Jump to content

Nagrzewanie silnika diesla - problem


Recommended Posts

Witam

 

Sprawa dotyczy powolnego nagrzewania / braku możliwości osiągnięcia temperatury roboczej przez silnik diesla w temperaturach ujemnych.

Wiem, że w ubiegłym sezonie zimowym temat był już analizowany na forum, jednak nie znalazłem wiążącej odpowiedzi ze strony Działu Technicznego.

 

Przykład z dzisiejszego poranka - legacy 2.0 D rocznik 2008. Temperatura na zewnątrz -12 stopni C, samochód całą noc stał "pod chmurką"

 

Mam zainstalowane Webasto, które pracowało przed uruchomieniem silnika przez 40 minut. Po zapaleniu silnika wskazówka temperatury była w pozycji pomiędzy pierwszą a druga kreską. Przez kolejne 8 km wolnej jazdy z włączonym Webasto pozycja wskazówki praktycznie się nie zmieniła.

Potem wjechałem na nieco lepszą drogę i jechałem nieco szybciej z prędkością do 80 km/h - wskazówka zaczęła się mozolnie podnosić do góry.

Po przejechaniu łącznie 18 km osiągnęła pozycję jak na załączonym zdjęciu (przepraszam za słabą jakość).

 

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d67dc8bb27bec3e1.html

 

Zgasiłem silnik, zostawiłem włączone Webasto i wróciłem do samochodu za 20 minut. Przejechałem kolejne 18 km, wskazówka w dalszym ciągu nie osiąga temperatury roboczej.

Wjechałem na autostradę - jechałem z prędkością 140 km/h - po około 3 km temperatura robocza została osiągnięta. Niestety sukces był krótkotrwały.

Zjechałem z autostrady i zatrzymałem się na światłach. Po chwili wskaźnik wrócił do pozycji minimalnie wyższej jak na zdjęciu.

 

Kolejne 5 km przejechanych po mieście nie zmieniło sytuacji.

 

Reasumując - przejechałem dziś 46 km i tylko przez kilka kilometrów silnik miał optymalną temperaturę pracy.

 

Niestety użytkowanie samochodu w takich warunkach nie jest ani komfortowe - silnik klekocze przy przyspieszaniu, trudno nagrzać wnętrze do optymalnej temperatury, a jak się domyślam nie jest to również zdrowe dla silnika.

 

Proszę o jednoznaczną odpowiedź, czy taki stan jak opisany powyżej, to norma dla tego silnika, czy też samochód ma jakąś usterkę?

Jeśli to norma, to czy jest jakikolwiek sposób na rozwiązania tego problemu (np. częściowe zasłonięcie wlotów powietrza do komory silnika).

 

Wiem, że nowoczesne diesle mają dużą sprawność i generują mało ciepła, jednak opisana wyżej sytuacja w mojej ocenie nie jest normalna, nawet biorąc pod uwagę specyfikę silników diesla.

 

Będę zobowiązany za pilną informację zwrotną.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj bylo rano -10C. Samochod parkuje pod chmurka. nie mam Webasto. Po przejechaniu 1km nawiew zaczyna dmuchac cieplym powietrzem, a po 4 km gasnie niebieska kontrolka zimnego silnika.

Link to comment
Share on other sites

spawalniczy, u mnie jest to samo... Webasto nie mam, ale garażuje auto (temp ok. 5st.C). Dziś po wyjechaniu z garażu i przejechaniu ok. 10 km wskazówka ledwo drgnęła :( No ale 10 km w takich temperaturach to nie dziwne że się nie zagrzał. Ale, np. wczoraj wieczorem pojechałem pobawić się zaletami AWD i po pewnym czasie osiągnął temperaturę docelową i już jej nie zmniejszył.

 

Chyba trzeba więcej gazu jak już wskazówka będzie w 1/4 skali :wink:

Link to comment
Share on other sites

w benzynowym silniku po okolo 6-8km dopiero lapal mi dzisiaj temp robocza a w Szczecinie bylo dzisiaj -12C. Diesel ma wieksza sprawnosc wiec mniej energii marnuje na cieplo a wiecej moze przeznaczac na wytwarzanie mocy. mimo wszystko jednak jesli przy wlaczonym Webasto po kilkudziesieciu km nadal sa klopoty z uzyskaniem temp roboczej to zobaczyl bym czy termostat dziala (zamyka sie) bo moze poprostu caly czas uchylony?

PZDR!

Link to comment
Share on other sites

Dziś rano wyjeżdżając na ulicę musiałem przepchnąć zaspę o wysokości około 40 cm. Śnieg dokładnie zakleił wszystkie dolne wloty powietrza. I co się okazało? silnik osiągnął temperaturę roboczą po około 5 km, mimo, że ten pierwszy odcinek jechałem wolniej niż wczoraj. Jestem więc już prawie pewien, że przewietrzanie komory silnika jest o wiele za duże jak na warunki polskiej zimy.

To co w lecie jest zaletą - w zimie dużą wadą. Ideałem byłoby, gdyby można tym sterować w sposób dynamiczny.

 

Przedwojenny POLSKI FIAT MODEL 524/L miał zainstalowaną - żaluzjową zasłonę na chłod­nicę, regulowana automatycznie termostatem.

 

Czyżby jego konstruktorzy wyprzedzili epokę?

Link to comment
Share on other sites

Dziś rano wyjeżdżając na ulicę musiałem przepchnąć zaspę o wysokości około 40 cm. Śnieg dokładnie zakleił wszystkie dolne wloty powietrza. I co się okazało? silnik osiągnął temperaturę roboczą po około 5 km, mimo, że ten pierwszy odcinek jechałem wolniej niż wczoraj. Jestem więc już prawie pewien, że przewietrzanie komory silnika jest o wiele za duże jak na warunki polskiej zimy.

To co w lecie jest zaletą - w zimie dużą wadą. Ideałem byłoby, gdyby można tym sterować w sposób dynamiczny.

 

Przedwojenny POLSKI FIAT MODEL 524/L miał zainstalowaną - żaluzjową zasłonę na chłod­nicę, regulowana automatycznie termostatem.

 

Czyżby jego konstruktorzy wyprzedzili epokę?

Żuki i nysy też miały . :D

Jesteś pewien że termostat masz sprawny ?

Link to comment
Share on other sites

Jesteś pewien że termostat masz sprawny ?

 

Nie jestem. Muszę sprawdzić. Przy jakiej temperaturze powinien się otwierać?

Czy dobrze kombinuję, że mam odpalić zimny samochód i sprawdzać metoda "macaną", czy nie nagrzewają się dolne przewody od chłodnicy?

Link to comment
Share on other sites

Jesteś pewien że termostat masz sprawny ?

 

Nie jestem. Muszę sprawdzić. Przy jakiej temperaturze powinien się otwierać?

Czy dobrze kombinuję, że mam odpalić zimny samochód i sprawdzać metoda "macaną", czy nie nagrzewają się dolne przewody od chłodnicy?

 

To jedna z metod :idea: Radzę podjechać do serwisu subaru , to podłączą kompa i wyświetli im dokładną temperaturę . Parę minut testów i będziesz miał jednoznaczną diagnozę . Nawet na podnośnik nie musisz wjeżdżac . Jeśli będą życzliwi to cała operacja zajmie im kwadrans

Link to comment
Share on other sites

Porównując z moim OBK wydaje mi się że kolega ma samochód sprawny. Ci którzy cieszą się że im niebieska lampka gaśnie powinni mieć świadomość że nie jest to jednoznaczne z osiągnięciem temperatury roboczej, a co najwyżej do drugiej kreski na wskaźniku w poprzednim modelu (max ok 60st.).

Rok temu w zimie mój OBK nie osiągał temp. roboczej nawet po 80 km jazdy (a jeżdżę raczej dynamicznie i praktycznie zawsze >=2rpm). Na każdym dłuższym postoju na światłach wskazówka szła od razu w dół. Silnik oczywiście nie pracował tak gładko jak przy pełnym wygrzaniu. Jestem pewien że te wahania wskazówki temperatury mieszczą się spokojnie w zakresie w jakim niebieskie światełko się już nie świeci, co nie zmienia faktu że nasz boxerek jest przy temp w okolicy -10 niższych nie do nagrzania. Jak to zniesie silnik po kilku(nastu) latach się niedługo dowiemy :(

Link to comment
Share on other sites

Porównując z moim OBK wydaje mi się że kolega ma samochód sprawny. Ci którzy cieszą się że im niebieska lampka gaśnie powinni mieć świadomość że nie jest to jednoznaczne z osiągnięciem temperatury roboczej, a co najwyżej do drugiej kreski na wskaźniku w poprzednim modelu (max ok 60st.).

Rok temu w zimie mój OBK nie osiągał temp. roboczej nawet po 80 km jazdy (a jeżdżę raczej dynamicznie i praktycznie zawsze >=2rpm). Na każdym dłuższym postoju na światłach wskazówka szła od razu w dół. Silnik oczywiście nie pracował tak gładko jak przy pełnym wygrzaniu. Jestem pewien że te wahania wskazówki temperatury mieszczą się spokojnie w zakresie w jakim niebieskie światełko się już nie świeci, co nie zmienia faktu że nasz boxerek jest przy temp w okolicy -10 niższych nie do nagrzania. Jak to zniesie silnik po kilku(nastu) latach się niedługo dowiemy :(

No to może to jest wada techniczna i trzeba poszukać podobnych wątków na innych stronach np niemieckich albo skandynawskich . To nie jest zdrowe dla motoru jeśli jest niedogrzany . Radzę podjechać do serwisu i podłączyć pod kompa i pojezdzić trochę z mechanikiem . Tak na oko nie warto oceniać . Lepiej podeprzeć się tym co pokaże monitor select .

Link to comment
Share on other sites

Porównując z moim OBK wydaje mi się że kolega ma samochód sprawny. Ci którzy cieszą się że im niebieska lampka gaśnie powinni mieć świadomość że nie jest to jednoznaczne z osiągnięciem temperatury roboczej, a co najwyżej do drugiej kreski na wskaźniku w poprzednim modelu (max ok 60st.).

(

Wcale sie nie ciesze, ze mi lampka gasnie, ale jakie mam wyjscie? :? . Samochodem pojezdze 5 lat, zrobie w tym czasie gora 100 tys. kilometrow. Mysle, ze wytrzyma, a jak nie to jest gwarancja, i 5 lat rekojmi. :lol: Jakby mi lampka nie gasla to bym sie przejmowal. :roll:

Samochod w porownaniu z poprzednimi (Ludowoz i Accord) nagrzewa wnetrze naprawde szybko, a to dla mnie obecnie najwazniejsze. :o

Link to comment
Share on other sites

To co opisałeś faktycznie brzmi nienormalnie :wink:

 

Ja webasto nie mam, parkuję zwykle pod chmurką i radzę sobie tak: po uruchomieniu silnika ogrzewanie na 15,5 C + zamknięty obieg powietrza. Jeśli szyby zaczną parować, włączam klimę (w trybie manualnym). Najdalej po 10km osiągam środek skali.

 

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

To co opisałeś faktycznie brzmi nienormalnie :wink:

 

Ja webasto nie mam, parkuję zwykle pod chmurką i radzę sobie tak: po uruchomieniu silnika ogrzewanie na 15,5 C + zamknięty obieg powietrza. Jeśli szyby zaczną parować, włączam klimę (w trybie manualnym). Najdalej po 10km osiągam środek skali.

Przepraszam , ale to znaczy że do tego trzeba mieć doktorat ?

Przepraszam Aga :wink:

Link to comment
Share on other sites

To się tutaj nazywa "kompatybilnością z samochodem" :mrgreen:

Czyli nadal doktorat z kompatybilności ? Myślałem że to dotyczy tylko sprzęgła dla dyszla :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
spawalniczy napisał(a):

IRAZU napisał(a):

Jesteś pewien że termostat masz sprawny ?

 

 

Nie jestem. Muszę sprawdzić. Przy jakiej temperaturze powinien się otwierać?

Czy dobrze kombinuję, że mam odpalić zimny samochód i sprawdzać metoda "macaną", czy nie nagrzewają się dolne przewody od chłodnicy?

 

 

To jedna z metod

 

Sprawdziłem. Po uruchomieniu zimnego silnika robi się ciepły górny przewód chłodnicy. Dolny też jest ciepły, ale im bliżej chłodnicy, tym jest chłodniejszy - przy samej chłodnicy praktycznie zimny. Wnioskuję więc, że termostat nie jest otwarty.

 

Dziś padło mi webasto i teraz to w ogóle jest porażka. Rano na zewnątrz było -7, po 23 km jazdy temperatura silnika oscyluje wokół połowy normalnego wskazania). Umówiłem się ASO na sprawdzenie termostatu, jednak w rozmowie telefonicznej usłyszałem, że to raczej normalne - te silniki tak mają.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

Silnik diesla ze względu na swoją sprawność (dochodzącą do 50%) potrzebują znacznie dłuższego czasu na dogrzanie w odróżnieniu do silników z ZI.

I jeśli weźmiemy pod uwagę nasze warunki klimatyczne, gdzie gradient temperatur może wynosić nawet spokojnie 60stC, oraz to, że w każdym ze skrajnych temperatur silnik (płyn chłodniczy) powinien mieć podobną temperaturę pracy to okaże się biorąc pod uwagę powyższe założenia, że jest to mało prawdopodobne.

 

Dlatego ogrzewanie postojowe dla silników diesla pracujących w zimowych warunkach jest dosyć wartościowym nabytkiem. :wink:

 

 

 

Umówiłem się ASO na sprawdzenie termostatu, jednak w rozmowie telefonicznej usłyszałem, że to raczej normalne - te silniki tak mają.

Wg mnie może to być normalna sytuacja, jednakże dla pewności udałbym się do ASO, aby zbadać całą sprawę :D

Link to comment
Share on other sites

Silnik diesla ze względu na swoją sprawność (dochodzącą do 50%) potrzebują znacznie dłuższego czasu na dogrzanie w odróżnieniu do silników z ZI.

I jeśli weźmiemy pod uwagę nasze warunki klimatyczne, gdzie gradient temperatur może wynosić nawet spokojnie 60stC, oraz to, że w każdym ze skrajnych temperatur silnik (płyn chłodniczy) powinien mieć podobną temperaturę pracy to okaże się biorąc pod uwagę powyższe założenia, że jest to mało prawdopodobne.

 

To wszystko co piszesz o sprawności, to prawda. Tylko dlaczego jest tak, że TDI o podobnej sprawności w podobnych warunkach nagrzewa się do temperatury roboczej po około 6 km i z kratek w kabinie leci gorące powietrze. Przy czym temperatura silnika / skuteczność ogrzewania nie zmniejsza się np. po dojechaniu do świateł. A w Subaru jest to niemożliwe do osiągnięcia nawet po przejechaniu czterokrotnie większego dystansu?

 

Piszesz, że ogrzewanie postojowe, to dobry nabytek dla diesla - oczywiście tak jest. Wsiadasz do ciepłego wnętrza, silnik ma dużo łatwiej zapalić i jego zużycie w początkowej fazie jest dużo mniejsze. Jednak nie wpływa ono znacząco na osiąganie temperatury roboczej silnika. Ogrzewanie wyłącza się po osiągnięciu pewnej temperatury (około 60 stopni?), która jest niższa od temperatury roboczej. Potem silnik ogrzewany jest już tylko wytworzonym przez siebie ciepłem, którego jest za mało aby ogrzał wnętrze i płyn osiągnął osiągnął temperaturę roboczą, jeśli na zewnątrz panuje mróz. Przynajmniej tak jest w moim egzemplarzu. Pełną temperaturę osiąga tylko przy dłuższej szybkiej jeździe na trasie. A jak na tej trasie zastaną mnie światła, to temperatura zaraz spada.

 

A może się czepiam, bo mam wskaźnik? Miałbym jedną diodę i żyłbym w nieświadomości.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie mam garażu i moj Forester D potrzebuje ok 10 km na osiągniecie temperatury pozwalajacej zgasnać niebieskiej lampce. Ale przy mniej niż -10 st odpalam auto i ide na ok 5-10 min na spacer z psem (plus te 10 min). Ogrzewanie działa dość szybko. Nestety podczas jazdy z zimnym silnikiem mam wrażenie, że na skutek ,,suchego' klekotu coś mi zaraz odpadnie z silnika (później juże jest super).

Ale żeby nie było za pięknię pojechałem w Alpy na narty i..

po 4 dniach stania temp. w nocy -15 w dzień -5 -10 Forester nie odpalił za pierwszym razem (przebieg 60000 km prod 11.2008) trochę musiał porzęzić i ruszył (zatkałem uszy tak klekotal aż mi ciary po plecach szły).

Potem praca silnika ok 10 min na postoju ogrzewanie dziala ok bardzo ciepło. Następnie ruszam trochę się korkowało kontrolka temp.gaśnie (-15st C)po ok 10 min jazdy. Rozpoczyna sie powolny zjazd górską drogą - kontrolka zapala się. I to chyba nie jest normalne.

Dodam, że w alpy wyjechałem po przeglądzie 60 tys km (chyba samochód jest podłoączony do kompa i sprawdzony?)

Wnioski

Diesel Boxer to świetny silnik ale praca regulatorów/termostatów taka sobie.

Link to comment
Share on other sites

Rozpoczyna sie powolny zjazd górską drogą - kontrolka zapala się. I to chyba nie jest normalne.

 

Na pewno hamowałeś silnikiem przy zjeździe. W takiej sytuacji elektronika odcina paliwo. Nie ma paliwa, nie ma spalania, nie ma ciepła. Na długim zjeździe płyn się ostudził, bo miałeś włączone ogrzewanie i dlatego zapaliła się kontrolka.

 

Za chwilę jadę do ASO. Zobaczymy, co powiedzą.

Link to comment
Share on other sites

Śnieg dokładnie zakleił wszystkie dolne wloty powietrza. I co się okazało? silnik osiągnął temperaturę roboczą

 

 

Dokładnie to samo zrobiłem w swoim klekocie. Przed zaklejeniem temperatura silnika nie przekraczała 70 stopni C podczas miejskiego stania w korkach.

Link to comment
Share on other sites

w Golfie V TDI mamy problem z nagrzaniem zimnego silnika jest podobny przy mrozach -15st trzeba jechac dluzsza trase jakies 8-10km emeryckiej jazdy, mozna by przyspieszyc nagrzewanie i troche depnac ale z wiadomych wzgledów nie wolno, za to jak zlapie silnik 90st to juz trzyma ciagle.

Wg mnie zaslanianie chlodnicy chyba jest nie wskazane bo jak sie nagle pojedzie szybciej i pokreci silniki to mozna go latwo przegrzac bo nie ma chlodzenia - szczegolnie ze Subaru zaoszczedzilo na wskazniku temperatury cieczy co jest glupota i nie wiadomo kiedy temp zaczyna isc w gore :evil:

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...