Jump to content

Dlaczego Legacy 2007 a nie...?


macia

Recommended Posts

Siamanko,

No właśnie. Szukam auta od jakiegoś czasu, ważne by było jak najmłodsze, bezwypadkowe (ew. udokumentowana niewielka szkoda dobrze zrobiona), z małym przebiegiem, zadbane, 4x4, w miarę mocne (tak ze 200 żeby miało koniów), w cenie maksimum do +- 60 tysi. W sumie nieważne czy sedan (choć ten preferowany), kombiak, czy nawet suv, grunt by spełniał warunki i mi się podobał. Może być manual ale AT też nie pogardzę. Tylko benzyna, bez gazu. Nie upalam, nie ścigam się ale lubię czuć pod pedałem trochę siły (aktualnie colt gti 94r. 143 KM co przy masie 1t daje fajne 7,6 do 100km/h). Na początku wybór był taki: wrx, legacy, lexus is 250awd, outlander I turbo. Z hawkeye'a wrx i legacy gt zrezygnowałem po wielu opiniach negatywnych na temat silników 2.5T - chcę pojazd, który nie będzie miał wad powodujących najpierw strach a potem spustoszenie portfela naprawami. Zatem najnowszy wrx, który wchodzi w grę to 2.0 2005r. I tu zaczyna się problem z kupnem czegoś rozsądnego - albo zajechane, albo powypadkowe, albo przebiegi duże albo wszystko na raz. Nie mogłem znaleźć egzemplarza, który w pełni by mnie satysfakcjonował... Więc szukałem dalej. Lexus is 250 awd - w budżecie nic rozsądnego nie znalazłem, a te, które sprawdzałem okazały się średnio bezwypadkowe :)

Zostały mi legasie, najchętniej h6 i... outlander I generacji 2.0T (202KM, 7.6 do sety). Dwa zupełnie różne auta ale obydwa mi się podobają i jedno z nich prawdopodobnie wybiorę.

 

Mam na oku h6 2007r. EU AT (już z SI drive) drugi właściciel, pełen serwis, zadbany, garażowany, 65 tys.km, kombiak, miał wymienianą maskę, błotnik i lampę po spotkaniu z jakąś sarną

oraz

Outlandera 2.0T 2007/2008 EU MT (jeszcze na gwarancji do 06.2011), pierwszy właściciel, salon Polska, pełen serwis, bezwypadek, 20 tys.km (sic!).

 

Chciałbym poznać wasze zdanie na temat tego zestawienia, a raczej opinie: legacy lepszy bo to to to i to, outek do bańki bo .......

Ewentualnie jakieś inne propozycje spełniające moje wygórowane widzimisię :lol:

Wszelkie uwagi mile widziane.

Link to comment
Share on other sites

Mam na oku h6 2007r. EU AT

Lepszy MT, bo lepszy :P

 

A na poważnie, to możesz się z czasem przekonać że AT zamula to auto (kradnie grubo ponad sekundę do setki) i będziesz musiał jeszcze raz szukać, tym razem z właściwą skrzynią.

Dwa razy się zastanów :wink:

 

Outlandera 2.0T 2007/2008 EU MT

Kiedyś interesowałem się takim Outlanderem i z tego co swego czasu wyczytałem na forach, nie jest on demonem niezawodności :|

Link to comment
Share on other sites

a raczej opinie: legacy lepszy bo to to to i to, outek do bańki bo .......

legacy lepsze bo subaru

outek do bańki bo mitsu :P:mrgreen:

 

automat to średnio ogólnie :wink: bo 4x4 ci trochę psuje :wink:

Link to comment
Share on other sites

Widziałem filmik 0-100 AT H6 2004 i powiem, że w zupełności mi wystarcza :) Pewnie, że wrx lepiej jedzie ale ze świecą szukać :?

Wrx'a dużo łatwiej znależć niż Legacy Spec.B, a to właśnie jest H6 z manualem 8)

Link to comment
Share on other sites

Szefu mój jeździł Outlanderem I gen, właśnie tym 2.0T ... silnikiem był zachwycony (jak powiedział - już wiem po co jest lewy pas na autostradzie w Austrii :) )

Wybrał go ze względu na silnik oraz przestronny bagażnik (w porównaniu do RAVki).

Po zakończonym leasingu kupił ... nowego Outlandera

Szef estetą nie jest ale ja nie raz z nim jechałem i jak dla mnie wnętrze jest tragiczne (niezintegrowana radio to najdrobniejszy szkopuł, absolutny brak schowków, deska jak z Logana, słabe plastiki, nędzne wyposażenie)

 

brałbym Outbacka

Link to comment
Share on other sites

Z hawkeye'a wrx i legacy gt zrezygnowałem po wielu opiniach negatywnych na temat silników 2.5T - chcę pojazd, który nie będzie miał wad powodujących najpierw strach a potem spustoszenie portfela naprawami.

...... to plotki są :P

 

jeżeli nie zamierzasz często upalać nic z tym silnikiem nie powinno się stać. Uważam, że te 2 auta z tych, które wimieniłeś to najlepszy wybór. Ani outback tym bardziej outlander nie dadzą ci takiej przyjemności z jazdy ze względu na kioskowatość i "uterenowienie". Jeżeli nie potrzebujesz auta do jazdy w terenie zakup suva czy podwyższonego kombi nie ma sensu. Z drugiej strony kupowanie WRX-a i jego nie upalanie też trochę mija się z celem. To auto świtnie czuję się na torze. To tak jakby wybudować sobie basen i w nim nie pływać. Pozostaje więc legacy gt, dający o wiele więcej komfortu niż WRX, a jeżdzący równie szybko. Rok temu kiedy szukałem auta dla siebie, miałem podobny dylemat jak Ty. Chciałem kupić albo WRX-a albo legacy gt. Wcześniej trafiłem na WRX-a z tym "stasznie" psującym się silnikiem 2.5 i od roku nim jeżdzę. Nie spodziewam się abym miał w najbliższym czasie dylematy związane z zakupem nowego auta.

Link to comment
Share on other sites

brałbym Outbacka
Uważam, że te 2 auta z tych, które wimieniłeś to najlepszy wybór. Ani outback tym bardziej outlander nie dadzą ci takiej przyjemności z jazdy ze względu na kioskowatość i "uterenowienie". Jeżeli nie potrzebujesz auta do jazdy w terenie zakup suva czy podwyższonego kombi nie ma sensu.

Przecież macia nigdzie nie napisał, że chce Outbacka :|

Zostały mi legasie, najchętniej h6 i... outlander I generacji 2.0T

 

-- 29 gru 2010, o 20:18 --

 

automat to średnio ogólnie :wink: bo 4x4 ci trochę psuje :wink:

 

A tak zapytam off - top to co ten automat ci psuje w 4x4? :)

Pewnie to, że inicjalny podział momentu przód-tył nie jest 50/50 :P

Zależy do czego się potrzebuje auta. Jak chce się ciągnąć przyzepy, albo trzeba się często wygrzebywać ze śniegu/błota, to automat lepszy :wink:

Link to comment
Share on other sites

Rafal1984 napisał(a):

slesz napisał(a):

automat to średnio ogólnie :wink: bo 4x4 ci trochę psuje :wink:

 

 

A tak zapytam off - top to co ten automat ci psuje w 4x4? :)

 

Pewnie to, że inicjalny podział momentu przód-tył nie jest 50/50 :P

 

o właśnie.. czyli 4x4 ale już nie do końca sawd :P :wink: (tylko na pierwszym biegu jest chyba 50/50 a później bywa nawet 90/10)

Link to comment
Share on other sites

Pewnie to, że inicjalny podział momentu przód-tył nie jest 50/50 :P

Zależy do czego się potrzebuje auta. Jak chce się ciągnąć przyzepy, albo trzeba się często wygrzebywać ze śniegu/błota, to automat lepszy :wink:

 

 

o właśnie.. czyli 4x4 ale już nie do końca sawd :P :wink: (tylko na pierwszym biegu jest chyba 50/50 a później bywa nawet 90/10)

 

 

Bez przesady mieszkam w Bieszczadach i jezdze po naprawde duzych gorkach i jeszcze nigdy nie musialem auta wypychac albo wyciagac zawsze wyjechalo o wlasnych silach a mam jeszcze Legacy w manualu i jakos specjalnych roznic w normalnej jezdzie nie widze :P:)

Link to comment
Share on other sites

Bez przesady mieszkam w Bieszczadach i jezdze po naprawde duzych gorkach i jeszcze nigdy nie musialem auta wypychac albo wyciagac zawsze wyjechalo o wlasnych silach a mam jeszcze Legacy w manualu i jakos specjalnych roznic w normalnej jezdzie nie widze :P:)

Nie chodziło mi o różnicę w normalnej jeździe, tylko o to, że jak się nie ma wprawy, to w "trudnych" sytuacjach w manualu można łatwo sobie załatwić sprzęgło :cry:

 

Wiec jak ktoś wcześniej nie jeździł autem ze stałym 4x4 i planuje częste błotno-śniegowo-przyczepowe akcje, a jednocześnie nie zamierza upalać, ani nie zależy mu specjalnie na osiągach, to powinien skłonić się ku AT :wink: 8)

Link to comment
Share on other sites

Muszę kiedyś zadzwonić do FHI i zapytać dlaczemu mi "symmetrical-awd" nakleili na szybie (Impreza A/T)... może z rozpędu. :mrgreen:

 

slesz, w S-AWD nie chodzi o 50/50. Gdyby to 50/50 było takie magiczne, to po co DCCD, po co wiskozy, szpery i inne VTD/VDC. S-AWD to jest takie chwytliwe określenie na to, że auto ma oś symetrii wzdłuż osi samochodu (mam nadzieję, że dobrze to określiłem), tym samym zachowuje się poprawnie na luźnych nawierzchniach - jest przewidywalne (brak torque steering np.).

 

Nie wiem jaki rodzaj przeniesienia napędu siedzi w Legacy GT/Outbacku z tych roczników, ale jeżeli jest tam VTD z VDC to zawstydzi niejednego manuala przy następnej takiej zimie. Oczywiście po cichu ignoruję fakt, że A/T muli. :mrgreen: Ale bez strachu, koła też się kręcą w aucie z tą skrzynią (do tyłu też!) - nawet 4 się kręcą czasami. 8)

Link to comment
Share on other sites

Panowie my wszyscy sie wysilamy, zeby kolege macia, przekonac do zakupu Subaru, a moze to gosc z marketingu, ktoremu sie nie chce wymyslac nowych hasel reklamowych a my mu dajemy na tacy argumenty do sciagania klientow mitshubishi he he

Link to comment
Share on other sites

slesz, w S-AWD nie chodzi o 50/50. Gdyby to 50/50 było takie magiczne, to po co DCCD, po co wiskozy, szpery i inne VTD/VDC.

faktycznie, źle to napisałem :oops:

chodziło mi o rozkład napędu przód/tył.. a to symetrical to rzeczywiście może nie tylko napęd :wink:

ale w śnieżnym ułężu różnica była kolosalna :P może w codziennej jeździe rzeczywiście ta różnica się zaciera :| po suchym na pewno :P

a w ogóle manual pozwala lepiej kontrolować samochód :P

(na śnieżnym sjs automaty też zdecydowanie gorzej sobie radziły :P )

za to w jankach automat jest marzeniem :roll: :wink:

Link to comment
Share on other sites

slesz, kilka tygodniu temu byłem w Rudnikach na ALSDS (już pisałem gdzieś na forum o wrażeniach). Zacząłem jazdę od trybu 1/2. AL powiedział, żebym próbował na 3/D. Później mi pokazał, jak to się robi. :shock:

Nie wiem jak to się ma do WRXa, czy STI, ale chciałem poczuć, że da się bezpiecznie jeździć A/T (żeby nie pluło, żebym na śliskim wiedział, gdzie auto celuje) - więc nawet nie chodziło o wyżycie się, a o to, żeby się czegoś nauczyć. Ale myślę, że w porównaniu do Imprezy M/T wielkich różnic w prowadzeniu nie było (przejazd slalomem 50-70km/h).

Na lodzie... możemy się spierać, ale nie dam się przekonać, że Impreza z 4EAT (bez centralnego dyferencjału) jest mniej nadsterowna na 1. biegu niż M/T. Po prostu nie dam. :wink:

 

U mnie 2, to tylko "dwójka". :P W każdym razie zobaczyłem i uwierzyłem (w takim przypadku to już żadna sztuka :wink: ), że A/T jest dla ludzi, nawet zimą. Dlatego nie demonizuję.

 

PS. Po szkoleniu łatwiej mi zapanować nad autem na wyższych biegach, za to na 1/2 Impreza strasznie macha ogonkiem (po ulicy z wysokimi krawężnikami nie bardzo). :mrgreen:

PS2. Jest przynajmniej kilka rozwiązań A/T w Subaru, ja mam to najstarsze.

Link to comment
Share on other sites

a w ogóle manual pozwala lepiej kontrolować samochód :P

(na śnieżnym sjs automaty też zdecydowanie gorzej sobie radziły :P )

 

I z tym kolego zgodze sie w 100%, szczegolnie, ze mam 4EAT a z ta skrzynia o wyprzedzaniu przynajmniej na D trzeba myslec z wyprzedzeniem . . .

 

 

za to w jankach automat jest marzeniem :roll: :wink:

 

Swieta prawda, czesto do stolicy jezdze i czesto tam wiecej stoje niz jade, u nas w ciemnogrodzie to raczej mniej spotykane, czesciej za to jakas sarenka przed maske wyskoczy w lesie he he

Link to comment
Share on other sites

W sumie ciekawe zestawienie Outback z Outlanderem. Oprócz "Out" na początku wiele wspólnego nie mają :-) Wydaje mi się, że Outback i Legaś są większe i niższe od Outlandera I, którego umieściłbym raczej w jednym rzędzie z Foresterem.

Link to comment
Share on other sites

Outlander jest wyzszy wychyla sie bardziej od OBK na zakretach ale ma lepsza skrzynie A\T bo szybciej zmienia biegi i szybciej reaguje na kick down, przynajmniej w porownaniu do mojej 4EAT.

 

Wydaje mi się, że Outback i Legaś są większe i niższe od Outlandera I, którego umieściłbym raczej w jednym rzędzie z Foresterem.

 

Podpisze sie pod tym jak usiadziesz za sterami to ma mniej miejsca przynajmniej z przodu na tylnej kanapie nie siedzialem wiec nie wiem.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za pierwsze odpowiedzi :)

Najbardziej spodobała mi się ta wskazówka:

"Panowie my wszyscy sie wysilamy, zeby kolege macia, przekonac do zakupu Subaru, a moze to gosc z marketingu, ktoremu sie nie chce wymyslac nowych hasel reklamowych a my mu dajemy na tacy argumenty do sciagania klientow mitshubishi he he"

Karrramba!

 

A poważniej to może być i legaś sedan i kombiak i outback, byleby spełniał warunki. Co do tego, że outlander mniejszy to mi nie przeszkadza, bo i tak wystarczy miejsca, a z tyłu naprawdę sporo daje przestrzeni (nie mówię o bagażniku, bo tu słabo ale też mi nie trzeba więcej). Duży plus dla subaru za środek, który w porównaniu do mitsu jest z innej bajki - mowa o kokpicie. No i teraz tak naprawdę chodzi o wybór skrzyni - czy MT czy AT. Zdaje mi się, że tu jest padlina pogrzebana i muszę wiedzieć co dla mnie lepsze...

 

Plejadek - co do 2.5T to osobiście nie znam tego silnika dlatego zasięgnąłem rady kilku osób związanych bezpośrednio z ASO Subaru (także z tego forum) i ich ocena była jednoznaczna - na 99% problem wcześniej czy później się pojawi. Sory ale wolę spać spokojnie i nie bać się, że cuś może się stać. A szkoda, bo naprawdę miałem chrapkę...

 

A jeszcze jedno - jaka jest różnica w napędzie 4x4 outlandera i subaru (i tu i tu jest stały)? Tylko tak łopatologicznie proszę jeśli można :)

Link to comment
Share on other sites

jaka jest różnica w napędzie 4x4 outlandera i subaru (i tu i tu jest stały)? Tylko tak łopatologicznie

łopatologicznie?

w subaru jest lepszy 8) :wink: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...