Jump to content
Piotr

Kubica w F1

Recommended Posts

21 minut temu, Izotom napisał:

Trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem: Vettel ma problemy z emocjami. Z drugiej strony albo wyścig albo od razu niech sędziowie ustalą wg statystyk kolejność na mecie.

Hamilton jechał swoje trzymając się linii wyścigowej ale widział co się dzieje - był na tyle daleko, że mógł poczekaj co się stanie i nie ładować się w potencjalne kłopoty, a i tak miałby lepsze wyjście z szykany i czyste opony. Vettel mógł odpuścić swoją linię wyścigową ale biorąc pod uwagę brudne opony i podbicie auta na zjeździe z trawy, faktycznie mógł mieć problemy z trakcją. Jeden i drugi mają w tej sprawie za uszami. Dlatego sędziowie powinni wydać inny werdykt: walczycie o zwycięstwo w wyścigu więc liczcie się z konsekwencjami. No cóż wygrał ten, kto bardziej utrzymał nerwy na wodzy.

 

Odpuszcza i traci ten, który błąd popełnia. Dlaczego tracić ma zawodnik, który jedzie prawidłowo? Co ma za uszami Hamilton skoro to nie on wylatuje, jedzie kreską wyścigową? Zgodnie z zasadami, bezpieczny powrót na tor to zadanie popełniającego błąd. Nie "za wszelką cenę" a bezpiecznie i w sposób niezagrażający innym zawodnikom. 

 

Hamilton ogarnął sytuacje i jechał swoje a sprawa jest między Vettelem a sędziami. 

 

Po powrocie Vettel zyskał 3 sekundy przewagi,  kiedy się dowiedział że otrzymał 5 sekund kary zamiast dołożyć jeszcze dwie i wygrać zaczął beczeć i się rzucać. 

 

Zwyczajnie nie ma głowy do tego. Kierowca jest od ścigania się nie komentowania. 

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe czy sędziowie machali żółtymi flagami?

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, chojny napisał:

Po powrocie Vettel zyskał 3 sekundy przewagi,  kiedy się dowiedział że otrzymał 5 sekund kary zamiast dołożyć jeszcze dwie i wygrać zaczął beczeć i się rzucać. 

 

Zwyczajnie nie ma głowy do tego. Kierowca jest od ścigania się nie komentowania. 

Vettel już od kilku lat udowadnia to że jak coś nie idzie idealnie po jego myśli to spartoli sprawę - tam gdzie ma zachować zimną krew i zrobić swoje popełnia błędy. 
Tutaj nie chcę go tłumaczyć ale przy powrocie na tor dupę rzuciło mu w prawo - więc skontrował - ale co dalej z ucieczką do prawej zrobił to inna kwestia... 
Za to brawa dla Hamiltona że na siłę nie wciskał się w tą lukę - to jest głowa mistrza.
I myślę że w odwrotnej sytuacji oba samochody nie dojechałyby do mety... 
 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Izotom napisał:

Ciekawe czy sędziowie machali żółtymi flagami?

 

W jakiej sprawie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bolid poza torem: niebezpieczeństwo.

Przecież wracał na tor

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Izotom napisał:

Bolid poza torem: niebezpieczeństwo.

Przecież wracał na tor

 

Sytuacja "Bolid poza torem: niebezpieczeństwo" trwała nawet nie sekundę, bąka nie zdążyli puścić a gdzie wyciągnąć, rozwinąć i jeszcze pomachać flagami... 

 

Myślisz że jednak powinni byli wcisnąć gdzieś jeszcze procedurę samochodu poza torem?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro Hamilton zgłosił niebezpieczny powrót na tor...

Może powinien zgłosić ścięcie szykany, tak jak to było w zeszłym roku w Monako po wyjeździe z tunelu?

Zastanawia mnie kwalifikacja przewinienia Vettela: bądź co bądź Vettel mógł jeszcze fiknąć koziołka na barierach, niekoniecznie wrócić w całości na tor, gdzie tuż za zanim (około 2 sekund) gnał Hamilton.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Izotom napisał:

Bolid poza torem: niebezpieczeństwo.

Przecież wracał na tor

To akurat by usprawiedliwiło marudzenie Vettela, żółta flaga  = zwolnij 

Ale jak to kiedyś któryś kierowca z INDY car się wypowiadał na temat wypadków na torze - a tam to częstsza sprawa niż w F1- nie pamiętam dokładnych słów ale chodziło o coś takiego
Jak widzisz dym przed sobą dusisz na gaz i jedziesz...
I tak nic nie zrobią - naprawdę szczęście w tym zakręcie, że za Vettelem był Hamilton a nie ktoś inny...wielu kierowców chciałoby się tam wcisnąć ot tak z zasady...

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Izotom napisał:

Skoro Hamilton zgłosił niebezpieczny powrót na tor...

Może powinien zgłosić ścięcie szykany, tak jak to było w zeszłym roku w Monako po wyjeździe z tunelu?

Zastanawia mnie kwalifikacja przewinienia Vettela: bądź co bądź Vettel mógł jeszcze fiknąć koziołka na barierach, niekoniecznie wrócić w całości na tor, gdzie tuż za zanim (około 2 sekund) gnał Hamilton.

 

Czyli Vett i Ham byli już dawno w innej części toru a flagami powinni machać aby inni zawodnicy zostali poinformowani o samochodzie poza torem? Jakim samochodzie? 

 

Mógł nie wylatywać albo się ścigać byłoby jeszcze lepiej. Pokazałby że ma jaja a tak pokazał że jest... 

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tym bardziej nie wiem w czym zawinił Vettel: nie było niebezpieczeństwa, wszystko stało się tak szybko, że nikt nie zareagował w czasie rzeczywistym, Hamilton cisnął bo mógł,  Vettel ratował się na swój sposób i jak potrafił. Wg mnie sędziowie powinni kazać Vettelowi oddać pozycję na rzecz Hamiltona i wtedy ściganie zaczęłoby się na dobre. A tak impreza zdechła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Izotom napisał:

Tym bardziej nie wiem w czym zawinił Vettel: nie było niebezpieczeństwa...

 

Zespół sędziowski w składzie Gerd Ennser, Mathieu Remmie, Mike Kaerne i Emanuele Pirro uznał, że Vettel naruszył art. 38.1 regulaminu sportowego F1.

 

Zdaniem sędziów, samochód z numerem 5 po opuszczeniu toru na zakręcie 3 wrócił na zakręcie 4 w niebezpieczny sposób, zmuszając samochód 44 do wyjechania poza tor. Kierowca samochodu 44 (Lewis Hamilton) musiał podjąć działania, żeby uniknąć kolizji.

 

 

28 minut temu, Izotom napisał:

wszystko stało się tak szybko, że nikt nie zareagował w czasie rzeczywistym,

 

Tak, powinni byli natychmiast zebrać zespół i reagować w czasie rzeczywistym, w sekundę. 

 

Spodziewam się poniższego wyniku prac komisji aby się wyrobili...

 

 

 

giphy (1).gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie piszę o tym co sędziowie zrobili - bo to wiemy - ale o tym co mogliby zrobić.

 

10 minut temu, chojny napisał:

Tak, powinni byli natychmiast zebrać zespół i reagować w czasie rzeczywistym, w sekundę. 

Tym bardziej nie powinno się wyrokować co w głowie miał kierowca wychodząc obronną ręką z trudniej sytuacji: on też miał sekundę na myślenie.

Co innego jest jak kierowca blokuje innego przed wyprzedzeniem przez 2, 3 próby albo wyprzedza tnąc szykanę, a co innego jak prowadzący wyścig staje w trudniej sytuacji i broni się przed wypadkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Izotom napisał:

Tym bardziej nie powinno się wyrokować co w głowie miał kierowca wychodząc obronną ręką z trudniej sytuacji: on też miał sekundę na myślenie.

 

Tak, F1 powinna jeździć 50km/h aby się takie sytuacje nie zdarzały, ewentualnie prędkości mogą zostać te same ale kierowcy powinni reagować wolniej. 

 

3 minuty temu, Izotom napisał:

Ja nie piszę o tym co sędziowie zrobili - bo to wiemy - ale o tym co mogliby zrobić.

 

 

W sekundę? Co proponujesz? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Teoretyzując co miało miejsce w tej sytuacji według mojej opinii: 

- Vettel zrobił wszystko by jak najszybciej wrócić na tor zachowując swoją pozycję - po pierwszym uślizgu i skontrowaniu na asfalcie dalej odbijał w prawo...

- Idealna sytuacja, kierowca po wypadnięciu z toru włącza się do "ruchu" po wewnętrznej stronie wyjścia z zakrętu (tak jak miało to miejsce tutaj) i pozostaje na niej do uzyskania możliwości czystego powrotu na właściwy tor jazdy...

- Sytuacja pośrednia, kierowca robi to co Vettell ale zostaje się na środku drogi tak jak miało miejsce to po pierwszej kontrze - teoretycznie - Hamilton zrównuje się z nim do zakrętu 6-7 gdzie praktycznie i tak Vettel znowu teoretycznie powinien utrzymać pierwsze miejsce...

Było to co było sędziowie mieli bardzo trudną decyzję do podjęcia, ale jednak Vettel nie zachował ostrożności podczas włączania się do ruchu...

To jest tak jakbyś ty z pobocza wystartował przed pędzące auto....

Edited by Nargond
literówki
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie twierdzę, że Vettel nie przegiął ale 5 sekund? Zagrażając nawet drugie miejsce? Przesada. I Hamilton mówiący w jednym wywiadzie zaraz po wyścigu, że nie chce tak wygrywać i po chwili mówi, że nie był wstanie wyprzedzić Ferrari z powodu przegrzewających się hamulców. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Izotom napisał:

Nie twierdzę, że Vettel nie przegiął ale 5 sekund? Zagrażając nawet drugie miejsce? Przesada. I Hamilton mówiący w jednym wywiadzie zaraz po wyścigu, że nie chce tak wygrywać i po chwili mówi, że nie był wstanie wyprzedzić Ferrari z powodu przegrzewających się hamulców. 

 

 

Czyli Vettel mając 3 sekundy przewagi i kilka kółek do końca ze spokojem mógł wygrać bez względu na karę. Leclerc na każdym kółku gonił co pokazywało jak szybkie na tym torze jest Ferrari. 

 

Vettel przegrał bo beczał zamiast się ścigać, zwyczajnie nie utrzymał ciśnienia i odpuścił. Może mieć pretensje do siebie, że nie zrobił wszystkiego aby wygrać. Zamiast szukać winnych w koło niech się zastanowi nad sobą i swoją jazdą.

 

Teraz rozumiem rozważania nad odejściem Vettela z teamu. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po tym numerze z nie podstawieniem bolidu pod podium, na miejscu zespołu wyrzuciłbym Vettela z teamu: marketingowo i lojalnościowo wyszło to przynajmniej słabo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Izotom napisał:

Po tym numerze z nie podstawieniem bolidu pod podium, na miejscu zespołu wyrzuciłbym Vettela z teamu: marketingowo i lojalnościowo wyszło to przynajmniej słabo.

 

Właśnie w tym problem.

 

Gdyby dostał tą karę, dalej walczył do upadłego, przegrał, a na końcu zachował jak człowiek to nawet bym mu współczuł i myślał że zasłużył na to 1 miejsce, a tak w całokształcie wyszedł na pieniacza. 

 

Naprawdę mógł to wygrać i by to było epickie wydarzenie a tak wyszło jak wyszło. Niestety kontrowersje sprzedają się obecnie lepiej niż sport i walka. 

 

Pytania prowadzącego na podium to już osobna historia, bardzo to było słabe, na siłę podgrzewanie atmosfery skandalu. 

 

 

Oby ta cała sprawa  dla Vettela nie była sceną kończącą w Ferrari. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Taka ciekawostka po GP Kanady, fastest lap:

 

17 63 George Russell WILLIAMS MERCEDES 58 15:30:00 1:17.241 203.254
18 88 Robert Kubica WILLIAMS MERCEDES 64 15:38:47 1:17.285 203.139
Edited by xemir

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jedynie pokazuje że RK na tym torze był znacznie wolniejszy od Russela, co zresztą wszyscy widzieli.

Skoro RK jechał na 2 stopy i pod koniec wyścigu kiedy bolidy są najlżejsze miał świeższe opony, to jego najlepsze okrążenie powinno być duuuuużo lepsze niż GR, a mimo to jest gorsze......

GR jechał na jeden stop, więc jak już miał lekki bolid, to opony były zużyte, dlatego fastest lap miał o 6 okrążeń wcześniej niż RK i dlatego różnica w czasie jest mniejsza niż rzeczywista różnica tempa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
10 godzin temu, Izotom napisał:

Tym bardziej nie wiem w czym zawinił Vettel: nie było niebezpieczeństwa, wszystko stało się tak szybko, że nikt nie zareagował w czasie rzeczywistym, Hamilton cisnął bo mógł,  Vettel ratował się na swój sposób i jak potrafił.

 

Wg mnie sędziowie powinni kazać Vettelowi oddać pozycję na rzecz Hamiltona i wtedy ściganie zaczęłoby się na dobre. A tak impreza zdechła.

Czego nie było?

Powracając na tor powinien zachować się nazwijmy to "bezpiecznie" - nie zrobił tego.

Wiedział że 1-2 sek za nim jedzie szybko inny bolid, miał to w tyle głowy.

Powracając na tor miał całą lewą stronę nie musiał lecieć przez całą długość toru a zrobił to, bo nie zwalniał i nie miał takiego zamiaru.

Oddanie pozycji to chyba najlepszy pomysł szczególnie, że 4 kołami opuścił nitkę toru.

Edited by gumas_72

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jestem po stronie Vettela tym razem. Jego bolid wpadł w takie zachowanie, że każdy miałby pełne portki. Cała akcja trwała sekundę. NA brudnych oponach racjonalne były pojechanie szerokim łukiem co jednocześnie blokowało Hamiltona. To jest wyścig a nie wybory miss dziewic. Decyzja sędziów kastruje ten sport. Lepiej jechać gęsiego i wyprzedzać się na prostej DRSem.  Nie było niebezpieczeństwa. A że Hamilton musiał hamować ? Co z tego ? Vettel był z przodu. Był na prawie. Pojechał z jajami. Sędziowie to pipy.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

a nie lepiej by wyszedł jak by oddał pozycję Hamiltonowi. A  później próbawać go wyprzedzić, skoro Ferrari było szybsze w ostatnim sektorze to jeszcze z DRS powinien go lekko łyknąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 godzin temu, kaszalot napisał:

a nie lepiej by wyszedł jak by oddał pozycję Hamiltonowi. A  później próbawać go wyprzedzić, skoro Ferrari było szybsze w ostatnim sektorze to jeszcze z DRS powinien go lekko łyknąć.

Nie sadzę, żeby przy tym wszystkim Vettel skupił się na blokowani Hamiltona. Raczej walczył „o życie”.

Edited by Czarne_Koronkowe
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Jacky X napisał:

A ja jestem po stronie Vettela tym razem. Jego bolid wpadł w takie zachowanie, że każdy miałby pełne portki. Cała akcja trwała sekundę. NA brudnych oponach racjonalne były pojechanie szerokim łukiem co jednocześnie blokowało Hamiltona. To jest wyścig a nie wybory miss dziewic. Decyzja sędziów kastruje ten sport. Lepiej jechać gęsiego i wyprzedzać się na prostej DRSem.  Nie było niebezpieczeństwa. A że Hamilton musiał hamować ? Co z tego ? Vettel był z przodu. Był na prawie. Pojechał z jajami. Sędziowie to pipy.

Nie znam dokładnie regulaminu wyścigów F1 ale mówiąc wprost, wszedł za grubo, wiedział, że już nie da rady i ściął zakręt, wypadł z toru, wracając na tor  powinien zachować bezpieczeństwo a tego nie zrobił tak ja to widzę.Jego tłumaczenie, że nie miał gdzie uciec są jak na mistrza śmieszne. Robił to z czystą premedytacją i za to zapłacił karą.

Dojdzie do tego, że w każdym zakręcie który można ścinać będą montowane żółte parówki ;) i wtedy wszystko będzie jasne.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...