Jump to content

Recommended Posts

W dniu 11.09.2020 o 06:38, kubanow napisał:

 

ja musiałem szukać

całe szczęście idąc do domu odwróciłem się do auta i zobaczyłem że coś jest nie tak, a że byłem w 3 punktach z czego 2 mogłem z grubsza wyeliminować to temat był dość prosty

poprosiłem firmę w której byłem u nich dzień wcześniej żeby rzucili okiem na monitoring czy grill jest cały, a potem już szukanie z dnia uszkodzenia

zmartwiony jest, ale tym że uszkodził auto komuś czy sobie to tego już nie wiemy, tym bardziej że akcja szukania właściciela trwała 4 minuty i ograniczyła się do rozglądania po chodniku (bo w firmie do której on wchodzi pracuje jego córka), a ja byłem biuro obok centralnie przed nim stało auto zaparkowane


w czasach cyfryzacji trudno wpaść na pomysł, aby zostawić karteczkę z namiarami za wycieraczką...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 10.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Najgorsze chamstwo z jakim miałem do czynienia... Pijany kierowca. Najpierw myślałem, że gość się zakopał, sypał śnieg, ślisko na drodze, więc podjechałem do niego i faktycznie, z lekka utkn

To w Polsce nieco inne doświadczenie. Pomiędzy Częstochową a Tomaszowem, na sławetnej "Gierkówce" postawiono ograniczenie do 70 km/godz.  Ze względu na zły stan nawierzchni. Nawierzchnia istotnie, dob

Karma       

Posted Images

15 godzin temu, Than_Junior napisał:


w czasach cyfryzacji trudno wpaść na pomysł, aby zostawić karteczkę z namiarami za wycieraczką...

 

niektórzy "zapominają", tylko że obecnie kamera na każdym kroku, sąsiadka kiedyś dostała kartkę za wycieraczkę, od gościa, który zrobił zdjęcie babeczce która przejechała jej po boku podczas parkowania.

mówił, że w momencie jak zobaczył jak się zabiera do parkowania to od razu wyjął telefon, ujął idealnie moment kontaktu.

Link to post
Share on other sites

To tylko kwestia wychowania i honoru. Kiedyś wyjeżdżałem z ciasnego miejsca. Jedna z trylinek była zapadnięta i bujnęło mi budą. Zostawiłem kartkę. To naprawdę nie boli. Pani oddzwoniła następnego dnia i powiedziała, że taka drobna ryska jej nie wadzi. Zapominamy o temacie. Jak przyjemniej życie wygląda ?

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites

Przedwczoraj, ok. 22:30 pojechałem do bankomatu na Grójeckiej, przed ul.Daleką. Przy okazji chciałem sprawdzić kartę żony z Santander. Tam się niedawno przeniósł mój oddział.Ponieważ za pierwszym podejściem nie zlokalizowałem bankomatu Santander (jest wewnątrz oddziału, otwiera się kartą), objechałem rejon jeszcze raz. Wyjeżdżając z Tarczyńskiej w lewo w Daleką, skrzyżowanie równorzędne, obok Orlenu i patrząc w prawo, ruszyłem. Kątem oka zauważyłem lecące od Grójeckiej białe audi. Tam jest z 50 m, więc miał kopa. Pełny gaz, miał przynajmniej 50 km/h. Gdybym nie zdążył depnąć, urwałby mi cały przód. Czy nowobogaccy muszą być debilami ? I jak się stać bogatym, mając pewne zasady ?

Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, mz56 napisał:

I jak się stać bogatym, mając pewne zasady ?

Eeech, Bracie, od lat zadaję sobie to samo pytanie... Nie chcę robić OT, ale w skrócie powiem, że wg mnie się nie da. Ludzi z zasadami: uczciwych, prawych, których znam -  w tym moją bliższą i dalszą rodzinę - bogactwo (a nawet zamożność) jakoś ominęło. Znam też ludzi zamożnych (ale bogacza typu Gates, Solorz czy Jobs żadnego) i wyznam, że są to ludzie bez zasad lub z mocno naginanymi zasadami: uczciwości, współżycia społecznego, sprawiedliwości, empatii itp. Niestety dla mnie nie potrafię być zimnym draniem bez zasad, cwaniakiem, kombinatorem, więc skazany jestem na niezamożność (nie napiszę "biedę", bo bieda jest wtedy, jak mimo starań nie ma co do garnka włożyć i zapłacić czynszu - trzeba mieć jakiś system werbalnego stopniowania).

Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Tichy napisał:

Znam też ludzi zamożnych (ale bogacza typu Gates, Solorz czy Jobs żadnego) i wyznam, że są to ludzie bez zasad lub z mocno naginanymi zasadami: uczciwości, współżycia społecznego, sprawiedliwości, empatii itp.

 

Ta, a oczywiście wszyscy mniej zamożni to chodzące ideały i zbiory zasad moralnych :huh:

Chamstwo nie ma nic wspólnego z tym, czy ktoś jest bogaty czy nie... w tym także chamstwo drogowe

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, GREGG napisał:

Ta, a oczywiście wszyscy mniej zamożni to chodzące ideały i zbiory zasad moralnych :huh:

Chamstwo nie ma nic wspólnego z tym, czy ktoś jest bogaty czy nie... w tym także chamstwo drogowe

No nie. Kolega zdaje się nie dostrzegać subtelnych różnic w kwestiach kultury drogowej . Inaczej odbierany jest prymitywny i niedouczony burak, wymuszający pierwszeństwo w nadgryzionym zębem czasu golfie III, a inaczej cham, zmuszający swoje Audi S6 , czy BMW M5 do wyprzedzania na podwójnej ciągłej. Pójdę nawet dalej i rozwinę tezę, że to właśnie stan posiadania wymusza określone zachowania (w tym i drogowe). Przecież taki nowobogacki, trzymając ręce na kierownicy Bentleya, nie będzie się wlókł za jakąś corsą, czy matizem, bo reszta społeczeństwa gotowa jest pomyśleć, że go nie stać na mandaty;)     

  • Upvote 4
Link to post
Share on other sites

hak64, w punkt ! Tichy, jakbyś widział moje myśli. Miałem Sp. z o.o. 34 %. Państwo w zarządzie  sobie płacili po 20 000 miesięcznie, przekupywali innych pseudo umowami. Na koniec roku, zostawało 10 000 zł do podziału na wszystkich. Oni po 20 000 miesięcznie , a ja 3 400 rocznie. Inie było jak ugryźć.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 20.09.2020 o 19:52, GREGG napisał:

 

Ta, a oczywiście wszyscy mniej zamożni to chodzące ideały i zbiory zasad moralnych :huh:

Chamstwo nie ma nic wspólnego z tym, czy ktoś jest bogaty czy nie... w tym także chamstwo drogowe

Generalizujesz, a wyraźnie pisałem, że opieram swoją wypowiedź na obserwacji ludzi, których znam. Wierzę, że są uczciwi i porządni bogacze/zamożni i wierzę też, że są biedaki-chamy, ale tak się składa, że wśród moich znajomych widzę odwrotną prawidłowość. Dlaczego statystycznie miałoby być w całości społeczeństwa całkowicie odmiennie niż wśród ludzi mi osobiście znanych? Zresztą nie wnikam w całą planetę: opieram się w życiu głównie na własnych doświadczeniach (najmniej mnie zawiodły ze wszystkiego, czego mnie nauczono i co znam) i z nich wychodzi to, co napisałem. Ty możesz mieć inne doświadczenia i inne wnioski.

Wg mnie chamstwo ma niezwykle często wprost proporcjonalną zależność od stanu materialnego. Widzę to nawet wśród osób mi nieznanych: częściej chamami na drogach są ludzie w pojazdach nowych roczników i to wysokiej klasy.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, hak64 napisał:

Pójdę nawet dalej i rozwinę tezę, że to właśnie stan posiadania wymusza określone zachowania (w tym i drogowe). Przecież taki nowobogacki, trzymając ręce na kierownicy Bentleya, nie będzie się wlókł za jakąś corsą, czy matizem, bo reszta społeczeństwa gotowa jest pomyśleć, że go nie stać na mandaty;)     

W zasadzie "bogacz" (w cudzysłów, bo robię tu taki skrót myślowy) powinien być (gdyby był fair) BARDZIEJ kulturalny na drodze niż inni. Skoro mu się finansowo poszczęściło, to powinien pomagać innym, którzy takiego szczęścia nie mają i tłuką się nastoletnimi "gratami" (w kontraście do nowego Bentleya). I nie powie mi nikt, że chrzanię głupoty, bo... sam stosuję tę zasadę w praktyce. Rzadko się zdarza, bo żadnym "wypasem" nie jeżdżę i 13 lat auto już ma, ale jak widzę starszą Fabię, Daewoo, Opla czy Poloneza, to staram się zawsze "pomóc", np. poprzez wpuszczenie z podporządkowanej.

Link to post
Share on other sites

Ja tu tylko przejazdem i na marginesie ;)

 

36 minut temu, Tichy napisał:

Wierzę, że są uczciwi i porządni bogacze/zamożni i wierzę też, że są biedaki-chamy, ale tak się składa, że wśród moich znajomych widzę odwrotną prawidłowość. Dlaczego statystycznie miałoby być w całości społeczeństwa całkowicie odmiennie niż wśród ludzi mi osobiście znanych?

 

Oczywiście może być tak, jak mówisz: bogaci to chamy. Problem w tym, że krąg Twoich znajomych jest zbyt mały by na jego podstawie formułować sądy na temat większej populacji. W skrócie – za mało danych :twisted:

Więcej tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dowód_anegdotyczny

 

29 minut temu, Tichy napisał:

"bogacz" (w cudzysłów, bo robię tu taki skrót myślowy) powinien być (gdyby był fair) BARDZIEJ kulturalny na drodze niż inni

W idealnym świecie tak powinno być. Boję się, że daleka droga...

Link to post
Share on other sites

jacekw, to powiedz mi, dlaczego 90 % samochodów, traktujących mnie jak g..., jak jadę golfem, to nowe wypasione fury ? Wjazd w bok bez kierunkowskazu, spychanie z drogi, wjazd z podporządkowanej...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, mz56 napisał:

jacekw, to powiedz mi, dlaczego 90 % samochodów, traktujących mnie jak g..., jak jadę golfem, to nowe wypasione fury ? Wjazd w bok bez kierunkowskazu, spychanie z drogi, wjazd z podporządkowanej...

Może problem leży gdzie indziej? Niezależnie czy przemieszczałem się dwudziestoletnim Legacy czy nowym XV widzę podobną ilość osób nie używających kierunkowskazów czy wymuszających z podporządkowanej - i auta są przeróżne: od rozpadających się Fiatów CC po nowe SLS. Spychanie z drogi trafiło mi się jak na razie raz, ale widząc wyraz twarzy i determinację kierującej jakimś leciwym Audi, to wiązałbym to z jakimiś zaburzeniami psychicznymi a nie marką pojazdu. Swoją drogą jakbym miał uogólniać to odnoszę wrażenie, że w BMW dźwignia kierunkowskazów ciągle nie jest w wyposażeniu seryjnym, ewentualnie mają jakieś mega rabaty dla osób bez palców w lewej ręce, albo notorycznie psuje im się elektryka. 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, aflinta napisał:

Swoją drogą jakbym miał uogólniać to odnoszę wrażenie, że w BMW dźwignia kierunkowskazów ciągle nie jest w wyposażeniu seryjnym, ewentualnie mają jakieś mega rabaty dla osób bez palców w lewej ręce, albo notorycznie psuje im się elektryka. 

 

 

 

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Do dużych pieniędzy można dojść:

- ciężką pracą,

- pomysłowością i intelektem,

- szczęściem i odwagą,

- bezwzględnością i bezczelnością,

- kombinacją powyższych.

Jak dla mnie zachowanie na drodze ludzi w dobrych autach jest przełożeniem procentowego udziału czynników z 4 grupy. Jak ktoś doszedł do pieniędzy i wszystkiego w życiu po trupach, to trudno żeby inaczej jeździł samochodem.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, aflinta napisał:

Może problem leży gdzie indziej? Niezależnie czy przemieszczałem się dwudziestoletnim Legacy czy nowym XV widzę podobną ilość osób nie używających kierunkowskazów czy wymuszających z podporządkowanej - i auta są przeróżne: od rozpadających się Fiatów CC po nowe SLS. Spychanie z drogi trafiło mi się jak na razie raz, ale widząc wyraz twarzy i determinację kierującej jakimś leciwym Audi, to wiązałbym to z jakimiś zaburzeniami psychicznymi a nie marką pojazdu. Swoją drogą jakbym miał uogólniać to odnoszę wrażenie, że w BMW dźwignia kierunkowskazów ciągle nie jest w wyposażeniu seryjnym, ewentualnie mają jakieś mega rabaty dla osób bez palców w lewej ręce, albo notorycznie psuje im się elektryka. 

 

"użytkowałem" (więcej stało w warsztacie niż jeździło) e90 przez rok (od kolejnych beemek zachowaj nas Panie)... Więc jestem w stanie uwierzyć że kwestia psującej się elektryki :biglol:

Ale jakoś dziwnie u mnie działały oba kierunkowskazy.. może to była jakaś wersja premium?

 

 

image.thumb.png.af3496000824efca45dac9e0a5cec54a.png

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Z moich obserwacji wnioskuje ze problem z brakime uzywani kierunkowskazow nasilil sie gdy telefony komorkowe staly sie bardzo powszechne... poprostu trzymajac telefon w reku - brakuje rak do obslugi samochodu. 

 

Jesli chodzi o zachowanie bogatych na drodze, to teoretycznie sa na to jakies naukowe badania:

https://www.nbcbayarea.com/news/local/bad-driver-maybe-youre-rich/1951962/

Link to post
Share on other sites

W sumie tak, jedna ręka na kierownicy (zwykle) druga telefon, i nie ma jak kierunkowskazu włączyć.. jest takie pojęcie mądre naukowe którego nie pamiętam, cośtam percepcyjne (chyba). Dziecko poniżej któregoś roku życia (tak, strasznie konkretny jestem teraz) nie rozumie, że ktoś może mieć inny zakres informacji niż ono, czyli przykład "ja wiem gdzie jest piłka, to wszyscy wiedzą", "ja nie wiem gdzie jest skakanka, to inni też nie wiedzą"

 

Może o to chodzi? "Ja będę skręcał, to przecież wszyscy wiedzą, co będę włączał kierunkowskaz".

Link to post
Share on other sites

Sądzę, że telefony, tak jak u pieszych, też swoje dodają. Może dlatego, że jestem stary i nie przystosowany, rozmowa przez telefon rozprasza mnie ewidentnie. Nawet głośnomówiący. Muszę część swojej uwagi poświęcić rozmówcy. I raczej nigdy nie byłem z tych, którzy idąc po schodach zapominają o oddychaniu.

Link to post
Share on other sites

Wczoraj przęde mną niepewnie jechala kobieta w Galaxy - wyprzedzam,aaacha ta z telefonem przy uchu. Oczy w siebie. Zjechałem przed nią, zatrzymuje się przed rondem, ruszyłem kawałek a ta gada i patrzy w dol, w bok, jedzie... Trąbię ale nie bierze tego do siebie no bo musiałbym tylem trąbić.. myślę puknie mnie czy nie? Stanęła jednak, kawałek juz odjechałem, a ta dalej stoi,z 20 m miejsca. ktoś za nią natrąbił i się obudziła, od razu rzuciła telefon. Potem jej pogrozilem z sąsiedniego pasa. Jakaś nieprzytomna.

Link to post
Share on other sites
W dniu 22.09.2020 o 07:14, aflinta napisał:

Może problem leży gdzie indziej? Niezależnie czy przemieszczałem się dwudziestoletnim Legacy czy nowym XV widzę podobną ilość osób nie używających kierunkowskazów czy wymuszających z podporządkowanej - i auta są przeróżne: od rozpadających się Fiatów CC po nowe SLS. Spychanie z drogi trafiło mi się jak na razie raz, ale widząc wyraz twarzy i determinację kierującej jakimś leciwym Audi, to wiązałbym to z jakimiś zaburzeniami psychicznymi a nie marką pojazdu. Swoją drogą jakbym miał uogólniać to odnoszę wrażenie, że w BMW dźwignia kierunkowskazów ciągle nie jest w wyposażeniu seryjnym, ewentualnie mają jakieś mega rabaty dla osób bez palców w lewej ręce, albo notorycznie psuje im się elektryka. 

Jednak nie do końca się zgodzę. Mając za fajerą ponad 40 lat i mieszkając tam gdzie się urodziłem, widzę drobne różnice w zachowaniu nieprzystosowanych, takich co pęd pojazdu ich przeraża, i nowobogackich, którym wszyscy muszą ustępować. Popieram hak64. Te subtelne różnice w zachowaniu, są dla mnie ewidentnie widoczne. Ktoś coś robi na drodze z głupoty, a inny - bo mu się należy. Powożę dwoma pojazdami. Srebrny golf 1,2 ze zwykłymi żarówkami w reflektorach i STI. O wiele mniej mam przypadków walki na drodze, jak poruszam się STI. Co prawda, zdarzają się niedouczeni, którzy mając nowiutkiego suwa, mającego 8,9 sekundy do setki próbują się ścigać. Pomagam inwalidom umysłowym, którzy muszą jeździć a nigdy w życiu się nie nauczą, nienawidzę chamstwa.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

ostatnio po deszczowych dniach w Krakowie naszło mnie na napisanie tutaj, ludzie są chyba zbyt ograniczeni żeby ogarnąć, że jak pada deszcz, to wypadało by włączyć światła... jeżdżą takie matoły z "halogenkami" z przodu, fajnie, ale jakby z dupy strony ich nie widać.

 

JA WIDZĘ TO MNIE TEŻ WIDAĆ!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 26.09.2020 o 08:33, mz56 napisał:

Jednak nie do końca się zgodzę. Mając za fajerą ponad 40 lat i mieszkając tam gdzie się urodziłem, widzę drobne różnice w zachowaniu nieprzystosowanych, takich co pęd pojazdu ich przeraża, i nowobogackich, którym wszyscy muszą ustępować. Popieram hak64. Te subtelne różnice w zachowaniu, są dla mnie ewidentnie widoczne. Ktoś coś robi na drodze z głupoty, a inny - bo mu się należy. Powożę dwoma pojazdami. Srebrny golf 1,2 ze zwykłymi żarówkami w reflektorach i STI. O wiele mniej mam przypadków walki na drodze, jak poruszam się STI. Co prawda, zdarzają się niedouczeni, którzy mając nowiutkiego suwa, mającego 8,9 sekundy do setki próbują się ścigać. Pomagam inwalidom umysłowym, którzy muszą jeździć a nigdy w życiu się nie nauczą, nienawidzę chamstwa.

Ja mam odwrotnie tyle tylko że impreza na zmianę z hyundajem ix35. Z hyundajem nikt sie nie ściga, nie wymusza itd. Jak jakiś czereśniak w bmw czy innej gównianej skodzie widzi duży spojler przed sobą to musi mnie wyprzedzić... chodźby miał zabrać siebie, swojego pasażera, mnie i kierowce jadącego z przeciwka do walhalli, musi wyprzedzić.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...