Jump to content

kolejne lamerskie pytanie: OBK czy Forek?


paszczak
 Share

Recommended Posts

Wiem, że parę osób mnie zjedzie, ale muszę spytać. Przewaliłem to forum i parę innych, i mniej więcej wiem, jaki chcę samochód, problem w tym, że te moje życzenia są zadowalane przez więcej, niż jeden model...

 

Myślę nad nowym OBK albo Foresterem, oba MY10, oba 2,0 D, z homologacją ciężarową (z problemem "ognistego sprzęgła" powinienem być kompatybilny, tak myślę ;)

 

Auto ma służyć do:

a/ przemieszczania mojego dupska i laptopa po polskich drogach krajowych jednocyfrowych, ale nie ekspresówkach (czytaj: w większości poprawiona nawierzchnia, lub zupełnie nowa, ale wyprzedzać trzeba), to będzie jego główna praca, odległości max 400-500km dzienne (łącznie w obie strony).

b/ jazda po moim mieście, które raczej zakorkowane jest rzadko, i dość przyjemne do jazdy samochodem w porównaniu z innymi miastami. To Szczecin tak nawiasem mówiąc :)

c/ 50 razy w roku lub więcej wyprawa na pstrągi w Zachodniopomorskim - jazda drogami leśnymi, ale żaden hardkor - robię to teraz od biedy [tfu]golfem[/tfu], ale fakt - nie wszędzie mogę wjechać. Subaru ma mi dać komfort w tym względzie.

d/ 4 razy w roku wyprawy autostradą z rodziną lub kumplami ponad 1200 km na południe Europy (w jedną stronę), w celach urlopowych i również wędkarskich

 

I wybór mam naprawdę trudny:

- OBK wygląda mi na bardziej subaroidalny, bo żadna podobna pokraka na naszych drogach nie jeździ (żeby nie było wątpliwości - tę pokraczność uważam za zaletę), poza tym OBK lepiej sprawdzi się zapewne na autostradzie

- Foresterem (chyba) wjadę jednak w większe wertepy (mogą się czasem zdarzyć). No i do tego wszyscy rozpisują się nad fenomenalnym prowadzeniem Forestera. A jak jest z OBK w tej materii?

- nie wiem do końca dlaczego, ale Forester jest tańszy.

 

Pomóżcie dokonać najlepszego dla mnie wyboru na podstawie Waszych doświadczeń. Nadmienię tylko, że nie jestem jedynie aspirantem do szlachetnego tytułu subaroświra, już nim jestem - na początku lat 90-tych jeździłem zdezelowanym Subaru Leone - to było ostatnie auto, które kochałem... :) Teraz chcę powrócić do dawnej miłości ;)

 

P.S. macie jakieś opinie o szczecińskim dilerze i serwisancie Subaru "Agrykolex"?

Link to comment
Share on other sites

Jakiś czas temu miałem podobny dylemat i wziąłem OBK, podliczyłem sobie i wyszło że 99% to bedą jednak drogi utwardzane a na nich jednak OBK lepiej się sprawuje....

 

Nie żałuje wyboru, sprzęgła uczę się cały czas...

Link to comment
Share on other sites

A weź zamów sobie jazdę próbną tym i tym, po pierwsze zobaczysz co bardziej w prowadzeniu Ci pasuje i wtedy ew podejmiesz decyzje.. A po drugie zastanów się faktycznie czy potrzebujesz auta na wertepy :-) jak tak to i OBK i Forek dadzą radę 8)

Link to comment
Share on other sites

Ja bym szedł w 0BK, Forka i tak będzie Ci szkoda na prawdziwie hardkorowe wertepy i chaszcze. A te bezdroża o których piszesz OBK też przejedziesz. Różnicę poczujesz na asfaltowych, krętych drogach.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli planujesz jeździć głównie trasy i mało używać auta w terenie, to proponowałbym jednak OBK lub po prostu Legacy. No chyba, że na te pstrągi teren jest rzeczywiście trudny, to bierz OBK. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

nie wiem do końca dlaczego, ale Forester jest tańszy.

 

bo to niższa półka pod wzgledem wielkości i jakości wykończenia - forester to po prostu impreza w budzie SUV, OBK / Legacy to już przynajmniej klasa średnia. jak cię stać, bierz OBK :wink:

Link to comment
Share on other sites

No i do tego wszyscy rozpisują się nad fenomenalnym prowadzeniem Forestera. A jak jest z OBK w tej materii?

Mogę Cię zapewnić, że OBK prowadzi się nie gorzej :) Chociaż moje doświadczenia dotyczą wcześniejszych roczników.

Też wziąłbym OBK, bo to fajny wizerunkowy kompromis pomiędzy jazdą "terenową" a szosową ;) Dla mnie Forester to jednak samochód, który jest sprofilowany na jazdę poza trasą. Oczywiście po asfalcie też pięknie zasuwa :)

Link to comment
Share on other sites

Forester ma przewagę nad Outbackiem na drogach bardzo nierównych, z głębokimi dołami, poprzecznymi strumieniami płynącymi w miniwąwozach itp., przede wszystkim z powodu lepszej geometrii podwozia (kąt natarcia i kąt zejścia; Outback ma dłuższy nos i tyłek, i wydaje się, że można nimi łatwo zaryć).

 

Outback ma przewagę nad Foresterem na szosie, ze względu na lepszą aerodynamikę, zapewne też mniej buja na nierównościach.

 

Nie mnie jednak wypowiadać się na temat ukształtowania terenu i jakości dróg gruntowych na Pomorzu. Z moich obserwacji wynikałoby, że są one na ogół piaszczyste i w miarę równe, więc może lepiej byłoby nabyć OBK? My zdecydowaliśmy się na Forestera, gdyż poruszamy się głównie w górach i na pogórzu, a tu większość dróg bocznych i gruntowych to kamienisto-błotniste koleinowe strugi, na których na samochód o szosowych proporcjach nadwozia czeka mnóstwo przykrości.

Link to comment
Share on other sites

(z problemem "ognistego sprzęgła" powinienem być kompatybilny, tak myślę

Nie jeden tak myślał i już nie myśli. Jeżeli chcesz kupić nowego to zdecydowanie bym poczekał aż rozwiążą ten problem definitywnie a może bym poczekał na automata w dizelku. :D

Link to comment
Share on other sites

Forek jest tańszy, więcej może i troszkę bardziej wygodniejszy jeśli chodzi o przestrzeń dla podróżujących. OBK jest bardziej komfortowy, więcej wchodzi do bagażnika, nieco szybszy. Mam Forka i raczej wybrałbym jeszcze Forka ale chyba 2,5 turbo - bo jeszcze szybszy :D . Na diesla nie narzekam 8)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...