Jump to content
GregorBa

cham na drodze

Recommended Posts

10 godzin temu, jkarp napisał:

Dziś debil na rowerze jechał sobie po wydzielonym torowisku tramwajowym wzdłuż Pawiej.

 

Ja też Cię serdecznie pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, skwaro napisał:

wszyscy grzecznie czekają, a dwóch sprytków jedzie do samego końca  i na ciągłej się wpycha na pas blokując jednocześnie ruch na wprost, mimo że wczesniej mieli kilka luk żeby przeskoczyć na pas do zjazdu, no ale kto by czekał.

uwielbiam takie sytuację, kiedy ktoś wjeżdża przed maskę na żyletki mają za mną 25 metrów odstępu, przecież gdyby wjechał za mną korona z głowy spadnie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

skwaro, codziennie to widzę. To co opisałeś, to jest codzienna jazda po Warszawie. Staram się ignorować, ale nie zawsze mi to wychodzi. Gdzie te czasy, gdzie kierowcy pomagali sobie, a nie po chamsku wymuszali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rowerzyści to już w ogóle osobny temat. Z mojego punktu widzenia, jako pełnoprawni uczestnicy ruchu drogowego powinni podlegać regulacji w postaci OBOWIĄZKOWEGO OC dla pojazdów.

I to takiego  by im rajtuzy spadły. Chcesz jeździć po drogach publicznych  - wykup sobie OC. Bez złośliwości z mojej strony.

Sam lubię czasem "popedałować' po lesie, zwłaszcza w Borach Tucholskich.

Skończy się natomiast pajacowanie po drogach.

 

p.s. w tym wypadku OC przypisane do numeru PESEL, bo przecież można mieć "kilka" jednośladów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, dako napisał:

p.s. w tym wypadku OC przypisane do numeru PESEL, bo przecież można mieć "kilka" jednośladów.

Z OC do aut powinno być tak samo - kilkoma na raz nie jeżdżę, choć mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Racja, ale w tym kraju nie przejdzie :)

Z rowerami łatwiej wdrożyć - nie trzeba prowadzić rejestru rowerów.

Edited by dako

Share this post


Link to post
Share on other sites

OC to powinien być obowiązek. A z innej beczki ! Dlaczego, mając chyba ze dwanaście lat, musiałem zrobić kartę rowerową ? Znajomość przepisów, egzamin z jazdy na rowerze ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
42 minuty temu, skwaro napisał:

Ja mógłbym codziennie wrzucać tutaj całą listę chamskich zachowań. Przykład z dziś rano z drogi do pracy:

 

 

Wczoraj w Krakowie dokładnie to samo - im większe korki tym gorzej. Największą patologią jest wjeżdżanie na skrzyżowanie, mimo że nie ma szans go opuścić, co doprowadza do totalnego paraliżu. 

Zero szans na włączenie się z Bułhaka na Monte Cassino (skrajnie lewy pas), bo jadący od strony Monte-Cassino w kierunku ronda kompletnie blokują wjazd.

Tam jest to notoryczne, blokują autobusy - dziwię się, że Policja nic z tym nie robi.

Dalej na ATW to samo - autobus KM wrąbał się za sygnalizator i zatarasował na moście Dębnickim przejście, co spowodowało, że piesi nie mieli jak przejść, potem przechodzili na czerwonym i samochody na zielonym nie mogły ruszyć.

 

7 minut temu, mz56 napisał:

OC to powinien być obowiązek. A z innej beczki ! Dlaczego, mając chyba ze dwanaście lat, musiałem zrobić kartę rowerową ? Znajomość przepisów, egzamin z jazdy na rowerze ?

 

Inne czasy - ja też miałem egzamin praktyczny i teoretyczny, 

Za jazdę bez światła, albo po chodniku Milicja/Policja spuszczała powietrze z kół, albo szły pisma do szkoły.

Na początku lat 90-tych, dostanie lamp na baterie było dużym wyzwaniem - więc jazda szosówką po zmroku raczej odpadała.

 

 

Edited by xemir

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to chyba bardziej niebezpieczni są ludzie na motorowerach gdzie można jeździć na dowód osobisty, a prędkości tam można już spore rozwijać bo bez blokad leci to ponad 70km/h. Ostatnio bym takiego zdjął z drogi bo jadąc na zielonym świetle przede mną postanowił być taki kulturalny, że zatrzymał się przed przejściem i chciał przepuszczać pieszych którzy mieli czerwone.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, aflinta napisał:

Z OC do aut powinno być tak samo - kilkoma na raz nie jeżdżę, choć mam.

W normalnych krajach tak jest , ale w polszy nie budiet bo firmom ubezpieczeniowym odpadnie połowa wpływów jak Kowalski będzie mieć jedno ubezpieczenie na siebie zamiast 3 na auta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, ipsx82 napisał:

W normalnych krajach tak jest , ale w polszy nie budiet bo firmom ubezpieczeniowym odpadnie połowa wpływów jak Kowalski będzie mieć jedno ubezpieczenie na siebie zamiast 3 na auta.

 

Bez przesady. Ubezpieczenie "na siebie" nie obejmuje szkód komunikacyjnych w pojazdach cięższych niż rower/hulajnoga, czyli od motoroweru lub mocnego e-bike w górę.

Natomiast zdrowe jest, że tablice rejestracyjne masz na siebie, możesz je przekładać pomiędzy dwoma pojazdami (jeden na raz jest użytkowany), a OC płacisz za "droższy" pojazd.

TU źle na tym nie wychodzą, patrząc na rynek ubezpieczeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, ipsx82 napisał:

W normalnych krajach tak jest , ale w polszy nie budiet bo firmom ubezpieczeniowym odpadnie połowa wpływów jak Kowalski będzie mieć jedno ubezpieczenie na siebie zamiast 3 na auta.

Czyli te normalne kraje to tylko UK i Irlandia? Bo z tego co kojarzę w większości krajów EU jest podobnie jak w PL. Zresztą w UK też nie jest tak że masz jedno OC na kilka aut w cenie jednego. Po prostu bierzesz pakiet na kilka aut i masz zniżkę, co wychodzi taniej niż ubezpieczenie jednego. Podobnie jak u nas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, skwaro napisał:

Zresztą w UK też nie jest tak że masz jedno OC na kilka aut w cenie jednego

I jest to zrozumiałe, nie to co u nas że masz np auto typowo sezonowe np kabriolet,  którym nie jeździsz codziennie tylko w sumie może z 3 miesiące w roku i jeśli to auto nie ma 25 lat to musisz płacić za ubezpieczenie na to auto roczne nabijając kasę ubezpieczalni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, skwaro napisał:

Bo z tego co kojarzę w większości krajów EU jest podobnie jak w PL

W Niemczech można mieć tę samą rejestrację dla maks. 2 samochodów. Ale ulgi w ubezpieczeniu minimalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, skwaro napisał:

Ja mógłbym codziennie wrzucać tutaj całą listę chamskich zachowań. Przykład z dziś rano z drogi do pracy:

 

(...)

 

Zapewne oni wszyscy się pomylili i należy im pomóc w zmianie pasa na właściwy ;)

Spoiler

Z taką opinią się spotkałem w tym właśnie wątku z czym się bardzo nie zgadzam.

 

Proponuję przesiąść się na 2 kółka, takie problemy przestają istnieć ;) Pojawiają się inne, ale to nieco inny temat ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, ipsx82 napisał:

I jest to zrozumiałe, nie to co u nas że masz np auto typowo sezonowe np kabriolet,  którym nie jeździsz codziennie tylko w sumie może z 3 miesiące w roku i jeśli to auto nie ma 25 lat to musisz płacić za ubezpieczenie na to auto roczne nabijając kasę ubezpieczalni. 

Mylisz pojęcia, ubezpieczenie czasowe to trochę inny temat.

 

47 minut temu, Dyrekcja napisał:

W Niemczech można mieć tę samą rejestrację dla maks. 2 samochodów. Ale ulgi w ubezpieczeniu minimalne.

Pisałem tylko o ubezpieczeniach.

 

44 minuty temu, Bednarcm napisał:

 

Proponuję przesiąść się na 2 kółka, takie problemy przestają istnieć ;) Pojawiają się inne, ale to nieco inny temat ;)

 

Moto też mam ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ipsx82 napisał:

I jest to zrozumiałe, nie to co u nas że masz np auto typowo sezonowe np kabriolet,  którym nie jeździsz codziennie tylko w sumie może z 3 miesiące w roku i jeśli to auto nie ma 25 lat to musisz płacić za ubezpieczenie na to auto roczne nabijając kasę ubezpieczalni. 

 

 

Pytanie tylko brzmi co się stanie jak się np.: zapali i zniszczy auto obok - kto zapłaci?

Osobiście uważam, że OC powinno być dzielone na takie do jazdy wtedy na dni ew. kwartały czy inne okresy i postojowe [remont auta, sezon zimowy itp.]

 

Tak samo OC + karta rowerowa / motorowerowa / skuterowa jak chcesz jeździć po ulicy.

Jak rower i tylko ścieżki to samo OC.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Jedna uwaga ma marginesie: poza wyjątkami - OC pojazdu działa gdy pojazd jest w ruchu.

Właśnie przerabiam temat w zw.z pożarem, w którym ucierpiało moje TT. Doszło do samozapłonu BMW, stojącego w garażu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Fala napisał:

 Jedna uwaga ma marginesie: poza wyjątkami - OC pojazdu działa gdy pojazd jest w ruchu.

Odpowiedzialność ubezpieczyciela dotyczy zdarzeń spowodowanych ruchem pojazdu, ale także wsiadaniem i wysiadaniem, załadunkiem i rozładunkiem, oraz napraw i czynności serwisowych.

 

28 minut temu, Fala napisał:

Właśnie przerabiam temat w zw.z pożarem, w którym ucierpiało moje TT. Doszło do samozapłonu BMW, stojącego w garażu.

Trudny przypadek. Jeśli BMW miało włączony silnik, lub ogrzewanie postojowe to uzyskanie odszkodowania z OC będzie możliwe. W innym przypadku likwidacja szkody tylko z AC, lub bezpośrednio od właściciela BMW (powództwo cywilne). To ostatnie także trudne do uzyskania, bowiem warunkiem jest działanie umyślne, lub udowodniona rażąca niedbałość.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Pozwolę się nie zgodzić.

 

Dochodzisz na podstawie art. 34 ust 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą podczas i w związku z: 1) wsiadaniem do pojazdu mechanicznego lub wysiadaniem z niego; 2) bezpośrednim załadowywaniem lub rozładowywaniem pojazdu mechanicznego; 3) zatrzymaniem lub postojem pojazdu mechanicznego.

 

@Fala odblokuj proszę  PW

Edited by dako
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, dako napisał:

.

 

@Fala odblokuj proszę  PW

 

pisz na falasuisse@gmail.com albo tel. Piecset1 58cztery 59osiem, pw muszę przejrzeć i powywalać a teraz czasu nie mam& tylko komórka pod ręką

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wysłałem, powodzenia w dochodzeniu swoich roszczeń! :)

Powinno pójść gładko, nawet jeśli  właściciel BMW  będzie miał odmienne zdanie.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ciagu ostatnich kilkunastu dni bylem swiadkiem roznych, mozna powiedziec agresywnych zachowan uczestnikow ruchu drogowego.  W sumie czynnik laczacy wszystkie te zachowania to efekt koncowy - srodkowy palec i uzycie klaksonu.  Zauwazylem ze ludzie nie znajacy sie na przepisach drogowych, sa bardzo wzburzeni gdy to oni lamia prawo, a osoba jadaca poprawnie staje sie obiektem ich agresji kompletnie bez powodu.  Generalnie coraz bardziej dochodze do wniosku ze zyjemy w czasach gdy "licze sie tylko ja", "Ja mam racje", "Ja mam pierwszenstwo", "Ja jade dobrze", "Jestem bardzo dobrym kierowca", "Wiem co robie"... a byc moze tez i "Ja mam drozszy samochod", "Ja mam wiekszy samochod", "Gdzie sie pchasz tym szrotem", lub nawet "Maluchem mnie nie wyprzedzi"... to mysli lub slowa ktore wiekszosc ludzi na drodze ma.  Nie ma tu znaczenia plec, wiek, czy doswiadczenie... jadac na drodze jestesmy wsrod wrogow, konkurencji ktora stara sie dojechac do celu szybciej od nas, celowo sie wpycha, wyprzedza, trabi, lamie przepisy i pokazuje srodkowy palec...

 

Oczywiscie przesadzam ze wszyscy tacy sa, ale czasami sa takie dni gdy doslownie takie wrazenie odnosze... No i co czy ja nigdy srodkowym nie pokiwalem...?  Chamstwo na drodze to troche jak sie jest w Rzymie... Generalnie jest nieprzyjemne ale jak sie wszyscy rozumieja to jest ok... gorzej jest z niezdecydowanymi kierowcami, lub takimi co SMSuja - wtedy taka osoba jest nieobliczalna - zupelnie jak pijak za kierownica...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, dako napisał:

zatrzymaniem lub postojem pojazdu mechanicznego.

Problem w tym, że ubezpieczyciele dość radośnie interpretują zapis 

Art. 2. pkt. 29 i 30)

zatrzymanie pojazdu - unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające nie dłużej niż 1 minutę, oraz każde unieruchomienie pojazdu wynikające z tych warunków lub przepisów,

postój pojazdu - unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę

Opisany przypadek jest raczej parkowaniem, garażowaniem i znając podejście ubezpieczyciela będzie go raczej trudno przekonać do wypłaty roszczenia. Co prawda orzecznictwo sądów jest raczej przychylne, ale są i takie przypadki.

 Sąd Okręgowy w Częstochowie, wytykając, że sąd pierwszej instancji nadmiernie rozszerzył pojęcie „w ruchu", zrównując je z użytymi w art. 34 ust. 2 pkt 3 ustawy ubezpieczeniowej pojęciami „zatrzymanie", „postój" i „garażowanie" i nie zgodził się tezą, że każdy postój to ruch pojazdu.

3 godziny temu, dako napisał:

 

Sorry, Masz rację, opisany przypadek odmiennego wyroku sądu dotyczył właśnie postoje pojazdu w warsztacie naprawczym. Wskutek czego sąd - być może - słusznie zauważył, że odpowiedzialnym za naprawienie szkody jest ubezpieczyciel warsztatu, nie pojazdu.

Edited by hak64

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Eryk napisał:

W ciagu ostatnich kilkunastu dni bylem swiadkiem roznych, mozna powiedziec agresywnych zachowan uczestnikow ruchu drogowego. 

 

Piszesz o sytuacji w USA?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...