Jump to content

Wroclaw-Hanower-Paryz-Barcelona-Saint Tropez-Wroclaw


ppmarian

Recommended Posts

A wiec od początku

 

Trasa Wrocław Hanower minęła bardzo szybko i przyjemnie 600km w 5.5h z jednym tankowaniem po drodze i krótkim siku - tak powinno sie podróżować po europie

 

Hanower, jaki jest pewnie każdy wie - typowo po Niemiecku czysto i schludnie. Messa Hanower robi wrażenie ponad 20szt olbrzymich hal wystawowych do tego 2 wewnętrzne linie autobusowe hotele, restauracje.... W Hanowerze odwiedzaliśmy znajomych wiec 3dni minęły bardzo szybko przyjemnie

 

Z Hanoweru ~650km do Paryża a konkretnie do kampingu (EuroCamp) pod Paryżem. Z racji tego, że się absolutnie nie śpieszyliśmy postanowiliśmy zaoszczędzić na wieczorne wino i we Francji jechaliśmy poza autostradami. I czar prysł. Jazda ich drogami szybkiego ruchu wcale nie nie jest taka bezproblemowa i płynna jak to sie da wyczytać z relacji ludzi jeżdżących po Francji i niekorzystających z autostrad. 300km zajęło nam blisko 6h drugie rozczarowanie to drogi LPG (min 0,80Euro) i mała jego dostępność - na pewno dużo mniejsza niz na Niemieckich autostradach. Jedyny plus to niskie spalanie Forester 2.5 Automat spalał ~9L LPG/100km

 

Sam camping BERNY-RIVIERE La Croix du Vieux Pont bardzo porządny, mila obsługa, dobrze zaopatrzony sklep, niezła knajpa. Kamping traktowaliśmy bardziej, jako baza noclegowa wiec nie korzystaliśmy z wszystkich atrakcji (niezły basen ze zjeżdżalniami).

 

Dwa dni poświęciliśmy na zwiedzanie Paryża i jeden dziej na Disneyland

 

Paryż: TRAGEDIA, nie byłem w bardzie brudnym mieście w europie, metro to jest jeden wielki miejski szalet, przejeżdżaliśmy przez dzielnice gdzie zamykałem zamki w aucie podczas jazdy (nigdy tego nie robie). Sztandarowe atrakcje turystycznie rozczarowują:

 

Wieża Eiffla pomalowana ruda farba antykorozyjna i w połowie w remoncie. Pod wieża jedno wielkie targowisko z tandetnymi "pamiątkami"

 

Katedra Notre Dame ok jest imponująca, ale osobiście większe wrażenie zrobiła na mnie dużo mniej znana katedra Stephansdom w Wiedniu

 

luk triumfalny - olbrzymi, monumentalny, dumnie czyta sie tam nazwiska pl generałów i dowódców

 

Luwr - przepiękny żałuje ze całego czasu, jaki byliśmy w Paryżu nie poświęciliśmy na dokładne jego zwiedzanie. Na pewno tu wrócę, ale juz samolotem i na cały weekend

 

 

Disneyland - jeśli ktoś był np. we włoskiej mirabilandi to Bedzie rozczarowany. Całkowicie inny wymiar atrakcji. Jeśli ktoś kojarzy Disneyland z migawek telewizyjnych, gdzie po całym parku przechadza się sie dużo maskotek tez Bedzie zawiedzony. Na 8h pobytu spotkaliśmy dosłownie 1 (jedna) maskotkę myszki miki...

Dzieciaki średnio zadowolone głownie z powodu braku maskotek.

Droga Paryż Barcelona nadaje się na osobny opis. W dużym skrócie:

Jakieś 200km za Paryżem stanęliśmy na 4h w korku, którego powodem było malowanie pasów na autostradzie….

Autostrady bardzo drogie, koszt przejechania 100km = spalonej ropie lub LPG na tym dystansie. Moj forek mieścił się w ~13.5L LPG znajomych KIA proCeed 2.0D średnio spalał 7.8-8L

Na wysokości wiaduktu Millau (mięliśmy go oglądać za dnia, ale przez francuskich Panow drogowców zastała nas noc). Zasala nas ulewa, ale taka ze nie dało się jechać szybciej niż 60-70km/h. KIA na wzniesieniach traciła na autostradzie przyczepność mimo nowych opon Continental premiumcontact!!! Asfalt wyglądał jak płynąca rzeka. W tych warunkach subaru bezapelacyjnie pokazywało swoja wyższość. Absolutnie żadnych problemem z trakcja, kierowalnością na zakrętach, itp. mimo słabych fabrycznych opon Yokohama geolander.

Na kamping pod Barcelona przyjechaliśmy o 23.00 Zamiast o 18.00, Cale szczęście ze nie było problemu z zakwaterowaniem.

Rano ukazał nam się inny świat. Kamping PLAYA DeARO Cala Gogo jest pienie położony, kaskadowo na wzgórzu z widokiem na wybrzeże Costa Bravo. Na plaże blisko, baseny czyściutkie i najważniejsze z wolnymi leżakami. świetnie zaopatrzony market z bardzo tanim alkoholem. Niezłe korty tenisowe. Bezpłatny karcher do mycia auta. Miasteczko PLAYA D’ARO mogę polecić kadmu, wspaniała długa promenada z przytulnymi nie drogimi knajpami.

W Hiszpanii musieliśmy korzystać z Assistan KIA ; padła dwumasa ; auto ma 70kkm i 1,5roku. Mimo dumnego napisu na tylnej szybie "a moja kia ma 7lat gwarancji" byliśmy zmuszeni zapłacić 900Euro za naprawę. Sprzęgło nie podlega gwarancji. Cale szczęście ze stało się to w okresie, kiedy nie potrzebne był nam 2. Auto i serwis KIA poradził sobie z naprawa w ciągu 4dni.

 

Do Barcelony dojeżdżaliśmy koleją podmiejska (śmiesznie tania 1.5Euro) dzięki temu nie musiałem stresować się parkowaniem. Barcelona przepiękna nie ma, co pisać, bo już na tym forum było wiele napisane na jej temat. Na pewno, kto nie był musi odwiedzić Barcelonę. Zaryzykowałbym ze jedno z najładniejszych, najprzyjemniejszych dużych miast europy.

Z Barcelony pojechaliśmy wzdłuż wybrzeża do Frejuz we Francji (pomiędzy Saint Tropez a Cannes). Kamping FREJUS La Baume beznadziejny – ciasny, brudny, stare baseny, słabo zaopatrzony drogi market jedyna zaleta to położony bardzo blisko autostrady, dzięki czemu można go traktować, jako nocleg tranzytowy. Cało dzienne wypad do Saint Tropez: bardzo malownicza droga praktycznie na granicy morza, widoki wspaniale, ale już samo miasto rozczarowuje. Zaniedbane, sypiący się tynk na głowę, nabrzeże nierówne. Wrażenie robią luksusowe Jachty a raczej pływające wille i kilka drogich sklepów z markami znanymi tylko miłośnikom mody. Nie czuje się klimatu znanego mi z obrazów Louis de Funes.

Cannes: w Międzyzdrojach aleja gwiazd, (jak kto woli gwiazdeczek) jest ładniejsza, jedynie uwagę przyciągają dwa duże pięknie zdobione hotele. Budynek festiwalu filmowego to jakieś nieporozumienie (elewacja z blacha trapezowy, główny plac nierówny, z popękanych płytek betonowych rodem z PRL), najlepszy przykład, co potrafi zrobić telewizja…

Byliśmy także w kanionie Verdon – IMPONUJĄCY spędziliśmy tam tylko jeden dzień i żałujemy ze nie dłużej. Pływaliśmy tam kajakami. Naprawdę niezapomniane widoki.

 

Droga powrotna na raz 1650km przebiegła bez problemów w sumie zrobiliśmy 5800km. Średnie spalanie forestera z tego dystansu to 11.9L LPG. Średnie spalanie KIA proCeed to 7.6 ropy. Wszystkie 15 noclegów kosztowało nas 360zł na osobę.( Dwa mobilhome 6 osób dorosłych + 2 dzieci).

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...