Jump to content
GregorBa

cham na drodze

Recommended Posts

W dniu 14.09.2019 o 10:36, Drizzt napisał:

Myślisz, że te tłumy mieszkańców wychodzących na trasę wyścigu były tam po to, żeby zamanifestować swoje niezadowolenie

Nie mam pojęcia, nie badałem tego zagadnienia - i chyba nikt nie badał. Nie znam odpowiedzi, tylko wysuwam pewną koncepcję do rozważenia jako nie dającą się wykluczyć. W podanym przez Ciebie przykładzie zastanowiłbym się np., czy owi ludzie kibicujący są mieszkańcami tych konkretnych okolic' trzeba byłoby też zapytać ankietowo wszystkich mieszkańców okolic wyścigu, czy są za czy przeciw (z zaakcentowaniem, że głos "za" oznacza pewne czasowe niedogodności) itp., itd. Na pewno nie jest tak, że wszyscy są niezadowoleni albo wszyscy zadowoleni, mnie ciekawi, jak jest NAPRAWDĘ, bo może by się okazało, że przeważają niezadowoleni - tylko siedzą na co dzień cicho, bo zaciskają zęby myśląc "jakoś to przeżyję".

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Tichy napisał:

Ale co by było w tym złego, żeby i jezdnie, i chodniki były szerokie? Poza tym zmieniasz temat: mowa była o tym, że często zamyka się dla kierowców coś, co zostało wybudowane specjalnie dla nich (aby oddać to coś we władanie np. pieszych), za to nie kojarzę równie częstego zamykania chodników celem czasowego oddania ich pieszym - oczywiście pomijam remonty, bo tam to już w ogóle cuda się dzieją i normą jest zamykanie WSZYSTKIEGO, nawet dla komunikacji zbiorowej :-( Chodzi mi o to, że bardzo "lekko" wszelkim decydentom przychodzi zamykanie jezdni, za to równie lekko nie zamykają innych ciągów komunikacyjnych - i to jest dla mnie brak równowagi.

Chodniki są zrobione w zupełnie innym standardzie i po przejeździe quadow (o czymś cięższym nie wspominając) nadawałyby się do remontu. Po drugie, kwestia bezpieczeństwa. Jezdnie mają przypisane kategorie prędkości przy projekcie co wymusza odpowiednie krzywizny zakrętów, profil itp. Na chodnikach tego nie ma. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Tichy napisał:

Ale co by było w tym złego, żeby i jezdnie, i chodniki były szerokie?

 

Nic złego, tylko miasta nie są z gumy.... A przez lata większość środków szła na infrastrukturę dla pojazdów. Teraz doszliśmy do granic przepełnienia miast samochodami, więc przyszedł czas na różne ograniczenia i trzeba się z tym pogodzić 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszedł ogniem (2m30s) :blink::mrgreen:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, GREGG napisał:

Nic złego, tylko miasta nie są z gumy

Nie do końca, przynajmniej nie w Krakowie - chodzi mi o to, że często jest to kwestia urzędniczych decyzji (i kopert, które przechodzą z rąk do rąk). Tak z pamięci - od ręki - kojarzę 3-4 miejsca, w których wyburzono stare budynki. Czy zrobiono w tym miejscu poszerzenie drogi, rozbudowę skrzyżowania, przejście podziemne, parking (np. 2-poziomowy)? Nic z tych rzeczy. Wciśnięto tzw. plombę, czasem jeszcze bardziej zawężającą drogę! :evil:  Z tym akurat się pogodzić nie mogę - niestety wpływu nie mam na to żadnego. Mogę tylko interweniować w urzędach (tylko że oni leją na opinie obywateli), brać udział w budżetach obywatelskich i starać się głosować na takie władze miasta, które wg mnie ten bajzel by zlikwidowały.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.09.2019 o 12:10, Pan Dziedzic napisał:

Wsadziłeś kij w mrowisko z tą furmanką :D 

 

Kole już mam,  @Oktan, dwaj popkorn :biglol: 

Paluszki mam :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Tichy napisał:

Czy zrobiono w tym miejscu poszerzenie drogi, rozbudowę skrzyżowania, przejście podziemne, parking (np. 2-poziomowy)? Nic z tych rzeczy. Wciśnięto tzw. plombę, czasem jeszcze bardziej zawężającą drogę! :evil: 

Jednym słowem, bardzo gospodarne władze :) Po co inwestować w poszerzanie ulic, które zostaną później zamknięte dla biegaczy lub rowerzystów? Od dewelopera dostali na pewno odpowiednie pieniądze - zamiast straty zysk

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Tichy napisał:

Poza tym zmieniasz temat: mowa była o tym, że często zamyka się dla kierowców coś, co zostało wybudowane specjalnie dla nich (aby oddać to coś we władanie np. pieszych), za to nie kojarzę równie częstego zamykania chodników celem czasowego oddania ich pieszym

 

Masz w Krakowie wiele chodników, które codziennie są "zamknięte" dla pieszych przez parkujące pojazdy, oraz wiele chodników, których większą cześć codziennie zajmują zaparkowane pojazdy.

A Tobie nie podoba się, ze na jeden dzień, dla pieszych, biegaczy, zamykana jest jakaś ulica ?

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.09.2019 o 12:04, Zyzol napisał:

Na całym świecie zamykają ulice podczas różnych imprez i ludzie jakoś żyją. Może maraton w Nowym Jorku powinien się odbywać po dachach wieżowców?

Niestety, Polska furmanką stoi, więc takie komentarze nie dziwią

 

Jak mi zbudujesz metro w Gdańsku, to mogą biegać mi nawet po podwórku.

Ale dopóki paraliżują 2-3 dzielnice w sposób 100%-towy to mam ich w [ edycja Moderatora ]

Weekend jest jedynym okresem dla dużej liczby osób żeby pojechać odpocząć , zrobić zakupy, zawieźć dziecko na urodziny, kurs, basen itp.

A od 9:00 do 17:00 jesteś uziemiony  - łącznie z tramwajami.

 

To ja [ edycja Moderatora ] takie imprezy - ani mam z tego radość ani pieniądze to po mi to?

 

A dookoła dziesiątki kilometrów lasów, ścieżek nad morzem, plaż itp.

Niech [ edycja Moderatora ] tam.

A nie po drodze biegają.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rombu napisał:

 

Masz w Krakowie wiele chodników, które codziennie są "zamknięte" dla pieszych przez parkujące pojazdy, oraz wiele chodników, których większą cześć codziennie zajmują zaparkowane pojazdy.

A Tobie nie podoba się, ze na jeden dzień, dla pieszych, biegaczy, zamykana jest jakaś ulica ?

 

 

Rombu, to nie jest jeden dzień, tylko są okresy, że co tydzień coś jest.

I gdyby było to robione na zasadzie, że zamykamy pas jezdni, albo robimy to tak, że da się objechać.

Ale robią tak, że się nie da.

I gnoje jeszcze wieszają informację o tym, że jest bieg w sobote rano.

Mam zdjęcia  - pisałem nawet do któregoś viceprezydenta.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, BartD napisał:

mam ich w d....

Jak widać oni mają Ciebie nawet głębiej, także w pewnym sensie rozumiem poziom frustracji :) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Zyzol napisał:

Jak widać oni mają Ciebie nawet głębiej, także w pewnym sensie rozumiem poziom frustracji :) 

 

 

Bardziej niezrozumienia debilizmu. :czerwona:

Ostatni raz ludzie po prostu wjechali samochodem  - bo po staniu 1.5 na blokadzie drogowej osra.... polucjanta i pojechali dalej.

Ile można stać i patrzeć jak co 10 min przebiega jedna osoba.

 

Nie gonił ich ..... :wacko:

Share this post


Link to post
Share on other sites

BartD widzę że podobnie myślimy.

Trójmiejski park krajobrazowy, ze świetnymi trasami do biegania i ogólnie pojętej rekreacji a oni wybierają główne arterie komunikacyjne.

Wolą po betonie/asfalcie niż po lesie? Nie rozumiem tego.

Skoro transporty gabarytów robią w nocy, by nie utrudniać ruchu, może rozwiązaniem są biegi nocne - ja wtedy śpię, niech biegają :yahoo:

 

Widzę rozwiązanie - mamy dużo ścieżek rowerowych w GD, zamienić je na czas imprez biegowych w trasy. Myślę, że rowerzyści nie mieliby nic przeciwko.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, dako napisał:

BartD widzę że podobnie myślimy.

Trójmiejski park krajobrazowy, ze świetnymi trasami do biegania i ogólnie pojętej rekreacji a oni wybierają główne arterie komunikacyjne.

Wolą po betonie/asfalcie niż po lesie? Nie rozumiem tego.

Skoro transporty gabarytów robią w nocy, by nie utrudniać ruchu, może rozwiązaniem są biegi nocne - ja wtedy śpię, niech biegają :yahoo:

 

Widzę rozwiązanie - mamy dużo ścieżek rowerowych w GD, zamienić je na czas imprez biegowych w trasy. Myślę, że rowerzyści nie mieliby nic przeciwko.

 

Na wiosnę była jakaś taka inicjatywa - biegli po ścieżce nad morzem od Sopotu [?] do Zaspy - tylko zapomnieli o jednym, że rowerzyści są na tyle głupi że jechali chodnikiem [tą częścią dla pieszych]. z kilkoma się prawie pobiłem jak mi wjechali w dziecko idące z przodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, BartD napisał:

A nie po drodze biegają.

Zgadzam się z przedmówcą, bieganie po asfalcie źle wpływa na stawy ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra amortyzacja buta rozwiązuje problem :D

Ja tam nie mam nic przeciw temu by pobiegać 1-2 razy do roku, czy przejechać się rowerem po drogach, po których zazwyczaj poruszam się autem. Raz utknąłem na kilkanaście minut jak jechał jakiś wyścig kolarski. Akurat nie wiozłem chorej babci, nie jechałem z żoną do porodu, nie spieszyłem się z rannym dzieckiem na SOR. Ot zwykły powrót z wypadu do miasta z rodziną. Jestem kierowcą, rowerzystą, pieszym, czasem biegaczem. Teraz też stoję w korkach bo budują ważną trasę kolejową i jeszcze kawałek trzeciej obwodnicy (zwykłych remontów dróg nie licząc). Może wszystko nie do końca jest przemyślane i zsynchronizowane jak bym chciał, ale za jakiś czas roboty się skończą i będzie lepiej :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, dako napisał:

Wolą po betonie/asfalcie niż po lesie? Nie rozumiem tego.

 

Już wyjaśniam.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Zwyczajnie sponsorzy biegów lub podobnych imprez wymagają aby byli widziani. Jak wiadomo w mieście będą najbardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

.@.up. To miałoby sens. Dlatego Harpagan jest po lesie ;) (ale odpłatny).

 

Natomiast rozróżniłbym czekanie  w aucie 15 minut , które niczym się nie różni od zwykłego zatoru drogowego od zamknięcia pół miasta na praktycznie cały dzień - ale to trzeba mieć oczy by zauważyć różnicę.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, vince_snd napisał:

 

Już wyjaśniam.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Zwyczajnie sponsorzy biegów lub podobnych imprez wymagają aby byli widziani. Jak wiadomo w mieście będą najbardziej.

Nie o to chodzi. Poza startem, metą wielu reklam nie ma. Główny powód to jest taki, że trasy szutrowe nie dostają atestu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i wtedy dla niektórych (tych lepszych) nie ma sensu taki bieg.

Po drugie jest wolniejszy i wtedy dla jeszcze większej grupy nie ma sensu. Po trzecie jest trudniejszy co zniechęca jeszcze większą grupę biegaczy.

Edited by RoadRunner

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Blixten napisał:

Zgadzam się z przedmówcą, bieganie po asfalcie źle wpływa na stawy ;) 

Ale biegającego czy asfalta? :biglol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, dako napisał:

które niczym się nie różni od zwykłego zatoru drogowego od zamknięcia pół miasta na praktycznie cały dzień - ale to trzeba mieć oczy by zauważyć różnicę.

Kraków to nie Kozia Wólka, by jeden bieg paraliżował miasto - szczególnie w weekend, kiedy ruch jest sporo mniejszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie nazwałbym Trójmiasta  "Kozią Wólką"  i powierzchnia, i liczba mieszkańców większa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co dopiero sie w Monako musi dziac kiedy miasto jest sparalizowane przez 3-4 dni bo banda milionerow w obcislych gatkach chce sie poscigac po ulicy bolidami. Nie sadze zeby placili podatek drogowy. Czy takie zamkniecie miasta wam juz nie przeszkadza bo to sport motorowy i lubicie halas i spaliny? Albo taki np. Rajd Barborka. Nie jestem z Wawy ale Google Maps sugeruja, ze Karowa to w centrum bardziej jest. Przeciez moga sie scigac na placu za Tesco.

A argument, ze ktos nie moze korzystac z drogi bo sie na nia nie zrzuca jest absurdalny i swiadczy o braku elementarnej wiedzy ekonomicznej. Oplata drogowa (i kazda inna oplata ktora jest czescia ceny paliwa) jest w czesci przerzucana na konsumenta - jest wliczana do kazdego bochenka chleba, butelki piwa, etc. Troche pokory panowie. Dajcie zyc innym bo to troche przerazajace jest co mowicie. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, dako napisał:

Nie nazwałbym Trójmiasta  "Kozią Wólką"  i powierzchnia, i liczba mieszkańców większa ;)

Nie to było moją intencją, odniosłem się do narzekania @Tichy na blokady dróg w mieście Krakowie, gdzie i sam stałem oglądając kolarzy. Jak to wygląda w 3City nie wiem (ale szerokości i ilości dróg mogę tylko pozazdrościć).

Share this post


Link to post
Share on other sites

ok, ok, myślałem, że jak mnie cytujesz... ;)

 

Najlepiej to się przyczepić do imprez z tradycjami (gdzie wiadomo kiedy i gdzie), po drogach jeżdżą auta i larum jak ..jeżdżą auta. Ot ciekawostka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...