Jump to content

cham na drodze


GregorBa

Recommended Posts

Posted (edited)

Oczywiście, że "działania" po spektakularnych wypadkach są pod publiczkę. Ja bym zaczął od szarej strefy czyli przekroczeń > 50 km/h i agresji. Zabieranie prawa jazdy na kilka miesięcy brzmi nieźle, ale podejrzewam, że nikogo nie rusza. Jak zabiorą i ktoś jeździ zgodnie z przepisami to jaką ma szansę, że będzie kontrolowany w ciągu 3 miesięcy ? Praktycznie zerową. 

Ja bym chętnie zobaczył zakaz dalszej jazdy przy > 50 km/h lub kumulacji wykroczeń. Auto na lawetę, do odbioru za 72 godziny. Delikwent dalszą podróż odbywa innym środkiem transportu. Jedzie z rodziną ? Trudno. Być może taka interwencja uratowała im zdrowie. 

Edited by RoadRunner
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Jaca68 napisał:

Wiele jest do zrobienia w kwestii bezpieczeństwa, pijani kierowcy to jednak margines nie główny problem. Ale za to jaki medialny.


Może nie margines, bo jednak 7-9% problemu - czyli łatwo zauważalną jego część, którą trudno nazwać pomijalną (a tak zawsze ten margines mi się kojarzył - jako synonim rzeczy mało istotnej). W pełni popieram jednak twierdzenie, że nie w tym zakresie (pijanych) jest najwięcej do zrobienia. Spodziewam się też, że nie tędy wiedzie droga do istotnej poprawy statystyki wypadków drogowych - bo nawet 100% wyeliminowanie nietrzeźwych z dróg (co jest przecież nierealne) statystykę poprawi zaledwie o te 7-9%...

Na pewno brakuje nam rzeczowych statystyk rzeczywistych przyczyn wypadków. Wśród nich trzeba szukać możliwie największego obszaru pozostającego stosunkowo prostym do "zagospodarowania". Inne działanie, w mojej opinii, będzie tylko zgadywanką - losowymi działaniami i losowym wydawaniem pieniędzy o równie losowej skuteczności.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Jaca68 napisał:
Cytat

Pijani kierowcy bądź pijani piesi spowodowali 2 089 wypadków (6,9 proc. ogółu), skutkiem których zginęło 265 osób (9,1 proc. ogólnej liczby zabitych) i 2 389 osób odniosło obrażenia (6,7 proc. ogółu rannych).

 

Wiele jest do zrobienia w kwestii bezpieczeństwa, pijani kierowcy to jednak margines nie główny problem. Ale za to jaki medialny.

 

9% to nie margines. Margines to 1%. 265 osób to jest spora grupa.

Jeszcze trzeba pamiętać, że to nie jest 9% vs 91% tylko 30% + 15% + 8% + ... (procenty wymyślone, bo nie znalazłem odpowiednich statystyk)

Wtedy nagle może się okazać, że ten marginalny problem jest na podium.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Kolejny przykry do analizy filmik z udziałem motocykla i samochodu. Komentarze podzielone o tym kto winien. Zgodnie z kodeksem drogowym wina samochodu ale .... czy aby na pewno tylko jego wina:

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, ipsx82 napisał:

Komentarze podzielone o tym kto winien.

Raczej 90:10 na winę motocyklisty. Teren zabudowany, a on trzy cyfry bankowo na blacie, stawia motor na koło i zap... zasuwa tak przez przejście dla pieszych i skrzyżowanie. Niech ginie zanim kogoś zabije, sorry.

Link to comment
Share on other sites

Pomimo faktu, że motocyklista postawił motor na koło, przekroczył dopuszczalną prędkość (trudne do wyliczenia bez pomiarów pozycji powypadkowej uczestników) i jechał przy samej osi jezdni, to obstawiam na 50/50. Wyjeżdżający z podporządkowanej miał bowiem obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim poruszającym się drogą z pierwszeństwem (w tym i jadącym niezgodnie z przepisami). Każdy biegły zwróci jednak uwagę na jazdę na jednym kole.     W opinii do zdarzenia znajdzie się zapewne stwierdzenie "sposób jazdy uniemożliwiający podjęcie skutecznej reakcji obronnej na zauważone zagrożenie" (brak możliwości ominięcia pojazdu i skutecznego hamowania).

Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie na podstawie tego filmu dałoby się chyba chociaż oszacować prędkość motocyklisty mierząc jaki odcinek pokonał w jak krótkim czasie. Możliwe że wina obu kierujących, chyba takie orzeczenia również się pojawiają. 

Link to comment
Share on other sites

a mnie interesuje z jaką prędkością musiałby jechać motor (lub samochód w analogicznych sytuacjach) żeby jednoznacznie stwierdzić winę motocyklisty

przy ograniczeniu do 50km ile to jest 100,150,200 a może nie ma limitu

 

Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, kubanow napisał:

a mnie interesuje z jaką prędkością musiałby jechać motor (lub samochód w analogicznych sytuacjach) żeby jednoznacznie stwierdzić winę motocyklisty

To dziwne, że temat cię w ogóle zainteresował. Bez analizy okoliczności winny może być tylko ocet... 

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, rosaskc napisał:

Raczej 90:10 na winę motocyklisty. Teren zabudowany, a on trzy cyfry bankowo na blacie, stawia motor na koło i zap... zasuwa tak przez przejście dla pieszych i skrzyżowanie. Niech ginie zanim kogoś zabije, sorry.

co trzeba mieć w głowie by komuś życzyć śmierci?

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, ipsx82 napisał:

Kolejny przykry do analizy filmik z udziałem motocykla i samochodu. Komentarze podzielone o tym kto winien. Zgodnie z kodeksem drogowym wina samochodu ale .... czy aby na pewno tylko jego wina:

 

 

 

Nie wiem czy zauważyliście, ale "koledzy" zamienili dwa słowa i uciekli z miejsca zdarzenia a motocyklistą zajęli się kierowcy.

 

Za nieudzielnie pomocy poszkodowanemu, 3 lata dla "kolegów" z rozumkiem ameby, byłoby z korzyścią dla innych użytkowników dróg.

 

 

Normalny kierowca, widząc przejście dla pieszych i korek, czyli bardzo ograniczoną widoczność tego co na przejściu się dzieje, zwalnia, zjeżdża maks. do prawej i skupia się na obserwacji przejścia, czy zza auta nie wyjdzie pieszy, wybiegnie dziecko. Chyba każdy doświadczony kierowca ma taki odruch wyrobiony, o tym się już nawet nie myśli tylko się robi.

 

Ale jak widać, można wszystko zrobić dokładnie odwrotnie :/

 

Screenshot from 2021-07-11 13-49-30.png

Edited by subleo
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, subleo napisał:

 

 

Nie wiem czy zauważyliście, ale "koledzy" zamienili dwa słowa i uciekli z miejsca zdarzenia a motocyklistą zajęli się kierowcy.

 

 

Ukryli motocykle i przybiegli do poszkodowanego bez kasków,  prawdopodobnie jeździli  bez prawa jazdy na tych szlifierkach.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, fulcrum napisał:

co trzeba mieć w głowie by komuś życzyć śmierci?

Może źle się wyraziłem. Nie życzę mu śmierci per se, ale jeśli ma kiedykolwiek kogoś zabić na drodze, to niech będzie on sam.

Link to comment
Share on other sites

Dania. Da się? Da się.

 

Cytat

 

A 34-year-old Copenhagen woman will lose her car because her 36-year-old boyfriend was driving it dangerously while borrowing it. The 36-year-old man drove 108 km/h in an area in Rødovre, where you can only drive 50 km/h.

 

The woman borrowed 200,000 kroner to buy the Mazda CX-3 less than ten months ago. She has also been sentenced to 20 days of unconditional imprisonment. The incident happened just three days after a new law relating to dangerous driving came into force, allowing the police to seize vehicles used in reckless driving cases. The confiscated car will end up at a police auction, with the money from the sale going to the state’s coffers. The government moved to crack down on dangerous driving after a five-year-old girl was killed in a tragic hit-and-run incident in Frederiksberg late last year.

 

 

Źródło: https://cphpost.dk/?p=125522

 

 

Edited by subleo
Link to comment
Share on other sites

Słusznie, mogla nawet nie wiedzieć że 'pożyczył' auto. Jak w przysłowiu, Cygan zawinił, kowala powiesili.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Turbo napisał:

Trochę to jednak głupie, że odpowiadasz za coś co zrobiła inna osoba. 

 

46 minut temu, gourmet napisał:

Słusznie, mogla nawet nie wiedzieć że 'pożyczył' auto. Jak w przysłowiu, Cygan zawinił, kowala powiesili.

 

Każda pełnoletnia osoba samodzielnie decyduje, komu pożycza czy przekazuje w użytkowanie auto. Nie mam zaufania, nie chcę ryzykować, nie pożyczam. To w tym momencie podejmuje się ewentualne ryzyko odpowiadania majątkiem.

 

Kluczyki czy też systemy keyless, jednak raczej nadal funkcjonują.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, subleo napisał:

Każda pełnoletnia osoba samodzielnie decyduje, komu pożycza czy przekazuje w użytkowanie auto. Nie mam zaufania, nie chcę ryzykować, nie pożyczam. To w tym momencie podejmuje się ewentualne ryzyko odpowiadania majątkiem.

No tak... ale tylko w większości przypadków. bywają też wyjątki. 

Tatuś udostępnił swój bolid synowi, ten pojechał do dziewczyny, a żeby pozbyć się z domu jej brata, dał mu kluczyki od wozu. Brat wybrał się z kumplami na testowanie osiągów auta i ... nikt nie wrócił...

Wskaż winę i odpowiedzialność właściciela auta.

Edited by hak64
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, hak64 napisał:

No tak... ale tylko w większości przypadków. bywają też wyjątki. 

Tatuś udostępnił swój bolid synowi, ten pojechał do dziewczyny, a żeby pozbyć się z domu jej brata, dał mu kluczyki od wozu. Brat wybrał się z kumplami na testowanie osiągów auta i ... nikt nie wrócił...

Wskaż winę i odpowiedzialność właściciela auta.

 

Mógł nie dawać auta. Jest jakiś przymus prawny, że rodzic ma udostępniać samochód dziecku czy komukolwiek samochód? Czy prawo ma dorosłych ludzi niańczyć?

 

O tym właśnie pisałem, że w PL, zawsze będzie kombinatorstwo, dorabianie ideologii, pomroczności jasnej itp. Ech, taka mentalność :( A zasady powinny być proste.

 

Na marginesie, w polskim prawie, istnieje obowiązek alimentacyjny ze strony dalszych krewnych, przykładowo dziadków dziecka. Jest to odpowiedzialność finansowa za konsekwencje zdarzenia, na które bezpośrednio nie mieli wpływu.

Link to comment
Share on other sites

Tak, ale czym innym jest odpowiedzialność za wykroczenie (np. mandat z fotoradaru), a czym innym za przestępstwo, którego nie popełniłeś. 

Link to comment
Share on other sites

Duńczykom wytłumacz, że się mylą, nie mają racji i w ogóle.

 

Moim zdaniem, można zacząć od pijanych kierowców, powyżej 0.05% alkoholu we krwi i nie ma gadania. Konfiskata auta z automatu. W tej kwestii nie mam żadnych wątpliwości.

 

Drogowy zabójca spod Stalowej Woli bodajże, może gdyby wcześniej stracił swoją S6-kę to nie doszłoby do tego tragicznego zdarzenia.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, subleo napisał:

Moim zdaniem,

Moim zdaniem, po to wykupuje się ubezpieczenie OC, by w takich przypadkach odpowiedzialność materialna spadała na ubezpieczyciela, a nie właściciela pojazdu. Nie może być tak, by odpowiedzialność finansową za skutki wypadku ponosiła ekspedienta, która sprzedała małolatowi zgrzewkę piwa, a ten wziął auto śpiącego po nocce ojca i wjechał w przystanek autobusowy. 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Przepis o którym tu mowa przewiduje możliwość zwrotu pojazdu właścicielowi pod pewnymi warunkami. Tak się stało w innym przypadku, kiedy 41 latek pocisnął Range Roverem Sport i sąd zwrócił auto do firmy leasingowej. 
https://www.tv2lorry.dk/albertslund/foerste-dom-for-vanvidskoersel-faldet-mand-blaeste-gennem-byzone-i-luksusbil

 

W przypadku Mazdy:

First of all, the police can seize the car as soon as the offense is committed - regardless of who owns the car. After the episode has been a trip through the court system, there is then the possibility that the car can be handed over to the person who has lent the car (for example, leasing companies, in this case the woman). However, the car will only be returned if the lender can defend that they did not have the opportunity to know that the user would drive insane. Thus, a previous judgment is typically required if the car is to be confiscated for resale.

 

W tym konkretnym przypadku ten facet mógł mieć już „przeszłość” w papierach a kobieta musiała znać jego profil jako kierowcy. Stąd taka decyzja sądu. 

W przykładzie @hak64 ojciec nie ponosiłby odpowiedzialności, bo nie mógł przewidzieć pożyczając auto synowi, że ktoś trzeci będzie szalał jego samochodem. Tak samo byłoby w sytuacji wspomnianej wyżej, kiedy „pożyczki” dokonano bez wiedzy właściciela, jeżeli zdołałby on przekonać sąd, ze rzeczywiście tak było. 
 

W sprawie aresztu chyba wystąpił błąd w tłumaczeniu, inne źródła oryginalne piszą tylko o areszcie dla 36 latka. 

Edited by rafacon
Link to comment
Share on other sites

53 minuty temu, hak64 napisał:

Moim zdaniem, po to wykupuje się ubezpieczenie OC, by w takich przypadkach odpowiedzialność materialna spadała na ubezpieczyciela, a nie właściciela pojazdu. Nie może być tak, by odpowiedzialność finansową za skutki wypadku ponosiła ekspedienta, która sprzedała małolatowi zgrzewkę piwa, a ten wziął auto śpiącego po nocce ojca i wjechał w przystanek autobusowy. 

Ale bez względu na to, co on potem zrobił, powinna ponieść przewidzianą prawem odpowiedzialność za sprzedanie mu piwa, jeżeli nie wyglądał na dorosłego i nie sprawdziła jego wieku. 
 

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie osobiście to nie problem, nie pożyczam komukolwiek swojego auta i nie zamierzam. Ale znam rodziny gdzie jednym samochodem jeździ ojciec, wujek, córka w zależności od potrzeb i wydawałoby mi się skrajnie niesprawiedliwym ukaranie właściciela auta, za to że inny jego użytkownik zrobiłby coś głupiego. To że Duńczycy coś sobie wymyślili, nie czyni tego automatycznie nie wiadomo jak mądrym. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...