Jump to content

Docieranie silnika STi po remoncie


nomad
 Share

Recommended Posts

W związku z defektem jednego z zaworów w moim autku silnik został rozebrany, przy okazji wymienione panewki, pierścienie. Tak na marginesie, powinienem był wymienić również tłoki na kute, niestety mój budżet na wydatki związane z Imprezą tego już nie ogarnął :wink: Oryginalne tłoki po oględzinach okazały się być w na prawde dobrym stanie. W związku z powyższym jak powinienem jeździć autkiem po naprawie, z poskładanym od podstaw silnikiem, do jakich obrotów go kręcić, czy olej powinienem wymienić szybciej niż po 7500km :?:

Link to comment
Share on other sites

A co radzi Twoj mechanik? :)

 

Zrobilbym moze ze dwie zmiany nadprogramowe oleju.

Pierwsza po odpaleniu silnika po jakichs 50-100km - zeby zlac ew. wszystkie pierwsze syfy z dotarcia/uruchomienia.

Potem po jakims 1000-1500km - do tego czasu bym jezdzil w miare spokojnie, ale nie to, ze tylko do 3tys. obrotow - tak w miare po obrotach zeby przejechac.

Potem zmiana oleju i coraz smielej az po 3000-4000km - kiedy to najpozniej i tak juz cale to docieranie Ci sie znudzi - pelen ogien :)

Link to comment
Share on other sites

AMI Na razie nie rozmawiałem z mechanikiem stricte o docieraniu ( silnik jeszcze w budowie ), jedyne o czym wspomniał to, że będę musiał częściej zerkać na kontrolki w związku z nowymi uszczelkami. Kurcze szkoda, że nie mam wskaźnika ciśnienia oleju, pewnie w takiej sytuacji byłby przydatny.

Link to comment
Share on other sites

AMI - dobrze prawi... ja bym dodał tylko żebyś nie popadł w przesadę i pamiętaj że także zbyt niskie obroty szkodzą silnikowi, więc poniżej 2000-2500 obrotów raczej nie schodzimy...(tak mi kiedyś doradzono i wszystko wyszło git).

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Na poczatek wlej najtanszy mineralny , po pierwszych 10 minutach chodzenia sprawdz czy si enie przegrzewa itd, zlej olej i wlej nowy. Po 100 km to samo. Oczywiscie filtry zmieniaj tez.

Ja wymienilem w silniku wszystko na nowe, kute tloki itd, pierwsze 5 tys km zrobilem na mineralnym grubym oleju. Potem przeszedlem na syntetyk.

 

Zrobilem 16tys km i jedyna rzecz ktora wyszla to wyciek spod klapy zaworow, ale ten problem mam w kazdym skladanym tutaj boxer'ze. :)

Link to comment
Share on other sites

Wiem od swojego mechanika, że zaraz po złożeniu i podłączeniu wszystkiego mój silnik będzie pracował na wolnych obrotach aż spali ok 20l benzyny. Oczywiście pod kontrolą. Potem sprawdzenie ew. wycieków. Pytałem też o sens wlania tańszego oleju na okres pierwszych kilometrów. Powiedział, że dobry olej ( w moim przypadku Motul ) zrobi właściwą robotę.

Link to comment
Share on other sites

jak tam chcesz. Dobrego oleju uzywasz albo po to by wytrzymywal duze temperatury i prace w trydnych warunkach albo zeby nie tracil swoich wlasciwosci przy dluzszym niewymienianiu. Ani jednego ani drugiego nie bedziesz robil przy piewszych 1000km. To bardziej plukanie niz smarowanie.

 

Co do samej jazdy to lekko, chyba ze planujesz popularna od kilku lat metode docierania na ostro. Ja przerabialem podobny temat w Focusie i po 200km krecilismy auto na max. Samochod do dzisiaj jezdzi w amatorskich imprezach rajdowych ze wzorowa kompresja.

 

W STI podszedlem do tematu lekko i dopiero silnik dostal ognia po 8 tys km. normalnej jazdy i potem to juz tylko krecil sie do konca. Poza tym w tym wlasnie czasie zaczal tez szybciej jezdzic. Przez pierwszy 1500 km wymienialem olej 4 razy a potem juz normalnie co 5000km.

Link to comment
Share on other sites

Wiem od swojego mechanika, że zaraz po złożeniu i podłączeniu wszystkiego mój silnik będzie pracował na wolnych obrotach aż spali ok 20l benzyny. Oczywiście pod kontrolą. Potem sprawdzenie ew. wycieków. Pytałem też o sens wlania tańszego oleju na okres pierwszych kilometrów. Powiedział, że dobry olej ( w moim przypadku Motul ) zrobi właściwą robotę.

 

to wszystko zależy co było remontowane, co było nowe, jakie spasowania itd. Znam dwa przypadki , jeden chyba nawet z forum, że po remoncie, po wlaniu od razu motula, po przejechaniu ok 1000km , panewki powiedziały papa :shock:

Link to comment
Share on other sites

Ja na razie zaliczyłem 2000 km, wszystko jest ok. Planuję docierać do około 3500 km.

 

Są tacy, którzy twierdzą, że w ogóle docieranie na tak długim dystansie jest niepotrzebne :twisted:.

Link to comment
Share on other sites

Istnieje także metoda docierania wg. niejakiego "motormana". Żródło: http://www.mototuneusa.com/break_in_secrets.htm

 

Osobiście nie praktykowałem na samochodzie, ale chętnie poczytałbym/posłuchałbym fachowca co o tym sądzi.

Motocyklem po torze to robiłem, nadmiernego zluzycia, przepalania oleju nie zauważylem. Zadnych stuków, puków i tym podobnych ...

Link to comment
Share on other sites

Ja na razie zaliczyłem 2000 km, wszystko jest ok. Planuję docierać do około 3500 km.

 

Są tacy, którzy twierdzą, że w ogóle docieranie na tak długim dystansie jest niepotrzebne :twisted:.

 

Przemeq, zcyli rozumiem, ze Twoj STI przeszedl dlugo planowany remont na jakis super czesciach, prawda to? Jest gdzies opis? Jakie turbo/wtryski ostatecznie u Ciebie wyladuja? Jakie walki itp?

 

Ja wlasnie jestem na ukonczeniu kolejnego STI, tym razem 07. Silnik wlasciwie zlozony, bedzie docierany lada chwila.

Link to comment
Share on other sites

to wszystko zależy co było remontowane, co było nowe, jakie spasowania itd. Znam dwa przypadki , jeden chyba nawet z forum, że po remoncie, po wlaniu od razu motula, po przejechaniu ok 1000km , panewki powiedziały papa :shock:

 

To znaczy, że jeżeli silnik jest dobrze poskładany olej jest sprawą drugorzędną. Czy sugerujesz jednak zalanie silnika czymś innym niż w moim przypadku Motulem 15W50?

 

oliwer78 tu masz temat o STi Przemeka http://forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=19&t=121838

Link to comment
Share on other sites

to wszystko zależy co było remontowane, co było nowe, jakie spasowania itd. Znam dwa przypadki , jeden chyba nawet z forum, że po remoncie, po wlaniu od razu motula, po przejechaniu ok 1000km , panewki powiedziały papa :shock:

 

To znaczy, że jeżeli silnik jest dobrze poskładany olej jest sprawą drugorzędną. Czy sugerujesz jednak zalanie silnika czymś innym niż w moim przypadku Motulem 15W50?

 

oliwer78 tu masz temat o STi Przemeka http://forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=19&t=121838

 

Słuchaj , nie chce sie wypowiadać za innych dobrych fachowców jak mniemam M.Stec do takich z pewnościa nalezy, ja tylko wyrażam swoją opinie ( możliwie że błędna ). Ja zdecydowanie wole po składaniu silnika zalać go olejem albo specjalnym do docierania, albo mineralnym lub półsyntetykiem i dać wyraźne wskazówki co dalej dobić i jak docierac, ale oczywiście są różne szkoły :idea: i szczerze to nie chciałbym wchodzić w kompetnecje składającego motor, bo być może ma racje.

Link to comment
Share on other sites

to wszystko zależy co było remontowane, co było nowe, jakie spasowania itd. Znam dwa przypadki , jeden chyba nawet z forum, że po remoncie, po wlaniu od razu motula, po przejechaniu ok 1000km , panewki powiedziały papa :shock:

 

To znaczy, że jeżeli silnik jest dobrze poskładany olej jest sprawą drugorzędną. Czy sugerujesz jednak zalanie silnika czymś innym niż w moim przypadku Motulem 15W50?

 

oliwer78 tu masz temat o STi Przemeka http://forum.subaru.pl/viewtopic.php?f=19&t=121838

 

Słuchaj , nie chce sie wypowiadać za innych dobrych fachowców jak mniemam M.Stec do takich z pewnościa nalezy, ja tylko wyrażam swoją opinie ( możliwie że błędna ). Ja zdecydowanie wole po składaniu silnika zalać go olejem albo specjalnym do docierania, albo mineralnym lub półsyntetykiem i dać wyraźne wskazówki co dalej dobić i jak docierac, ale oczywiście są różne szkoły :idea: i szczerze to nie chciałbym wchodzić w kompetnecje składającego motor, bo być może ma racje.

Ja w każdym razie nigdy nie wlewam Motula 15w50 zaraz po remoncie, bo sie boję, i nie mam ochoty za chwile robić remontu na swój koszt ,tyle w temacie :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Dzięki wszystkim za informacje w tematyce docierania, właśnie przed chwilą autko odpalone po raz pierwszy po remoncie, niestety słyszałem tylko przez telefon :mrgreen:

 

 

ale wy chyba mylicie pojecia , docieranie to mozna robic jak motor nowy lub byl robiony slif walu , tulejowanie cylindrow do tego nowe tloki ( zalezy jak pasowane tak jak Carfit mowi itp itd ) a tu motor rozembrany i tylko panewki wymienione , wiec nie za bardzo wiem co tu docierac przez tyle km ? To brdziej rewizja mozna nazwac nic remontem.

Link to comment
Share on other sites

kolega docierał wg rad motomana i jest perfect.

 

oleju nie ubywa nic (przed remontem brał od nowości) i ma lu 7km w silniku 116KM

 

koniecznie w pierwszej fazie oleje mineralne i półsyntetyczne bo zbierają cząstki metali.

Link to comment
Share on other sites

Przemeq, zcyli rozumiem, ze Twoj STI przeszedl dlugo planowany remont na jakis super czesciach, prawda to? Jest gdzies opis? Jakie turbo/wtryski ostatecznie u Ciebie wyladuja? Jakie walki itp?

 

Remontem bym tego nie nazwał, bo nic z tego, co zostało wyjęte z wozu, nie było zepsute 8).

 

Opis jest tutaj: viewtopic.php?p=1067409#p1067409

 

A co do oleju: ja miałem na pierwsze kilometry Millersa; przy przebiegu 1000 km od włożenia nowego silnika został zalany Motul i jeszcze potem dwukrotnie zmieniony po każdym kolejnym tysiącu. Teraz wóz ma 3300 km i już go oddałem do strojenia - mam nadzieję, że nie za wcześnie :twisted:.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam,

chciałem się podłączyć pod wątek z moim pytaniem.

Więc właśnie robię silnik w moim WRX wymieniam głowice bo jak się okazało dotychczasowe "lekko" popękały ze starości. Zakupiłem już kolejne idą do obróbki mechanicznej i silnik będzie elegancko składany na dniach.

Jak wygląda docieranie furacza po ta takim zabiegu?

 

Pozdrawiam

Potok

Link to comment
Share on other sites

Po wymianie glowic sie nie dociera ;D

 

Spotkalem sie z opinia, ze niezaleznie czy docieramy ostro na hamowni, czy lagodnie przez dlugi czas na drodze, to po odpaleniu silnika nie wolno pozwolic mu chodzic na jalowych obrotach. Od razu podkrecic do 1'500 - 2'000rpm, poczekac az sie nagrzeje do min. 90*C i w droge. Kilkadziesiat kilometrow plynnej jazdy w srednim zakresie i wymiana oleju (pierwszy olej mineralny, bo inaczej sie dobrze nie dotrze). Argument jest taki, ze na wolnych obrotach silnik jest niestabilny i powierzchnia cylindra - pewnie w skrajnych polozeniach tloka - zostaje jakby zeszkliwiona.

 

Chlopaki - zwlaszcza Edwin i Adam - odniescie sie do tego co napisalem powyzej oraz do metody 'motormana'. Pls.

Link to comment
Share on other sites

Argument jest taki, ze na wolnych obrotach silnik jest niestabilny i powierzchnia cylindra - pewnie w skrajnych polozeniach tloka - zostaje jakby zeszkliwiona

 

A to nie jest tak, że przy wyższych obrotach olej podawany jest pod wyższym ciśnieniem i smarowanie jest lepsze? Druga sprawa jest taka, że tłoki mało rozgrzane są luźniejsze i większa jest szansa na uderzanie o cylindry. Tak przynajmniej ja to sobie wyobrażam :).

 

Kilkadziesiat kilometrow plynnej jazdy w srednim zakresie i wymiana oleju (pierwszy olej mineralny, bo inaczej sie dobrze nie dotrze).

 

Tak był docierany mój nowy silnik z kucizną. I jak na razie - sprawuje się w porządku. Przeżył już ponad 5000 km.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...