Jump to content

pogaduchy subarowców


aris55
 Share

Recommended Posts

wczoraj widziałem reportaż w Tubro kamera w TVN turbo że zaczynają się zgłaszać właściciele diesli ze spalonym przęgłem.(było kilkanacie foresterów i inne modele.)Auta miały max 30tys przebiegu.Subaru umywa ręce od tego zwalając wine na użytkowników a dziennikarze sugerują że wsadzili tam poprostu za słabe sprzęgła.Jestem przerażony bo koszt wymiany to 6000zł.I ponoć będą następni.Najbardziej rozczarowany byłem postawą i wypowiedzią dyrektora subaru Polska który był ironiczny wręcz bezczelny sugerując że użytkownicy to cymbały.

Problem wydaję się poważny,ahhh a miałem już zamawiać model z tym silnikiem.

Link to comment
Share on other sites

temat stary i przerobiony ja do tego sprzegła przywykłem juz.

Jak moze byc wada fabryczna jak sa tu goscie z przebiegiem nawet pod 100k to co ani dostali inne sprzegło?

Niech oni sie wypowiedza bedzie to najbardziej miarodajne.

Link to comment
Share on other sites

wczoraj widziałem reportaż w Tubro kamera w TVN turbo że zaczynają się zgłaszać właściciele diesli ze spalonym przęgłem.(było kilkanacie foresterów i inne modele.)Auta miały max 30tys przebiegu.Subaru umywa ręce od tego zwalając wine na użytkowników a dziennikarze sugerują że wsadzili tam poprostu za słabe sprzęgła.Jestem przerażony bo koszt wymiany to 6000zł.I ponoć będą następni.Najbardziej rozczarowany byłem postawą i wypowiedzią dyrektora subaru Polska który był ironiczny wręcz bezczelny sugerując że użytkownicy to cymbały.

Problem wydaję się poważny,ahhh a miałem już zamawiać model z tym silnikiem.

 

Zbrodnia to niesłychana

pani zabiła pana...

 

 

 

 

:twisted::mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

w takim razie współczuję tym którzy muszą skończyć szkołe .Ja nie dam się nabrać-rezygnuje z tego super diesla.

Szukam 2.5 z turbo.

To są zupełnie dwa różne samochody. Przeznaczone są dla dwóch różnych użytkowników o odmiennych stylach jazdy i o odmiennym podejściu do kosztów eksploatacyjnych. Poza tym to nauka nikomu nie zaszkodziła. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Cała ta historia pokazuje obecny sposób podejścia do klienta motoryzacyjnego. Swego czasu śmialiśmy się z Amerykanów z ich na pozór głupich ostrzeżeń typu uwaga, kawa moze być gorąca. A tutaj powinno być: uwaga, jak chcesz Subaru diesla to musisz skończyc kurs użytkowania auta. Innym przykładem może być brak informacji przed zakupem o filtrach FAP i potem serwisanci dziwią się, że klienci mają problemy z nimi bo nie jeżdżą tak jak sobie życzy producent. Klient kupił auto do jazdy a nie do robienia doktoratu z jego technologii. Już to raz pisałem - jak Subaru poszło w kierunku penetracji rynku wprowadzają diesle i przyciągając nowych klientów to muszą się liczyć z tym, że osoby te będą miały mgliste pojęcie o technice. Skoro nie paliły sprzęgieł w poprzednich auta a teraz palą i są to powtarzające się przypadki to coś jest jednak nie tak.

A traktowanie klientów z wyższością sugerując szkolenie z obsługi auta na pewno nie służy budowaniu przyjaznego image marki. Ja miałem problem z obsługą hill holdera i nie chciałem jeździć po parkingu podziemnym na przyhamowanych kołach. Na moją uwagę o problemie w serwisie Kopera zostałem tak sympatycznie przeszkolony i pouczony, że już tam nie wrócę (i z powodu olewania wytycznych klienta). Jeśli tak samo są traktowani klienci z innymi problemami to tylko patrzeć jak pójdzie w świat marketing negatywny. Osoba zadowolona powie 10 innym, niezadowolona - 100. I potem pojawiają się takie programy w TV.

Link to comment
Share on other sites

Boombastic, samochody Subaru to trochę inne podejście do motoryzacji, nie każdemu to odpowiada i nie każdy powinien je kupować. I z całą pewności nie chodzi tu o traktowanie klientów z żadną wyższością. Obsługą tych aut zajmują się bardzo często prawdziwi znawcy i pasjonaci motoryzacji, posługujący się specyficznym humorem i żargonem. Dla niewtajemniczonych bywa to denerwujące i niezrozumiałe, ale uwierz mi nie jest to przejawem wywyższania się. Jak widzę w Twoim profilu masz świetne auto, przyjedź nim na Plejady, a na bank zmienisz zdanie i podejście.

 

Osobiście mam nadzieję, że Subaru pozostanie w swojej niszy, przestanie "penetrować rynek" i będzie dalej produkować samochody trochę inne niż wszystkie, trochę niepraktyczne, trochę nieekologiczne ... za to dające ogromną frajdę z jazdy wprawnemu kierownikowi.

Link to comment
Share on other sites

Ja to widzę zupełnie inaczej. Subaru to firma prywatna produkująca i sprzedająca masowo samochody mająca na celu zarabianie pieniędzy. Nie jest to manufaktura, nie jest to firma zapaleńców typu non profit. To jest po prostu biznes i jak w każdym biznesie najważniejszy jest klient. Nie jest to Ferrari czy Bentley gdzie jest inne podejście do klienta, to jest japońska masówka. To, że ty jesteś zapaleńcem marki to sukces producenta. Skoro firma poszukuje nowych rynków zbytu to oznacza że trafią mu się różni klienci. Jeśli ci klienci trafiają na obsługę "specyficzną" to cała penetracja rynku idzie w las, bo klient nie jest zadowolony z takiej obsługi i ma do tego pełne prawo, bo wydaje niemałe pieniądze na zakup i serwis auta i oczekuje profesjonalnego podejscia do klienta przez pracownika w tym przeszkolonego, a nie pasjonata marki co portafi rozebrać silnik z zamkniętymi oczami ale nie potrafi się dogadać z klientem.

Ja już wiele lat chodzę po serwisach różnych marek, więc jestem do pewnego traktowania nieco przyzwyczajony, ale to nie oznacza, że pewne rzeczy można tolerować. Jak czegoś nie wiem - pytam, jak wydaję pewną dyspozycję to ma być ona wykonana, jak mówię lać taki olej to tak ma być.

 

I troche to widać, bo przeglądając z ciekawości opinie na portalach o nowym modelu Forestera pojawiło się wiele narzekań. Odsetek zadowolonych z zakupu i deklarujących ponowny zakup auta Subaru był zdecydowanie niższy niż w przypadku poprzedniego modelu, który był bardzo wysoko oceniany. Czy to onacza, że te opinie wydają nowi klienci? Być może. Od tego są firmy badające rynek by to potwierdzić lub nie, a to jest tylko moja prywatna opinia. Jednak patrząc ile teraz jeździ nowych Subaru z silnikami diesla to jednak rynek jest zdobywany. Pytanie tylko czy zostanie utrzymany? Czy klient przywiąże się do marki? To jest osobne zagadnienie i nie miejsce do takich rozpatrywań.

Link to comment
Share on other sites

Próbowałem dziś swoim podrasowanym T-4 2.5 TDI ruszyć bez gazu. Zdechł.

Próbowałem, bez przytrzymania sprzęgła zawrócić na wąskiej drodze. Ni chu..... nie idzie :(

Nie wiem na czym ma polegać nauka jazdy foresterem 2.0 D

Nie wiem do czego ma służyć SUV , którym nie wolno jeździć po śniegu, błocie czy polnych drogach.

Wiem natomiast,że jestem prawie uleczony z kupna tego auta.

Link to comment
Share on other sites

Widze ze wypowiadaja sie głownie własciciele benzyn albo wogole nie posiadajacy forestera 2.oD. Jezdze tym samochodem i po błocie i po groblach, nie wspomne o kopkim sniegu. Wydaje mi sie ze to kwestia wprawy bo mam na liczniku 20k i ani razu nie czułem sprzegła. Poki co jestem bardzo zadowolony z tego auta i obsługi w ASO. Mam nadzieje ze bedzie tak dalej. I wcale nie chodzi o zlapanie klienta jak bedzie podpadziocha to bede pierwszy ktory bedzie zadymial.

Link to comment
Share on other sites

Wybacz Homar7 ale ale zachowania aut ktore opisujesz wcaje nie zalaza od sprzegla ala od przekladni jedynki i dynamiki na niskich obrotach. Problem dla wiekszosci polega na tym ze dezel subaru jest cichy i na ucho trudno jest go wyczuc na bardzo niskich obrotach wiec manewruja na zbyt wysokich. Szybko sie clowiek do tego przyzwyczaja i jest ok. Pelzanie forka w blocie jest ok bez slizgania sprzegla bo moment pojawia sie dosc szybko. Mam kolege ktory prowadzi wypozyczalnie samochodow i wszystkie mocne auta bez automatow pala sprzegla na tutejszym terenie. Problem jast w tym ze jedynka i wsteczny sa za szybkie nawet bez dodania gazu. Nadmierne pieszczenie sie z autem zle wychodzi dla sportowawej mechaniki. (efect cofania z przyczepka jest najbardziej drastycnym przykladem przykladem slizgania sprzegle).

Link to comment
Share on other sites

ja w swoim 2.5t spaliłem sprzęgło przy około 80k.

 

w górach, śniegi i ruszanie na wstecznym kiedy auto chce spaść w dół.

 

też nie uważam, że można ławo porównać koszty eksploatacji

założenia

 

1600 km mc

 

cena 95 4,7

cena on 4,3

 

spalanie 2.5t 13/100

spalanie 20D 8/100

 

koszt mc

pb95 983 pln

on 550 pln

 

czyli przeliczając na rok teoretycznie spore oszczędności (433 pln/mc)

 

ale jeżeli ktoś ma pecha to wymiana sprzęgła plus dwumasa a jeszcz ew DPF, to już decydowanie wychodzi taniej benzyna

 

nie wiem jakie są koszty przeglądów. ale zakładam, że podobne.

 

co do ew wady fabrycznej, wg mne trzeba poczekać na zestawy exedy jeżeli już ich nie ma. Pewnie będą znacznie bardziej wytrzymałe.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

liczę miasto, korek, mój kolega tyle ma, podobna droga do pracy, ja mam do 13 a on do 8

 

a co do 6,4 to chyba jak ktoś na wsi mieszka i dojeżdza do masta "5000" mieszkańców

 

mój darmowóz poz miastem pali 5,5; przy szybkiej jeździe ale w mieście około 7 a to lżejsze auto

 

w trójmieście niektórzy robią 16 km w 45 minut

 

pozdro

Link to comment
Share on other sites

jak Wrocław to wsia jest to po duzej wiosce śmigam, co do korków to chyba nie musze mowić bo jestesmy na 1 miejscu w Polsce. Komputer pokazuje mi 6,6 a do mohera za kierownica tez mi jest daleko.

p.s tankuje tylko v-power

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...