Jump to content

Czekajac na sobote ....


siekla

Recommended Posts

Nie wiem czy ktoś z Was oglądał wyemitowany dokument pt. "Czekając na sobotę..."

http://www.dailymotion.pl/video/xg1t2b_1_people - czesc 1/5

http://www.youtube.com/watch?v=iv5xbY5loVM - czesc 2/5

http://www.youtube.com/watch?v=UwfW2TmcU88&feature=related - czesc 3/5

http://www.dailymotion.pl/video/xfr1g6_4 - czesc 4/5

http://www.youtube.com/watch?v=L3ElYLz1c5s&feature=related - czesc 5/5

 

wczoraj go sobie wrzuciłem na tapetę i się nieco podłamałem -

 

po pierwsze - przerażającym brakiem ambicji młodych ludzi, mieszkających niedaleko dużych miast, lub w nich samych, przedstawiona w dokumencie miejscowosc Kolonia Trawniki - jest niedaleko /mnie/ Lublina - ok 30 km - club Nokaut już nie istnieje co prawda, pojawiły się nowe miejsca pracy - ale nie wiem czy cos to zmienilo, bo niedaleko pojawił się inny klub

 

Dokument przypomniał mi "Arizonę"

czy też " Balladę o lekkim zabarwieniu erotycznym..."

 

 

A co Wy sądzicie ?

Link to comment
Share on other sites

Ten dokument pokazuje tylko tą "gorszą" część tych społeczności, a na pewno w każdej z tych miejscowości mieszka "n" osób z chęciami, perspektywami itd. Jednak jak sie poobserwuje z boku to w dużej mierze tak wygląda i wyglądało już od dawna życie duzej części mieszkańców wsi i małych miejscowości, choć i w dużych miastach to wystepuje, ale w mniejszej skali. Swoją droga dokument ciekawy i fajnie zrobiony - nie nudzi.

Link to comment
Share on other sites

To jak się ludzie bawią to ich sprawa. Pod warunkiem, że mają kasę na zabawę nie z mojej pracy i nie robią przy tym nikomu krzywdy, więc mnie to nie obchodzi. Jeśli mają te pieniądze z państwowych zapomóg. to trzeba pokasować zasiłki, renty itd i z miejsca ambicja i cheć do pracy wróci, uczniom chęć do nauki również!

Link to comment
Share on other sites

Oglądałem ten "dokument" chyba kilka miesięcy temu i zachwycony nie byłem, mnie nie chodzi o samą zabawę (bo tak jak mówi lukciosti ich sprawa póki nie bawią się za moją kasę choć i oni będą kiedyś emerytami :roll: ) tylko jak oni żyją, co mówią i jakie mają "wartości" (a raczej ich brak)...

Niestety w większości jest to dla mnie młodzież bez przyszłości, przypominają mi się 2 artykuły z prasy jakie kiedyś czytałem:

1. w skrócie gość na wsi chciał postawić dom, chciał dobrze zapłacić ale nie mógł znaleźć pracowników bo mieszkańcy woleli siedzieć i pić piwo a po miesiącu i tak zasiłek dostawali.

2. chłopak uratował topiącą się dziewczynkę i jej rodzice zaprosili go na obiad, podczas podawania zupy matka się oparzyła a ojciec z troską jej pomógł a nie jak u chłopaka w rodzinie dostałaby w mordę, był zdziwiony że wóda się nie leje i w ogóle atmosferą. Uświadomił sobie że można normalnie żyć, wyrwał się z domu, zrobił studia itp. To był artykuł o "Dziedziczeniu biedy" i było tam kilka innych przykładów.

Link to comment
Share on other sites

Bo ludziom sie w głowach poprzewracało :evil:

Jakiś miesiąc temu , przychodzi do mnie matka z synkiem ( synek bezrobotny po zawodówce samochodowej) i prawie ze łzami w oczach pyta sie mnie, czy mam jakiejkolwiek pracy dla syna. Najpierw powiedziałem nie, ale po chwili zastanowienia, powiedziałem ze ok. Wezme go na próbe jako pomocnik, coś tam chłopakom pomoze , posprząta itp. Zapyatała mnie ile moze zarobić, ja powiedziałem wprost, że nie dam mu wiecej na początek jak 1000zł na ręke, bo przeciez nic nie umie :roll: . Podejrzewam że jak byłby chętny i zdolny, po poł roku zarabiał by już godnie, ale.....

A ta matka na to że to chamstwo, że ona woli żeby nic robił , jak ma pracowac za tyle........ :shock: No cóż pomyślałem sobie, ty głupia babo, robisz zwyczajnie krzywde swojemu synkowi, bo jak nie znajdzie pracy, to bedzie pił pod kioskiem piwo, i niczego w życiu sie nauczy.

A potem właśnie w małych wsiach , tak sie dzieje jak na tym filmie :cry: , bo przykład idzie z góry, tj. od rodziców :roll:

Link to comment
Share on other sites

carfit, niedawno dowiedziałem się o komunikacie wiszącym w jednym z dziekanatów :

" Z rodzicami nie rozmawiamy "

Trzeba było porozmawiać z młodzieńcem, dlaczego tak i jak to będzie wyglądało.

Miałbyś następny plusik zapisany "na górze"

A tak moze stać się to co napisaleś :

nie znajdzie pracy, to bedzie pił pod kioskiem piwo, i niczego w życiu sie nauczy
Link to comment
Share on other sites

carfit, dobry przykład, tak niestety jest i krew mnie zalewa jak patrzę na coś takiego :(

O tym własnie pisali w tym artykule o "Dziedziczeniu biedy", ludzie wolą nic nie robić bo i tak co miesiąc dostaną jakąś rentę, zapomogę itp. na piwo zawsze starczy...

Link to comment
Share on other sites

co miesiąc dostaną jakąś rentę, zapomogę

No własnie nie "jakąś"

W obecnym systemie rodziny żyjące z "socjalu" maja bardzo często większy przychód od rodzin w których pracuje tylko jeden małżonek :!:

W dodatku taki przychód nie wliczany jest do dochodu, dzięki czemu mogą kozystać z następnych dodatków - np podręczniki szkolne , obiady itp.

Link to comment
Share on other sites

W obecnym systemie rodziny żyjące z "socjalu" maja bardzo często większy przychód od rodzin w których pracuje tylko jeden małżonek :!:

W dodatku taki przychód nie wliczany jest do dochodu, dzięki czemu mogą kozystać z następnych dodatków - np podręczniki szkolne , obiady itp.

Weź mnie nie wkurzaj jeszcze bardziej :evil: ja z żoną razem pracujemy i musimy kombinować zostawiać synka z babciami a inni siedzą na dupie i narzekają że nic nie mają...

 

Mam kumpla ogrodnika, cała rodzina 3-pokoleniowa zyje z drzewek owocowych, jak wiecie płacą grosze KRUS i nie płacą zdaje się podatku dochodowego, fakt się narobią kilka miesięcy w roku więc im nie zazdroszczę ale kasy mają sporo.

Niestety wielu "rolników" jest rolnikami tylko z nazwy i pobierają kupę kasy za swoje nieużytkowane hektary.

Link to comment
Share on other sites

carfit, to co piszesz to jedno a drugie to kompletnie wypaczone u młodych ludzi pojęcie o płacy i pracy, doświadczeniu. jakiś zaburzony system wartości oparty o postawę roszczeniową niemalże. oczywiście nie u wszystkich bo wtedy ten kraj by już dawno upadł ale takie egzemplarze się często trafiają.

Zatrudniając asystentów postawiliśmy na studentów - z wielu powodów - nie tylko dlatego, że tani ale i np. nie ułożeni przez innego pracodawcę więc szybko aklimatyzujący się w naszym systemie. aplikacji multum - rozmawialiśmy z 20 osobami, z których 100% dobre wrażenie zrobiło dwóch i ich zatrudniliśmy (niestety jeden tylko robil wrażenie i sie rozstalismy) - większość z tych ludzi szukając pierwszej pracy po studiach w branży, którą kryzys dotknął mocno (budownictwo) głównie stawiała żądania nie do spełnienia - i to nie tylko finansowe (często z kosmosu). Nie wiem - czy ci ludzie sie naczytali artykułów z przed 3 lat jak był boom inwestycyjny i każdy dostawał robotę w branży i to wręcz on dyktował momentami ile ma zarabiać? W mojej starej firmie jak już kiedyś pisałem jak przyszedł kryzys poleciało połowe ludzi - potem jeszcze kilka. My nie czekaliśmy - załozylismy swoją firmę i jakoś idzie ale trzeba się nieźle naszarpać a generalnie wiele roboty dla świerzaków nie ma. Dodatkowo trzeba młodych w zasadzie wszystkiego nauczyć bo studia dają głównie papierek i nic więcej. Niestety ale mało który z nich rozumie, że na początek trzeba zainwestować - czas i pieniądze (niezarobione) żeby złapac pierwszą robotę, nauczyć się tego i owego.

Link to comment
Share on other sites

zgadzam sie w pelni z tym, ze ludzie mlodzi maja zbyt wysokie wymgania placowe w stosunku do swoich mozliwosci - przeciez najpierw w takiego pracownika pracodawca musi samemu troche zainwestowac i przede wszystkim sprawdzic czy jest to odpowiednia osoba.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...