Jump to content

Remont silnika gt my00-jakie koszta?


pawel.xxx1
 Share

Recommended Posts

Witam intersuje mnie temat remontu silnika w w/w gt my00.W moim odezwała sie panewka...warsztat ,drugi silnik z anglika z przebiegiem 90000mil,nagle dwa dni póżniej zapukała kolejna panewka :shock: a nawet nie dane mi było pojezdzić normalnie,bo cały czas miałem tryb awaryjny przez walke z czujnikiem stuku :shock: Więc zastanawiam sie czy nie lepiej zrobic mego motoru :?: jakie koszta wyjdą tak szczerze i uczciwie? prosze podsumować. Do zrobienia dołu zapewne musze rozpołowic motor czyli wpadam w koszt wszystkich uszczelek,sprawdzania głowic itp,więc dużo $ :?:

Link to comment
Share on other sites

Technicznie pewnie lepiej. Finansowo - no to zalezy jak kto lubi - za cene jednego naprawionego silnika ma sie pewnie ze 2-3 "szanse" z uzywkami :) Ale jak to w lotto - mozna nie trafic 3 razy z rzedu :)

 

Podejrzewam ze w przypadku remontu zaleznie od tego co wyjdzie do zrobienia celujesz w kwoty od 8tys. w gore?

Link to comment
Share on other sites

yhym to chyba lepiej kupić z sti new age za np 10koła do negocjacji ten np z alledrogo,odwiedzić nie-ASO,odkładać na skrzynie 6mt i pólosie.Dobrze kombinuje? Czy od razu lepiej wywalić 50000 i ubrać sie w bug,a sti :?:

Link to comment
Share on other sites

Podejrzewam ze w przypadku remontu zaleznie od tego co wyjdzie do zrobienia celujesz w kwoty od 8tys. w gore?

 

Tak jak pisze Jacek i w zależności gdzie to będziesz robił.

 

Pewnie, można szukać używki ale to bym robił wyłącznie za pośrednictwem osób/firm, którym mocno ufam. Na pewno nie sam i na pewno nie poprzez osoby/firmy, które proponują nowy silnik za grosze.

 

Ja się zdecydowałem na robotę własnego silnika. Głównie z przyczyn finansowych i dla tzw. spokoju ducha. Na ten moment chwalę sobie tę decyzję. A silnik robiłem u takiego jednego miglanca z Nowego Sącza, co to kocha swoje dzieciaki :lol: Daleko ale moim zdaniem warto.

W samej Warszawie i okolicach jest kilka miejsc i osób, którym można to powierzyć i spać spokojnie ale może być ciut drożej. I to nie z ich pazerności a ze zwykłej różnicy cen w usłudze.

 

Pozdrawiam

Grzegorz

 

-- 12 paź 2010, o 10:37 --

 

yhym to chyba lepiej kupić z sti new age za np 10koła do negocjacji ten np z alledrogo

 

Można ale naprawdę silnik trzeba zbadać we wszystkie możliwe mańki. Jeżeli mowa o EJ207 to tych kilosów też będzie miał natłuczone a więc syndrom panewki może dać o sobie znać ponownie. Jeżeli mowa o EJ257 to się wielokrotnie wypowiadałem, że ja tego silnika bym u siebie nie zamontował.

 

Do tych 10k PLN dorzuć jeszcze 3k-4k PLN, za robociznę, bo nikt kto naprawdę temat ogarnia taniej Ci tego nie zrobi.

 

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to comment
Share on other sites

Musisz sie zastanowic nad tym, co chcesz osiagnac, w jakie moce celujesz, jak jezdzisz samochodem i gdzie (czy tylko ulica jednak, czy jest to raczej pojezdzawkowoz, a na codzien masz drugi)

Potem pogadaj z warsztatem i wybierzecie odpowiednia opcje.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem, jesli auto bedzie uzywane na pojezdzawkach, to kute (mocniejsze) gdzie sie da. Koszt robocizny nadal ten sam, koszt czesci pewnie ze 30 - 40% wiecej.

 

Jak kiedys silnik w Legacu kleknie, to tez go bede robil od podstaw. Tak sobie mysle ze close deck z kutymi tlokami i korbowodami, na porzadnych panewkach, z nowym walem, nadmuchany na 250KM nie da sie popsuc :lol:

 

Co do uzywanych silnikow, to w sobote przywiezlismy (z Rudnika nad Sanem) silniczek do Astry (plus skrzynie, wiazke i komputer). C16SE, czyli 1.6, 8V, wielopunktowy wtrysk i w serii 101KM. Powiadaja na RacingForum ze po portingu glowicy, z kolektorem od 2.0 i rozsadnym wydechem moc wzrasta do 30% :shock: W kazdym razie silnik podobno kilka tysiecy km temu przeszedl remont generalny, ale chlopak ktory mi go sprzedal przeswapowal wlasnie na 2.0 150KM. Ogladalem jego auto i na to wyglada (tyle ze jeszcze sie dowiedzialem ze na gazie jezdzi). Mimo wszystko zdecydowalem sie go rozlozyc bo to wiadomo jak po wsiach remonty robia. Rozrzad podobno nowy... ale pasek zostal stary. Pewnie szpilki i uszczelki tez :roll: (no i ten zlo-gaz).

Link to comment
Share on other sites

nadmuchany na 250KM

 

Do takiej mocy kompletnie nie widzę sensu pakowania się w kucizna. Zwłaszcza, że kucizna to nie same fiołki - a to oleju więcej żłopnie, a to głośne potrafi być a i tuleje w dupsko od luźniej pasowanych tłoków potrafią dostawać. Ja bym do 300-400 KM nie szedł w kuciznę, zwłaszcza w motorach 2,0.

 

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Link to comment
Share on other sites

Za to skrzynia się popsuje :mrgreen:

Wiem... zakupilem od Cysztofa zakleszczona skrzynie z STI JMDowego z przelozeniem 4.444 (i dyfer tez) i p. Zbyszek z bajecznej bedzie klecil wiosna jakas hybryde. Rozgladam sie za 1 i 2 na prostych zebach od PPG ale cena nowego zestawu przytlacza. Zwlaszcza ze potrzebowac bede tez centralnej i przedniej szpery...

 

-- 12 paź 2010, o 11:38 --

 

Do takiej mocy kompletnie nie widzę sensu pakowania się w kucizna. Zwłaszcza, że kucizna to nie same fiołki - a to oleju więcej żłopnie, a to głośne potrafi być a i tuleje w dupsko od luźniej pasowanych tłoków potrafią dostawać. Ja bym do 300-400 KM nie szedł w kuciznę, zwłaszcza w motorach 2,0.

No moze dojdzie do 280KM ;)

Auto wylacznie na pojezdzawki, wiec "nizsza kultura" bez znaczenia.

 

Wiesz jak to jest. Teraz robie caly osprzet (na bazie WRXa). Pozniej zrobie silnik z duzym zapasem. A jeszcze pozniej pewnie bedzie niedosyt i rozejrze sie za wiekszym turbo i IC ;)

Link to comment
Share on other sites

No moze dojdzie do 280KM ;)

Auto wylacznie na pojezdzawki, wiec "nizsza kultura" bez znaczenia.

 

To wciaz nie jest raczej moc na kucizne prawde mowiac. Raczej na porzadne, dobrze dobrane tloki.

Ew. mocniejsze korby, bo seryjne sa chyba takie sobie.

 

Ale tak czy inaczej - kultura kultura, a chyba lepiej rozbierac silnik rzadziej niz czesciej i nie plakac powiedzmy po 60tys. km

ze masz piston slap itp.

 

Oczywiscie inna bajka, ze zanim nastukasz te 60tys. km to antyka druga fala rdzy ogryzie :P

Link to comment
Share on other sites

 

Jak kiedys silnik w Legacu kleknie, to tez go bede robil od podstaw. Tak sobie mysle ze close deck z kutymi tlokami i korbowodami, na porzadnych panewkach, z nowym walem, nadmuchany na 250KM nie da sie popsuc :lol:

 

Sorry za OT - skad bierzecie kucizne do starych closed deck 2.2T?

 

 

Ja tez bym potrzebowal takie zabawki do EJ20G closed deck z STI ver 2. Skad to bierzecie?

Link to comment
Share on other sites

Sorry za OT - skad bierzecie kucizne do starych closed deck 2.2T?

 

Grzywaczewskiego silnik to 2.0, zadne tam 2.2

 

Generalnie czesci do turbo imprez dostaniesz jakie chcesz, do jakiegokolwiek silnika.

Skad?

Z UK, z USA, z Japonii - w Polsce jakby co pare firmy tez Ci takie zakupy ogarnie. Zaden problem.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...