Jump to content

Jak powinien wyglądać porządny magazyn motoryzacyjny?


Than_Junior

Recommended Posts

Szanowni szanowni,

 

natchnięty filmem podrzuconym przez forumowicza Kario w innym temacie, postanowiłem zbadać, jak - według Was - powinien wyglądać idealny polski magazyn motoryzacyjny :?:

 

Obejrzałem ostatnio kilka polskich magazynów motoryzacyjnych i odniosłem wrażenie, że one wszystkie są przygotowane jak moje zadania domowe w gimnazjum - czyli na kolanie tuż przed terminem oddania i "na odwal się". Dużo im brakuje do niemieckich magazynów typu "AutoMobil" (dawne Auto Motor und Sport TV) lub "Motorvision". Jak się okazuje, nawet Amerykanie potrafią zrobić bardzo porządny program, vide Consumer Reports (dla tych, którzy jeszcze nie widzieli:

).

 

Czego byście oczekiwali od polskiej telewizji motoryzacyjnej? Ja już mam kilka punktów:

 

:arrow: Teksty powinny być przygotowane wcześniej i mniej lub bardziej recytowane przed kamerą. Pozwoliłoby to uniknąć brzydkich powtórek, nieskładnych zdań oraz "eeee" i "yyyy...". Dzieki temu widz nie miałby już wrażenia, że wystąpienie redaktora to "spontan".

 

:arrow: TESTY powinny być TESTAMI! A nie garstką subiektywnych odczuć reportera. Życzyłbym sobie slalom, test łosia, przyśpieszenie i hamowanie oraz - i tu innowacja - test realnego spalania, bo przecież to nas interesuje! Niech to będzie dzień jazdy po Warszawie i dzień w trasie z informacją o stylu jazdy. Na dodatek krótkie porównanie wyników wszystkich testów do danych katalogowych, dla smaczku.

 

:arrow: Wiadomości ze świata motoryzacyjnego powinny być oczywiście aktualne, a nie sprzed dwóch tygodni. Możnaby wziąc przykład z Top Gear i każdy news obdarzyć krótkim komentarzem czy dialogiem.

 

:arrow: Oczywiście od strony wizualnej musi być miód-malina, zarówno animacje, ekrany z informacjami, studio oraz nagrania z testów.

 

 

Przy tym wszystkim nie chodzi mi o zrobienie kopii TG, bo TG jest tylko jeden i każda próba naśladowania jest z góry skazana na klęskę. Chciałbym (i sądzę, że Wy też?) po prostu dobrego, rzetelnego, profesjonalnego magazynu motoryzacyjnego, w którym panuje idealny balans między informacjami o samochodach dla Jana Kowalskiego, a samochodach ... mniej osiągalnych. Do tego krótkie reportaże z wydarzeń ze świata motoryzacji i będzie git!

 

A Wy jakie macie pomysły? :)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Kolega Kario dal linka do tego testu bo właśnie był tam ciekawy kawałek. Porównywali max prędkość przejazdu podczas wykonywania manewru. W ten sposób można auta porównać obiektywnie za pomocą prędkości które uzyskały. Ten test jest wg mnie zdecydowanie powyżej przeciętnej z polskich gazet gdzie 2 tonowe niemieckie pancerniki spalają 11L benzyny po mieście.

 

Ja bym sobie życzył:

1. Faktycznie mierzenie przyspieszania 0-50, 0-100, 0-150.

2. Faktyczne spalanie - jazda po torze wg ustalonych warunków mniej więcej tych samych dla każdego auta.

3. Czas okrążenia toru testowego

4. Test łosia - czyli stabilność podczas gwałtownych manewrów

5. Faktyczne pomiary przestrzeni ładunkowej

 

Co do 5th gear pokarze 2 ciekawe wg mnie linki:

test wg 5th:

test prawdziwy:

Link to comment
Share on other sites

Niezły jest też Winding Road - http://www.windingroad.com/ - przynajmniej na tyle, na ile zdarza mi się go czytać

 

edit: nie doczytałem, że chodzi o magazyn typu ruchomy obraz... Sori!

Link to comment
Share on other sites

TJ

Trudno się z Tobą nie zgodzić, wiele razy usilnie doszukiwałem się takich elementów w różnych realizacjach, ale zawsze czegoś brakowało... :|

Niestety, za te programy ktoś płaci, a producentowi zależy na oglądalności czyli lepiej podwać papkę dla mas, łatwoprzyswajalną i lekkostrawną :mrgreen: niż robić coś co przyciągnie garstkę fanów motoryzacji kumających czaczę :wink:

Link to comment
Share on other sites

BartZ, ale kiedy przecież wlasnie rzetelne, porzadne testy, zdaje sie, powinny interesowac kazdego, a nie tylko maniaków motoryzacji! Nie chodzi o to, zeby porównywać samochody w warunkach ekstremalnych, ale żeby potencjalnie zainteresowanym kupującym choć troszkę ułatwić wybór. Przecież podczas jazdy testowej nikt nie będzie robił testu łosia, a także ocenienie przestrzeni bagażowej "na oko" jest trudne...

 

Fala, pisz śmiało co byś chętnie zobaczył w czasopiśmie - myślę, że to też jest ciekawa sprawa :) Jak narazie mamy w Polsce tylko skrajności - z jednej strony magazyny typu Auto Świat i Motor, które są nudne jak flaki z olejem, z drugiej takie V12, które zajmuje się prawie wyłącznie aspektem emocji i miłości do "bella machina" ;) Co ciekawe, nie ma niczego "interaktywnego", gdzie edycja drukowana byłaby uzupełniana przez porządną stronę internetową...

Link to comment
Share on other sites

Rozmawiałam z naczelnym polskiego TopGear'a na temat szans rozwinięcia filmików "z planu zdjęciowego". Owszem, powstają takie kilkuminutówki (np wyścig Porsche z motorówką czy poduszkowca z Volvo), ale są okrojone pod każdym względem.

Rzecz jest najbanalniejsza z możliwych "budżet roczny gazety w Polsce jest mniejszy niż jednego odcinka TG".

 

Z tego i innych przykładów widac jasno - chodzi jak zwykle o pieniądze.

Co prawda, obserwując wiele polskich motoryzacyjnych programów mam również wrażenie, że brakuje ikry i pomysłów...

W mojej subiektywnej ocenie problemem polskiego dziennikarstwa samochodowego jest problem zależności - od producentów aut, od wydawców itd...

Niestety, wielu dziennikarzy nie ma na tyle odwagi, żeby napisać, powiedzieć, że coś jest zwyczajnie do kitu. Stąd mamy stosy peanów pochwalnych oraz recytacji tabelek osiągów.

A to przecież możemy dostać od działu PR i dilera... Brakuje, tu macie całkowitą rację, totalnych testów.

Bo jak można realnie przetestować samochód, który wielu widziało tylko na imprezie promocyjnej, a jesli nawet nim jechało - to na drodze z redakcji do domu?

 

Z ciekawością czytam Wasze opinie, bo powiem w sekrecie ;-), że razem z kolegą nagraliśmy demo programiku motoryzacyjnego. Oczywiście - low-costowego...

Link to comment
Share on other sites

BartZ, ale kiedy przecież wlasnie rzetelne, porzadne testy, zdaje sie, powinny interesowac kazdego, a nie tylko maniaków motoryzacji! Nie chodzi o to, zeby porównywać samochody w warunkach ekstremalnych, ale żeby potencjalnie zainteresowanym kupującym choć troszkę ułatwić wybór. Przecież podczas jazdy testowej nikt nie będzie robił testu łosia, a także ocenienie przestrzeni bagażowej "na oko" jest trudne...

 

TESTY powinny być TESTAMI! A nie garstką subiektywnych odczuć reportera. Życzyłbym sobie slalom, test łosia, przyśpieszenie i hamowanie oraz - i tu innowacja - test realnego spalania, bo przecież to nas interesuje! Niech to będzie dzień jazdy po Warszawie i dzień w trasie z informacją o stylu jazdy. Na dodatek krótkie porównanie wyników wszystkich testów do danych katalogowych, dla smaczku.

 

Than, ja Cię proszę, Ty się zdecyduj... :mrgreen: :wink:

Jak dla mnie test powinien być testem, a nie cytowaniem producenta i właśnie tak jak piszesz (na początku :mrgreen: ): niech ktoś się karnie 500 kilosów po Polsce i powie, że spalanie z deklarowanych 4,5 l wynosi 7,8, że owszem bagażnik ma 560 l, ale tylko bez koła zapasowego, i że test łosia na torze w Słomczynie wypadł bardzo dobrze, a ogólny komfort jazdy po naszych drogach jest boski i tylko skrzynia trochę haczy, a nawet chaczy :twisted: etc. etc. :mrgreen: :wink:

Mnie osobiście nic nie obchodzą dywagacje na temat wyglądu, dostępnych kolorów, chromowanych listewek i imitacji drewna w środku, jak auto mi się podoba to mi się podoba, a jak wiadomo gust rzecz indywidualna... :wink:

Link to comment
Share on other sites

TESTY powinny być TESTAMI!

czasem testy wyglądaja jakby Importer lub dystrybutor kupili czas antenowy ... zreszta tak chyba jest, że sie płaci żeby być w programie. Chyba że naprawde niezależy na kasie, a program bedzie zarabiał sam na siebie. Nudme i sugerujące zajebistość samochodu.

Wiem jednak jak młody Zientarski prowadził program i naprawde testowali forestera XT :idea: Ja osobiscie pomyslałem, zajebisty samochod :mrgreen: Moj ulubiony Pan z działu "Sales" w Emilu, potwierdził że tego typu reklama jest skuteczna :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Than, ja Cię proszę, Ty się zdecyduj...

 

sorry, trochę niejasno się wyraziłem ;) Mi chodziło o to, że przecież "nikt", w sensie klient, nie będzie robił testu łosia i że jemu trudno jest ocenić pojemność bagażnika, bo nie będzie taszczył ze sobą walizek do salonu :)

 

 

Tilki, jasne że chodzi o kasę. Ale odnoszę wrażenie, że ten argument jest często używany jako usprawiedliwienie: "tak, zrobiliśmy to kijowo, ale nie mieliśmy kasy, żeby to zrobić porządnie". Bzdura! Po pierwsze, jak się nie ma na coś pieniędzy, to po co to robić?

Po drugie, żeby nakręcić taki program w pełni profesjonalnie, niepotrzebny jest dużo większy budżet. Czas na antenie jest zarezerwowany, samochód wypożyczony, kamera pod ręką. Więc zamiast wozić się po podwarszawskich osiedlach i zdawać bylejaką relację oraz czytać dane katalogowe, należałoby podjechać na jedno z wielu opuszczonych lotnisk bądź na tor, ustawić pachołki i zrobić podstawową gamę testów (slalom, łoś, hamowanie).*

Po trzecie, jak się przykłada do swojej pracy, to kasa sama przyjdzie! Akurat wiem skądinąd ( :mrgreen: ), że importerzy również interesują się jakością takich programów, a co za tym idzie, dobra relacja ma większe szanse na ich przychylność...

 

 

*oczywiście, w dalszej przyszłości, aby skonstruować coś takiego, jak opisaliśmy w poprzednich testach, będą potrzebne większe fundusze - sprzęt pomariowy, porządna płyta poślizgowa, pieniądze na paliwo, lepsze kamery etc. etc.

 

 

PS wstawiaj ten swój testowy program na jutjuba - ocenimy ;)

Link to comment
Share on other sites

I absolutnie bez naśladowania TG, oni są nie do podrobienia.

 

Pełna zgoda w tym punkcie.

 

Po pierwsze, jak się nie ma na coś pieniędzy, to po co to robić?

 

Czasami nie ma szans na duży budżet albo trzeba od czegoś zacząć z prywatnych. Nie każdy ma na start zasobny portfel. Niestety.

 

Po drugie, żeby nakręcić taki program w pełni profesjonalnie, niepotrzebny jest dużo większy budżet. Czas na antenie jest zarezerwowany, samochód wypożyczony, kamera pod ręką. Więc zamiast wozić się po podwarszawskich osiedlach i zdawać bylejaką relację oraz czytać dane katalogowe, należałoby podjechać na jedno z wielu opuszczonych lotnisk bądź na tor, ustawić pachołki i zrobić podstawową gamę testów (slalom, łoś, hamowanie).*

 

Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie ale z ostatnich mikro doświadczeń wydaje mi się, że nie wygląda to aż tak różowo. Odcinek tzw. stacjonarny będzie znacząco tańszy od testu o jakim piszesz. Żeby taki test zrobić profesjonalnie, potrzebna będzie o wiele większa ekipa, więcej kamer itp. itd. A koszty rosną często geometrycznie. :(

 

Moim zdaniem należałoby postawić na oryginalny pomysł. Kiedyś w TVP był taki program z którymś z kierowców rajdowych i zdaje się Lipnicką, jako osoby testujące auta. Czyli takie zestawienie mistrz i blondynka. :wink: IMO pomysł był bardzo ciekawy i nie widziałem chyba tego w zagranicznych programach.

 

Osobiście miałem kiedyś taki pomysł a propos testów :arrow: zróbmy Forumowy test Sti. Weźmy powiedzmy Wróbla jako drivera, Rozetę i 4 generacje Sti w serii + powiedzmy 2 dłubnięte. I w tym samym dniu, z tym samym kierowcą, zobaczmy jakie są różnice w czasie najlepszego okrążenia. Całość prowadzona przez kogoś w sposób luźny i z humorem. Lub jako lekką parodię z np.: Wołoszańskim, w formule sensacyjnej opowieści i takiej też narracji. Co prawda to jest pomysł tylko na jeden odcinek dla fanów Subaru. Ale może do rozwinięcia?

 

A poza tym kto by chciał za to płacić? SIP? A jak wyjdzie, że Sti rocznik 2004 jest szybszy niż Lanos?

 

Mnie osobiście nic nie obchodzą dywagacje na temat wyglądu, dostępnych kolorów, chromowanych listewek i imitacji drewna w środku, jak auto mi się podoba to mi się podoba, a jak wiadomo gust rzecz indywidualna... :wink:

 

Pytanie podstawowe brzmi, dla kogo miałby być taki program? Czy dla fanów motoryzacji? Czy dla przeciętnego odbiorcy? Różnica jest znacząca. :wink:

Link to comment
Share on other sites

Mnie osobiście nic nie obchodzą dywagacje na temat wyglądu, dostępnych kolorów, chromowanych listewek i imitacji drewna w środku, jak auto mi się podoba to mi się podoba, a jak wiadomo gust rzecz indywidualna... :wink:

 

Pytanie podstawowe brzmi, dla kogo miałby być taki program? Czy dla fanów motoryzacji? Czy dla przeciętnego odbiorcy? Różnica jest znacząca. :wink:

Osobiście uważam, że pytanie podstawowe brzmi: czy przeciętny odbiorca jest w ogóle zainteresowany oglądaniem takich programów?

Z tego co obserwuję, to ludzie (w sensie klienci) dzielą się na dwie kategorie: 1. to tacy, którym generalnie jest wszystko jedno czym jeżdżą, kierując się bardziej modą, wyglądem itp.

2. to ci, którzy w jakiś tam sposób są mniej lub bardziej zafiksowani na jedną, dwie marki i dla nich testy wyrobów innych producentów są mało istotne i mają być tylko potwierdzeniem tego, że ich wybór jest najlepszy... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Osobiście uważam, że pytanie podstawowe brzmi: czy przeciętny odbiorca jest w ogóle zainteresowany oglądaniem takich programów?

 

Moim zdaniem tak. Świadczy o tym choćby popularność TG. Wiele osób interesuje się ogólnie motoryzacją, wiele też kupuje co jakiś czasu nowy samochód i chce wiedzieć, co jest najlepsze na rynku w danej chwili. Są też tematy około samochodowe - np.: ciuchy, gadżety związane z samochodami, foteliki dla dzieci itp.

 

Natomiast inaczej komponuje się program dla fanów motoryzacji lub danego typu samochodów (np.: sportowe lub off-road), a inaczej program, który miałby być dedykowany szerokiej publiczności. W tym drugim przypadku liczy się bardziej forma, wizerunek i ogólny show, niż konkretna (detaliczna) treść. :wink:

Link to comment
Share on other sites

Problemem jest właśnie znalezienie owego złotego środka. Uważam, że nie da się stworzyć programu idealnego, uniwersalnego, a jedynie starać się zgrabnie połączyć to, co różnych ludzi interesuje. Kierowanie do konkretnej grupy docelowej zawsze niesie za sobą kolejne rozmowy o opłacalności, reklamodawcach itd

Podobnie jest ze stylami dziennikarstwa - jedni powiedzą, że Jerzy Iwaszkiewicz nie ma sobie równych, inni, że bardziej odpowiada im styl... no dajmy na to, uogólniając, styl programów w TVN Turbo czy Polsat Play. Ile ludzi, tyle gustów.

A pamiętacie ile było sporów wokół wspomnianej już tu Martyny Wojciechowskiej?

 

Dla mnie priorytetem są charyzma i profesjonalizm.

Polot - żeby nie ograniczać się do nudnego przytaczania danych, móc pozwolić sobie na naprawdę obiektywny test w "niecodziennych" warunkach.

Przygotowanie merytoryczne - bo czasem lepiej nic nie powiedzieć, niż silić się na pozorne znawstwo...

 

Rpw jesteś kopalnią pomysłów :-)

Link to comment
Share on other sites

Problemem jest właśnie znalezienie owego złotego środka. Uważam, że nie da się stworzyć programu idealnego, uniwersalnego, a jedynie starać się zgrabnie połączyć to, co różnych ludzi interesuje. Kierowanie do konkretnej grupy docelowej zawsze niesie za sobą kolejne rozmowy o opłacalności, reklamodawcach itd

 

Pamiętajmy o dwóch elementach. Po pierwsze, obecnie mamy do czynienia z próbami coraz węższego docierania do odbiorcy (m.in. wysyp tzw. kanałów tematycznych). Po drugie, zwiększyły się możliwości wyboru platformy emisji. I o ile telewizja jest wciąż relatywnie droga i trudna, to można używać Internetu, który jest nieco łatwiejszy dla początkujących.

 

Dlatego być może nie należy szukać złotego środka, a zdecydowanie się profilować? I szukać wystarczająco pojemnej niszy? Trudny i ryzykowny wybór ale ja bym chyba szedł w tą stronę.

 

Podobnie jest ze stylami dziennikarstwa - jedni powiedzą, że Jerzy Iwaszkiewicz nie ma sobie równych, inni, że bardziej odpowiada im styl... no dajmy na to, uogólniając, styl programów w TVN Turbo czy Polsat Play. Ile ludzi, tyle gustów.

A pamiętacie ile było sporów wokół wspomnianej już tu Martyny Wojciechowskiej?

 

No niestety ile osób tyle opinii (conajmniej! 8) ) i zawsze będą niezadowoleni.

 

Dla mnie priorytetem są charyzma i profesjonalizm.

Polot - żeby nie ograniczać się do nudnego przytaczania danych, móc pozwolić sobie na naprawdę obiektywny test w "niecodziennych" warunkach.

Przygotowanie merytoryczne - bo czasem lepiej nic nie powiedzieć, niż silić się na pozorne znawstwo...

 

Zgadzam się.

 

Rpw jesteś kopalnią pomysłów :-)

 

Dzięki za dobre słowo. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

importerzy również interesują się jakością takich programów, a co za tym idzie, dobra relacja ma większe szanse na ich przychylność...

 

No właśnie, dlatego muszą sypać achy i ochy nad samochodami, żeby nie strcić przychylności.

 

Większość odbiorców interesuje się osiągami auta w danej klasie. Dlatego porządne programy zagraniczne wsadzają tego samego kierowce na tym samym torze do różnych samochodów i zwyczajnie je porównują.

Jest to jeden z czynników, który wzbudza emocje. Kornacki kiedyś próbował na Torze Poznań, ale brakło pieniędzy, chęci i nie wiem czego jeszcze. Może na Tor Poznań był za daleko.

W niemieckiej Motorvizji jeżdżą na torze kartingowym i jest ok, widać niezłą dynamikę.

 

Oczywiście nie jest to recepta na sukces, ale krok do niego. Bez osobowości prowadzącego/prowadzących też na sukces się nie doczekamy. Albo będziemy mieli błaznów w stylu prowadzącego Jazdę Polską.

 

Uważam, że powinniśmy wzorować się na dobrych produkcjach, ale nie ślepo je naśladować. Uszczknąć kilka pomysłów i przełżyc na polskie realia.

Link to comment
Share on other sites

ludzie (w sensie klienci) dzielą się na dwie kategorie

No właśnie :D Ja należę to tej drugiej kategorii zafiksowanej na konkretną markę i w związku z tym odpowiadając na pytanie Thana muszę stwierdzić, że:

idealny polski magazyn motoryzacyjny powinien być o Subaru :mrgreen:

 

-- 21 paź 2010, o 10:34 --

 

Mam nawet ładną, japońską nazwę dla tego magazynu: Masumot

Link to comment
Share on other sites

Wracając na chwilę do TG to uważam, że akurat popularność tego programu wynika bardziej z jego specyficznego charakteru, przejawiającego się bardziej w rozrywce niż w testach. Pomijam samych prowadzących z J.C. na czele (jedni ich lubią drudzy nie cierpią), ale to swobodne podejście do tematu, niespotykane nigdzie indziej porównania, duża doza humoru i dowcipu powodują, że trafia on do szerokiego grona odbiorców. Ale, albo robimy show, albo robimy program powiedzmy dużo bardziej techniczny i tego się nie da chyba pogodzić.

 

BTW Budżet TG jest pewnie kosmiczny... :wink:

Link to comment
Share on other sites

Odnośnie tego linku z filmem. "Naszym celem jest stworzenie samochodu takiego jak M3". Nie wiem kto takie farmazony kazał / pozwolił temu człowiekowi mówić, ale to żałosne... jak można producent czegoś mówić, że chciałby produkować coś takiego jak inny. Ręce opadają.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...