Jump to content
Legacy96

AWD w praktyce

Recommended Posts

Podnieś tył za dyfer, auto  na biegu i zabezpieczone , bo ręczny musi być zwolniony. Kręcisz jednym tylnym kołem. Ma być duży opór, jeśli jest wiskoza. Twoje auto na 90% nie ma ,więc pewnie będziesz kręcił b. łatwo.

Co do kosztów -nie wiem-, ale ok . 400 , może 500 Zł. używany dyfer.   W  N. Sączu spytaj Carfita . Carsport.pl.  Na pewno poradzi.

pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko powszechne przekonanie jest takie, że ta tylna wiskoza jest na tyle słaba, że w terenie nie ma żadnego znaczenia.
Piszę to wyłącznie na podstawie ogólnego przejrzenia internetów, twardych danych nie mam (i chciałbym się mylić).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za zainteresowanie tematem. Mam jeszcze pytanie, w którym miejscu jest centralny mechanizm różnicowy? Jak go sprawdzić czy działa prawidłowo?

 

Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest w obudowie skrzyni biegów.

Dyfer centralny - jeśli nie wyje itp. to nic mu nie jest☺.

Ale jeśli chodzi o wiskozę w centralnym to po zagrzaniu napędu czyli kilkanaście kilometrów powinno wszystko chodzić płynnie i cicho jak robisz ciasne skręty gdzieś na placu. Twoje auto ma wisko w centralnym , a w tylnym nie /jeśli jest seryjne/. Można też kręcić jedną osią, czyli 2 koła w tę samą stronę/auto na biegu i na podnośniku /. Powinien być duży opór. Trza się namęczyć,żeby pokręcić. Da się też na ziemi , trzeba do tego jeden bok auta unieść. Ale wystarczy jak nie strzela przy skrętach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie; sprawdzę wobec tego na podnośniku jak jest z tymi dyframi. Natomiast zauważyłem taki objaw jak jadę bez gazu, czyli hamuję silnikiem, to słychać takie jakby wycie chyba z tylnego dyfra, co to może być ? Dużo jest roboty z demontażem tego dyfra ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być  z tylnego , a może ze skrzyni.  Na podnośniku można "jechać" ,czyli rozpędzić napędy i słuchać od spodu trochę hamować , przyśpieszać , wtedy coś da się osłuchać. (Podnośnik w dobrym stanie) Tylny dyfer w teorii łatwo zdjąć ale trzeba wypiąć półosie odkręcić  co widać i tyle ,ale lepiej w warunkach warsztatowych. Najpierw sprawdź/wymień olej w dyfrze -ma być pod górny korek i czysty. Wchodzi 0,8 l.jeśli nic nie wiadomo, to wymiana oleju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki olej polecasz ?

 

Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki olej polecasz ?

 

Wysłane z mojego SM-G388F przy użyciu Tapatalka

 

Ja zalałem do dyfra i do skrzyni Millers Oils EE Transmission 5l 75w90

 

Ale ciekawi mnie co polecają inni, bo Millers to taka chyba trochę nisza. Dobre, drogie i mało znane produkty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Millers to taka chyba trochę nisza. Dobre, drogie i mało znane produkty.

Nie wiem ,czy droższy od innych, bo pewnie kupiłeś syntetyka, i z takimi trzeba porównywać.(Millers NT jest jeszcze droższy od "zwykłego") Marka mniej istotna , bo i tak trudno wnikać na skąd pochodzą  bazay tych olejów .Uznany producent wystarczy. Kupcie taki do jakiego macie dostęp, tylko żeby miał lepkość 75w90 i klasę GL 5. Takie oznaczenia na opakowaniu. Syntetyczny niekoniecznie -chyba ,że ciężki teren, albo zabawa na torze.

Do skrzyni to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Millers to taka chyba trochę nisza. Dobre, drogie i mało znane produkty.

Nie wiem ,czy droższy od innych, bo pewnie kupiłeś syntetyka, i z takimi trzeba porównywać.(Millers NT jest jeszcze droższy od "zwykłego") Marka mniej istotna , bo i tak trudno wnikać na skąd pochodzą  bazay tych olejów .Uznany producent wystarczy. Kupcie taki do jakiego macie dostęp, tylko żeby miał lepkość 75w90 i klasę GL 5. Takie oznaczenia na opakowaniu. Syntetyczny niekoniecznie -chyba ,że ciężki teren, albo zabawa na torze.

Do skrzyni to samo.

 

 

Tak, zalałem syntetyk.

Millers ma chyba trzy kategorie produktów. Zapamiętałem w dużym przybliżeniu, że 5l zwykłego przekładniowego pół-syntetyka ~250zł, syntetyk EE i z jakąś nano technologią 350zł i najlepszy motorsport 450zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopię...

 

Mam pytanie odnośnie zachowania się napędów w imprezie STI 2006 r. Jeśli dobrze wyczytałem na forum i stronach zagranicznych to przedni i tylni dyfer są częściowo spięte. Jeśli jestem w błędzie proszę o korektę. Czy w związku z tym podczas jazdy z DCCD w trybie auto może dojść do sytuacji, że jadąc na parkingu przy maksymalnym skręcie kół któreś koło przedniej osi będzie się ślizgać? Jechałem ostatnio imprezą podczas oględzin i zauważyłem takie właśnie zachowanie auta, jedno z kół jakby o coś tarło. Czy jest to normalnie w STI? Obecny właściciel twierdzi że jest to ok, chciałbym jednak zweryfikować tą informacje.

 

Wyczytałem, że tarcie przy skręcie może być spowodowane niewłaściwym złożeniem zacisków ale chodzi mi o zachowanie DCCD w pełnym skręcie kół.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.12.2019 o 21:07, marko_wrx napisał:

Jeśli dobrze wyczytałem na forum i stronach zagranicznych to przedni i tylni dyfer są częściowo spięte.

Tak

 

W dniu 9.12.2019 o 21:07, marko_wrx napisał:

Czy w związku z tym podczas jazdy z DCCD w trybie auto może dojść do sytuacji, że jadąc na parkingu przy maksymalnym skręcie kół któreś koło przedniej osi będzie się ślizgać?

Może tak być ale musi być b. ślisko. Nawet jeśli centralny dyfer jest otwarty, to przy dostatecznie silnej szperze tak będzie.

Róznie w zależności od przyczepności i szpery. Może sa tam nieseryjne szpery.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybrałem się ze znajomymi na sylwestra w góry. W nowy rok wymyślili zwiedzanie, zjechalismy z głównej drogi ujechalismy może z 500 m. Staneli na górce auto Opel Astra k, opony zabuksowaly i koniec jazdy. Nie dało się wysiąść z auta lód. I powiem tak gdybym jechał pierwszy to nie było by problemu ale stanąłem na lodzie. Nie mogłem ruszyć już nie wspomnę o tym że po naciśnięciu hamulca auto zjezdzalo mi z góry i znosiło...opla wepchnelismy po poboczu na górę. Ja zjechalem na pobocze aby załapać trakcje prawnymi kołami i poszedł pieknie do góry :) bez pchania. Natomiast ciekawi mnie działanie wiskozy w tym momencie. Gdy kolega zjechał na pobocze chciałem go wyprzedzic i stałem w miejscu... Napęd nie pomógł mało tego wiskoza jest wzmocniona ma większe spiecie 10kg. I. Tu moje pytanie może głupie może nie czy można jeszcze coś zrobić aby wzmocnić napęd. Czy ma lód nic nie pomoże? Gość audi A4 stanął za nami i z rozbiegu wjechał bez problemu a nie miał quattro. Myślę że wszystko popsuło zachowanie kolegi, który przecenil swoje umiejętności i samochód przez co też mnie zablokował. Chyba mogę wzmocnić tylny dyfer ale czy w takiej sytuacji by pomogło? Jakie macie opinie na ten temat? A opony moje Michelin alpin 5 3 letnie, kolega alpin 6 nowki 1 miesiąc :)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, togus napisał:

Gość audi A4 stanął za nami i z rozbiegu wjechał bez problemu a nie miał quattro. Myślę że wszystko popsuło zachowanie kolegi, który przecenil swoje umiejętności i samochód przez co też mnie zablokował. Chyba mogę wzmocnić tylny dyfer ale czy w takiej sytuacji by pomogło? Jakie macie opinie na ten temat? A opony moje Michelin alpin 5 3 letnie, kolega alpin 6 nowki 1 miesiąc :)

1) Sprzedać  i kupić audi skoro wjeżdża pod wzniesienia pod które Subaru nie może i w dodatku ma napęd tylko na 1 oś

2) Wyposażyć auto w opony z kolcami

3) Doszkolić technikę jazdy

 Wzmacnianie spięcia nic nie pomoże skoro kierownik nie ogarnia -  bez urazy takie wnioski wyciągnąłem na podstawie twojego wpisu odnośnie audi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Audi rozpedzilo się 100 m. Wcześniej tam gdzie była trakcja. Ja stanąłem przez kolegę gdzie zablokował drogę i nie mogłem ruszyć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj miałem test AWD subaru VS AUDI torsen. wyjeżdżanie i zjeżdżanie z niewielką prędkością

Test nie był do końca uczciwy ponieważ Audi miało opony nowe a moje subaru ma opony na ostatni sezon.

Audi ma gadżety w postaci elektroniki wspomagającej subaru legacy posiada wyłącznie ABS.

Audi ruszanie z miejsca zdało znacznie lepiej po wciśnięciu pedału gazu auto rusza bez większych problemów pod wzniesienie i elektronika prawie nic nie pomaga, podczas zjazdu o dziwo samochód zachowuje się według mnie mniej pewnie, przód ma skłonność do wyjeżdżania przednią osią.

Subaru w teście wypadło gorzej, był problem z ruszeniem jednak samochód według mnie podczas zjeżdżania miał mniejsze tendencje do wyjeżdżania przednią osią. Subaru ma jeszcze jedna wadę/zaletę czyli według mnie stabilniejszy pewniejszy tor jazdy co jest plusem, niestety skutkuje to również tym że trudniej jest wyczuć kiedy w jeździe na wprost nasze koła się uślizgują (być może jest to zasługa symmetrical awd)

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opony są bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze.

W zeszłym roku miałem okazję jednego dnia raz za razem pokonać tą samą leśną oblodzoną i zaśnieżoną ścieżkę Outbackiem manual z 5 letnimi Nokianami i Foresterem CVT na nowych Pirelli bez zabawy systemami, zwykła jazda przez las.

Efekt: Outback przejechał sprawnie ale lekko tańcząc na boki a Forester jak po suchym. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

w ten weekend miałem okazję posmigac po białym w okolicach gór orlickich. Sniegu nawet całkiem całkiem tu wkleilem foto:

 

podjazdy też całkiem strome. I pomimo prawie już 6 letnich zimówek bridgestone auto szło  dzielnie niczym dzik w paśnik. Bez niekontrolowanych uślizgów ,  jakieś zawalidrogi w ośkach  sprawnie powyprzedzane , kontrolowane poślizgi, rogale i pol drifty  też zaliczone  gdzie tylko się dało . Jeżeli macie auto marki Subaru  i macie problemy z podjazdem pod górkę to ta górka musi być na prawdę stroma i mocno oblodzona. W innym wypadku albo macie popsute auta albo nie ogarniacie i wypadałoby gdzieś poćwiczyć. Na opony nie ma co zwalać -  tak jak napisałem na 6 letnich starych zimówkach które jako nowe w testach opon wypadały średnio te auto idzie w śniegu jak złe.

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie warunki trudne to takie w których podczas zatrzymania się pod górę samochód sam zaczyna się samoistnie zsuwać...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tego doświadczyłem..... jeszcze stawia go 90 stopni bokiem... 

Edited by togus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam nadzieję w ten czwartek i piątek porównać zachowanie samochodu z nowymi oponami, będzie to "pojedynek" kilkuletnie gumy Nokian WR A3 kontra nowe Dębica Frigo HP2. Mam nadzieję, że warunki w czeskich Górach Orlikich pozwolą na takie porównanie. 

W roku 2019 jeździłem sporo po czeskich Jizerach właśnie na tych Nokianach i prawdziwie zimowych warunkach (lód na drodze posypany żwirkiem, oraz dużo świeżego śniegu na autostradzie) było wręcz tragicznie, żeby auto się nie ślizgało musiałem jechać z prędkościami, którymi wcześniej poruszałem się w Octavii 2 :) W tym roku mam wymieniony olej w dyferencjałach (w skrzyni AT też), nowe opony będą na aucie już dzisiaj, więc przekonam się na ile zmieni to prowadzenie auta w trudnych warunkach.

 

Z roku 2019 nawet mam nagranie video: 

 

Edited by Kytutr
Dorzuciłem link do filmu na YT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że opony to podstawa, to one jako jedyne mają styk z nawierzchnia. Idealne porównanie to samochody na identycznych oponach (model, rok, stan) i najbliższa wersja silnikowa.. Kolega od niedawna ma Audi a6 allroad 3.0 I wysłał mi z yt porównanie z Subaru 2.0... I że Audi lepsze I że przeciąga Subaru, no kurde xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja z trochę innym pytaniem - czy to normalne, że po kilkuminutowym sporym podjeździe (~300m w góre na ~2km odcinku drogi) "na mecie" czuć, że coś (olej?) się trochę przypaliło?

Miałem wrażenie, że zalatywało bardziej z przodu niż z tyłu..

Innych objawów brak (nic nie wyło/szumiło/trzęsło/itp.).

 

Aha, za pierwszym razem pod górę jechałem dość ostro, bo chciałem nadążyć za Tuaregiem :rolleyes:

Drugiego dnia już w miarę spokojnie, ale zapaszek był taki sam..

W aucie komplet czyli 2 dorosłych i 2 dzieci (plus jakiś tam bagaż).

Nawierzchnia była  w miarę ok (asfalt/beton/szuter plus trochę lodu).

 

@house_1 kiedyś chyba pisał, że w H6+5EAT jest tak:  preferencja napędu na tył (45/55) - dyferencjał planetarny blokowany sprzęgłem wielopłytkowym sterowanym przez komputer skrzyni biegów plus tylny dyfer ze szperą.

Czyli wisko brak.

Jakieś pomysły/sugestie?

Po normalnej jeździe (np. 3-godzinny powrót do domu) nic już nie śmierdziało.

 

 

PS.

Olej w skrzyni biegów zmieniany niecały rok temu (statycznie, ale ze zdjęciem miski i czyszczeniem filtra wewn.) - Subaru ATF.

Olej w tylnym moście zmieniany pod koniec 2017 - Eneos 75W90.

Roczne przebiegi to ~12kkm.

 

PPS.

Dokładnie chodzi o ten kawałek (okolice Rytra):

https://en.mapy.cz/s/pazomozego

 

Edited by czekker

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...