Jump to content

Problem hamulcowy - co się mogło popsuć?


Arcteryx

Recommended Posts

Hej,

 

Jestem teraz za granicą, a żona dzwoni i raportuje problem ze swoim Legacy (problem, przy którym model samochodu jest bez znaczenia, ale dla porządku chodzi o 2.0 N/A MY04 kombi).

 

Wczoraj (piątek) zaczęła się świecić od rana lampka kontrolna hamulców (ta co przy zaciągniętym ręcznym, wiadomo). Wczoraj mi o tym nie powiedziała i z tą świecącą lampką jeździła (uprzedzając narzucające się komentarze: nie, ręczny nie był zaciągnięty :mrgreen: ) i przejechała pewnie z 50 km. Dzisiaj (sobota) problem się powtórzył, przejechała (bo musiała) jakieś 15km, podjechała do pierwszego otwartego warsztatu, potem zadzwoniła do mnie.

 

Diagnoza (oczywista); bardzo niski poziom płynu hamulcowego. Potem dolewka, lampka gaśnie, wszystko gra.

 

No i teraz pytanie. Przyczynę ubytku się znajdzie (żona ma się umówić na poniedziałek rano w najlepszym miejscu jakie znam :) ), ale na dzisiaj interesuje mnie to, co się ewentualnie mogło popsuć z powodu jazdy przez ok. 60-70 km (w sumie) z niskim poziomem płynu hamulcowego? Czy sam problem niskiego poziomu płynu mógł spowodować jakieś dodatkowe spustoszenie w układzie hamulcowym, czy też mogę się niczym nie przejmować, bo dolewka zaleczyła sprawę, a poniedziałkowa wizyta w serwisie wyprostuje źródło problemu?

 

Z góry dzięki za odpowiedź - będę miał spokojniejszy weekend :)

Link to comment
Share on other sites

Przyczynę ubytku się znajdzie

 

Może to być zużycie klocków (i tarcz).

 

 

Czy sam problem niskiego poziomu płynu mógł spowodować jakieś dodatkowe spustoszenie w układzie hamulcowym, czy też mogę się niczym nie przejmować, bo dolewka zaleczyła sprawę, a poniedziałkowa wizyta w serwisie wyprostuje źródło problemu?

 

Jeśli hamuje jak powinien, to się nie zapowietrzył.

Link to comment
Share on other sites

Przyczynę ubytku się znajdzie

 

Może to być zużycie klocków (i tarcz).

 

Mam nadzieję, że nie, bo to by oznaczało większe wydatki :-/ Samochód był stosunkowo niedawno sprawdzany i nic nie wskazywało na to, że trzeba będzie coś robić z hamulcami. Mam nadzieję, że to jakiś wyciek spowodowany zużyciem przewodów....

 

Czy sam problem niskiego poziomu płynu mógł spowodować jakieś dodatkowe spustoszenie w układzie hamulcowym, czy też mogę się niczym nie przejmować, bo dolewka zaleczyła sprawę, a poniedziałkowa wizyta w serwisie wyprostuje źródło problemu?

 

Jeśli hamuje jak powinien, to się nie zapowietrzył.

 

Hamuje podobno bardzo dobrze - więcej będę wiedział za jakieś 2 godziny, no i potem w poniedziałek.

 

Jeździłem tym Legacy dosłownie tydzień temu i nie widziałem żadnych problemów z hamowaniem. Pedał hamulca reagował poprawnie - ani nie wpadał w podłogę, ani nie stawiał dziwnych oporów.

Link to comment
Share on other sites

Hamulce Każdy warsztat Ci ogarnie(w sensie mechanicznym)

szczur dobrze gada,wtrącę tylko,by nie lekcewazyć wycieków,bo groźne to.

(piszesz, ze auto było sprawdzane,więc może tylko naturalne zużycie)

Gdy nawet zgubisz płyn to zniszczeń nie będzie-chyba że nie dasz się rady zatrzymać :)

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

szczur75 & respect, dziękuję!

 

Na razie wszystko gra, pedał hamulca cały czas działał normalnie i nie dawał żadnych dziwnych objawów, a samochód sprawnie hamował. W poniedziałek rano jedzie do warsztatu na sprawdzenie, co jest grane. Jak się dowiem co się stało, to dam znać tutaj.

 

Pozdrowienia!

Link to comment
Share on other sites

Normalne, też miałem zużyte klocki i tarcze a poziom płynu w normie. Kontrolka zapalała się szczególnie jak był zimny poranek, potem gasła po zagrzaniu auta. Po wymianie klocków, tarcz i płynu kontrolka przestała dawać znać o sobie :)

Link to comment
Share on other sites

Okazało się, że klocki i tarcze były OK, ale najprawdopodobniej płyn hamulcowy nie był nigdy wymieniany... Cały układ był też mocno zapowietrzony. Na razie skończyło się na odpowietrzeniu i wymianie płynu - żona będzie sprawdzać poziom często i jeśli się okaże, że ubywa (nie było jak sprawdzić, bo wszystko było mokre od sniegu), to zaczną się poszukiwania ewentualnych innych przyczyn.

Link to comment
Share on other sites

Dlatego też w moich pozostałych samochodach wymiana płynu hamulcowego jest zazwyczaj co dwie zmiany oleju - koszt niewielki, a ma się przynajmniej święty spokój. Niestety w Legacy nie dopatrzyliśmy tego kupując auto. Teraz jest wszystko OK, ale na przyszłość będę miał nauczkę, żeby po kupnie zmieniać wszystkie płyny.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...