niewłaściwe użytkowanie?

Powoli zaczynam oswajać się z myślą, że następne auta obowiązkowo będą 4x4, ale może tym razem Mitsubishi albo Audi. Napędem w niczym nie ustępują a nawet przewyższają (w testach) Subaru, a i w salonach i serwisach też inaczej traktują ludzi - przynajmniej w Szczecinie. Ponadto archaiczne okresy między przeglądami co 15kkm ma tylko Subaru. Choć olej każą lać, jak w VW TDI, który ma okresy ustalone na 30kkm. I robą drenaż kieszeni. Czy tylko mi chodzi po głowie, że to wszystko to wielka ściema?

pozdrawiam z nadzieją na poprawę ;)

Link to comment
Share on other sites

Niestety nie podam linków :(

Jeśli chodzi o porównanie aktualnego STi i evoX - można znaleźć wiele matariałów, nie będę na siłę szukał, ale pamiętam TopGear, w którym testowali oba auta - pewnie na youtube można znaleźć jak evo jedzie na milimetry a STi urywa rękę manekinowi.

Jeśli chodzi o WRX i Ralliart to sprawa jest prostsza - WRX ma "cywilny" układ napędowy a Ralliart odziedziczył po evo.

Inne marki - proponuję poczytać "auto motor i sport" nr 1/2011 - "W starciu z ostrą zimą" 10 aut z napędem 4x4

Uprzedzając ewentualne złośliwości - wiem, że do porównania wzęili Legacy z ASB, z manualem myślę, że lepiej by sobie poradził, ale w teście były też inne automaty, więc czemu nie?

Wracając do mojej opinii - pisałem o Mitsubishi, w domyśle - Lancerze oraz o Audi - z torsenem a nie z pseudo "quattro" np w A3.

Lancer - czy to evo czy Ralliart - jest tańszy od STi (evo) lub WRX (którego już nie ma :( ), jeździ lepiej i jest tak samo po japońsku paskudnie wykonany jak Subaru :(

Audi - jeśli porównuję do Legacy, to przy wydatku ok 140tys zł mam prawo oczekiwać wysokiej jakości - niestety tu Subaru nie popisało się. A mając taką kwotę do wydania, to kilka-kilkanaście tys

nie robi mi różnicy i mogę dołożyć do lepszego auta.

To takie moje rozważania - wiem, że Subaru to Subaru, ale nie można w nieskończoność bazować na opinii z zamierzchłych czasów - to uwaga do producenta/importera.

Z jednej strony dalej chciałbym jeździć tymi autami, sam je chwalę i polecam - ostatnio sąsiad odebrał nowe i jest zadowolony ;) ale nie jestem niewolnikiem swojego samochodu, cyrografu nie podpisywałem jak niektórzy fanatycy z tego Forum i ...

na tym skończę ten OT, życząc sobie i wszystkim innym zadowolenia ze swoich samochodów a Dyrekcji samych zadowolonych klientów i niestannego dążenia do poprawy jakości bez spoczywania na laurach!

Link to comment
Share on other sites

Ponadto archaiczne okresy między przeglądami co 15kkm ma tylko Subaru. Choć olej każą lać, jak w VW TDI, który ma okresy ustalone na 30kkm

Powodzenia w długotrwałej eksploatacji z wymianą oleju co 30 tys km..., po 10 tys olej przestaje przypominać to co wlano do auta, ciekawe jak wygląda po 30 tys :)

Jeśli chodzi o porównanie aktualnego STi i evoX - można znaleźć wiele matariałów, nie będę na siłę szukał

Poszukałem: http://www.autoblog.com/2007/12/05/evo- ... lap-times/

Evo jest wolniejsze, zresztą w większości tych starć STI było szybsze.

Jeśli chodzi o WRX i Ralliart to sprawa jest prostsza - WRX ma "cywilny" układ napędowy a Ralliart odziedziczył po evo.

Masz jakieś materiały o tym, czy tylko opierasz się o informacje marketingowe? Chyba, że dla Ciebie ACD + S-AYC + ASC + S-ABS to to samo co ACD + ASTC?

Inne marki - proponuję poczytać "auto motor i sport" nr 1/2011 - "W starciu z ostrą zimą" 10 aut z napędem 4x4

Bez czytania zgaduję, że wygrała niemiecka motoryzacja w postaci jakiegoś Audi wspierana zaraz potem Skodą jako czymś dla ludu. Czy ESP wyłączyli w Legacy podczas testów w śniegu?

Audi - jeśli porównuję do Legacy, to przy wydatku ok 140tys zł mam prawo oczekiwać wysokiej jakości - niestety tu Subaru nie popisało się. A mając taką kwotę do wydania, to kilka-kilkanaście tys

nie robi mi różnicy i mogę dołożyć do lepszego auta.

Tak trzeba zrobić, kupić to co jest lepsze i to w czym się lepiej człowiek czuje. Też uważam, że traktowanie auta jako przedmiotu fanatyzmu religijnego nie wychodzi nikomu na zdrowie.

Link to comment
Share on other sites

ja sobie dogrzewam silnik w zimie jeżdżąc na niższych biegach (dokładnie o jeden niżej)

jak lampka zgaśnie daję wtedy wyższy bieg, u mnie nie ma problemu z temperaturą

w zimie, wszystko ok z DPF i sprzęgłem ma zrobione ponad 9 tysięcy

co do innych aut nie wypowiadam się

Link to comment
Share on other sites

...Z jednej strony dalej chciałbym jeździć tymi autami, sam je chwalę i polecam - ostatnio sąsiad odebrał nowe i jest zadowolony ;) ale nie jestem niewolnikiem swojego samochodu, cyrografu nie podpisywałem jak niektórzy fanatycy z tego Forum i ...

Jest proste rozwiazanie - nie bądź KUNTA KINTE forum - kup auudi czy mitsu i żyj długo i szczęśliwie :twisted::evil::twisted:

Link to comment
Share on other sites

Już się pożegnałem z Wami w tym wątku, ponieważ odbiega od tematu - ale po prostu nie mogę :roll:

Wiedziałem, że będzie to jak kij w mrowisko - na tym forum nie można być trochę na tak a trochę na nie - jak się nie podoba, to idź do innej piaskownicy.

Szkoda, ponieważ raczej jestem zadowolony ze swoich samochodów, w dalszym ciągu je polecam, ale wszystko idzie do przodu a Subaru stoi albo się cofa i na dodatek jest z tego dumne i uparcie twierdzi, że jest OK.

Chciałbym mieć 100% satysfakcji z posiadania takiego samochodu jakim jest Subaru, bez potrzeby wybierania dłuższej trasy w celu dogrzania silnika (lub jazdy na niższym biegu, jak kolega wyżej napisał ;) ) Szczycą się innowacyjnością, dopracowaniem konstrukcji w każdym detalu, niech się więc wykażą! Chcemy płacić za to, że te samochody są faktycznie takie, a nie tylko w folderach.

To, że niedogrzany silnik szybciej się zużywa nie podlega dyskusji, ale ile czasu trwała dyskusja o sprzęgłach i też wszystko było OK! A jak się skończyła? Nadmienię, że na razie nie zdarzyło się go przypalić, ale i tak nie darzę go sympatią - jest jakby "gumowe". Właściwie to podejrzewam, że winne jest podwójne amortyzowanie drgań - i w kole dwumasowym i w tarczy, w benzynowych działa "sztywniej" a przecież też mają momenty ponad 300Nm. Na dodatek to boxer, więc po co podwójna amortyzacja przy silniku bez wibracji? - sorry, znowu OT.

Link to comment
Share on other sites

Pebeu -sam sobie jesteś winien. Rzeczy jakich wypisujesz tylko w niewielkim stopniu mają coś wspólnego z rzeczywistością.

Trochę OT.

- pół roku temu szukałem auta z i bałem pod uwagę tylko dwa OBK lub Allroad. Kombinowałem przez 3 miesiące jak koń pod górkę. Niezależni dilerzy, brokerzy i inni magicy a i tak finalnie wychodziło, że za mniejsze auto ( ale Audi :idea: ) o zbliżonej konfiguracji muszę dopłacić 25.000-30.000 pln.

- prawda jest taka, że żaden współczesny "super oszczędny", super tani i "małolitrażowy" diesel będzie niedogrzany przy jeździe w mieście gdzie rzadko przekraczasz 2.000 obr. Bo przecież ciągnie od dołu i ma być oszczędnie. Generalnie te auta w ogóle nie nadają się do miasta i nie tylko ze względu na zapychające się DPF'y. Lub dopłacasz 6 - 7k pln montujesz hałaśliwe webasto i masz problem z głowy ale to podnosi cenę auta o 5%. Jednemu potrzebne drugiemu nie, więc niech będzie wybór.

- "gumowe sprzęgło" to chyba bardzo subiektywne Twoje odczucie. W OBK mam tzw. stary soft i sprzęgło sprawiło mi problem tylko raz bo nie umiałem jeszcze hill holdera używać. :mrgreen: Zerknij w spec przy jakich obrotach w benzynie masz owe 300Nm. Znajdziesz odpowiedź na swoje pytania.

Żeby nie było złudzeń według mnie OBK ma kilka wad, które nie powinny się przytrafić w tej klasie ale notoryczne narzekanie nic nie wnosi. Podejrzewam, że jak byś kupił Audi to znalazłbyś podobną ilość wad bo nie idealnych samochodów.

Link to comment
Share on other sites

W kwestii webasto napisałem na wstępie - w grupie VW rozwiązano to w ten sposób, że montują standardowo w dieslach "zuheizer" zamiast "standheizung". Jest to webasto z fabrycznie "okrojonym" oprogramowaniem - nie działa jako ogrzewanie postojowe, tylko służy do podgrzewania silnika aby szybciej osiągnął temperaturę roboczą. Uważam, że Subaru nie powinno być gorsze, jeżeli chce nadążać za konkurencją. Jeśli chodzi o używanie samochodu w mieście - OK, masz rację. Sam mam różne auta, ponieważ zakładałem użytkowanie ich w różnych warunkach. Ale nie zmienia to faktu, że trzeba przez miasto przejechać, a wtedy zwyczajnie jest zimno. Z silnika jestem zadowolony, można w Legacy osiągnąć wynik 4.9l/100km - akurat nie dało się szybciej jechać, więc z musu sprawdziłem ;) A przy normalnej autostradowej jeździe mieszczę się w 6l. I to w aucie tej klasy - pod względem wymiarów, ponieważ jakością wykończenia i wyposażeniem odstaje od standardów. Niestety tu leży problem - nawet Vectra C ma nieosiągalne dla Subaru elementy wyposażenia. I o dziwo - z niczym nie jeździłem na reklamacje. A niestety w Legacy tak. I na dodatek serwis sobie nie radzi ze skrzypieniem spod konsoli centralnej, podskakującym reflektorem ksenonowym, elektryką fotela, stukami z przedniego zawieszenia :( Latem, świeżo po odbiorze auta za krótko pracowali (za jasno jeszcze było) żeby zdiagnozować problem reflektora, a stukanie w niego nic nie dało ;) Zimą jest ślisko i niebezpiecznie, więc nie będą jeździć i sprawdzać :( Chciałem mieć Subaru ponieważ było synonimem jakości i niezawodności, niestety serwis się nie spisuje. Cały czas piszę w kontekście "spoczęcia na laurach" - "mamy zaje...fajne auta, więc i tak kupią". Niestety jest dużo głosów - nawet na tym forum - negatywnych. I to wszystko - cała filozofia.

Natomiast odszczekam co pisałem o Mitsubishi - po "przygodach" w serwisie z hamulcami i piastami w Lancerze (zwykłym 1.8 ) już nie jestem chętny na kolejne auto od nich :D

Wrócę jeszcze do sprzęgła w Legacy - nie mam problemu z wyczuciem pedału, nie palę sprzęgła, nie gaszę silnika. Odczuwam natomiast, że przy szybkim ruszaniu lub przyspieszaniu na II biegu, w pierwszej kolejności siła napędowa jest tracona na sprzęgle, a dopiero po chwili idzie na koła. Wiem jak jest zbudowane koło dwumasowe i podejrzewam, że ma zbyt miękkie sprężyny lub za duży zakres amortyzacji. Z tego powodu napisałem, że po co chwalą się w katalogu o 8.7s do setki, skoro nie można z tego skorzystać. Z elastyczności na wyższych biegach jestem zadowolony, tylko w kontekście nawet nie tyle zrywności, co (nie wiem jak to wyrazić, zaraz znowu posypią się uszczypliwe uwagi) bezpośredniej reakcji, po prostu więcej wymagałem lub liczyłem na więcej w Subaru.

Mam pod ręką akurat dane Audi Q5 2.0 TDI - 170KM@4200 350Nm@1750 Przyspieszenie 0-100 9,9s(fabrycznie) w teście 8,9s. Lepiej o całą sekundę niż obiecuje fabryka. Stały napęd 4x4 torsen. Czy spalili sprzęgło? Nie wiem, ale nie słyszałem też takiego szumu, jak u nas. Ja natomiast mam obawy o swój samochód, więc nie testuję.

Zastanawiam się czy reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową - w końcu wyraźnie podane są osiągi w danych technicznych, a i ogrzewanie też powinno działać - zwłaszcza zimą! - więc czy reklamacja byłaby skuteczna? Twierdzę, że nie - to utopia. I w tym tkwi problem. Żadnego z moich postów nie kierowałem przeciwko po uszy zakochanym subarytom. W końcu jesteśmy w dziale pytań do dyrekcji, a Ona się nie przejmuje, za to bezsensownie odpieram zarzuty zwykłych użytkowników! Czy naprawdę jesteście tak zdesperowani i nie widzicie, że to ślepy zaułek? Trzeba zgłaszać swoje uwagi i pretensje. Może kogoś to wreszcie ruszy na górze? Bo jeśli nie, dalej będą "tłukli" niedzisiejsze samochody w przekonaniu, że takich chcemy.

Obiecuję, już mnie nie ruszy żaden komentarz do moich wypocin. Swoje napisałem i zdania nie zmienię - diesel słabo się grzeje, konkurencja ma lepsze rozwiązania i można brać z niej przykład. Reszta nie na temat, ale mnie poniosło :)

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

ja sobie dogrzewam silnik w zimie jeżdżąc na niższych biegach (dokładnie o jeden niżej)

jak lampka zgaśnie daję wtedy wyższy bieg, u mnie nie ma problemu z temperaturą

nie szkoda silnika... :idea: :shock: :?: wyższe rpm na niedogrzanym oleju = wyższe zużycie = krótsze życie... ja nawet w obecnym gorącym H6 ogrzewanie kabiny włączam dopiero kiedy przynajmniej coolant osiągnie optimum a do tego czasu spokojnie <2k rpm (nawet przy spec oleju wymienionym przed zimą) - z każdym autem tak robiłem (żaden silnik nie wymagał nawet rewizji - benz/LPG czy diesel, z turbo czy NA) i nadal robić będę choćbym miał kilka pierwszych km nawet w czapce jechać ku uciesze okolicznych szoferów podróżujących w koszulce zimą a z silnikiem hałasującym jak sieczkarnia całą drogę do pracy (zagłuszanym rozkręconą na maxa muzą) :roll:

Ja uważam, że jak się silnik szanuje tak długo / tak zdrowym się go ma... :idea:

 

-- 11 sty 2011, o 10:41 --

 

pebeu napisał(a):

Ponadto archaiczne okresy między przeglądami co 15kkm ma tylko Subaru. Choć olej każą lać, jak w VW TDI, który ma okresy ustalone na 30kkm

 

Powodzenia w długotrwałej eksploatacji z wymianą oleju co 30 tys km..., po 10 tys olej przestaje przypominać to co wlano do auta, ciekawe jak wygląda po 30 tys

nieważne jak wygląda - chodzi o to aby silnik przeżył gwarancję ale niewiele dłużej :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

ja sobie dogrzewam silnik w zimie jeżdżąc na niższych biegach (dokładnie o jeden niżej)

jak lampka zgaśnie daję wtedy wyższy bieg, u mnie nie ma problemu z temperaturą

nie szkoda silnika... :idea: :shock: :?: wyższe rpm na niedogrzanym oleju = wyższe zużycie = krótsze życie... ja nawet w obecnym gorącym H6 ogrzewanie kabiny włączam dopiero kiedy przynajmniej coolant osiągnie optimum a do tego czasu spokojnie <2k rpm (nawet przy spec oleju wymienionym przed zimą) - z każdym autem tak robiłem (żaden silnik nie wymagał nawet rewizji - benz/LPG czy diesel, z turbo czy NA) i nadal robić będę choćbym miał kilka pierwszych km nawet w czapce jechać ku uciesze okolicznych szoferów podróżujących w koszulce zimą a z silnikiem hałasującym jak sieczkarnia całą drogę do pracy (zagłuszanym rozkręconą na maxa muzą) :roll:

Ja uważam, że jak się silnik szanuje tak długo / tak zdrowym się go ma... :idea:

 

nie miałem do tej pory problemu z silnikiem w żadnym samochodzie

i w tym też nie będę miał

w ten sposób szybciej łapie temperaturę i problemu DPF nie ma

jeżdżę po mieście w większości i max na zimnym na trzecim biegu.

zużycie paliwa to 8 l w mieście, nie jest źle.

znajomy jeździł takim samym legacy w mieście na zimnym silniku na wyższych biegach i niedawno spuszczali mu olej bo miał za wysoki poziom przez słabo wypalony DPF. W serwisie radzili mu jeździć na niższym biegu od tego czasu nie ma już tego typu problemów

Link to comment
Share on other sites

przepraszam a co ma olej wspólnego ze słabo dopalonym DPFem ? :?: :idea:

Po co ta panika z DPF'ami ? Wystarczy raz na kilka miesięcy, w zależności od przebiegu podjechać do zaprzyjaźnionego ASO podłączyć do notebooka i w 10 minut "wypalić" je do zera.

Nawet idealnie użytkowany czyli długie trasy zero miasta i tak "nie dopala" w 100%.

Link to comment
Share on other sites

przepraszam a co ma olej wspólnego ze słabo dopalonym DPFem ? :?: :idea:

Ma, bo wypalanie polega na mocnym wzbogaceniu mieszanki w paliwo (wtryski po prostu leja sporo więcej), które nie do końca się spala i część spływa po gładzi do oleju. Jeżeli procedura jest powtarzana bardzo często to olej się rozrzedza ropą i go przybywa.

Link to comment
Share on other sites

czyli z definicji poprawnie działający DPF i tak "przelewa" paliwo do oleju ? coś tu nie gra. Jeśli proces wypalania przebiega prawidłowo nie może/nie powinien "przelewać". gorzej gdy proces się zaczyna a obroty są zbyt małe. wtedy faktycznie jest to możliwe.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...