Jump to content

Hot Hatch Hysteria


Recommended Posts

Teraz, chojny napisał:

 

Generalnie to nie jest, bo się do tego nie nadaje i nie możesz nim pojechać na 110%, pojechać na zawody, upalać na Ringu a tym bardziej rozwalić, bo nie będziesz miał:

 

a) rano jechać do pracy

b) czego oddać do wypożyczalni a jak dojdą że upalałeś to naprawią z ubezpieczenia a Ty dostaniesz w prezencie regresik na koszty związane z naprawą i utratą korzyści związanych z wycofaniem auta z floty. 

 

A zabawkę można ciorać, upalać, uszkodzić, przytrzeć, wysadzić motor, zabić skrzynię, zmielić dyfer itd. Wstawiasz gdzie trzeba i za określony czas odpierasz i upalasz dalej.

 

Bez stresu.  :thumbup:

 

Dokładnie ta idea mi przyświeca :) Może ktoś chce sprzedać jakąś starą zabawkę na upalanie? Akurat będzie na dywaniki do nowego Hot Hatcha :biglol:

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 10.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Mój ci on!   Może i nie zupełnie hot-hatch, ale to jest autko, które bardzo mi przypadło do gustu i na które od dawna ostrzyłem zęby    Udało się wyrwać jedną z ostatnich nie-hybryd

Focus RS mk3   Popełniłem tutaj małą recenzję po najechaniu 10 000 km więc idąc za ciosem chciałbym podzielić się moimi wrażeniami po 30 000 km.   Zacznijmy od sprawy najbardziej w

Ależ to ma rajdowy klimat...  I wgl niezła krakowska kolekcja rzadkich Toyot     

Posted Images

2 godziny temu, krist napisał:

Nie  pamiętam który to rok był jak Brian Bouffier przyjechał na rajd Polski C2R2 pierwszy raz, i zdeklasował konkurencję w ośce, mimo że auto było teoretycznie niespecjalnie konkurencyjne w generalce ośki. Wiara rajdowa rzuciła się zamawiać kity, i jak w następnym sezonie jak to wszystko wyjechało na oesy to wyszło, że owszem, c2R2 to niezła rajdówka, ale jakoś aż tak tyłka nie urywa. POtem się ludziska zastanawiali co ten Brian miał w swojej porobione, a on ket po prostu kosmita.

Podobnie z cywilem w Kielcach czy Bednarach, dobry kierowca na dobrej oponie może wynik zrobić, okazjonalny upalacz na ulicznych kołach już nie.

 

To był Kris Meek, nie Brian. Rok 2006.

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, chojny napisał:

Niestety nie mogę znaleźć tego sławnego filmiku z dachowania poznańskiego Yarisa, może ktoś pomoże. ;) 

 

haha oglądałem tego idiotę w TVN turbo ostatnio
giphy.gif

Edited by filipk93
Link to post
Share on other sites

Pałowane Traficary, maja nawet ciekawy dzwiek silnika. Mam na mysli Renault. I tak jakby...jechaly. :P Nie jest to niecodzienny widok. ;)

 

Dziwi tylko podejscie, tam jakas telemetria jest rejestrowana w koncu, kto wie co jeszcze...Troche wyobrazni ludziom brak.

Edited by ponton500
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, chojny napisał:

Generalnie to nie jest, bo się do tego nie nadaje i nie możesz nim pojechać na 110%, pojechać na zawody, upalać na Ringu a tym bardziej rozwalić, bo nie będziesz miał:

 

a) rano czym jechać do pracy

b) czego oddać do wypożyczalni a jak dojdą że upalałeś to naprawią z ubezpieczenia a Ty dostaniesz w prezencie regresik na koszty związane z naprawą i utratą korzyści związanych z czasowym wycofaniem auta z floty. 

 

Jakoś pracownicy pokroju Ogier'a, Loeb'a, Kubicy czy Miko nie mają problemu z upalaniem służbowego sprzętu ;)

 

Co do samochodów z wypożyczalni to tylko taki polecam np. na Ring i dobre ubezpieczenie. Wypożyczalni oferujących różne Suzuki Swifty, Toyoty GT86 itd. jest tam całe mnóstwo. Nie zaryzykowałbym jazdy nawet na 90% swoim własnym samochodem na Ringu. Takim Swiftem z dobrym ubezpieczeniem nie miałbym żadnych skrupułów. 

W Dubaju w ten sposób wynajęliśmy 8 x Audi TT i z dobrym ubezpieczeniem sobie upalaliśmy na torze. Zero stresu i frajda na całego. 

 

1509947_1544289369171001_3300653165203126310_n (1).jpg

 

 

Tak więc:

a. Zależy jaki masz służbowy samochód i pracodawcę

b. Zależy co i gdzie sobie wypożyczysz i jak się ubezpieczysz (nie mówię że jest to tanie) 

Edited by matros1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
51 minut temu, matros1 napisał:

 

Jakoś pracownicy pokroju Ogier'a, Loeb'a, Kubicy czy Miko nie mają problemu z upalaniem służbowego sprzętu ;)

 

Co do samochodów z wypożyczalni to tylko taki polecam np. na Ring i dobre ubezpieczenie. Wypożyczalni oferujących różne Suzuki Swifty, Toyoty GT86 itd. jest tam całe mnóstwo. Nie zaryzykowałbym jazdy nawet na 90% swoim własnym samochodem na Ringu. Takim Swiftem z dobrym ubezpieczeniem nie miałbym żadnych skrupułów. 

W Dubaju w ten sposób wynajęliśmy 8 x Audi TT i z dobrym ubezpieczeniem sobie upalaliśmy na torze. Zero stresu i frajda na całego. 

 

1509947_1544289369171001_3300653165203126310_n (1).jpg

 

 

Tak więc:

a. Zależy jaki masz służbowy samochód i pracodawcę

b. Zależy co i gdzie sobie wypożyczysz i jak się ubezpieczysz (nie mówię że jest to tanie) 

 

 

To o czym piszesz to dalej nie jest jazda na 100% a jazda dla fanu, dla rozrywki a nie zawody czy wręcz porfi rajdy czy wyścigi. 

 

Ot polatanie sobie obcym, nieznanym, z tego co się domyślam prawie seryjnym autem po jakimś przypadkowym i nieznanym bliżej obiekcie. ;)

 

Do tego możesz użyć służbowego pukaczento w gazie. :) 

 

Interes się kręci, gdyż każdy może mieć to czego oczekuje w skali na jaką go stać. To co dla jednego jest sufitem, dla innego jest podłogą itd. itd. a oczekiwania i głód osiągów rosną... do momentu aż nie zrozumiesz że nie o to chodzi, ale to zrozumienie już nie jest tak opłacalne dla branży ;) 

 

3 godziny temu, krist napisał:

Nie  pamiętam który to rok był jak Brian Bouffier przyjechał na rajd Polski C2R2 pierwszy raz,

 

W 2016 na Memoriale, Bryan robił zapoznanie cywilem pożyczonym od gościa z parkingu. Wpuszczaliśmy go przed siebie na zapoznaniu i nie mogłem uwierzyć... nasi GTRy, EVO, STi, AMG... im grubiej tym lepiej a Bryan przypadkową, pożyczoną padlinką zrobił całą robotę ;) 

 

 

 

58 minut temu, filipk93 napisał:

haha oglądałem tego idiotę w TVN turbo ostatnio
giphy.gif

 

Dokładnie o to mi chodziło ;) 

 

 

Link to post
Share on other sites
18 minut temu, chojny napisał:

To o czym piszesz to dalej nie jest jazda na 100% a jazda dla fanu, dla rozrywki a nie zawody czy wręcz porfi rajdy czy wyścigi. 

 

Ot polatanie sobie obcym, nieznanym, z tego co się domyślam prawie seryjnym autem po jakimś przypadkowym i nieznanym bliżej obiekcie. ;)

 

Do tego możesz użyć służbowego pukaczento w gazie

 

Ależ jest, na 100% moich możliwości, które są zwyczajnie słabe. W przypadku tych Audi jeździliśmy na czas w formie zawodów o pucharek za 5 PLN. Nikt ich nie oszczędzał. A że moje 100% to Twoje np. 50% to już inna rzecz. 

 

A co do służbowego pukaczento w gazie to wracamy do punktu pierwszego. Czyli że najlepszy do upalania jest służbowy. 

 

Gdyby miał zrobić jakieś zestawienie czym z powyższych zapieprzałbym mniej stresowo to tak:

1. Służbowe pukaczento (bo nawet gdybym je rozdupczył to kosztuje mniej niż ubezpieczenie Audi)

2. Wynajęte Audi (bo nie jest moje i mam w dupie czy się rozdupczy bo się ubezpieczyłem, jest na drugim miejscu bo zabawa kosztuje więcej niż służbowe pukaczento)

3. Mój prywatny samochód (bo jest najdroższy)

 

Pierwszymi dwoma szedłbym wszystko co potrafię (jak mało by to nie było). Swoim nie potrafiłbym się do tego zmusić, mając z tyłu głowy ewentualne koszty). 

 

Rajdówki też się wynajmuje i myślę że jakby zrobić jakąś statystykę kto jak ciśnie to wyszłaby podobnie jak powyższa:

1. Fabryczni kierowcy w swoich "służbowych" - bo najmniejszy stres i jeszcze im za to płacą

2. Prywaciarze w wynajętych - samochód nie mój ale sponsor może w końcu zakręcić kran z gotówką

3. Prywaciarze we własnych - bo za byle gówno trzeba zapłacić albo odbudowywać samochód

 

Chyba że nazywasz się RK, to wtedy wszystko wywraca się do góry nogami. Ale on ma jaja z tytanu, umiejętności z innej planety i budżet. 

 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

No widzisz, widzimy to wszystko zupełnie inaczej a obecnie odpłynąłeś od pojeżdzawek na czas w koło trzepaka do WRC jako przykładu. 

 

Nie bardzo mam jak kontynuować tą rozmowę i jak to w tej zabawie jest, nich każdy robi co mu pasuje, bo inaczej by było bardzo nudno  ;) 

Link to post
Share on other sites

Dyskusja powyższa świadczy dobitnie o tym, że w wielu wątkach już dawno nie chodzi o ich meritum, a wyłącznie o to, kto lepiej w tejże dyskusji wypadnie ;) 

  • Like 9
  • Thanks 1
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, pegi napisał:

Dyskusja powyższa świadczy dobitnie o tym, że w wielu wątkach już dawno nie chodzi o ich meritum, a wyłącznie o to, kto lepiej w tejże dyskusji wypadnie ;) 

 

A czy kiedys bylo inaczej? :huh:

Wiadomo nie od dzis, ze moja racja jest najmojsza! A juz szczegolnie w internetach :biglol:

 

 

 

P.S. kiedys to bywaly pyskusje na Forum, a teraz to Francja-elegancja ;)

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, pegi napisał:

Dyskusja powyższa świadczy dobitnie o tym, że w wielu wątkach już dawno nie chodzi o ich meritum, a wyłącznie o to, kto lepiej w tejże dyskusji wypadnie ;) 

I jak mi poszło? ;)

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, subleo napisał:

Marketing, marketing, marketing!

 

Im więcej sprzętu w (moto)sporcie tym większe pole do popisu dla PR-owców. Powiedzmy sobie szczerze, kto na torze będzie w stanie wykorzystać przewagę A45S nad A45? Jeden promil kierowców? W dodatku dobrych kierowców. Ale ego wielu zostanie połechcone, gdy zakupią S-kę. Taki wyścig zbrojeń, który trochę już trąca absurdem.

 

Dawno temu, kolega, instruktor narciarstwa SITN przekazał mi ciekawą myśl. Wydawaj na sprzęt narciarski tyle ile wydajesz na szkolenie. Po latach stwierdzam, że to mądra rada ... choć, jak patrzę na stoki naraciarskie, rzadko stosowana. Bo wiele osób zamiast, że zamiast kupić narty za 1kPLN oraz 1kPLN przeznaczyć na 10 godz. z instruktorem, kupuje narty za 2 kPLN bo one same w sobie są takie super/hiper i już dają gwarancję świetnej jazdy. A tutaj niestety ... nie wszystko można kupić ... i w sumie bardzo dobrze!

To akurat prawda.

Najbardziej zawsze śmieszą totalni amatorzy ( kiedys była to warszawka dzis juz sie wyrównało ) ktorzy kupują narty zawodnicze za ciezkie $$$ po to zeby sie pokazać nie majac pojęcia jaka krzywdę sobie robia i jak utrudniają sobie jazde na nartach :biglol:

Wracajac do A45 vs A45S to mozliwosc drift mode dostępne w S moze tu zrobic różnice bo przypuszczam ze auto bedzie mozna bardziej ustawiać i prowadzić gazem.Sama ta funkcja dla mnie jest warta dopłaty.

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, matros1 napisał:

I jak mi poszło? ;)

Tak, jak przewidziałeś:

 

3 godziny temu, matros1 napisał:

A że moje 100% to Twoje np. 50%

:D;)

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, subleo napisał:

Dawno temu, kolega, instruktor narciarstwa SITN przekazał mi ciekawą myśl. Wydawaj na sprzęt narciarski tyle ile wydajesz na szkolenie. Po latach stwierdzam, że to mądra rada ... choć, jak patrzę na stoki naraciarskie, rzadko stosowana.

Czyli przenosząc mądrą radę na realia motoryzacyjne, po skończonym kursie na prawo jazdy powinienem kupić... rower ;) A po kilkunastu godzinach kursów - Poloneza

Link to post
Share on other sites

Dyskusja trochę odbiegła od tematu HH...

Kontynuując natomiast offtop'a ;) co złego jest w tym, że jak kogoś stać, to kupuje sobie samochód marzeń (dla jednego będzie to Impreza GT, dla innego profesjonalnie przygotowane Evo X, a jeszcze dla kogoś innego może to być G-TR czy AMG) i jedzie się nim pobawić/cieszyć na tor czy jakąś amatorską pojeżdżawkę? Chyba od tego te imprezy są? No chyba, że ktoś uważa, że jak się nie ma umiejętności, to można tylko jeździć Seicento Sporting, a dopiero po odbyciu kursów i zdaniu egzaminów państwowych będzie można kupić sobie STI i udać się nim na KJSa... ;)

  • Upvote 5
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, matros1 napisał:

I jak mi poszło? ;)

 

Tak samo. :P

 

Zwycieski remis, czyli kazdy robi swoje ;)

2 godziny temu, tamer9 napisał:

Dyskusja trochę odbiegła od tematu HH...

Kontynuując natomiast offtop'a ;) co złego jest w tym, że jak kogoś stać, to kupuje sobie samochód marzeń (dla jednego będzie to Impreza GT, dla innego profesjonalnie przygotowane Evo X, a jeszcze dla kogoś innego może to być G-TR czy AMG) i jedzie się nim pobawić/cieszyć na tor czy jakąś amatorską pojeżdżawkę? Chyba od tego te imprezy są? No chyba, że ktoś uważa, że jak się nie ma umiejętności, to można tylko jeździć Seicento Sporting, a dopiero po odbyciu kursów i zdaniu egzaminów państwowych będzie można kupić sobie STI i udać się nim na KJSa... ;)

 

Może robić co chce i jak chce ale niech nie ciśnie kitu ze salonowym autem leje profi sprzęty ;)

 

Oczywiscie marketingowo można odpłynąć i pisać różne rzeczy ale jak przychodzi co do czego to nadal dwa światy są. 

 

A pojezdzawki po 2, 3, 4 minuty jednego przejazdu po płaskim jak stół lotnisku to naprawdę zabawa a nie sport. 

Link to post
Share on other sites
30 minut temu, chojny napisał:

Może robić co chce i jak chce ale niech nie ciśnie kitu ze salonowym autem leje profi sprzęty ;)

 

30 minut temu, chojny napisał:

A pojezdzawki po 2, 3, 4 minuty jednego przejazdu po płaskim jak stół lotnisku to naprawdę zabawa a nie sport. 

 

Wracam  w takim razie do mojej zabawy salonowym autem. 

 

Tymczasem ktoś zbudował zajebiaszcze mini:

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, chojny napisał:

 

Tak samo. :P

 

Zwycieski remis, czyli kazdy robi swoje ;)

 

Może robić co chce i jak chce ale niech nie ciśnie kitu ze salonowym autem leje profi sprzęty ;)

 

Oczywiscie marketingowo można odpłynąć i pisać różne rzeczy ale jak przychodzi co do czego to nadal dwa światy są. 

 

A pojezdzawki po 2, 3, 4 minuty jednego przejazdu po płaskim jak stół lotnisku to naprawdę zabawa a nie sport. 

W tych naszych zabawach czasem biorą udział prawdziwi sportowcy . Tacy , co w prawdziwych rajdach / wyścigach jeżdżą. Przyjeżdzają dla treningu, pojeździć sobie ...

 

Przyjemnie później , patrząc na prawdziwy rajd, mówić żonie: patrz, Misiu, on w czubie , a laliśmy go na  superoesie/ rallysprincie/kjs-ie...:-)

 

co do miko. Wiem  , ze za kierownicą każdego z naszych ( rajdowych lub nie) aut zrobi lepszy czas niż......... niż my sami:-) 

 

Co do HH . Masa rośnie . HH wazy 1,5 tony i więcej .... 

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites

Na koniec końców różnice w sprzęcie i tak zawsze wyrówna lub nadrobi doby kierowca.

Odnośnie "profesjonalistów " vs amatorzy to za wyjątkiem drobnych wyjątków nie dziwi mnie że ci pro dostają lanie skoro od paru lat talent w RSMP mierzy się grubośca portfela a nie czysta prędkością.

 

28 minut temu, marcinwrxsti napisał:

 

Co do HH . Masa rośnie . HH wazy 1,5 tony i więcej .... 

 

 

 

 

Ano waży ale te topowe HH to w tej chwili na prawde mega szybkie sprzety.

Technika na prawdę poszła do przodu jeżeli chodzi o osiagi.W tej chwili takie seryjne A45 RS3 pod względem czystych osiągów wciąga nosem podlubane EVO już nie mówiąc co się dzieje jak ktoś zacznie przy tym dlubac.

To nadal fajne zabawki ale pod względem techniki to już nie to dziesięciolecie.

Link to post
Share on other sites

 Kiedy pojawił się GTR R35 to pierwsze co ludzie wytykali to spora masa. Potem się okazało, że mimo tej masy, klepał na torze Porsche itd. 

Masa ma oczywiście spore znaczenie, ale to tylko jeden element całej układanki.

Spece z Renault Sport wpakowali do nowego RSa tylną oś skrętną (która waży ekstra +/-100 kg) twierdząc że ma ona na tyle duży wpływ na prowadzenie auta, że warto było o tyle masę auta zwiększyć. 

 

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, turdziGT napisał:

Odnośnie "profesjonalistów " vs amatorzy to za wyjątkiem drobnych wyjątków nie dziwi mnie że ci pro dostają lanie

 

Jakieś wyniki, imprezy do podrzucenia i poparcia tej tezy czy tylko tak sobie piszesz? ;)

 

8 godzin temu, marcinwrxsti napisał:

W tych naszych zabawach czasem biorą udział prawdziwi sportowcy . Tacy , co w prawdziwych rajdach / wyścigach jeżdżą. Przyjeżdzają dla treningu, pojeździć sobie ...

 

 

Oczywiście że tak, łatwiej wpaść na Bednary potestować sprzęt i ustawienia niż zamykać i zabezpieczać drogę do testów, czy na hardzie latać w otwartym ruchu.  Testów na drodze lotnisko nie zastąpi ale wiele rzeczy można sprawdzić. 

 

Pojedynczy rajd to koszt kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy plnów za start, a wypad na taką zabawę to parę stówek więc zanim się wyda lepiej gdzieś posprawdzać sprzęt i rozprostować siebie ;) 

 

 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, chojny napisał:

Jakieś wyniki, imprezy do podrzucenia i poparcia tej tezy czy tylko tak sobie piszesz? ;)

image.png.58d07d51c69392d9e90ac358e9ab3cc7.png

 

To jest wynik Wicemistrza Polski Open N z 2017 roku. Takich przykładów kila by się znalazło, ten akurat pamiętam z autopsji. 

 

 

Edited by matros1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, matros1 napisał:

To jest wynik Wicemistrza Polski Open N z 2017 roku

 

 

Wynik że się ścigał, czy wynik że przyjechał się pobawić? Bo widzę kilka miejsc wyżej wynik Miko, niewiele szybciej w EVO od Czinkłeczento :mrgreen:

 

Te salonowe EVO to muszą straszne padła być :(

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...