Jump to content
GregorBa

cham na drodze

Recommended Posts

7 godzin temu, Jaca68 napisał:

Z drugiej strony, jeśli dobrze pamiętam, wolno zaparkować na chodniku jeśli zostawimy pieszym 1,5 metra. A tam szeroko było ;)

Wolno, ale przy krawędzi jezdni.... a tam kwietniki były ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Jaca68 napisał:

Z drugiej strony, jeśli dobrze pamiętam, wolno zaparkować na chodniku jeśli zostawimy pieszym 1,5 metra. A tam szeroko było ;)

 

Nie wolno jeździć po chodniku. ;)

Nie wolno jeździć po przejściu dla pieszych. ;)

Nie wolno przepychać pieszych samochodem. ;)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, rombu napisał:

Z drugiej strony, jeśli dobrze pamiętam, wolno zaparkować na chodniku jeśli zostawimy pieszym 1,5 metra. A tam szeroko było ;)

 

3 godziny temu, aflinta napisał:

Wolno, ale przy krawędzi jezdni

 

22 minuty temu, rombu napisał:

Nie wolno jeździć po chodniku. ;)

Tak abstrahując od podanej sytuacji, wie ktoś jak to konkretnie wygląda w przepisach? Bo ja nie widzę fizycznej możliwości zaparkowania na chodniku bez jechania po chodniku (krótko bo krótko, ale jednak zawsze trzeba po nim przejechać, żeby zaparkować).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawo o ruchu drogowym:

Art. 47. 1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:

1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;

2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;

3) pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni.

2. Dopuszcza się, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 pkt 2, zatrzymanie lub postój na chodniku przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru, roweru lub wózka rowerowego. Inny pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
24 minuty temu, bast napisał:

Bo ja nie widzę fizycznej możliwości zaparkowania na chodniku bez jechania po chodniku (krótko bo krótko, ale jednak zawsze trzeba po nim przejechać, żeby zaparkować).

 

Wjeżdżasz na miejsce postojowe obejmujące chodnik i wyjeżdżasz z niego. De facto strefa ruchu pojazdu parkowanego ogranicza się do powierzchni miejsca postojowego. Jak ktoś jedzie sobie 50 czy 100 m chodnikiem to już nie jest parkowanie.

 

24 minuty temu, bast napisał:

Nie wolno jeździć po chodniku. ;)

 

Ustawodawca nie mówi, gdzie ruch pojazdów nie może się odbywać lecz wskazuje gdzie może (jezdnia etc.). To jest określone gdzieś w przepisach ogólnych.

 

10 godzin temu, Jaca68 napisał:

Z drugiej strony, jeśli dobrze pamiętam, wolno zaparkować na chodniku jeśli zostawimy pieszym 1,5 metra. A tam szeroko było ;)

 

W miejscu nagrania jest strefa, więc parkowanie tylko w wyznaczonych miejscach.

Edited by subleo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka sytuacja z dzisiejszego dnia , ograniczenie do 60 ja jadę 70 widzę że autobus wjeżdża na mój pas to robię mu miejsce i zjeżdżam na prawy skrajny a tu zdziwienie bo kierowca autobusu ponownie zmienia pas na prawy skrajny i się zastanawiam co by było jak bym nie wyhamował na czas ?

https://drive.google.com/open?id=1-5b4MWxYran3Z3CrHuAmwsmbLyHY-11_

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, ipsx82 napisał:

Taka sytuacja z dzisiejszego dnia , ograniczenie do 60 ja jadę 70 widzę że autobus wjeżdża na mój pas to robię mu miejsce i zjeżdżam na prawy skrajny a tu zdziwienie bo kierowca autobusu ponownie zmienia pas na prawy skrajny i się zastanawiam co by było jak bym nie wyhamował na czas ?

https://drive.google.com/open?id=1-5b4MWxYran3Z3CrHuAmwsmbLyHY-11_

Autobusy tak mają, że zazwyczaj jadą prawą stroną :) W Krakowie jest kilka miejsc gdzie autobus musi wykonać podobny manewr, po prostu noga z gazu i tyle. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszędzie tak jest, jak inaczej zmienić pas z lewego skrajnego na prawy skrajny? ;) W Gdańsku przy wyjeździe z Dworca Gł. PKP żeby się dostać na pas do zawracania (jedyna opcja skrętu w lewo), trzeba przeciąć 3 pasy ... w poprzek ;) taksówkarze permanentnie tam wymuszają pierwszeństwo, ale inaczej nie da się wyjechać ... takich miejsc jest bardzo dużo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Autobusy tak mają, że zazwyczaj jadą prawą stroną  W Krakowie jest kilka miejsc gdzie autobus musi wykonać podobny manewr, po prostu noga z gazu i tyle. 

Jeśli brak miejsca, to dozwolony jest taki skręt.
Moja koleżanka wjechała w przyczepę tira, który skręcal z lewego pasa w prawo - zdziwiona bo dostała mandat. I jeszcze maska do wyklepania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja przeżyłem wczoraj chwilę grozy. Szkoda, że nie mam kamerki.

 

Jedziemy sobie z Żoną rowerami i na skrzyżowaniu w mieście chcemy skręcić w lewo. Za nami zebrało się kilka aut. No więc, zgodnie ze sztuką, lusterko, oglądnięcie się, kierunkowskaz (czyli łapa) w lewo, zjazd do środka, i w momencie gdy już wjeżdżałem na skrzyżowanie, NA PASIE W PRZECIWNĄ STRONĘ obok nas śmignął do przodu Ford, bodajże, czerwony, z rowerem na dachu. Czyli: 1 - omijanie pojazdu skręcającego w lewo z lewej strony, 2 - przejechanie linii ciągłej podwójnej, 3 - wyprzedzanie na skrzyżowaniu i w bezpośredniej bliskości przed nim. Wygląda na to, że ów Ford wyprzedził także samochody za nami, bo nie widziałem takiego koloru z tyłu. Czegoś takiego nie widziałem jeszcze w życiu, a jeżdżę po polskich drogach już kilkadziesiąt lat.

 

Co ciekawe, osoba ta chwali się rowerem na dachu, więc chyba powinna mieć trochę wyobraźni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co ciekawe, osoba ta chwali się rowerem na dachu, więc chyba powinna mieć trochę wyobraźni.


Jak widać nie ważne czym się jeździ, każda kierownica w ręku daje malpiego rozumu. Na rowerze ten gość zapewne też by nie jechał prawidłowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.08.2019 o 22:45, Aga napisał:

Wszędzie tak jest, jak inaczej zmienić pas z lewego skrajnego na prawy skrajny? ;) W Gdańsku przy wyjeździe z Dworca Gł. PKP żeby się dostać na pas do zawracania (jedyna opcja skrętu w lewo), trzeba przeciąć 3 pasy ... w poprzek ;) taksówkarze permanentnie tam wymuszają pierwszeństwo, ale inaczej nie da się wyjechać ... takich miejsc jest bardzo dużo.

Ok , zgadzam się z tym co napisałaś , ale ten z filmiku autobus zamiast skręcić bezzwłocznie  z skrajnego lewego na skrajny prawy stawiając autobus w poprzek , bo mógł tak zrobić, bo nikt mu tego nie utrudniał i on by nie utrudnił nikomu robiąc taki zdecydowany skręt. Dlaczego tak nie zrobił pomimo że  byłem jeszcze daleko do niego a pozostali byli daleko za mną (było mokro co zresztą słychać podczas hamowania awaryjnego) i dał mi żmudną nadzieje, że będzie jechać środkowym dalej prosto.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, ipsx82 napisał:

ten z filmiku autobus zamiast skręcić bezzwłocznie  z skrajnego lewego na skrajny prawy stawiając autobus w poprzek , bo mógł tak zrobić, bo nikt mu tego nie utrudniał i on by nie utrudnił nikomu robiąc taki zdecydowany skręt. Dlaczego tak nie zrobił pomimo że  byłem jeszcze daleko do niego a pozostali byli daleko za mną (było mokro co zresztą słychać podczas hamowania awaryjnego) i dał mi żmudną nadzieje, że będzie jechać środkowym dalej prosto.

W mojej ocenie kierujący autobusem nie popełnił wykroczenia. Odpowiednio wcześnie sygnalizował zamiar zmiany pasa ruchu (lub zmianę kierunku jazdy), co jest wystarczającym sygnałem dla jadących z tyłu, żeby nie podejmowali żadnych manewrów, mogących zagrozić bezpieczeństwu innych. Tu uwaga dla Ciebie - w tym momencie powinieneś odpuścić sobie chęć wyprzedzania (zwłaszcza wyprzedzania z prawej, pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu w prawo). Wszelkie manewry na drodze powinno się wykonywać w obrębie jednego pasa ruchu, chyba że gabaryty pojazdu uniemożliwiają taki manewr. Tu mamy do czynienia z autobusem i to przegubowym, wiozącym ludzi (nie tuczniki na rzeź), w związku z czym gwałtowny manewr "zdecydowany skręt" nie wchodzi w rachubę, bo w najlepszym razie pasażerowie nabawili by się siniaków, podczas takiego manewru. Odnośnie Twojej złudnej nadziei, że dalej już pojedzie prosto, to racz zauważyć, że kierujący nie zaprzestał sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu, zatem brak jest podstaw do wnioskowania, że nie zechce zjechać na prawo . Na wyciągnięcie właściwych wniosków miałeś 4 sekundy, a to wystarczająco dużo czasu by zamiast pchać się z jego prawej (niedozwolone wyprzedzanie), pozostać na środkowym pasie, który on zamierzał opuścić (8 sekunda filmiku) i bez żadnych problemów kontynuować dalszą jazdę. Mogłeś także (i wedle wszelkich prawideł - powinieneś) podejmując manewr wyprzedzania, zmienić odpowiednio wcześnie pas ruchu na lewy. 

Edited by hak64
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno odmówić racji argumentom przedstawionym przez kolegę @hak64, a oglądając wyczyny oraz w szczególności słuchając komentarz kolegi @ipsx82, nie mam złudzeń, że w tej sytuacji bohaterem naszego wątku jednak nie jest kierowca autobusu

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, hak64 napisał:

zmienić odpowiednio wcześnie pas ruchu na lewy. 

Nie mogłem bo jest linia ciągła 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, ipsx82 napisał:

Nie mogłem bo jest linia ciągła 

W 10 tej sekundzie już mogłeś. Mogłeś też powstrzymać się od zmiany pasa ruchu - robił to autobus zwalniając środkowy pas, co umożliwiło by ci dalszą jazdę tym pasem, bez konieczności podejmowania ryzykownych manewrów.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, hak64 napisał:

W 10 tej sekundzie już mogłeś. Mogłeś też powstrzymać się od zmiany pasa ruchu - robił to autobus zwalniając środkowy pas, co umożliwiło by ci dalszą jazdę tym pasem, bez konieczności podejmowania ryzykownych manewrów.. 

Gdybym wiedział że będzie zjeżdżać autobus na skrajny prawy to bym pasa nie zmieniał , a że lewy wyłączony z ruchu jest to postanowiłem prawym go ominąć a tu niespodzianka on dalej zmienia pas i nadal przede mną jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, ipsx82 napisał:

Gdybym wiedział że będzie zjeżdżać autobus na skrajny prawy to bym pasa nie zmieniał , a że lewy wyłączony z ruchu jest to postanowiłem prawym go ominąć a tu niespodzianka on dalej zmienia pas i nadal przede mną jest.

Już napisałem. Kierujący autobusem nie zaprzestał sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu na prawy, więc trzeba było się powstrzymać... omijanie to manewr polegający na przejeżdżaniu obok przeszkody lub unieruchomionego pojazdu, Ty postanowiłeś złamać kilka przepisów i podjąłeś ryzykowny i niedozwolony manewr wyprzedzania z prawej, pojazdu sygnalizującego i wykonującego manewr zmiany pasa ruchu na prawy. Dodam, że samo sygnalizowanie zamiaru jest wystarczającą przesłanką do powstrzymania się od wyprzedzania, lub zaprzestania już podjętego manewru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, hak64 napisał:

 Dodam, że samo sygnalizowanie zamiaru jest wystarczającą przesłanką do powstrzymania się od wyprzedzania, lub zaprzestania już podjętego manewru.

Faktem jest, że chyba każdy ciągnął się kiedyś za kimś komu "zapomniało się" wyłączyć kierunkowskaz i po pewnym czasie ignorował ten fakt. Ale wtedy podwójna ostrożność. Z innej beczki - czy jak ktoś snuje się kilka kilometrów z włączonym lewym kierunkowskazem to po jakimś czasie zgodnie z prawem można to zignorować czy zostaje liczenie do dziesięciu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, przymar napisał:

czy jak ktoś snuje się kilka kilometrów z włączonym lewym kierunkowskazem to po jakimś czasie zgodnie z prawem można to zignorować czy zostaje liczenie do dziesięciu?

Jeśli ktoś- jak powiadasz ciągnie się kilometrami, to istotnie można podejrzewać, że zapomniał wyłączyć kierunkowskaz, ale tego nie da się zignorować zgodnie z prawem. Prawo zabrania wyprzedzania pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu (lub zmiany pasa ruchu) w prawo, z prawej strony i w lewo, z lewej strony. Prawo wskazuje także na obowiązek wyłączenia kierunkowskazu niezwłocznie po zakończeniu manewru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, hak64 napisał:

wystarczająco dużo czasu by zamiast pchać się z jego prawej (niedozwolone wyprzedzanie)

Od kiedy nie można wyprzedzać z prawej strony na jezdniach z wyznaczonymi pasami ruchu ?

 

Następnie :

Art. 22. ust. 4 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym wskazuje, że kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

 

Więc nie tylko ipsx82 jest winien zaistniałej sytuacji.

ipsx82 zachował się, jakby to powiedział p.Dworak : "nie po partnersku".

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, ipsx82 napisał:

Gdybym wiedział że będzie zjeżdżać autobus

Z takich „gdyby” tworzą się wypadki. Życie. Nie wykluczam, że w zaistniałej sytuacji zachowałbym się podobnie (poza mięchem i klaksonem;)), ale oglądając filmik: aż prosi się o odjęcie gazu, zwolnienie i danie więcej czasu na rozwój sytuacji, bo widać jak na dłoni, że „coś się dzieje”. A takie rzeczy trzeba przewidywać.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, rombu napisał:

Od kiedy nie można wyprzedzać z prawej strony na jezdniach z wyznaczonymi pasami ruchu ?

 

Następnie :

Art. 22. ust. 4 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym wskazuje, że kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

 

Więc nie tylko ipsx82 jest winien zaistniałej sytuacji.

ipsx82 zachował się, jakby to powiedział p.Dworak : "nie po partnersku".

 

Zachowałem się jak szczeniak w tej konkretnej sytuacji bo mnie ta sytuacja zaskoczyła mocno. Najważniejsze że nikomu nie stała się krzywda i nauczka na przyszłość jest oraz pełne zaufanie do samochodu, który nie zawiódł i nie zniosło mnie na pobocze jak to nieraz się widzi po daniu hebli na maksa na śliskiej nawierzchni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, rombu napisał:

Od kiedy nie można wyprzedzać z prawej strony na jezdniach z wyznaczonymi pasami ruchu ?

Kolego, ja nie napisałem, ze na tej drodze nie wolno wyprzedzać z prawej, odnoszę się tylko do faktu że zabrania się wyprzedzania z prawe pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu w prawo. Nie bawi nie prostowanie czyichś zakręconych myśli...

 

4 godziny temu, rombu napisał:

Następnie :

Art. 22. ust. 4 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym wskazuje,

Wiem co wskazuje i proponuję jeszcze raz obejrzeć filmik, bo w mojej ocenie zarówno nagrywający, jak i nagrywany wykonują swoje manewry jednocześnie (zmieniają pasy ruchu w tym samym momencie), tyle że kierujący autobusem zmienia dwa pasy, a nagrywający jeden. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, hak64 napisał:
6 godzin temu, rombu napisał:

Od kiedy nie można wyprzedzać z prawej strony na jezdniach z wyznaczonymi pasami ruchu ?

Kolego, ja nie napisałem, ze na tej drodze nie wolno wyprzedzać z prawej, odnoszę się tylko do faktu że zabrania się wyprzedzania z prawe pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu w prawo. Nie bawi nie prostowanie czyichś zakręconych myśli...

 

Niestety dla ciebie, umiem czytać ze zrozumieniem.

To może zacytuję całe napisane przez Ciebie zdanie :

20 godzin temu, hak64 napisał:

Na wyciągnięcie właściwych wniosków miałeś 4 sekundy, a to wystarczająco dużo czasu by zamiast pchać się z jego prawej (niedozwolone wyprzedzanie), pozostać na środkowym pasie, który on zamierzał opuścić (8 sekunda filmiku) i bez żadnych problemów kontynuować dalszą jazdę.

To chyba jednak odnosi się do konkretnej sytuacji z filmu, w konkretnym miejscu.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...