Jump to content

ADRENALINA WE WŁOSACH - puszczanie i wyprzedzanie


waszka

Recommended Posts

Szanowni jak to mówią to był zwykły racing accident, drobny całus i postarajmy się nie robić z tego na forum publicznym afery. Dziękuję :wink:

 

Wobec tego daj mi gracuś telefon lub maila do Steca,co by nie śmiecić w temacie.Taki accident to jest na zawodach,gdzie nie patrzysz na kolegę jadęgo przed Tobą tylko walisz na oślep.Tu moim zdaniem był inny cel imprezy a ponad tysiaka trzeba wyrzucić,żeby auto doprowadzić do stanu przed racing accident :lol: Zawody a spotkanie koleżeńskie to dwie różne sprawy a skoro gość i cały jego team nie potrafi się do nich dostosować przy tym uszkadzając czyjeś auto to konsekwencje za to powinien ponieść.

Pozdr

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Szanowni jak to mówią to był zwykły racing accident, drobny całus i postarajmy się nie robić z tego na forum publicznym afery. Dziękuję :wink:

Taki accident to jest na zawodach,gdzie nie patrzysz na kolegę jadęgo przed Tobą tylko walisz na oślep.

 

No proszę, punkt widzenia Grzesiu zależy od punktu siedzenia.

Jak w zeszłym roku dogoniłem Cię na słomce, odpuściłem napinki i wyprzedzanie na siłę licząc na Twoje koleżeńskie podejście do zabawy i przepuszczenie mnie to zmusiłeś mnie i drugiego lancera do jazdy do końca czasu za Tobą aby było bezpiecznie. To niby było takie patrzenie na kolegów? Nie analizując juz głębiej tematu z drwienia na forum "że chłopaki z lancerów się napinali i nic".

No to masz teraz efekt swojej koleżeńskiej jazdy, nie puszczasz to w końcu tak sie stało. Takie moje zdanie.

Jakoś inni się przepuszczali,Ciebie także, po koleżeńsku i nic się nie działo. Wiesz Grzesiu że Cie lubie ale "kto mieciem wojuje od miecia ginie" :D , dlatego popieram Gracowego z racing accident.

Link to comment
Share on other sites

Szanowni jak to mówią to był zwykły racing accident, drobny całus i postarajmy się nie robić z tego na forum publicznym afery. Dziękuję :wink:

Taki accident to jest na zawodach,gdzie nie patrzysz na kolegę jadęgo przed Tobą tylko walisz na oślep.

 

No proszę, punkt widzenia Grzesiu zależy od punktu siedzenia.

Jak w zeszłym roku dogoniłem Cię na słomce, odpuściłem napinki i wyprzedzanie na siłę licząc na Twoje koleżeńskie podejście do zabawy i przepuszczenie mnie to zmusiłeś mnie i drugiego lancera do jazdy do końca czasu za Tobą aby było bezpiecznie. To niby było takie patrzenie na kolegów? Nie analizując juz głębiej tematu z drwienia na forum "że chłopaki z lancerów się napinali i nic".

No to masz teraz efekt swojej koleżeńskiej jazdy, nie puszczasz to w końcu tak sie stało. Takie moje zdanie.

Jakoś inni się przepuszczali,Ciebie także, po koleżeńsku i nic się nie działo. Wiesz Grzesiu że Cie lubie ale "kto mieciem wojuje od miecia ginie" :D , dlatego popieram Gracowego z racing accident.

 

Hmmm ja z kolei widziałem jak Waszka po szaji zjechał na bok, włączył awaryjne i puścił Steca.

Link to comment
Share on other sites

Buncol555, ale IWAN pisze o zeszłym roku a nie o niedzieli. Ja akurat stałem z chłopakami na starcie i całą akcję widziałem i dla mnie cała sprawa jest ewidentna i niezależnie od zachowania Waszki na poprzedniej imprezie wina jest bezsporna.

Link to comment
Share on other sites

Szanowni jak to mówią to był zwykły racing accident, drobny całus i postarajmy się nie robić z tego na forum publicznym afery. Dziękuję :wink:

Taki accident to jest na zawodach,gdzie nie patrzysz na kolegę jadęgo przed Tobą tylko walisz na oślep.

 

No proszę, punkt widzenia Grzesiu zależy od punktu siedzenia.

Jak w zeszłym roku dogoniłem Cię na słomce, odpuściłem napinki i wyprzedzanie na siłę licząc na Twoje koleżeńskie podejście do zabawy i przepuszczenie mnie to zmusiłeś mnie i drugiego lancera do jazdy do końca czasu za Tobą aby było bezpiecznie. To niby było takie patrzenie na kolegów? Nie analizując juz głębiej tematu z drwienia na forum "że chłopaki z lancerów się napinali i nic".

Jakoś inni się przepuszczali,Ciebie także, po koleżeńsku i nic się nie działo. Wiesz Grzesiu że Cie lubie ale "kto mieciem wojuje od miecia ginie" :D , dlatego popieram Gracowego z racing accident.

 

Masz na myśli zeszłoroczne uciekanie Wam (chłopakom w lancerach) gdy kierowałem Castrolowym GT ?

Jechałem z uśmiechem na twarzy ucząc Olgę tego i owego a przy tym dobrze się bawiąc.Gdy zobaczyłem,że nas dojechaliście na 2 lub 3 okrążeniu to postanowiliśmy pouciekać 1 czy 2 okrążenia.Byłem pewien,że zarówno Wy jak i my dobrze się bawimy tą sytuacją ale teraz widzę,że niekoniecznie Wy się dobrze bawiliście.Nie pisz teraz,że odpuściłeś napinkę,bo gdyby tak było to sprawy by teraz w ogóle nie było a jednak jest......Wybacz jeśli sprawiłem problem "blokując" Was przez aż 3 minuty.Jazda z mojej strony była jak najbardziej koleżeńska,bezpieczna.Dla mnie nie jest problemem jechać za kimś nawet i dziesięć kółek.Było potem podjeść i szepnąć słówko,że jest to dla Was jakiś problem.Prawda taka,że jeśli się tak naprawdę chce mieć dla siebie wolny odcinek to zjeżdżasz na bok,cykasz awaryjne i czekasz sobie spokojnie aż się zrobi trochę luźniej.Nie bardzo rozumiem czemu mnie goniliście skoro mogliście odpuścić i trochę poczekać :?: :roll:

 

No to masz teraz efekt swojej koleżeńskiej jazdy, nie puszczasz to w końcu tak sie stało. Takie moje zdanie.

 

Nie przepuszczasz ? Każdy się przepuszczał jak i robiłem to i ja,jak kolega wyżej napisał.Sobotnia sprawa miała miejsce w pierwszym moim przejeździe zapoznawczym z torem na 3 okrążeniu,gdzie człowiek się dobrze nie rozgrzał a tu ktoś w Ciebie wali gdy Ty czekasz jak legac zjedzie na bok.Sorry ale Mistrz Polski GSMP jadąc za kimś i widząc,że coś się dziej powinien się zachować jak Mistrz Polski albo przynajmniej jak człowiek.Dostałem bokiem a potem temat został całkowicie olany.Ok nie róbmy afery ale po cholerę takich gości zapraszać na fajne imprezy ? Nie wyobrażam sobie sytuacji aby Tomek Kuchar czy Robert Herba tak się zachowali...

Link to comment
Share on other sites

Najbardziej mnie wkur... to,że nikt ze Steców nie podszedł,nic nie powiedział czy nawet nie przeprosił i nie chodziło mi już o pieniądze tylko o zasadę.

Info ode mnie dostał i czekam na jego odzew czy załatwi to honorowo czy honoru jednak brak...

Link to comment
Share on other sites

Witam

Panowie

 

No przyznam że młodszy Stec ostro przeciskał sie i nie brał nas chyba za amatorów tylko z fajterów z GSMP:)

http://picasaweb.google.com/aleksandra.nawrocka/AdrenalinaWeWOsach#5542491362289312546

tak sie zaczeła moja przygoda na szczescie nie było kontaktu ale widok rosnacego w lusterku miśka ngrupowego bezcenny.

Po całym zajściu podszedłem do Mariusza i przeprosiłem (choc nie wiem czy było w tym jakas moja wina ze go wyobracało, bo chyba miał zamiar mnie wyprzedzić po zew. ja bym puscił smiało na prostej bo tam by było bezpieczniej). on powiedział ze spoko też popełnia błedy :lol:

 

Jakoś nie miałem problemu z innymi zawodnikami klasy pro czekali na swoja kolej zeby sie przecisnąć do przodu a Stec widać sie za mocno wkręcił :D

 

Waszka jak znam historie Steców zaproponuja ci czesci po rabacie lub beda mieli wy...ane na ciebie.

Link to comment
Share on other sites

Panowie,

napisze krótko nie życzę sobie w tym wątku pyskówek i dziecinady jaką zaczynacie urządzać.

Admina prosze o wykasowanie wszystkich wulgarnych postów w tym wątku.

Miał być fun i zbieranie kasy dla dzieciaków robi się polska kalsyka.

 

Wszyscy z Was byli moimi gośćmi i nie będę tolerował wzajemnego obrzucania sie błotem w tym wątku.

EOT :!:

Link to comment
Share on other sites

Admina prosze o wykasowanie wszystkich wulgarnych postów w tym wątku.

Miał być fun i zbieranie kasy dla dzieciaków robi się polska kalsyka.

 

Gracjan ale jakie wulgaryzmy ? Dyskutujemy sobie o całym zajściu i nikt tu nie ucieka się do jakiś niestosownych wulgaryzmów :roll:

Nikt nie ma do Ciebie pretensji ani do organizacji całej imprezy.

Mało brakło a z fajnej imprezy zrobiła by się niezła afera,bo przyjaciele Steców zaczęli się do nas rzucać i mieli ochotę na rozmowę za pomocą rąk.

Mam wrażenie,że bronisz młodego Steca,który właśnie swoim zachowaniem pokazał Polską klasykę i większość to widziała....

Szkoda.

Link to comment
Share on other sites

Co do Waszki(choc go nie znam ) uważam że gdyby Stec podszedł do poszkodowanego i powiedział sorry stary też mogłeś odpuscić zapraszam cie na jakiś coodrive to Waszka by odpuscił sobie temat.

 

Wystarczyło przepraszam.Nic więcej.

 

PS.Gdybym widział w lusterku,że mnie chce wyminąć to pewnie,że bym zjechał ale nie sądziłem,że będzie chciał w takiej sytuacji wyprzedzać.

Młoda jadąca u mnie na prawym tylko się strachu najadła ale on olał temat dlatego nie odpuszczę tego.

Link to comment
Share on other sites

waszka nie znam ani Ciebie ani Steca ale nie róbcie dziecinady na forum. Masz tu dwie strony z kontaktem, nie wiem czy napewno o tego Steca chodzi ale wystarczy chwila szukania na googlach i juz jest. Wydaje mi się, że jesteście dorosłymi ludźmi, a jako tacy powinniście wiedzieć, że na forum nie załatwicie tej sprawy. (ja osobiście nie zajmuję żadnego stanowiska bo nie było mnie przy tym incydencie). Więcej chęci a nie czekania na gotowe i wszystko się da. Powodzenia.

 

http://www.stecmariusz.pl/5701.html

 

http://stecralliart.pl/kontakt.html

Link to comment
Share on other sites

Bylem na imprezie ale tego zdarzenia nie widzialem, wiec sie nie wypowiem. Znajac Steca nie sadze aby tu zajrzal na forum, wiec popieram wnioski .i.KALI.i. oraz Grac'a, ktory zrobil kawal dobrej roboty i zamiast gadac o wrazeniach i przegladac fotki to taki smierdzacy watek (a nawet dwa) sie ciagnie....

 

Waszka - nie mam nic do Ciebie, nie mielismy okazji sie poznac i wiem, ze napewno bym sie z Toba dogadal. Co prawda jak przyjechalem to jezdziles bez kasku i kreciles baczki na polach startowych przed innymi uczestnikami. Moze troche za duzo uwagi skupiales na sobie i nie spodobalo sie to Mariuszowi... "shit happens"... jedyna szansa, ze sie po mesku dogadacie... bo sprawa da sie napewno zalatwic albo po przyjacielsku albo po razie sobie dac.... w koncu trzeba dac upust sprawie....

 

Gracu - Zaje... impreza i przepraszam, ze w tym roku ja odpuscilem jako kierowca.

Link to comment
Share on other sites

Masz na myśli zeszłoroczne uciekanie Wam (chłopakom w lancerach) gdy kierowałem Castrolowym GT ?

Jechałem z uśmiechem na twarzy ucząc Olgę tego i owego a przy tym dobrze się bawiąc.Gdy zobaczyłem,że nas dojechaliście na 2 lub 3 okrążeniu to postanowiliśmy pouciekać 1 czy 2 okrążenia.Byłem pewien,że zarówno Wy jak i my dobrze się bawimy tą sytuacją ale teraz widzę,że niekoniecznie Wy się dobrze bawiliście.Nie pisz teraz,że odpuściłeś napinkę,bo gdyby tak było to sprawy by teraz w ogóle nie było a jednak jest......Wybacz jeśli sprawiłem problem "blokując" Was przez aż 3 minuty.Jazda z mojej strony była jak najbardziej koleżeńska,bezpieczna.Dla mnie nie jest problemem jechać za kimś nawet i dziesięć kółek.Było potem podjeść i szepnąć słówko,że jest to dla Was jakiś problem.Prawda taka,że jeśli się tak naprawdę chce mieć dla siebie wolny odcinek to zjeżdżasz na bok,cykasz awaryjne i czekasz sobie spokojnie aż się zrobi trochę luźniej.Nie bardzo rozumiem czemu mnie goniliście skoro mogliście odpuścić i trochę poczekać :?: :roll:

 

Grzesiu, dajmy spokój z takimi gadkami, wiemy jak było, nie o to chodzi co było.

Argumentować można długo, ale w naszym przypadku mojej argumenty poparte są faktem –mogłeś przepuścić skoro byłeś tego wszystkiego świadomy, a Twoje do jakieś projekcje wujka dobra rada.

Jedziesz bokiem, na dachu, uciekasz…. rób co chcesz, popatrzę na to bardzo chętnie, cholernie lubię różne x-games, ale jak nie dajesz rady, nie chce Ci się i korki powodujesz to przepuść, a nie ja mam zwalniać , światełka sobie uruchamiać czy inne jakieś historie, co mnie tu doradzasz uprawiać.

Poza tym ,to jak już tak odwołujesz się do honorowego zachowania to czemu ani do mnie, ani do drugiego lancernika nie podszedłeś wtedy, nie pogadałeś, a drwiłeś jeszcze na forum?

Widzisz Grzesiu, ja po tym co było gadam z Tobą normalnie, wpadam jak mogę do Ciebie na treningi, oponki od Ciebie kupiłem eleganckie. Ja nie czekałem na przeprosiny itp. rzeczy, bo mnie to przyprawia o uśmiech tylko, nie złości, żale czy płacze jak tak się napinać, uciekać, nie dać wyprzedzić. Dlatego nie wnikałem w temat , nie krzyczałem o koleżeńskich przeprosinach itd.

No ale jak Ty przy imprezie na szczytny cel jakim są dzieciaki, w moim uznaniu Gracjan robi to rewelacyjnie i pozwolę sobie go nazwać Moto Owsiakiem powerem by Adrenalina we Włosach & Tomasz Kuchar & Mariusz Stec, domagasz się publicznie czegoś, czego sam nie stosujesz do innych to dla mnie to powód aby zabrać głos, bo psujesz klimat imprezy i smak jaki po takiej imprezie powinien pozostać zmieniasz w niesmak.

Przynajmniej przy tej imprezie trzeba to było załatwiać sprawy bez publiki.

 

Racing accident, nikt nie ma żalu, nikt nie czeka na przeprosiny. Można się pokusić nawet o stwierdzenie "DLA DZIECIAKÓW WSZYSTKO WARTO"

 

Pozostając w uśmiechu Grzesiu, Twój mam nadzieje godny rywal Iwan :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Ale Wy macie problemy, niestety nie bylo mnie na imprezie, czego bardzo zaluje, ale bylem juz na kilku podobnych i wiem, ze raz ktos pusci kogos a raz nie. Jak mnie ktos dogania (a dogania czesto, bo moje saxo to nie evo ani sti), to staram sie zjechac jesli moge, ale wkurza mnie gdy taki czlowiek w tym swoim sti, evo czy czymkolwiek innym nie moze przezyc tych kilku chwil, az znajdzie sie bardziej dogodny odcinek do zjechania, i wpierdziela sie prawie w zderzak i musze uciekac w kartofle na wszelki wypadek, zeby mnie nie staranowal.

Ale zdarza sie, ze i ja kogos doganiam, no i jak mnie pusci, to podziekuje, ale jak nie, to trudno, zostawiam sobie wiecej miejsca, bo jak wykreci jakiegos baka, to zeby w niego nie walnac. Zawsze mozna sobie zjechac z toru i wrocic za pol minuty i miec kolejne 3 okrazenia czyste. Nie widze problemu.

I troche co innego jest, jak ktos nie chce zjechac, a co innego jak Ci rozbija auto! I tak to jest na takich imprezach, ze jedni maja wykoksane STI a inni maja seryjne clio 1.2 no i jednak predkosc jest znaczaco rozna i kiedys sie dogonia. A tez trzeba zrozumiec takiego posiadacza wolniejszego auta, ze jednak tez chcialby przejechac jedno czyste kolko, a nie co 100m w kartofle zjezdzac, zeby kogos puscic.

 

Podsumowujac - mnie by nawet do glowy nie przyszlo, zeby sie komus wciskac na sile jak mnie nie puszcza - wole zjechac z toru i po chwili wrocic, bo najwazniejsza jest dla mnie dobra zabawa, ale jeszcze wazniejsze jest bezpieczenstwo!

Link to comment
Share on other sites

Argumentować można długo, ale w naszym przypadku mojej argumenty poparte są faktem –mogłeś przepuścić skoro byłeś tego wszystkiego świadomy, a Twoje do jakieś projekcje wujka dobra rada.

Poza tym ,to jak już tak odwołujesz się do honorowego zachowania to czemu ani do mnie, ani do drugiego lancernika nie podszedłeś wtedy, nie pogadałeś, a drwiłeś jeszcze na forum?

 

PRZECIEŻ TO BYŁA ZABAWA - sądziłem,że dla Was również a po roku piszesz co Cię/Was boli :? Zacytuj proszę te "drwiny" z forum lub daj link do mojej wypowiedzi.Mnie by do głowy nie przyszło mieć do kogoś pretensję na słomce,że jedzie wolniej przede mną wolniejszym autem,bo nie pojechałem tam się z kimś ścigać tylko się dobrze bawić.Inna sprawa,że moje tempo nie było za szybkie,bo szkoda było auta na tych asfaltowych wyrypach.Ok jeśli sprawa by miała miejsce na torze Poznać i jedziesz za wolniejszym gościem 20 kółek to mogę zrozumieć ale na słomce jedzie się 5 okrążeń z czego za mną jechaliście jedno lub dwa więc nie popadajmy w paranoję :!:

Było mówić,że zależy Wam na szybkich kółkach czy rywalizacji.W Kielcach na różnych treningach czy NMnP nigdy nie było jakiś pretensji,że ktoś jeździ wolniej,bo każdy to rozumie i za co tu przepraszać jak to normalna dla nas sprawa :roll:

 

Widzisz Grzesiu, ja po tym co było gadam z Tobą normalnie, wpadam jak mogę do Ciebie na treningi, oponki od Ciebie kupiłem eleganckie. Ja nie czekałem na przeprosiny itp. rzeczy, bo mnie to przyprawia o uśmiech tylko, nie złości, żale czy płacze jak tak się napinać, uciekać, nie dać wyprzedzić. Dlatego nie wnikałem w temat , nie krzyczałem o koleżeńskich przeprosinach itd.

No ale jak Ty przy imprezie na szczytny cel jakim są dzieciaki, w moim uznaniu Gracjan robLudzie i to rewelacyjnie i pozwolę sobie go nazwać Moto Owsiakiem powerem by Adrenalina we Włosach & Tomasz Kuchar & Mariusz Stec, domagasz się publicznie czegoś, czego sam nie stosujesz do innych to dla mnie to powód aby zabrać głos, bo psujesz klimat imprezy i smak jaki po takiej imprezie powinien pozostać zmieniasz w niesmak.

 

Powiem tak : od piątku od godz 5 rano do niedzieli spałem może parę godzin :arrow: bo to i siamto,bo w piątek w wawie potem impreza,w sobotę o 6 rano wyjazd do NMnP a potem impreza andrzejkowa dla dziadków do 4 rano,żeby w niedzielę pół przytomnym jednak jechać do Graca w fajnej sprawie.Każdy dobrze wie jaki tak naprawdę jest koszt wyjazdu ale miałem to gdzieś i nie dość,że chciało się zrobić pożytecznego to człowiek zostaje posądzony o to,że kogoś nie przepuszcza,że psuje klimat imprezy.Nigdy w życiu bym nikomu specjalnie nie blokował drogi,bo nie o to w tym sporcie chodzi.Napisałem to na forum po to,aby ktoś,kto zaprasza na następną imprezę Steca lepiej się zastanowił czy warto,bo takich jak ja - czytaj pokrzywdzonych z uszkodzeniami auta mogło być więcej a ten gość i tak by miał nas wszystkich głęboko w d....

IWAN - nie jestem pamiętliwy i na następnym treningu czy szkoleniu zapewne podamy sobie łapę na powitanie ale postaw się choć na chwilę w mojej sytuacji gdy dostajesz strzała w bok a ktoś ma Cię gdzieś.....

 

-- 24 lis 2010, o 12:05 --

 

Co prawda jak przyjechalem to jezdziles bez kasku i kreciles baczki na polach startowych przed innymi uczestnikami. Moze troche za duzo uwagi skupiales na sobie i nie spodobalo sie to Mariuszowi... "shit happens"... jedyna szansa, ze sie po mesku dogadacie... bo sprawa da sie napewno zalatwic albo po przyjacielsku albo po razie sobie dac.... w koncu trzeba dac upust sprawie....

 

Jechałem bez kasku raz,bo był komuś pożyczony a dostałem zezwolenie (od nie mogę powiedzieć kogo :mrgreen: ).Jechałem z jakimś poważnym panem na prawym i dostałem przykazanie aby pasażer czuł się fajnie,więc tak było.Bączek był jeden z zachowaniem bezpiecznej odległości aby nikomu nie stała się krzywda.Nie będę dawał nikomu po razie,bo w ten sposób rozmawiają ludzie nieco mniej inteligentni.Czekam na info od Mariusza.Póki co cisza....

 

-- 24 lis 2010, o 12:09 --

 

Podsumowujac - mnie by nawet do glowy nie przyszlo, zeby sie komus wciskac na sile jak mnie nie puszcza - wole zjechac z toru i po chwili wrocic, bo najwazniejsza jest dla mnie dobra zabawa, ale jeszcze wazniejsze jest bezpieczenstwo!

 

Nic dodać,nic ując.

Link to comment
Share on other sites

dlaczego wszystkich tak rozbawiła ta kolizja? no mnie zawsze serdecznie wk... , ze jak ktoś wyglebi to pierwsze co to ogólna radocha :evil: :|

 

numer Steca b. kiepski ale zgodnie z prośbą Graca proponuję przenieść ten film wraz z kkomentarzami które się zaraz posypią (w tym mój) do osobnego utworzonego juz wątku :idea:

Link to comment
Share on other sites

Nie byłem na imprezie, ale jak zobaczyłem to na filmie, to szczęka mi opadła. Przecież trzeba być skończonym debilem, żeby się tak zachować na pojeżdżawce. Chyba mu się klapki w głowie poprzestawiały i cofnął się w czasie do MPRC. Myślę, że nikt na miejscu Waszki nie spodziewałby się takiej zagrywki ze strony Steca, bo widać przecież, że w tym miejscu spowalnia ruch zjeżdżający Legaś i nie ma to nic wspólnego z jakąś próbą rywalizacji ze strony Grześka. Legacy zjeżdża, on przyspiesza i dostaje strzała.

 

Gracowy, jak tak na to patrzę z perspektywy dosyć doświadczonego organizatora różnych imprez, to myślę, że zapraszanie takiego gościa jest wielce ryzykowne. Może i auto ma fajne, nazwisko znane, ale wolałbym chyba tym dzieciakom z własnej kieszeni wyłożyć, niż ryzykować, że komuś się stanie krzywda.

Link to comment
Share on other sites

Pancin, co ty wogóle piszesz? Że Gracu winny bo zaprosił Steca - na prawdę robi się niesmacznie a nie o to tu chodziło.

 

A bardziej w temacie - dostalem właśnie od MaćkaSubru parę fajnych fotek dziadzia bokiem - będzie co na pulpit wrzucić :)

Link to comment
Share on other sites

Pancin, co ty wogóle piszesz? Że Gracu winny bo zaprosił Steca - na prawdę robi się niesmacznie a nie o to tu chodziło.

 

Pancin nie napisał,że Gracu winny tylko żeby każdy,kto chce go zaprosić na następną pojeżdżawkę lepiej się zastanowił czy warto,bo może to się skończyć na tym,

że komuś zrobi krzywdę albo uszkodzi auto a chyba nikt tego nie chce.

Link to comment
Share on other sites

A bardziej w temacie - dostalem właśnie od MaćkaSubru parę fajnych fotek dziadzia bokiem - będzie co na pulpit wrzucić :)

 

ten wpis to nie do tego watku (do tego bez plomyczka :wink: ), tu nie mam miejsc na bajki tu bedzie krwawa jatka. :twisted:

 

Kolega wyzej mial chyba na mysli, ja przynajmniej to tak zrozumialem ze takich osob jak the miszcz - piekny mariano-czelentano nie nalezy zapaszac na takie iventy bo moze komus popsuc auto a potem sie d..a odwnie i pojedzie dalej bez zadnej konsekwencji.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...