Jump to content

Zamieniłem OBK MY05 na passata B6 1.9tdi...


Matej

Recommended Posts

i powiem krótka żenadaaaaaaaaaa. Stwierdzam ze wszystkie pisma motoryzacyjne sa sponsorowane przez grupe VAG a ci którzy chwalą vw w zyciu nie siedzieli i nie jezdzili innymi markami potrzebowałem większego auta szukałem passata, vectry, mondeo, laguny, 407. pzdrawiam i uprzedzam forumowiczow przed vw:) pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ja mam bardzo podobne odczucia co do Octavii Superb. Miałem okazję przejechać się w zeszłym roku autem demonstracyjnym 2.0 TDI 177 KM z dsg, napęd przód itd. Po przejechaniu 300 km cisnęło mi się jedno pytanie na usta, i to nachalnie: co to k...a jest? Niezbyt wygodne - nie mogłem zając dobrej pozycji za kierownicą, brak dialogu z drogą - zminimalizowane czucie układu kierowniczego, trudno było mówić, że jest ciche w środku, mało stabilne w zakrętach. Szkoda na to kasy.

Link to comment
Share on other sites

Sprzedałem kilka dni temu B5-FL i to był ostatni VW. Żadnego VW, nigdy więcej! Kiedyś leciała mi ślinka na widok B6 ale wystarczy poczytać, popytać co się dzieje z tymi samochodami.

Link to comment
Share on other sites

i powiem krótka żenadaaaaaaaaaa. Stwierdzam ze wszystkie pisma motoryzacyjne sa sponsorowane przez grupe VAG a ci którzy chwalą vw w zyciu nie siedzieli i nie jezdzili innymi markami potrzebowałem większego auta szukałem passata, vectry, mondeo, laguny, 407. pzdrawiam i uprzedzam forumowiczow przed vw:) pozdrawiam

 

Gdybyś jak normalny człowiek zapytał przed zamianą to byś usłyszał to samo . Tłumaczysz nam to co my wiemy już od dawna :mrgreen: Ja to wiem od 18 lat . Jak zawiozłem żonę na spotkanie dyplomatyczne do Belwederu , to musieliśmy AUDI wypychać z dziedzińca a skody 105 wyjechały o własnych siłach :mrgreen: Padła decyzja na zmianę na coś normalnego tzn. subaru :P

Link to comment
Share on other sites

Temat-rzeka.

Moim GT po prostu kocham jeździć. Po bułki, polatać, pokręcić się, przekotłować 20 l Pb98, poupokarzać wydechem - bo 218 kunia to za mało na niektóre potwory ośkowe :mrgreen:....

a do pracy jeżdżę służbowym Mondeo dieslem. I jest git. Nie narzekam. 125km styka, jest wygodnie i bezpiecznie. Tego oczekuję od tego auta.

 

Porównywanie VW Passata, Mondeo, a już Laguny czy innego peżota w szczególności do Subaru to pomyłka. Można co prawda znaleźć jakiś tam wspólny mianownik - klasę, pojemność, moc, itd, itp, ale porównywanie OBK do passka, nie jest IMO na miejscu. Może Legaca prędzej, ale nie OBK.

Link to comment
Share on other sites

i powiem krótka żenadaaaaaaaaaa. Stwierdzam ze wszystkie pisma motoryzacyjne sa sponsorowane przez grupe VAG a ci którzy chwalą vw w zyciu nie siedzieli i nie jezdzili innymi markami potrzebowałem większego auta szukałem passata, vectry, mondeo, laguny, 407. pzdrawiam i uprzedzam forumowiczow przed vw:) pozdrawiam

 

jedyny plus to taki że tego folswagena będzie Ci łatwo sprzedać

Link to comment
Share on other sites

Temat-rzeka.

Moim GT po prostu kocham jeździć. Po bułki, polatać, pokręcić się, przekotłować 20 l Pb98, poupokarzać wydechem - bo 218 kunia to za mało na niektóre potwory ośkowe :mrgreen:....

a do pracy jeżdżę służbowym Mondeo dieslem. I jest git. Nie narzekam. 125km styka, jest wygodnie i bezpiecznie. Tego oczekuję od tego auta.

 

Porównywanie VW Passata, Mondeo, a już Laguny czy innego peżota w szczególności do Subaru to pomyłka. Można co prawda znaleźć jakiś tam wspólny mianownik - klasę, pojemność, moc, itd, itp, ale porównywanie OBK do passka, nie jest IMO na miejscu. Może Legaca prędzej, ale nie OBK.

 

NIe pisz nic zlego o peugocie bo widze ze tez nie jezdziles, ja peugotem 406 przejezdzilem na LPG 240tys km przez 14lat samochod do tej pory dziala pali w ostatnią zime. To własnie nim jechalem do szkopów po passata trzeba bylo jechac 200 jechal bez zadyszki. Co do pozostałych modeli ktore wymieniłes subaru przegrywa z nimi pod wzgledem wielkosci w srodku i bagaznika itp. a jak bys mial blizniaki i wozek o szerokosci 91 cm + 2 gondole i powszystkim a do mondeo i passata i vectry wszedł bys jeszczy Ty.

 

-- 22 lis 2010, o 07:46 --

 

Ja mam bardzo podobne odczucia co do Octavii Superb. Miałem okazję przejechać się w zeszłym roku autem demonstracyjnym 2.0 TDI 177 KM z dsg, napęd przód itd. Po przejechaniu 300 km cisnęło mi się jedno pytanie na usta, i to nachalnie: co to k...a jest? Niezbyt wygodne - nie mogłem zając dobrej pozycji za kierownicą, brak dialogu z drogą - zminimalizowane czucie układu kierowniczego, trudno było mówić, że jest ciche w środku, mało stabilne w zakrętach. Szkoda na to kasy.

 

Moj znajomy kupil skode octawie za 96tys :shock: powiedzialem mu ze niema wszystkich w domu dla przykladu toyota avensis mojego kuzyna kosztowala 75tys gdzie tu logika i co to jest skoda :lol:

Link to comment
Share on other sites

NIe pisz nic zlego o peugocie bo widze ze tez nie jezdziles

 

 

No to widzę, że widzisz to, czego inni nie mogą widzieć :wink: .

 

Szanuję Twoje podejście i szczerze gratuluję, że 406 sprawowała Ci się jak należy.

Francuską motoryzację omijam jednak wielkim łukiem i to nie tyle z powodu jakości czy nawet trwałości, ale całej reszty, o której pisać mi się nie chce.

 

Nie kupiłem Subaru po to, żeby go porównywać z innymi autami wielkością wnętrza czy innymi tego typu parametrami. Ma jeździć i dawać frajdę. Nawet jak stoi na podjeździe i cieszy oko :mrgreen: .

 

Nadal twierdzę jednak, że porównanie passata, czy aut podobnej klasy (w tym nawet solidnego egzemplarza 406) do OBK, to błąd. Nawet jeśli gabarytami są zbliżone, a wnętrze - jak twierdzisz - tamte auta mają większe, to napęd i właściwości trakcyjne porównywanych fur, czynią to porównanie bezcelowym.

Link to comment
Share on other sites

Miałem nowego pasiora prosto z salonu, 2007, 2.0 TDi, 140KM, żadna rewelacja, przyjeżdżałem do domu brałem legasa i jeździłem nim po okolicy żeby poczuć frajdę i ducha prowadzenia, a nie dupowożenia :wink: Śmiać mi się chciało jak widziałem śliniących się ludzi za nowym paskiem i to w ukochanym dyszlu, a mnie to auto w ogóle nie bawiło. Jedna rzecz, przyznaję, miał fajną skrzynię 6MT.

Link to comment
Share on other sites

mamy w domu B6 rodzinnego dupowoza, i to w tej kategorii jest spoko autko, na dwoje dzieci, wozek, psa, bagaże - no ale mamy szczęście bo akurat nam nie kaprysi - co widząc problemy znajomych z tymi autami trochę mnie jednak niepokoi jak wybieramy sie w długa podróż bo nie wiadomo czy się nie rozsypie :mrgreen:

 

natomiast ocenianie tego auta w kategoriach dobrego prowadzenia i frajdy z jazdy to jest rozmowa nie na temat :mrgreen:

 

fajne są natomiast wrażenia z przesiadki z mojego subaraka do B6 i z powrotem:

 

z subaraka na B6: dlaczego to nie przyspiesza :?: cos nie tak z silnikiem :?: bosze dlaczego to nie skręca :mrgreen: :?:

 

z B6 na subaraka: uffffff, jak dobrze :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

natomiast ocenianie tego auta w kategoriach dobrego prowadzenia i frajdy z jazdy to jest rozmowa nie na temat :mrgreen:

 

fajne są natomiast wrażenia z przesiadki z mojego subaraka do B6 i z powrotem:

 

z subaraka na B6: dlaczego to nie przyspiesza :?: cos nie tak z silnikiem :?: bosze dlaczego to nie skręca :mrgreen: :?:

 

z B6 na subaraka: uffffff, jak dobrze :mrgreen:

 

 

No i właśnie to mam na myśli pisząc, że porównywanie aut klasy średniej do OBK, to nie ten rozdział, a nie że pasek, mondeo czy 406 są be.

Na codzień jeżdżę mondeo - wygodne, bezpieczne auto, 125 kunia, skręca, trzyma się, tłumi nierówności. Idealne na długie przeloty z puntu a do punktu b. Nie mam do niego pretensji, że nie łamie kręgosłupa przy dodaniu gazu. Nie od tego jest :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nie mam do niego pretensji, że nie łamie kręgosłupa przy dodaniu gazu. Nie od tego jest :mrgreen:

 

Niechby chociaż rozpinał biustonosze przy hamowaniu :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Nie mam do niego pretensji, że nie łamie kręgosłupa przy dodaniu gazu. Nie od tego jest :mrgreen:

 

Niechby chociaż rozpinał biustonosze przy hamowaniu :mrgreen:

 

 

A na to to mu nie pozwalam sam - tę przyjemność sobie rezerwuję :mrgreen: .

A do Subaru z biustonoszami wpuszczam na własną odpowiedzialność nosicielki :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Ja nie porównuje tych aut do Subaru tylko ostrzegam przed autami grupy VAG czyli vw audi skoda seat. Musiałem zmienic bo potrzebny mi jest wiekszy bagaznik. Kiedys daj Boże wróce do Subaru.

W legasie III kombi bagażnik był wystarczający... :wink:

Link to comment
Share on other sites

Stwierdzam iż ten wątek jest tendencyjny :!: :idea:

 

Oho, znów coś napiszę i Harvester mi pojedzie po całości :mrgreen::mrgreen: Ale mimo to:

 

Do tej pory miałem przyjemność (niekiedy bardzo wątpliwą) poruszania się Mercedesem C200 Kompressor manual (2006??), Laguną(2004), Scenikiem (2004), Vectrą, Corsą (2007) - wszystkie z silnikami benzynowymi i stwierdzam jasno i dobitnie: NIE MA TAKIEGO SAMOCHODU, KTÓRY DAWAŁBY WIĘCEJ RADOŚCI Z JAZDY NIŻ SUBARU. Dodatkowo, od 2007 roku i 70 tkm absolutnie NIC nie wymagało interwencji serwisowej, co w porównaniu np z Renault :roll: , jest skokiem jakościowym co najmniej o 2 miliony lat świetlnych.

Z tych samochodów to jedynie Merc dawał podobne poczucie "radości" z jazdy, ale niektóre rozwiązania, np umiejscowienie hamulca ręcznego już było odrobinę zbyt udziwnione.

 

Zawsze uważałem, że Subaru powinno jeździć i dawać radość a nie wyglądać... Ci którym Subaru się nie podoba "bo Alfa jest śliczna", najczęściej wodzą tęsknym wzrokiem za Subaru :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

1yearold - no ba, masz rację, zresztą o czym my w ogóle mówimy :) Po subaru to tylko porshe, ferrari itd może przebić radością z jazdy (oczywiście porównywalną da np. BMW i parę innych marek). Jeżdżę od 20 lat (zabraknie miejsca na wymienienianie marek i modeli od małego fiata do mercedesa) i żałuję że tak późno (tzn. 2 lata temu) odkryłem subaru (wcześnie wydawało mi się zbyt snobistyczne, ale jedna jazda próbna wystarczyła żeby to zmienić..)

Vw (jak i cała jego grupa) nigdy mnie nie kręcił a golf czy passat zawsze były poza strefą moich zainteresowań. Może dlatego że nie lubię mieć tego co wszyscy, poza tym dla mnie nie chodzi o to, żeby tylko dojechać, żeby ekonomicznie, żeby komfortowo i z super wyposażeniem oraz pięknym wylądem. Liczy się jak dojeca i liczy się "to coś".

Poza tym nigdy nie lubiłem przerostu formy nad treścią i wolę nie rzucający się w oczy samochód o świetnych osiągach niż na odwrót, taki tylko na pokaz (albo, żeby sąsiąd zazdrościł).

 

A alfy owszem są piękne, gdyby jeszcze jeździły jak subaru i były niezawodne ..to bym się nawet nie zastanawiał. Widzę jednak, że coś tam się u nich poprawia, Giulietta już ponoć całkiem dobrze jeździ (szkoda że ośka) a jakie wnętrze w topwej wersji (ech) więc kto wie, nigdy nie mów nigdy..

Link to comment
Share on other sites

Ale masz o mnie zdanie :twisted::mrgreen::P :wink:

 

 

O Harvesterze można mieć tylko dobre zdanie :D:mrgreen: I to powinno być zapisane w Konstutucji :P

Wiesz, tak tylko skromnie nawiązałem do wczorajszych rozważań kalendarzowych, widziałem że byłeś tu chwilę wcześniej i pozwoliłem sobie na drobną aluzję... :) Wiem, że to było tylko nieporozumienie :) zdarza się nawet wśród użytkowników Najlepszej Marki na Świecie :)

 

-- Wt lis 23, 2010 11:25 am --

 

Maciex, ja mam podobnie. Z resztą o Subaru marzyłem już jako dzieciak, mając lat 18 lub 19 miałem okazję wskoczyć do Imprezy STI Solberg :mrgreen: Powiem Ci, że do dziś na samą myśl mam dreszcze 8) Wtedy jeszcze Subaru w Polsce raczkowało, a Salon Sprzedaży był w podziemiach Hotelu Forum :mrgreen::mrgreen: (znający Kraków wiedzą o czym mówię :P )

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...