Jump to content

objawy padania uszczelki pod głowicą


Recommended Posts

Dziękuję za informację Wojo

Właśnie sprawdziłem plyn w chłodnicy(dałem du..y)jakas rdza a nie płyn. Czy mogę jakoś wyczyścić układ?  Czy tylko przelać nowym i zalać jeszcze raz,?

Kurde Ale temp jest ok przez cały czas 

42 minuty temu, WOJO napisał:

Niekoniecznie. Słabe ogrzewanie może świadczyć o zapchanym układzie chłodzenia, a konkretnie nagrzewnicy.

Ale weze od nagrzewnicy sa tak samo cieple dwa. Czy nagrzewnica moze byc "czesciowo "zapchana? jest taka mozliwosc?  

po zwiekszeniu obrotow troche wieje wiecej ciepla

Link to post
Share on other sites
  • Replies 940
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Sprawdź korek i sprawdź czy nie masz gdzieś drobnej nieszczelności. Mi babelkowalo na zimnym jak miałem mała dziurkę w rurce wody przy turbo. Po wymianie przestało. 

Wtedy objawem są twarde przewody od chłodnicy i syf (olej?) w zbiorniku wyrównawczym?

cztery - między kanałem olejowym a światem zewnętrznym - olej ucieka sobie radośnie

Posted Images

image.png.3751b74e27982b42d798bd89fda0351c.png

 

 

Ale tak na poważnie, to gdzie ci się podziewa płyn skoro nagrzewnica nie grzeje? Czy w zbiorniczku wyrównawczym jest stabilny poziom? Miałem takie same objawy z ogrzewaniem, ale mi przelewało do zbiorniczka. Na początku lekko, ale w miarę upływu kilometrów i przy ostrzejszej jeździe przelewało coraz bardziej, no i w końcu diagnoza jak u kota powyżej - UPG. Forek się właśnie robi.

 

Sprawdź jaki masz korek na chłodnicy, tzn. 0,9, czy 1,2. Może jest za mocny i nie pozwala przelać ciśnienia do zbiorniczka, stąd te twardsze węże.

Edited by suberet
Link to post
Share on other sites

Mnie słabo grzało na wolnych obrotach przed UPG i dalej słabo grzeje po zrobieniu UPG. Z biegiem lat w nagrzewnicy osadza się kamień i syf zmniejszając przepływ wody. Są metody na odkamienienie układu bez demontażu, ale niekoniecznie przyniesie to efekt. Swego czasu dobry niezależny serwis sugerował, że trzeba przepłukać nagrzewnicę z syfu i wtedy będzie ok.

Chyba, że jest LPG w samochodzie to wtedy też bywają jakieś błędy w instalacji, które skutkują słabym grzaniem. 

Link to post
Share on other sites

No i kot miał rację. Jestem po badaniu CO2 i wykryto w układzie chłodzenia. Plus zaczęło wywalac plyn. 

Ciekawe jak będzie po zrobieniu UPG z ogrzewaniem?

Dam znać jeżeli ktoś będzie zainteresowanym.

Dziękuje Wszystkim za informację 

 

 

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

To czas na mnie :)

Generalnie to jest tak: obserwacje prowadzę około miesiąca. (UPG wymienione kilka lat wstecz bez nowych szpilek przez poprzedniego właściciela)

 

Wywaliło mi płyn do zbiorniczka wyrównawczego i babelkowało(po wywaleniu płynu) -  to był pierwszy/jedyny powód zainteresowania się tematem.( prawdopodobnie po szybkiej jeździe autostrą)

 

Odpowietrzyłem układ - na tyle na ile umiałem - zrobiłem test CO2 po 40minutach lekkiego bąbelkowania test wykazał wielkie NIC, jeździłem prawie cały miesiąc i z takich uwag to - jak już się odpowietrzył układ to nic niepokojącego się nie działo. Ani bombelki ani nic innego.

Tak ogólnie po rozgrzaniu lekko płynu zawsze wywala ale po nocy wciąga sobie ten płyn. Więc norma.

 

W zeszły piątek miałem trase 500km 99% autostrada i ekspresówka więc wiadomo jak z prędkościami - momentami do 180km/h,

po dojechaniu na miejsce(250km w jedną) od razu spradziłem poziom płynu - i płyn prawie, że pod korek i bąbelkuje ale ten gruby wąż od chłodincy był miękki (?) - praktycznie całego mogłem go ścisnąć.

 

Postałem tak z 3godziny (miałem spotkanie), wróciłem do auta - sprawdziłem węże i poziom płynu - praktycznie nic się nie zmieniło no to wsiadam do auta i jade w drogę powrotną (tym razem wolniej czyli 120-140 non stop do 160czasem)- tym razem sprawdzałem na ODB tem płynu - tu żadnych problemów 87*C przez całą drogę praktycznie, co jakiś czas na zjazd zajeżdzalem sprawdzić jak poziom i twardość węży - węże w połowie drogi dopiero gdzieś zrobiły się "normalnie twarde" takto były miękkie. Dojechałem w ten sposób do domu, pod domem spradziłem znów - nic się nie zmieniło.

 

Na drugi dzień rano, patrze - lekko wciągło płynu tak 50% z tego co w nadmiarze było - odpowietrzyłem układ (na tyle ile umiałem) - odpaliłem auto do lekkiego zagrzania, uzupełniłem znów płyn w chłodnicy i zbiorniczku przy silniku. Znów odpaliłem już do zagrzania normalnie i chodził długo zanim puścił wode na chłodnice, przez cały czas praktycznie bąbelkowało do zbiorniczka wyrównawczego, mówie a jednak mam cie, no to biore tester CO2, podłączyłem od razu pod wężyk podwiesiłem pod maske - ładnie bąbelkowało i tak z 5minut płyn dalej niebieski, i nagle przestało bąbelkować :/ później przez 3 załączenia wentylatorów było tak, że jak wentylatory się wyłączały to puściło ze 3-4bąbelki i cisza, aż do zupełnego ustania bąbelków, w jakichkolwiek warunkach.

 

I teraz wczoraj/dziś jest podobnie - poziom płynu w normie, układ bąbelkuje "na niedogrzanym" - praktycznie po minucie od odpalenia - nadmiernej twardości węży brak- bąbelkuje również jak węże są miękkie - na dogrzanym bąbelków brak, próbowałem ostrzej potraktować auto i nic się nie zmienia.

 

Liczę się z tym, że to może być UPG ale co mi nie pasuje do tego to:

- lekkie bąbelkowanie tylko na niedogrzanym, (ok po rozgrzaniu może się "uszczelniać"),

- brak nadmiernej twardości węży(nadmiernego ciśnienia w układzie) (dlaczego bąbelkuje skoro nie ma zbyt wysokiego ciśnienia jeszcze?), 

- wciąga płyn po nocy, (znów brak nadmiernego ciśnienia)

- tylko 2 przypadki nadmiernego wywalenia płynu - na przestrzeni miesiąca jeździłem ostro po autostradach również tak 180km/h ale nie udało się "wymusić" wywalenia płynu ponownie, (pewnie wystąpiły jakieś specyficzne warunki)

- test CO2 - negatywny - choć może tylko ze względu na to, żę przestaje później bąbelkować, choć za pierwszym razem test co2 robiłem przez 40minut z małym bąbelkowaniem.

 

Nie wiem co może być powodem tego typu zjawisk po za UPG?

- chodnica oryginał ma 2lata,

- auto serwisowane na bieżąco bez żadnych problemów,

- moc ma, zużycie oleju w "normie" nic się nie dzieje niepokojącego dodatkowo,

- wycieków widocznych brak,

 

Co jeszcze - jak odpale zimne auto i zobacze w zbiorniczek przy silniku to tam jest lekki gejzer z maluśkimi bąbelkami - tu nie wiem czy to normalne - bo jednak jest tam obieg wody.

 

Ktoś coś jakieś pomysły w dalszej dignozie? Brakuje mi 6k km do rozrządu więc chciał bym zdiagnozować to przed nim bo koszt będzie jak coś jeden :)

Link to post
Share on other sites

Okropna zagwozdka. Ja miałem kiedyś podobny dylemat i niejednoznaczne objawy UPG, włącznie z negatywnym testem CO2, ale w końcu na dwupasmówce, 140-160 km/h płyn się ugotował, wskazówka na czerwone pole, itp. Wtedy oddałem do profilaktycznej wymiany UPG (przebieg ok. 180tkm) + właśnie rozrząd, bo na niego był czas + ARP i miałem spokój przez kolejne 23 tkm. Jak już oddasz do UPG, jeśli się zdecydujesz, dokładnie niech sprawdzą stan bloku - osadzenie tulei cylindrów i stan gładzi, bo to nie takie oczywiste. Często zmieniają UPG bez wnikania w resztę. I nie że tylko w Subaru, ale w różnych autach.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

U mnie też objawy nie były takie bardzo jednoznaczne. Miesiąc temu podczas powrotu z majówki wzrósł poziom płynu w zbiorniczku wyrównawczym po trasie kilkaset km - do maksa, a w chłodnicy brakło. Schłodziłem go, wyrównałem poziomy i przez kilka dni był spokój. Potem znowu. Z biegiem czasu taka sytuacja była coraz częściej. Dojeżdżam do pracy codziennie 100km i najlepsze jest to że czasami po porannej trasie poziom płynu się nie ruszył, a przy powrocie rósł bardzo... nie było reguły. Innego dnia z kolei ciśnienie tak wzrosło że po porannej trasie już przy parkowaniu rozerwało dolny wąż chłodnicy. U kresu życia było już tak że musiałem przelewać wodę ze zbiorniczka do chłodnicy po każdej trasie 100km. Poza tą przypadłością w zachowaniu samochodu nie było nic niepokojącego - moc normalna, olej w normie, woda w chłodnicy czysta. A bąbelkowanie raz było raz nie, chociaż jeśli już było to po mocnym rozgrzaniu. I poziom płynu też trochę spadał po wystudzeniu (normalne).

Skończyło się na wymianie silnika, bo i tak miał przelatane 335.000 (150 na gazie). Koszt UPG wyliczyłem ze wszystkimi dodatkowymi uszczelkami i gratami na 1300 zł, a silnik wymieniłem za 1500 na taki z przebiegiem 150.000 bez gazu.

Link to post
Share on other sites

Sprawdź korek i sprawdź czy nie masz gdzieś drobnej nieszczelności. Mi babelkowalo na zimnym jak miałem mała dziurkę w rurce wody przy turbo. Po wymianie przestało. 

  • Like 2
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Tak, jak pisze kolega wyżej - korki do profilaktycznej wymiany i poszukiwanie nieszczelności (pęknięcia węży i chłodnicy - zwłaszcza na górze przy króćcach węży i pod korkiem).

Link to post
Share on other sites

Miękki wąż na ciepło może oznaczać że korek popuszcza albo ciśnienie ma gdzieś ujście. Wymienić korek na odpowiedni 0.9 lub 1.1 gdy problem nie ustąpi to kontrast uv latarka i szukać problemu. Drobne wycieki przy gorących miejscach są nie do wykrycia bez uv albo dobrego węchu. 

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Witam. Sory ze tak późno pisze co było przyczyna braku ogrzewania. 

A wiec 2 mechaników chciało wymieniać uszczelki itp a trzeci po oględzinach zobaczył ze po usunięciu  LPG były węże zle spięte (dokładnie nie pamietam ) 

Ale ważne ze kasa została w kieszeni i leśnik dalej lata

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...


Szanowni Panstwo, prosze o porade.

Forester '99

270.000 km

objawy:

gotujacy sie plyn w chlodnicy po przejechaniu 20km

pozno przelaczajaca sie instalacja gazowa (powiazana z termostatem)

pozno grzeje ogrzewanie (termostat?)

obroty faluja az do 3000 "na luzie" po przejechaniu paru km

oddalem do mechanika - sprawdzil plyn no i niby cos sie tam pokazalo na tym testerze

UPG?

Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, allshaq napisał:


Szanowni Panstwo, prosze o porade.

Forester '99

270.000 km

objawy:

gotujacy sie plyn w chlodnicy po przejechaniu 20km

pozno przelaczajaca sie instalacja gazowa (powiazana z termostatem)

pozno grzeje ogrzewanie (termostat?)

obroty faluja az do 3000 "na luzie" po przejechaniu paru km

oddalem do mechanika - sprawdzil plyn no i niby cos sie tam pokazalo na tym testerze

UPG?

Niestety, na 95% to UPG. Te 5% to może być zapowietrzony układ. Dużo na gazie pacjent przejechał?

Edited by suberet
Link to post
Share on other sites
10 hours ago, suberet said:

Niestety, na 95% to UPG. Te 5% to może być zapowietrzony układ. Dużo na gazie pacjent przejechał?

Jeżeli płyn reakcyjny zrobi się zielony to 100% UPG, tylko negatywny wynik próby może dawać polemikę.

Link to post
Share on other sites

Szanowni Panstwo, prosze o porade.
Forester '99
270.000 km
objawy:
gotujacy sie plyn w chlodnicy po przejechaniu 20km
pozno przelaczajaca sie instalacja gazowa (powiazana z termostatem)
pozno grzeje ogrzewanie (termostat?)
obroty faluja az do 3000 "na luzie" po przejechaniu paru km
oddalem do mechanika - sprawdzil plyn no i niby cos sie tam pokazalo na tym testerze
UPG?
Miałem podobne objawy, tylko że test u mnie wyszedł negatywnie. Nic się nie odbarwiło. Tu na forum mnie uspokajali że trzeba mieć niesamowite szczęście żeby padła uszczelka w 2.0 122/125km. U mnie winny był korek na chłodnicy. Wymień najpierw go, nowy kosztuje ok 20-30 PLN. Dolej płynu do chłodnicy, jak znów będzie Ci go wyrzucało to już się szykuj na UPG. Jeszcze opcja jest ale skrajna, że reduktor puszcza gaz do układu chłodzenia.
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...