Jump to content
GregorBa

cham na drodze

Recommended Posts

13 minut temu, hak64 napisał:

Każde większe zdarzenie o charakterze katastrofy, kataklizmu powoduje przeciążenie sieci. Jeśli zatem np. taką Kalifornię nawiedzi trzęsienie ziemi, to pojazdy autonomiczne będą równie przydatne, jak te stojące na półkach sklepu z zabawkami.

Coś co wymaga do działania ciągłego dostępu do sieci trudno nazwać autonomicznym :)

13 minut temu, hak64 napisał:

Po drugie jeszcze nikt nie wymyślił systemu całkowicie bezpiecznego przed nieautoryzowanym wejściem (hakerzy). 

A jednak ludzkość funkcjonuje :) Zawsze jest tak, że jeden zabezpieczy a drugi złamie i nie prędko ta historia się zakończy. Do wielu aut już teraz można się zdalnie dostać i wpłynąć na ich działanie, nie muszą to być samochody autonomiczne.

16 minut temu, hak64 napisał:

 Możliwy jest zatem atak terrorystyczny polegający na przejęciu kontroli nad ruchem i celowe doprowadzenie do katastrofy.

Już teraz można tego próbować przejmując np. kontrolę nad sygnalizacją świetlną :) Samochody Google (Waymo) nie korzystają z internetu podczas jazdy i czynią to sporadycznie - właśnie ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa. Tesla (choć nie jest to samochód całkowicie autonomiczny) twierdzi, że ma osobne komputery odpowiedzialne za różne aspekty samochodu czyniąc tym samym potencjalny atak znacznie trudniejszym. 

20 minut temu, hak64 napisał:

Po trzecie nic nie jest doskonałe i na etapie projektowania nie jest możliwe uwzględnienie wszystkich możliwych sytuacji na drodze (niektórych nie da się przewidzieć). I tak mamy np. Teslę (nie tylko) hamującą awaryjnie po wykryciu przeszkody w postaci niesionej wiatrem foliowej torby...  

Tesla hamowała przed reklamówką.... a ludzie robią to czasem bez powodu lub z czystej złośliwości - ciekawe co trafia się częściej? Te systemy nie są na etapie projektowania tylko zaawansowanych testów, właśnie ze względu na to, że życie pisze swoje własne scenariusze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Aga napisał:

Obwodnica 3miasta ... i 1,3 promila :facepalm: wczoraj rano ...

 

 

https://trojmiasto.tv/Wypadek-na-Obwodnicy-na-odcinku-Witomino-Karwin-35006.html

ostatnio jadąc tamtą drogą w głowie przyrównałem ją do niektórych odcinków S8. Wolna amerykanka to mało powiedziane co się tam dzieje :D

ograniczenia ruchu nie istnieją

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, markos007 napisał:

ostatnio jadąc tamtą drogą w głowie przyrównałem ją do niektórych odcinków S8. Wolna amerykanka to mało powiedziane co się tam dzieje :D

ograniczenia ruchu nie istnieją

Niestety prawda... mam to na codzien prawie. Najgorzej jest na jesieni w godzinach szczytu jak popada, albo troche sniegiem sypnie-nie ma w zasadzie dnia bez wypadku. Rozumiem ze jest gesto a ludzie sie piesza, ale tego ze w takich warunkach znajda sie kozacy bez mozgu i znajomosci praw fizyki to juz nie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.07.2019 o 20:04, Tichy napisał:

Nie rozumiem, jak ludzie mogą wyjechać na autostradę i jechać 70-80 km/h, a jest takich przypadków sporo - prawym pasem wprawdzie, ale robią to złośliwie czy co? By chociaż te 110-120 osiągnęli...

To ja wyjaśnię:

Jak jadę moim Subaru w dalszą trasę, to wybieram autostrady czy S-ki ze względu na znacznie płynniejszą jazdę niż drogami alternatywnymi. Jednocześnie, będąc emerytem, staram się o raczej niskie koszty eksploatacji. I jeżeli przy 80 km/h mam spalanie ok. 7 l/100, to przy 120 km/h - 9-10 l/100. Jest to dla mnie duża różnica nie rekompensująca szybsze dotarcie do celu podróży. (A ekologiczny aspekt sprawy jest raczej oczywisty.)

To może wprowadzić zakaz jazdy wolniej niż 100 km/h na autostradach? Albo wprowadzić zakaz wjazdu na autostrady samochodów, których maksymalna prędkość jest co najmniej 200 km/h a maksymalna moc silnika jest większa niż 200 koni?

Rozwiązałoby to problem "ciągnących" się 80-tką aut.

A może posiadacze słabszych/wolniejszych pojazdów też chcą korzystać z udogodnień jakie daje jazda autostradą nie wpędzając się w dodatkowe koszty paliwa?

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Juan Rapru napisał:

I jeżeli przy 80 km/h mam spalanie ok. 7 l/100, to przy 120 km/h - 9-10 l/100. Jest to dla mnie duża różnica nie rekompensująca szybsze dotarcie do celu podróży. (A ekologiczny aspekt sprawy jest raczej oczywisty.)

Czasem warto podpiąć się za ciężarówką (oczywiście z rozsądnym odstępem) tak by jeszcze załapać się na mniejszy opór powietrza, wtedy jedzie się 90km/h i mało spala :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeden z mitów.

Mniejsze opory za tirem są, ale przy odległości, którą trudno uznać za bezpieczną :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obwodnica Trójmiasta jest aktualnie jedną z najniebezpieczniejszych dróg w PL, z uwagi na natężenie ruchu i tylko dwa pasy. Ilość aut automatycznie powoduje, iż odległości między pojazdami są mniejsze niż powinny i to generuje wypadki/stłuczki korki i zatory drogowe. O notorycznie łamanym zakazie wyprzedzania się ciężarówek nie wspominam nawet. Na żadnej innej drodze, nie mam tak zdwojonej uwagi (nagłe zmiany pasa, trzymanie odległości - tutaj niestety zyskiem tych, co skrzętnie taką "lukę" wykorzystują). Zbyt krótkie pasy rozbiegowe na niektórych węzłach (Kowale), przekraczanie dopuszczalnej 100km/h na odcinku "gdyńskim" , zwłaszcza podczas opadów. To obwodnica w pigułce.

Tutaj jedna dygresja - jadę sobie spokojnie, na tempomacie, z rodziną A1, 130km/h. Zbliżam się do ciężarówki, standardowe 90km/h.

W lewym lusterku dwa auta na lewym, gnają grubo ponad 2zł. Odległość spora - spokojnie mógłbym rozpocząć manewr wyprzedzania ale odpuszczam, nawet kosztem wytrącenia prędkości podróżnej - po prostu zbyt sobie cenie życie.

Czasem nie uda się ocenić prędkości auta- a ciężarówki są dwie, chwilę to trwa zanim wrócę na pas. Najgorszy typ kierowcy podjeżdża pod zderzak na lewym i jeszcze gorszy zmienia pas, 5 metrów przed moją maską - gdyby nie te dwa zachowania rodem z afryki, to samo podróżowanie ekspresówkami i autostradami jest bezpieczne i przyjemne.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, grzes124 napisał:

To jeden z mitów.

Mniejsze opory za tirem są, ale przy odległości, którą trudno uznać za bezpieczną :)

W PL nie ma niebezpiecznych odleglosci dla rajdowcow w Passerati :) Ich nie obowiazuja ludzkie limity refleksu. I glupoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Juan Rapru napisał:

A może posiadacze słabszych/wolniejszych pojazdów też chcą korzystać z udogodnień jakie daje jazda autostradą nie wpędzając się w dodatkowe koszty paliwa?

W zasadzie brak jest przeciwwskazań wobec jazdy autostradą z prędkością 80 km/godz poza ...

no właśnie - ciężarówki jeżdżą szybciej. A wyprzedzania przez ciężarówkę ... trwa. Jeżeli natomiast będzie to płynna jazda z prędkością jaką "zadaje" prawy pas, to nie ma z tym żadnego problemu. Takie jest moje zdanie :)

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, dako napisał:

Tutaj jedna dygresja - jadę sobie spokojnie, na tempomacie, z rodziną A1, 130km/h. Zbliżam się do ciężarówki, standardowe 90km/h.

W lewym lusterku dwa auta na lewym, gnają grubo ponad 2zł. Odległość spora - spokojnie mógłbym rozpocząć manewr wyprzedzania ale odpuszczam, nawet kosztem wytrącenia prędkości podróżnej - po prostu zbyt sobie cenie życie.

Jakbyś miał turbo to rach - ciach i po krzyku :) Ale moc podobno już nie jest potrzebna ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Juan Rapru napisał:

Jest to dla mnie duża różnica nie rekompensująca szybsze dotarcie do celu podróży. (A ekologiczny aspekt sprawy jest raczej oczywisty.)

 

Ty chcesz oszczędnie, a ktoś inny chce szybciej. To działa w obie strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, vince_snd napisał:

 

Ty chcesz oszczędnie, a ktoś inny chce szybciej. To działa w obie strony.

 

Jedno i drugie zachowanie jest dozwolone. W takiej sytuacji ważna jest kultura jazdy - jedna strona nie zamula a druga nie pogania. W praktyczne różnie z tym bywa.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, grzes124 napisał:

To jeden z mitów.

Mniejsze opory za tirem są, ale przy odległości, którą trudno uznać za bezpieczną :)

10m.... to jeszcze ze dwie służbowe Fabie na luzie wejdą :D

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Juan Rapru napisał:

To ja wyjaśnię:

Jak jadę moim Subaru w dalszą trasę, to wybieram autostrady czy S-ki ze względu na znacznie płynniejszą jazdę niż drogami alternatywnymi. Jednocześnie, będąc emerytem, staram się o raczej niskie koszty eksploatacji. I jeżeli przy 80 km/h mam spalanie ok. 7 l/100, to przy 120 km/h - 9-10 l/100. Jest to dla mnie duża różnica nie rekompensująca szybsze dotarcie do celu podróży. (A ekologiczny aspekt sprawy jest raczej oczywisty.)

To może wprowadzić zakaz jazdy wolniej niż 100 km/h na autostradach? Albo wprowadzić zakaz wjazdu na autostrady samochodów, których maksymalna prędkość jest co najmniej 200 km/h a maksymalna moc silnika jest większa niż 200 koni?

Rozwiązałoby to problem "ciągnących" się 80-tką aut.

A może posiadacze słabszych/wolniejszych pojazdów też chcą korzystać z udogodnień jakie daje jazda autostradą nie wpędzając się w dodatkowe koszty paliwa?

Na nic się zda Twoje wyjaśnianie....jak ktoś pisze, że nie rozumie osób jadących zgodnie z przepisami.

Jeżdżąc po polskich pseudo autostradach, odnoszę wrażenie,  że kierowca stosujący się do obowiązującego tutaj prawa jest postrzegany jak villager przez światowych i światłych ludzi ze stolycy i to wszystko wśród poruszającej się kolekcji dzieł sztuki 

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Xawery1939 napisał:

Jeżdżąc po polskich pseudo autostradach

Te polskie autostrady jako obiekty inżynieryjne takie złe nie są. Problemem jest to jak pozwala się (przymykając oko) na nich jeździć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, aflinta napisał:

Te polskie autostrady jako obiekty inżynieryjne takie złe nie są. Problemem jest to jak pozwala się (przymykając oko) na nich jeździć. 

Jako obiekty liniowe...A1 i A2 mają zbyt małą przepustowość jak na obecne potrzeby....bramki i sposób poboru opłat to jakieś nieporozumienie ....a nierówności podłużne na niektórych odcinkach jak A1 Włocławek - Ciechocinek przemilczmy

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, aflinta napisał:

Czasem warto podpiąć się za ciężarówką (oczywiście z rozsądnym odstępem) tak by jeszcze załapać się na mniejszy opór powietrza, wtedy jedzie się 90km/h i mało spala :)

Strugi powietrza tak opływają naczepy ciężarówek, że wywołują spore turbulencje za naczepą i musiałbyś jechać praktycznie zderzak w zderzak aby drafting przyniósł wymierne korzyści.  Oczywiście na drogach publicznych slipstreaming też ma rzeszę zagorzałych zwolenników .....jak osoby na rowerach bijące rekordy Stravy czy kierowcy ciężarówek jadący w kolumnie. 

Jeśli to nie byłby zawody ....to czy po kwadransie takiej jazdy nie miałbyś dość? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Xawery1939 napisał:

Jako obiekty liniowe...A1 i A2 mają zbyt małą przepustowość jak na obecne potrzeby....bramki i sposób poboru opłat to jakieś nieporozumienie ....a nierówności podłużne na niektórych odcinkach jak A1 Włocławek - Ciechocinek przemilczmy

Polecam wycieczkę do Włoch :) Tam tylko pobór opłat jest nieco lepiej rozwiązany niż na niektórych naszych odcinkach.

 

5 minut temu, Xawery1939 napisał:

Jeśli to nie byłby zawody ....to czy po kwadransie takiej jazdy nie miałbyś dość? 

To była bardziej zakamuflowana sugestia by jeździć przynajmniej w tempie ciężarówek, @Dyrekcja przytoczył tu artykuł, że wcale na zderzaku nie trzeba siedzieć. Niemniej spokojna równa jazda 90km/h (masakra) skutkuje dosyć ekonomicznym przemieszczaniem i nawet bez tej ciężarówki w takim aucie jak moje dałoby się zejść poniżej 7l/100km :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, aflinta napisał:

Polecam wycieczkę do Włoch :) Tam tylko pobór opłat jest nieco lepiej rozwiązany niż na niektórych naszych odcinkach.

Mam rozumieć, że Włosi są na drogach bardziej zdyscyplinowani? Zerknij na statystyki ofiar śmiertelnych na drogach w krajach UE .....i zależności zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych  wypadków drogowych od rozwoju infrastruktury drogowej

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Xawery1939 napisał:

Mam rozumieć, że Włosi są na drogach bardziej zdyscyplinowani?

Dyscyplina to złe słowo, ale odniosłem wrażenie, że nie siedzą na zderzaku i ogólnie jedzie się mniej nerwowo niż w Polsce... choć też bardziej nieprzewidywalnie (nie używają kierunkowskazów na rondach, stop i ustąpienie pierwszeństwa to tylko punkty orientacyjne i ewentualne sugestie jak jechać). 

 

Godzinę temu, Xawery1939 napisał:

 .....i zależności zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych  wypadków drogowych od rozwoju infrastruktury drogowej

Jakby nie patrzeć jest coraz lepiej, ale pół wieku opóźnień nie da się łatwo nadrobić, a o edukacji jak z tej infrastruktury korzystać to osobny temat. Choć z drugiej strony po wyjeździe za granicę jakoś ta wiedza dziwnie pojawia się w głowach naszych kierowców. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, aflinta napisał:

To była bardziej zakamuflowana sugestia by jeździć przynajmniej w tempie ciężarówek, @Dyrekcja przytoczył tu artykuł, że wcale na zderzaku nie trzeba siedzieć. Niemniej spokojna równa jazda 90km/h (masakra) skutkuje dosyć ekonomicznym przemieszczaniem i nawet bez tej ciężarówki w takim aucie jak moje dałoby się zejść poniżej 7l/100km :)

Okay ....niestety często po autostradach przemieszczam się z rowerami na samochodzie i stąd jestem zmuszony jechać wolniej niż 90 - szczególnie przy wietrze powyżej 3Bf. 

Edited by Xawery1939

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Xawery1939 napisał:

Zerknij na statystyki ofiar śmiertelnych na drogach w krajach UE

W/g najnowszych danych ( 2018 ) w Polsce na milion mieszkańców ( przyjęte 38,5 miliona , czyli faktycznych emigrantów nie odjęto ) przypadają 74 ofiary śmiertelne ( w porównaniu do 2017 + 1,1%). We Włoszech 55 ( -2%).

road fatalities 2018.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli widać, że byłe demoludy na drogach się nie odnajdują... 

 

Co ciekawe - wystarczy przekroczyć granice i nagle rejestracje PL są często i gęsto najbardziej przepisowo jadącymi uczestnikami ruchu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...