Jump to content

Padające silniki 2.5T - jaka prawda?


Recommended Posts

6 minut temu, st981777 napisał:

Zasadniczo wszystko rozbija się o olej i jego kondycję, 2.5 ma cienkie ściany cylindra, i nie oddaje na czas temperatury do płynu chłodniczego. W ten sposób powstają lokalne ośrodki wyższej temperatury, co degraduje właściwości oleju. A jak połączymy to z większym wykorbieniem, co za tym idzie, większą prędkością liniową panewki korbowodowej, to mamy efekt dlaczego czasem sobie paneweczka zastuka. Osobnym problemem jest UPG, ale to można rozwiązać przez szpilki i kompozytową uszczelkę (jak w starym legasiu, albo imprezie gt w 2.0) ciężka do dostania, ale warto poszukać, bo interwał UPG potrafi wydłużyć dwukrotnie.

Jeden drobny szczegół, panewki częściej padają w EJ20. A właściwie dwa - na UPG lekarstwem jest nie kompozytowa uszczelka (nawet w starszych EJ20 najmocniejsze wersje miały nie kompozyt tylko MLS) a  szpilki + porządne uszczelki MLS np. Coswortha, przy upalaniu czy większej mocy dodatkowo zamknięcie bloku i oringowanie tulei.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Witam ja sam posiadam wrx sti 2014    Kupiłem z przebiegiem 31 tyś mill   Silnik padł kompletnie zatarł się gdy na liczniku miałem 55 tyś mill .  Diagnostyka wykazala że mam tylko 1.5 litra

Ja już przejechałem 218 tys. km i dopiero teraz zdecydowałem się na mały przegląd silnika, bo brał już litr oleju na 1000 km. Oej zawsze z górnej pólki, wymieniany co 7,5 tys. km, auto nigdy nieupalan

Co więcej, przy przebiegu 110 tys. miałem pęknięcie smoka olejowego, ale ponieważ zostało to w porę wykryte (później gasnąca lampka oleju przy rozruchu), nie przyniosło to żadnych szkód - jedyna możli

4 minutes ago, skwaro said:

porządne uszczelki MLS np. Coswortha, przy upalaniu czy większej mocy dodatkowo zamknięcie bloku i oringowanie tulei.

Panie... to już jest inna liga, ja o serii lamentuje :D

Edited by st981777
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, st981777 napisał:

Panie... to już jest inna liga, ja o serii lamentuje :D

WŁśnie miałem to napisać :)

Ogólnie każdy z nas ma rację, wszystko zależy od finansów ;)

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, skwaro napisał:

nawet w starszych EJ20 najmocniejsze wersje miały nie kompozyt tylko MLS

Nie oznacza wcale że to była dobra droga ;)

Link to post
Share on other sites

Albo dobrze albo tanio :-)

1 minutę temu, Oktan napisał:

Nie oznacza wcale że to była dobra droga ;)

UPG w GC STI raczej nie padały, w GTkach się zdarzało...

Edited by skwaro
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
W dniu ‎2019‎-‎07‎-‎17 o 08:45, st981777 napisał:

Zasadniczo wszystko rozbija się o olej i jego kondycję, 2.5 ma cienkie ściany cylindra, i nie oddaje na czas temperatury do płynu chłodniczego. W ten sposób powstają lokalne ośrodki wyższej temperatury, co degraduje właściwości oleju. A jak połączymy to z większym wykorbieniem, co za tym idzie, większą prędkością liniową panewki korbowodowej, to mamy efekt dlaczego czasem sobie paneweczka zastuka. Osobnym problemem jest UPG, ale to można rozwiązać przez szpilki i kompozytową uszczelkę (jak w starym legasiu, albo imprezie gt w 2.0) ciężka do dostania, ale warto poszukać, bo interwał UPG potrafi wydłużyć dwukrotnie.

 

Też tak uważam. Dobry olej, często zmieniany + rozsądna eksploatacja = minimalizacja problemów z Subaru

 

U mnie 2.5T już zaraz zacznie ósmy rok w mych rękach, i nie było ani UPG, ani panewki, ani walniętego tłoka.

Ale olej zmieniam co 4 max 5 tys km, olej kupuję najlepszej jakości, na zimno jeżdżę bardzo delikatnie, nie upalam, staram się dbać i nie męczyć silnika zbyt niskimi lub zbyt wysokimi obrotami.

Link to post
Share on other sites

Od padu seryjnego silnika, mam zrobione ok.20 tysi. Dobry olej, praktycznie nie bierze grama, ma kopa. Oby tak dalej.

Link to post
Share on other sites

Największy problem to trafić co naprawdę ktoś umie  dobrze ten silnik złożyć , mam w tej chwili sti co poprzednik robił remont  u znanego mechanika z w-wy , przebieg hymm za chwile będzie 10 tysi i według mojego odsłuchu  to jego koniec słychać już  

Link to post
Share on other sites

Pozdrawiam z Portugalii. Zero oliwy. Chodzi jak szatan. Woda stoi w miejscu, Wspomaganie o,k,, chłodniczy jak w Warszawie.. To chyba jednak zależy od składającego silnik.

Link to post
Share on other sites
W dniu 27.08.2019 o 09:46, maciek323 napisał:

 

Ale olej zmieniam co 4 max 5 tys km, olej kupuję najlepszej jakości, na zimno jeżdżę bardzo delikatnie, nie upalam, staram się dbać i nie męczyć silnika zbyt niskimi lub zbyt wysokimi obrotami.

 

Ale wiesz, że nie jest to komplement względem tego silnika ani żadne pocieszenie dla potencjalnych użytkowników? Raczej dowód na to, że jednak nie jest to silnik do czego pierwotnie miał służyć.

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...
  • 5 months later...
Posted (edited)

Ja już przejechałem 218 tys. km i dopiero teraz zdecydowałem się na mały przegląd silnika, bo brał już litr oleju na 1000 km. Oej zawsze z górnej pólki, wymieniany co 7,5 tys. km, auto nigdy nieupalane, wychuchane. Po rozebraniu silnika i pomiarach (bez rozbiórki wału) okazało sie, że silnik jest w bardzo dobrym stanie, jedynie pierścienie są do wymiany (na dwóch tłokach zapieczone, a na pozostałych dwóch wszystkie 3 pierścienie ułożyły się tak niefortunnie, że zrównały się szczeliną...) i to w rozmiarze STD, bez konieczności nadwymiaru. Tuleje i tłoki nieporysowane. Po wymianie pierścieni i uszczelniaczy, oczywiście też nowe UPG (plus szpilki ARP) auto zyskało nowe życie - przejechałem już prawie 1 tys. km i nie bierze ANI GRAMA !!! oleju.

Edited by sebachon
  • Like 1
  • Upvote 4
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, sebachon napisał:

Ja już przejechałem 218 tys. km i dopiero teraz zdecydowałem się na mały przegląd silnika, bo brał już litr oleju na 1000 km. Oej zawsze z górnej pólki, wymieniany co 7,5 tys. km, auto nigdy nieupalane, wychuchane. Po rozebraniu silnika i pomiarach (bez rozbiórki wału) okazało sie, że silnik jest w bardzo dobrym stanie, jedynie pierścienie są do wymiany (na dwóch tłokach zapieczone, a na pozostałych dwóch wszystkie 3 pierścienie ułożyły się tak niefortunnie, że zrównały się szczeliną...) i to w rozmiarze STD, bez konieczności nadwymiaru. Tuleje i tłoki nieporysowane. Po wymianie pierścieni i uszczelniaczy, oczywiście też nowe UPG (plus szpilki ARP) auto zyskało nowe życie - przejechałem już prawie 1 tys. km i nie bierze ANI GRAMA !!! oleju.

 

Liczę na taki rozwój sytuacji w swoim przypadku... :)

Zdrówka!

Luke

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, sebachon napisał:

Ja już przejechałem 218 tys. km i dopiero teraz zdecydowałem się na mały przegląd silnika, bo brał już litr oleju na 1000 km. Oej zawsze z górnej pólki, wymieniany co 7,5 tys. km, auto nigdy nieupalane, wychuchane. Po rozebraniu silnika i pomiarach (bez rozbiórki wału) okazało sie, że silnik jest w bardzo dobrym stanie, jedynie pierścienie są do wymiany (na dwóch tłokach zapieczone, a na pozostałych dwóch wszystkie 3 pierścienie ułożyły się tak niefortunnie, że zrównały się szczeliną...) i to w rozmiarze STD, bez konieczności nadwymiaru. Tuleje i tłoki nieporysowane. Po wymianie pierścieni i uszczelniaczy, oczywiście też nowe UPG (plus szpilki ARP) auto zyskało nowe życie - przejechałem już prawie 1 tys. km i nie bierze ANI GRAMA !!! oleju.

Ponieważ czasem wystarczy zwykła rewizja właśnie z wymianą pierścieni i ewentualnie panewek bez jakiegoś kucia czy innych podobnych :)

gratuluję stanu silnika i wyboru opcji naprawy!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Co więcej, przy przebiegu 110 tys. miałem pęknięcie smoka olejowego, ale ponieważ zostało to w porę wykryte (później gasnąca lampka oleju przy rozruchu), nie przyniosło to żadnych szkód - jedyna możliwa tego drobna konsekwencja to lekko zarysowany jeden z wałków. Nawet gdy silnik brał prawie litr oleju na 1000 km, stopień sprężania na wszystkich cylindrach był powyżej 10.

 

Koszt całej tej remontowej operacji razem z częściami to około 6 tys. PLN. Zrobiłem też małą rewizję turbiny i okazało się, że wymaga nieznacznej regeneracji, co oczywiście zleciłem i teraz WRX zasuwa lepiej niż przed laty...

Edited by sebachon
  • Like 1
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...